Paweł Czado o sporcie na Śląsku i nie tylko
Blog > Komentarze do wpisu
Zwiedzanie stadionowe

Bardzo podoba mi się idea groundhoppingu. Pisze o niej wyczerpująco jeden z polskich groundhopperów. Po tym jak zapoznałem się z definicją, okazało się, że ja też od dawna jestem groundhopperem. Żadnemu stadionowi nie przepuszczę! Od wielu lat uprawiam turystykę stadionową, nie mając dotąd pojęcia, co uprawiam:-) No, może przesadzam: intuicyjnie to wyczuwałem:-) Zawsze doceniałem wokółstadionowe piękno.

Od klasycznego groundhoppera różnię się tym, że „zaliczenie stadionu” liczy się dla mnie tylko podczas meczu piłkarskiego. Na niektórych obiektach sam kopałem piłkę, na przykład na głównej płycie mediolańskiego San Siro (oczywiście nie podczas meczu:-). Do swojej kolekcji nie zaliczam więc stadionów na których pojawiłem się w innych okolicznościach przyrody niż podczas spotkania piłkarskiego. A priori, jak czasem mówią niektórzy:-)

Odpada więc niestety z mojej listy parę fajnych stadionów na całym świecie. Na przykład stadion w Lilongwe odpada. Był pusty, kiedy go odwiedziłem:-(...

 Czadoblog na stadionie w Lilongwe

Inne kategoryzowanie nie zmienia faktu, że strasznie podoba mi się ten bzik stadionowy... To planowanie wypraw właśnie w ten sposób, żeby zaliczyć jak najwięcej obiektów piłkarskich.  Mało tego, dokumentowanie każdej wyprawy, obfotografowywanie każdego stadionu, stadioniku, czy wręcz zwykłego B-klasowego boiska, tak jak robi to choćby autor strony „Kartofliska”, jest przeżyciem bez przesady cudownym. Robota wręcz benedyktyńska, ale dająca wielką satysfakcję. To najważniejsze! Zwiedzanie stadionów można porównać tylko ze zwiedzaniem starych zamków...

Groundhopper nie jest szalikowcem, choć może nim być. Nie zalicza stadionu na zimno, nie jest tam tylko dlatego, że gra akurat jego ulubiona drużyna. Jest prawdziwym, ciekawym wszystkiego dookoła turystą. Poznaje miejsce, ludzi, historię. 

Oczywiście kiedy jest się dzikiem w stanie kawalerskim można pozwolić sobie na dużo więcej (o ho ho:-), ale żonaci i dzieciaci wcale nie są bez szans w tym sporcie. Ja na przykład planuję pokazać wkrótce juniorowi City of Manchester Stadium. Żeby tamto cudo liczyło się do mojej listy - będzie to musiało się zdarzyć podczas meczu oczywiście (na Old Trafford też pewnie będziemy chcieli się wybrać, bo junior woli MU. Junior w ogóle jest odwrotny od ojca;-).  

Na razie na mojej liście jest 65 stadionów z 17 krajów. Pozdrowienia dla wszystkich groundhopperów! Jaki stadion najbardziej Wam zapadł w pamięć (nie z powodu świetnego meczu)? Podzielicie się wspomnieniami?

PS A poza tym uważam, że "Omega" powinna wrócić na Cichą. Na stałe i do końca swoich dni.

PS1 Był krótki wtręt o zamkach. Z zamków serdecznie polecam Chinon. Kto lubi templariuszy, musi „zaliczyć”. MUSI.

PS2 Zbigniew Koźmiński zaansowował ostatnio, że Piasta wzmocni Portorykańczyk. Trzeba sprostować: dzielnego działacza zmylił człon ”ryko/ryka”. W Puerto Rico/Portoryko jest ”ryko”, a w Kostaryce jest ”ryka”. Bo to jednak o Kostarykę chodzi:-)

PS3 Jeszcze jedna wiadomość z Piasta. Może wstrząsnąć polskim designem futbolowym. Mariusz Zganiacz na pierwszym treningu pojawił się w Gliwicach w swojej nieśmiertelnej fryzurze, ale uwaga: już nie blond!:-(

czwartek, 07 stycznia 2010, pavelczado
Komentarze
Gość: fredurst, 81.219.222.3*
2010/01/07 16:44:51
Co za różnica czy Portorykańczyk czy Kostarykanin, różnicy między brutto a netto też nie ma :)
Najlepiej jak pan Koźmiński zajmie się transferami i znalezieniem sponsora a do głosu niech dopuści rzecznika klubowego.
-
2010/01/07 17:25:17
Czy jest jakaś nazwa odmiany groundhoppingu w wersji halowej a nie stadionowej?
-
Gość: mRokol, 213.172.178.17*
2010/01/07 17:39:42
Stuttgarter Kickers - de.academic.ru/pictures/dewiki/87/Waldaustadion_Degerloch.jpg
ten niemiecki kameralny stadionik na którym byłem około 8 lat temu bardzo mi się spodobał miły wsadzony pomiędzy park a miasto fajny, nie mam foty z sobą chyba aczkolwiek jak bym znalazł wkleje się pochwalić, zwiedziłem go będąc tam u kuzynki na wakacjach pozdRawiam.
-
2010/01/07 19:12:38
@bo junior woli MU

right choice...
-
Gość: prezessss, 195.150.224.23*
2010/01/07 21:08:13
a gdzie PS o Omedze??

co do stadionow, to chyba jednak Victoria Zizkov. Konkurowala z Bohemiansem z Vrsovic, ale jednak stadion Victorki najbardziej kameralny, co sprawia Zizkowskie otoczenie. Choc i swoja atmosfere na Bohemce tworzy sektor palaczy marihuany - z tego dymu co oni tam wypalaja, to by oprawy mogli robic...
-
Gość: PB1920, 235-175-251-94.net.stream.pl
2010/01/07 21:23:16
Heh, fajny tekst. W nawiązaniu do pytania Czadobloga - najbardziej podoba mi się stadion Crvenej Zvezdy Belgrad. Gdy się stoi na jego koronie, widać wtedy stadion największego adwersarza CZ - Partizana :). Z tymże stadionem Zvezdy łączy mnie kilka niezatartych wspomnień. Nie tylko związanych z meczem CZ - Vojvodina Novi Sad.
pozdrawiam serdecznie z niebiesko-czerwonego (jak zawsze) Bytomia
-
2010/01/07 23:18:47
Junior ma u mnie minusa :)
A kiedy odwiedzi pan CoMS koniecznie proszę o zdjęcie! No i może Junior się nawróci, no bo jak tak można, czerwonym kibicować?:)
-
2010/01/08 09:58:28
@fredurst
różnica jest duża:-) Portoryko do Kostaryki w piłce ma się nijak, więc prawdopodobieństwo znalezienia dobrego futbolisty kostarykańskiego jest większe niż portorykańskiego
@torontos
nie mam pojęcia. Jesteś przedstawicielem tego bardzo mocno wyspechalizowanego gatunku?:-)
@mRokol
Nigdy nie byłem, muszę się wybrać. Swoją drogą Stuttgart to jedno z niewielu miejsc, gdzie jednak wolę klub z mainstreamu:-)
@lukasz.anczyk, angamoss
nie przesadzajcie:-) Junior nie jest ani wielkim fanem NU ani antyfanem City. To tak z doskoku. Tak naprawdę liczy się dla niego zupełnie inny klub:-) A jak dojadę na ten stadion to fotkę oczywiście podrzucę
@prezesss
okazuje się, że Czytelnicy Czadobloga są bardzo wygodni. Przyzwyczaili się już do Omegi na samym końcu wpisu. A przecież teraz też jest, tylko trochę wyżej!:-)
@PB1920
Bardzo chciałbym poznać serbskie stadiony i poczuć serbskie kibicowanie:-)
-
Gość: Hanys 1920, 89.107.158.22*
2010/01/08 17:13:44
Jak Panu ponownie polecam "stadion" Zapory Porąbka w maju, na elektryzujących derbach z Czańcem (zawsze jest nadkomplet, tylko chyba w maju ten mecz nie wypadnie). Oby do wiosny... paskudna aura dzisiaj.
-
Gość: barteKSC, nat3.finemedia.pl
2010/01/08 18:32:03
Stadionem, którego nigdy nie zapomnę, to zdecydowanie kameralny obiekt Viktorii Żiżkov. Piękny, mocno staromodny obiekt wciśnięty między budynki (wcale nie tak łatwo znaleźć ;)) praskiego Żiżkova. Pozycja obowiązkowa podczas wizyty w Pradze (zdecydowanie bardziej niż hradczany czy tam most karola).
-
2010/01/08 21:48:26
@Hanys1920
Strasznie lubię takie lokalne święte wojny. Nie miałem pojęcia, że między Porąbką a Czańcem tak to wygląda. Fajny temat na text:-)
@barteKSC
Jesteś kolejnym Czytelnikiem, który zachwyca się Viktorią Żiżkov. Wstyd przyznać, ale nigdy nie byłem w Pradze. Trzeba będzie to nadrobić:-)
-
Gość: Mats, public56857.xdsl.centertel.pl
2010/01/10 02:04:22
@pavelczado
Dość skrupulatnie prowadzisz statystykę meczów, na których byłeś. W takim razie napisz na meczu jakiego klubu byłeś najczęściej (cichy wielbiciel ? :))
PS. Pytam tak z ciekawości.
-
2010/01/10 14:11:33
Mats
spryciarz:-))))
-
2010/01/15 14:53:19
W zeszłym roku byłem na kilku stadionach nie do pogardzenia dzięki wyjazdowi do Portugalii i na Ukrainę (jako tradycyjny pół-groundhopper zaliczam też puste). Ale zdecydowanie największy skarb mam pod nosem - krakowska Garbarnia, słynąca z "brutalnych" kibiców i stadionu rodem z filmu Barei to jest to. Absolutna odskocznia od wszystkiego, co oferują wielkie i może ładne (czasem piękne), ale bezduszne stadiony. Jeśli ktoś przyjeżdża do Krakowa i chce pozwiedzać, to niech wykreśli Wawel (chyba że o WKS Wawel chodzi) albo Sukiennice, ale na Ludwinów wybrać się trzeba. Zawsze w sobotę, zawsze o 11:00. :-)

Pozdrawiam i cieszę się, że groundhopping jest coraz popularniejszy!