Blog > Komentarze do wpisu
O tym jak niewiele brakowało, żeby chorzowski Ruch nie był chorzowski

Słychać to ponure skrzypnięcie? Właśnie otwieram moje domowe archiwum  spraw z czasów hitlerowskich i specjalnie dla czytelników Czadobloga wyciągam zdjęcie tej oto drużyny*:

germania

Na fotce z 1943 roku Germania Königshütte (czyli przedwojenny i powojenny AKS Chorzów). Wklejam ją dziś, bo właśnie mija 65 lat od momentu, kiedy zespół z fotografii zdobył swoje trzecie z kolei mistrzostwo Górnego Śląska. O tym dlaczego w czasie II wojny światowej Ślązacy mogli grać w piłkę, podczas gdy w całej Polsce groziła za to kara śmierci, przeczytacie tu, więc teraz do sprawy nie wracam.

Przypomnę tylko, że AKS/Germania rozgrywał(a) swoje mecze na Górze Wyzwolenia, gdzie stanął jeden z najpiękniejszych przedwojennych stadionów w Polsce, a na pewno pierwszy stadion z prawdziwego zdarzenia otwarty na Górnym Śląsku po polskiej stronie granicy. Z pompą otworzył go w 1927 roku sam prezydent RP Ignacy Mościcki. Po jego bieżni ścigał się z Januszem Kusocińskim legendarny Paavo Nurmi, dyskiem rzucała Halina Konopacka. Dziś możecie sobie w tym miejscu kupić mięso na obiad, kamasze i DVD, bo stoi piękny supermarket, który - ku mojej irytacji - bezczelnie wziął sobie litery ”AKS” do nazwy. Do Stadionu Śląskiego macie stąd na piechotę z 10 minut.

Ale nie o tym, nie o tym... Piszę dziś o Germanii, bo jest ona dla mnie pretekstem do refleksji: niewiele bowiem brakowało, żeby piłkarskie dzieje Chorzowa potoczyły się zupełnie inaczej niż się potoczyły. Ba, niewiele brakowało, a nie byłoby żadnych ”piłkarskich dziejów Chorzowa”! Bo nazwa ”Chorzów”, będąca dziś przecież jednym z symboli śląskiego futbolu, swoją piłkarską sławę zawdzięcza przede wszystkim... administracyjnym decyzjom urzędników i uporowi mieszkańców dziesięciotysięcznej wioski!

”Jak to możliwe?” - zapytacie. Cóż, jeszcze w latach 30. XX wieku Chorzów był tylko wsią powiatu katowickiego, nie mającą żadnych mocarstwowych ambicji. W 1928 roku uchwałą rajców osada została już nawet przyłączona przez prężne, przemysłowe 70-tysięczne miasto Królewska Huta (w XIX wieku znane jako Königshütte), którego dumą był klub piłkarski AKS.

Mieszkańcy malutkiego Chorzowa byli oburzeni, że nikt tego z nimi nie konsultował. Kategorycznie sprzeciwili się decyzji wchłonięcia, bo nie chcieli być jakimś zapyziałym przedmieściem Królewskiej Huty. W efekcie uchwała nie weszła w życie. Po latach wygląda na to, że właśnie bunt mieszkańców Chorzowa Starego z 1928 roku spowodował, że dziś na Cichej śpiewa się o Ruchu chorzowskim, a nie królewsko-huckim. To dobrze, choćby ze względu na rytmiczność przyśpiewek...

Gdyby Królewska Huta wchłonęła Chorzów w 1928 roku nie byłoby zapewne sprawy zmiany jej nazwy sześć lat później, kiedy wszystko zmieniło się o 180 stopni. W 1934 roku Sejm Śląski zdecydował o przyłączeniu chorzowskiej wsi do Królewskiej Huty, ale jednocześnie zmienił nazwę miasta na... Chorzów! To tak jakby Warszawa zmieniła nazwę na Żoliborz... Oficjalnym powodem tej decyzji był fakt, że Chorzów jest starszy niż Królewska Huta o bodaj 542 lata, ale pamiętajmy o ostrych sporach politycznych i narodowościowych tego okresu na Górnym Śląsku (cóż, po prostu nazwa Chorzów była bardziej... polskobrzmiąca).

W tym właśnie momencie AKS przestał być klubem królewsko-huckim, a stał się chorzowskim. A na to, żeby klubem chorzowskim stał się także Ruch, trzeba było czekać jeszcze pięć lat. W 1939 roku Sejm RP gminę Hajduki Wielkie zmienił w chorzowską dzielnicę Batory. Swoją drogą nazwa ”Ruch Królewska Huta” brzmiałaby dziwnie, prawda?

*Germania Königshütte z 1943 roku [od lewej: Pochopin I (Pochopień), Piontek (Piątek), Schatton (Szatoń), Sekulla (Sekuła), Uhlig, Janik, Spodzieja, Wieczorek, Kowollik, Koschny (Koszny), Urbanski]. Piontek był reprezentantem Polski przed wojną, a Janik, Spodzieja i Wieczorek - po. Teodor Wieczorek to jedyny żyjący członek tej drużyny. Dziś ma 85 lat. Z szacunkiem traktują go nie tylko w Chorzowie, ale także Zabrzu i Sosnowcu. Dlaczego? To już zupełnie inna historia.

poniedziałek, 18 lutego 2008, pavelczado

Polecane wpisy

  • Walcz do końca. Zaniosą cię na rękach do domu

    Często powtarza się, że w piłce nożnej trzeba walczyć do końca. Na tyle często, że nie robi to już większego wrażenia. Ale ciągle warto przypominać historie nie

  • Bransoleta od króla

    W weekend była Noc Muzeów, z tej okazji miałem publiczne wystąpienie. Zainteresowanym opowiadałem o losach polskich sportowców, którzy zginęli w trakcie II wojn

  • W wannie, rok 1969. Niezwykła pamiątka

    Uwielbiam futbol i historię a najbardziej styk tych dwóch światów. Dzięki pracy mam szczęście być czasem tego styku tak blisko jak się da. Niedawno wdowa po pew

Komentarze
Gość: kleyu, 213.172.178.*
2008/02/19 14:48:04
Panie Pawle. Fajny tekst, ale dla kogoś, kto nie zna dziejów Chorzowa brakuje zaakcentowania jednej bardzo ważnej dla zrozumienia tekstu informacji - Ruch jest z Wielkich Hajduk. Wszystkie przedwojenne tytułu mistrzowskie zdobył jako Ruch Wielkie Hajduki.

Dla nas (mieszkańców regionu) to jasne jak słońce, ale przecież nie każdy jest od nas ;)
-
Gość: WyRak, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/02/19 14:58:58
Najważniejszym przypomiotnikiem dla określenia Ruchu wg mnie nie jest 'chorzowski', ale 'śląski'. Dzięki temu że Ruch z powodzeniem kontynuuje przedwojenną tradycję wielu z jego dzisiejszych kibiców mimochodem zapoznaje się z historią wraz z całą otoczką tamtych czasów, jak ta historia, która była mi znana. Ruch jest więc jak mało co dziś skutecznym promotorem wiedzy o Górnym Śląsku w tych skomplikowanych a jeszcze bardziej zagmatwanych późniejszą propagandą czasach.

Trzy narody, jeden klub - śląski KS Ruch.

Jeśliby nazwą gminy pozostała Królewska Huta to myślę, że już po wojnie nowe władze by ją zmieniły, zresztą nazwa "Ruch" też im się niezbyt podobała...
-
2008/02/19 15:43:10
@kleyu
Dzięki za miłe słowa. Myśli Pan, że wtręt A na to, żeby klubem chorzowskim stał się także Ruch, trzeba było czekać jeszcze pięć lat. W 1939 roku Sejm RP gminę Hajduki Wielkie zmienił w chorzowską dzielnicę Batory nie wytarczy?
-
Gość: kleyu, 213.172.178.*
2008/02/19 16:55:59
@pavelczado

Po prostu w tekście nie jest jasno wytłumaczone co to były Hajduki oraz, że właśnie stamtąd był Ruch."W 1939 roku Sejm RP gminę Hajduki Wielkie zmienił w chorzowską dzielnicę Batory." Z powyższego zdania nie wynika, że Ruch był z Hajduk. Proszę tego nie odbierać jako czepianie się ;)

-
2008/02/19 17:59:18
@kleyu
Im więcej czepialskich tym lepiej, jak sądzę. Proszę się czepiać. Skoro Pan tak odebrał ten tekst, to bardzo prawdopodobne, że wielu innych Czytelników (zwłaszcza spoza Śląska) nie do końca go zrozumiało.
Uwaga więc - encore, encore, jeszcze raz: PRZED II WOJNĄ ŚWIATOWĄ RUCH MIAŁ SIEDZIBĘ W HAJDUKACH WIELKICH, KTÓRE NIE NALEŻAŁY DO CHORZOWA I DLATEGO WSZYSTKIE PRZEDWOJENNE TYTUŁY MISTRZA POLSKI ZDOBYŁ JAKO RUCH HAJDUKI WIELKIE! HAJDUKI WIELKIE ZNALAZŁY SIĘ W GRANICACH CHORZOWA DOPIERO W 1939 ROKU.

Myśli Pan, że teraz dobrze?:))) Pozdrawiam
-
Gość: klz, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/02/21 19:48:05
Jak już sobie tak wytykacie to ja tez się dołączę :) Czy nie lepiej było napisac zamiast Góry Wyzwolenia Góra Redena? Nazwy oficjalne oficjalnymi ale w Chorzowie naprawdę mało kto wie co to Góra Wyzwolenia. Powszechnie używa się tylko tej drugiej nazwy.
A jak już jestesmy przy Wyzwoleniu to może kiedyś jakas notka o tym klubie a także innych Konstalach, Chorzowiankach i ich transformacjach? pozdrawiam
-
Gość: Koenigshutter, *.domainunused.net
2008/05/07 22:56:22
AKS-owi kibicował mój dziadek i obydwaj wujkowie (z Katowic), znał osobiście Leo Piątka i był w niemałym szoku jak Kopel postawił na miejscu tego historycznego miejsca supermarket... zresztą z mojego bloku na mecze AKS w okregówce chodziło kilku starszych panów pamiętających jeszcze broniący się przed zalewem komunizmu AKS lat 50-tych...
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/30 10:17:42
Piszę pracę magisterską na temat AKSu Chorzów i szukam pilnie materiałów. Kontakt machaczka@op.pl