Paweł Czado o sporcie na Śląsku i nie tylko
Blog > Komentarze do wpisu
Czarna Mamba

Nowy rok, nowe nadzieje. Jeśli ktoś myśli, że styczeń będzie nudny to się grubo myli. Już 10 stycznia zaczyna się świetna impreza: Puchar Narodów Afryki. Jak ten czas szybko leci... Dwa lata temu z okazji poprzedniej edycji podrzuciłem na Czadoblogu moje afrykańskie impresje, a teraz wydaje mi się jakby to było wczoraj.

Tym razem impreza odbędzie się w Angoli, a ja jak zwykle szukam drużyny której będę kibicować. W dzisiejszych czasach bycie fanem Wybrzeża Kości Słoniowej to żadna sztuka. Dlatego ja będę trzymać kciuki za drużynę... Ene due rike fake: na przykład Malawi.

Warto na Malawi zwrócić uwagę z kilku względów.

Po pierwsze:

podoba mi się ich wytrwałość. Chłopaki wracają do gry na tym poziomie po długich 26 latach. Dotyczas tylko raz udało im się awansować do PNA: było to w 1984 roku. Na mistrzostwach świata nie zagrali nigdy.

Będzie im ciężko wyjść z grupy: czekają na nich gospodarze, Mali i Algieria. Ale nie lekceważyłbym Malawijczyków całkowicie: w II rundzie eliminacji wyprzedzili DR Kongo, a w trzeciej Gwineę, czyli drużyny nie byle jakie.

Kto ma pociągnąć malawijską ekipę do boju? Może będzie to chyżonogi 27-letni napastnik Esau Boxer „Czarna Mamba” Kanyenda, na co dzień grający w... Rosji (KAMAZ Nabierieżnyje Czerny)? Poprzedniego startu Malawijczyków nie może pamiętać, w telewizji nie mógł ich widzieć nawet przelotnie. Choćby dlatego, że wszechwładny prezydent Hasting Kamuzu Banda zabronił obywatelom używania telewizorów... Kanyenda to jeden z dwóch kadrowiczów zarabiających na życie poza Afryką. Drugim jest Russell Mwafulirwa (IFK Norrkoeping).

Może warto zwrócić uwagę na młodego gniewnego Josepha Kamwendo? Trafił do kadry jako 17-latek (dziś ma 23 lata), jako pierwszy zagraniczny piłkarz został gwiazdą roku w sąsiednim Zimbabwe, a potem trafił do południowoafrykańskich Piratów z Orlando, dla których m.in. strzelił gola w towarzyskim meczu z Tottenhamem Londyn. 

Kanyenda Kanyendą, Mwafulirwa Mwafulirwą, a Kamwendo Kamwendą, ale przecież dorobiło się Malawi legendarnych sław już w przeszości. Taki Jack Chamangwane, pomocnik Limbe Leaf Wanderers był przecież pięć razy z rzędu piłkarzem roku Malawi (w latach 1980-84), a w reprezentacji zagrał 82 razy. Przez kolejnych pięć lat z rzędu piłkarzem roku (1985-89) był napastnik Lawrence Waya, który zachwycał kibiców w lidze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Young Chimodzi grał na tych jednych afrykańskich mistrzostwach, gdzie pokazało się Malawi, na środku obrony, załapał się potem do Cercle Brugge. Z kolei zmarły dziesięć lat temu Peter Nyama zaliczył miedzypaństowowe występy zarówno w barwach Zimbabwe (24 mecze), jak i Malawi (20 meczów). Z kolei Yasin Osman, były trener kadry, był bohaterem głośnego w Malawi transferu z Chichiri Athletics Blantyre do Yamaha Wanderers. Transfer był głośny, bo pierwszy, kiedy jeden klub w Malawi zapłacił drugiemu pieniądze za piłkarza.

Po drugie:

nie będą Malawijczycy tak strasznie zestresowani, bo trudno w ogóle przypuszczać, że mogliby w ogóle osiągnąć sukces typu wyjście z grupy. No i nie będą już musieli bać się swojego prezydenta. W latach 1964-94 Malawi rządził wspomniany już doktor Banda. Ten prawie stuletni straszny starzec (właściwie nikt nie wie, kiedy się dokładnie urodził) mordował przeciwników politycznych bez krępacji, a potem - jak sam mówił - "rzucał ich krokodylom na pożarcie". Jego panowanie zachwiało się w momencie, kiedy lekarze zdecydowali się usunąć mu połowę mózgu. Mimo tak poważnego uszczerbku doktor rządził Malawijczykami nadal i dopiero rok później przegrał wybory. Facet potrafił się rozzłościć... Gdy przed laty prowadzona przez Polaka Wiesława Grabowskiego z Zabrza reprezentacja Zimbabwe ośmieliła się wygrywać w sąsiednim Malawi - kilka minut przed końcem meczu na środek boiska samochodem wjechał rozgniewany, sędziwy prezydent przerywając spotkanie! Wyobrażam sobie jak musiał machać kryką!

Po trzecie:

doskonale wiem, jak bardzo futbol w Malawi jest popularny, bo tam byłem. Odwiedziłem ich stadion w stołecznym Lilongwe (trochę podobny do Stadionu Ludowego w Sosnowcu, choć ten jest oczywiście znacznie lepszy i bardziej funkcjonalny. Uczciwie trzeba w tym miejscu przyznać, że na co dzień Malawijczycy występują w Blantyre, jutro mają właśnie tam zagrać towarzyski mecz z Togo).

Przywiozłem sobie z Malawi miejscowy popularny magazyn piłkarski robiony chyba metodą chałupniczą, bo kartki wyglądają jakby były kserowane. 32 strony opowieści o malawijskim futbolu. Palce lizać...

gazeta z Malawi

PS ogłaszam rozstrzygnięcie konkursu z 22 grudnia. Jako że lubię rozwiązania kiedy dopiero na końcu dowiadujemy się o co chodzi, zwycięzcą został Czytelnik BMG. Oryginalna forma pracy, rzekłbym, barokowa:-) No i byłem na tamtym meczu, więc wiem o czym sprawa traktuje (zresztą na rewanż też pojechałem). Skontaktujemy się? Gdzie mam dostarczyć nagrodę?

PS1 A poza tym uważam, że "Omega" powinna wrócić na Cichą. Na stałe i do końca swoich dni. 

piątek, 01 stycznia 2010, pavelczado
Komentarze
Gość: Ko1, host-5db0cd3c.sileman.net.pl
2010/01/02 01:42:42
Czarna Mamba to pseudonim gracza występującego w Los Angeles Lakers... kiedys grał z numerem 8.
tak tak wlasnie czekam na mecz NBA:)
Panie Czado wiecej o Śląskiej piłce prosze... a nie o jakiś tam pierdołach^^
-
2010/01/02 16:02:42
Jakich pierdołach?! PNA to najpiękniejszy turniej piłkarski na świecie, mający niesamowitą atmosferę, klimat i w ogóle wszystko co najlepsze!
Warto dodać, że Malawi to jeden z najbiedniejszych krajów świata. Też będę im kibicował. Podobnie jak dwa lata temu Namibii.

trelik.blox.pl/2010/01/Zelazne-wyksztalciuchy-drugoligowi-tradycjonalisci.html Ciekawy artykuł o mało znanej angielskiej drużynie Scunthorpe United. Można się wiele dowiedzieć, zarówno o klubie, jak i o mieście z którego pochodzi.
-
Gość: taaa, host-87-101-16-22.proxnet.pl
2010/01/02 16:32:37
PNA przypomina troche piłke z lat wcześniejszych, gdzie nie było takiej dyscypliny taktycznej, a sama gra miała jakby więcej polotu i fantazji. Sam kibicuje Ghanie(już od kilku edycji tego pucharu, z małą przewą w 2004 gdy ich zabrakło).
-
Gość: Tytus, ecm198.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/02 20:31:55
z ta omega to juz sie stalo zenujace i nudne...
-
2010/01/03 13:08:25
@Tytus
Już raz to, że Pan Paweł brał przykład z Katona pomogło i Polonia Bytom dostała licencję. Może z Omegą będzie tak samo?:)

Tyle jest wszędzie narzekania na polski futbol, który owszem, znalazł się w kryzysie, ale nie można nie zauważać jasnych punktów. Jednym z nich jest klub z małej miejscowości koło Bielska-Białej, Pasjonat Dankowice, którego trzech wychowanków było już w kadrach klubów Ekstraklasy, a najlepszy z nich, Maciej Sadlok, zadebiutował już w kadrze A. O całym fenomenie tej drużyny przeczytacie tutaj: trelik.blox.pl/2010/01/Prawdziwi-pasjonaci.html
-
2010/01/10 18:22:01
@taa
a pamiętasz kto ich wyeliminował?:-)
@19majkel20
mam nadzieję, że nie używasz epitetu w związku z kolorem skóry Afrykańczyków...
-
2010/01/11 16:39:22
No proszę... Od dawna się mówiło, że afrykańskie reprezentacje używają czarowników, ale że jeden z nich nazywa się Czado?... Nie wiedziałem ;)
-
2010/01/11 19:24:04
@jusup
jestem przedstawiciielem malawijskich czarów na Polskę południową, ale moje juju sięga aż po Szczecin:-)