Blog > Komentarze do wpisu
Przyjechał prezydent Francji, więc coś o francuskiej piłce

W jakiejś przedwojennej gazecie natknąłem się kiedyś na informację, że Józef Piłsudski negocjuje kupno Angoli. Nie wiem czy to był poważny news czy może gazeta ukazała się 1 kwietnia - istotne, że Luanda nigdy jednak nie stała się luksusowym miejscem wypoczynku dla polskich elit, a prezydent RP nigdy nie wyjechał tam na wakacje:-)  

Dlaczego o tym piszę? Kupno Angoli mogło mieć wielki wpływ na historię polskiego futbolu. Tak jak wpływ na historię francuskiego ma Senegal. Piszę o tym zachwycony świeżutkim powołaniem na Euro zupełnie w Polsce nieznanego Bafétimbi Gomisa (rocznik 1985).

gomis

Gomis, w zeszłym sezonie stał się wielką gwiazdą St. Etienne. Interesował się nim jeszcze Henryk Kasperczak, ale Bafétimbi nie zdecydował się pójść śladem innych ”senefs”  - senegalskich piłkarzy od dziecka szkolonych we Francji, którzy zdecydowali się grać dla ojczyzny przodków (tak postąpili m.in. El Hadji Diouf, Mamadou Niang czy Habib Bèye). Urodzony już we Francji Gomis wybrał grę dla ”Bleusów” i już wie, że nie żałuje. Miał prawdziwe wejście smoka: we wczorajszym debiucie z Ekwadorem puknął aż wspaniałe dwa gole (ten wolej to chyba najpiękniejsza bramka jaka padła we wtorek na kuli ziemskiej)!

 

I teraz to Gomis pojedzie na Euro, a nie Djibril Cisse czy David Trezeguet. Tym sposobem Domenechowi spadł z nieba świetny napastnik w świetnej formie, którego tak brakuje kadrze Leo. Drugim Senegalczykiem, który zagra na Euro jest Patrick Vieira (przypomnę, że razem z matką opuścił Dakar dopiero gdy miał 9 lat).

Jeśli ktoś myśli, że Francja wysysa z Senegalu piłkarskie gwiazdy dopiero od przełomu wieków to się grubo myli. Anglicy pierwszego czarnoskórego piłkarza wstawili do własnej reprezentacji dopiero w 1978 roku (Viv Anderson), a pierwszy Senegalczyk zagrał u trójkolorowych 47 lat wcześniej, jeszcze przed wojną! Obrońca Raoul Diagne  (rocznik 1910), syn pierwszego afrykańskiego deputowanego we Francuskim Zgromadzeniu Narodowym, załapał się na mistrzostwa świata w 1938 roku. Z kolei w latach 70. betonowy środek francuskiej obrony tworzył ze słynnym Mariusem Tresorem solidny Jean-Pierre Adams (Nice, PSG). Na przełomie lat 70. i 80. pokazał się Alain Moizan, napastnik Monaco i Lyonu, dziś selekcjoner... Mauretanii. 

Zabawa dla futbolowych gdybaczy i zwolenników historii alternatywnej. Co stałoby się z polskim futbolem gdyby Piłsudski przyłączył Angolę do Polski? Czy jakiś zdolny Angolańczyk zdołałby się wkręcić do jedenastki Kazimierza Górskiego? A czy do kadry Leo nadaliby się Pedro Mantorras albo Manucho Gonçalves? 

PS. Zauważcie jeszcze jedno.  Napastnik Bafétimbi Gomis ma 184 cm, defensywny pomocnik Patrick Vieira - 192 cm. Futbolowe giganty! Warunki fizyczne Senegalczyków nie moga dziwić jeśli słyszało się pyszną dykteryjkę o ludzie Wolof, największym plemieniu Senegalu. Podobno Wolof zdecydowali się kiedyś na sprzedaż wszystkich brzydkich i wątłych kobiet. Czy tak było - nie wiem, ale to tłumaczyłoby fakt, że niewiasty Wolof są wyjątkowej urody (kulnijcie się kiedyś do Dakaru popatrzeć), a postawni mężczyźni mogą imponować wzrostem i muskulaturą.

PS2. Ciekawe czy prezydent Sarkozy pogadał sobie dziś z premierem Tuskiem o wpływie wątku senegalskiego na rozwój francuskiego futbolu? Tego nie wiem. Ale wiem na pewno, że nie rozmawiał o wpływie wątku angolańskiego na rozwój futbolu w Polsce:-)

PS3. Żeby nie było, że nie ma w tym wpisie rodzimych wątków. O związkach Francji ze sprawą śląską przeczytacie tu. 

środa, 28 maja 2008, pavelczado

Polecane wpisy

  • Strażak

    Byłem w miejscu gdzie piaski mówią "dobranoc". Prawie dokładnie w tym samym czasie kiedy Polska wywalczyła awans na mundial w meczu z Czarnogórą o ten sam awans

  • Pazerność prowadzi do wypaczeń

    FIFA zdecydowała, że od 2026 roku w finałach piłkarskich mistrzostw świata zagra 48 drużyn. Po "reformie" turnieju uczestnicy zostaną w pierwszej rundzie podzie

  • List do Michała Pola

    Kiedy zżymałem się w poprzednim wpisie na niesprawiedliwy system Ligi Mistrzów Michał Pol, naczelny "Przeglądu Sportowego" odpisał mi na tweeterze: "mamy niesp

Komentarze
Gość: Emo, *.icpnet.pl
2008/05/28 21:16:17
Jak na moje Akwa ze swoim zamiłowaniem do przewrotek mógłbybyć sporą konkurencją dla Marcina Mięciela:)
-
2008/05/28 21:56:03
Po co było kupować jakieś Angole, Senegale i inne Madagaskary jak można sobie załatwić Brazylijczyka bez konieczności kupowania Brazylii.
-
2008/05/29 12:56:12
Senegalskie korzenie ma także Evra z Man Unt.

Ciekawa notka. Szkoda, że Piłsudski nie chciał kupić Wybrzeża Kości Słoniowej. Więcej pikarskich gwiazd niż w Angoli. Może nie miał takich pieniędzy, a może nie mógł bo jeszcze WKU nie powstało?:-)