Blog > Komentarze do wpisu
Kręcenie bicza

Wpadła mi w ręce „Piłka Nożna”. Mam jej wszystkie numery od momentu kiedy zacząłem kupować gazety czyli od 1984 roku, aż do 2005 roku. Kiedyś na nią z niecierpliwością czekałem, teraz wpada mi do ręki tylko od święta, choć oczywiście nadal pracują tam dziennikarze, których warto czytać.

Przyznam, że podczas przeglądania któregoś z ostatnich numerów zdenerwowałem się. Dziennikarz, który nazywa się Adam Godlewski, pełniący funkcję zastępcy naczelnego tego czasopisma, stworzył zestaw najbardziej wpływowych ludzi polskiego futbolu. Na miejscu 23. znalazł się Waldemar Fornalik. Uzasadnienie: „przy Cichej ukręcił coś z.... Wiadomo z czego”.

Po pierwsze

Czy to sformułowanie oznacza, że przed erą Fornalika na Cichej stało tylko szambo? Pan Godlewski na pewno jest obecnie zachwycony Sobiechem i Sadlokiem, ale przypominam, że oni w Ruchu debiutowali jeszcze przed erą Fornalika, która zaczęła się w kwietniu 2009 roku. A Ruch umiał grać już wcześniej! W sezonie 2008/09 niebiescy (którzy ostatecznie w tamtym sezonie zajęli dziewiąte miejsce) potrafili w krótkim odstępie czasu, niedługo przed przyjściem Waldemara Fornalika, wygrać po świetnym meczu z Lechem Poznań Franciszka Smudy 2:0 (późniejszym zdobywcą trzeciego miejsca) i z Wisłą Kraków Macieja Skorży 1:0 (późniejszym mistrzem). Czy tego mógłby dokonać gówniany zespół?

Po drugie

Prostackie sformułowanie użyte przez Godlewskiego zwyczajnie obraża drużynę, klub i ludzi z nim związanych. Ja wiem, że idą nowe czasy, że trzeba przyciągać czytelników ostrym słowem, bezkompromisowym sądem i... w tym nie ma nic złego.  Nie mam nic przeciw umiejętnie użytemu czy zasugerowanemu grubemu słowu, sam czasem stosuję ten chwyt na Czadoblogu jako „zabieg stylistyczny”, czasem pojawia się podczas wywiadu, żeby zachować indywidualny, mocno specyficzny styl rozmówcy (vide: Kazimierz Kutz). Trzeba jednak wiedzieć gdzie i kiedy. Niezbędnym warunkiem są odpowiednie okoliczności (te w przywołanym przypadku Ruchu nie uzasadniają moim zdaniem „zabiegu stylistycznego”). Jak to przeczytałem, pomyślałem, że ktoś „Piłkę Nożną” zwyczajnie obrzygał. 

To oczywiście nie mój problem, choć może... trochę tak? Kiedy dziś przeglądam „Piłkę Nożną”, znów czuję się jak dwunastoletni wierny czytelnik, bo mam do niej duży sentyment. I chciałbym, żeby sentymentu nie zepchnęły w dół tzw. mieszane uczucia.

Po trzecie

Można stworzyć coś z niczego i z czegoś - nic. Napisze pan o tym, panie Godlewski?

PS A poza tym uważam, że zegary powinny wrócić.

PS1 Legenda Odry: kibicom trzeba powiedzieć prawdę...

PS2 Prezes Jastrzębia namawia miasto na spółkę.

piątek, 28 maja 2010, pavelczado

Polecane wpisy

  • Chorzów Batory. To był niezapomniany wieczór

    Dostałem zaproszenie żeby poprowadzić panel z okazji wydania książki „Niebieskie majstry”, którą napisał Grzegorz Joszko i ogłoszenia nowej kibicows

  • Żeby być dumnym z przeszłości trzeba ją znać

    Bardzo chciałbym żeby Górny Śląsk znowu kiedyś kojarzył się z potężną piłką nożną. Nad tym pracują trenerzy i piłkarze, a jedyne co możemy zrobić my - ludzie z

  • A co Ty zrobiłeś dla Ruchu?

    Ruch Chorzów przeżywa jeden z najtrudniejszych momentów w historii. Obecnie nie jest możliwe żeby styl gry drużyny i jej wyniki olśniewały. Pytacie czasami jaka

Komentarze
2010/05/28 12:40:55
A co z burą?
-
2010/05/28 12:43:34
Namiętnie czytałem PN pod koniec lat 90, miałem spory stos tego pisemka, ale... wszystko poleciało do śmieci :( Ruch to nie moja broszka, ale faktycznie takie stwierdzenie jest krzywdzące, co by o Ruchu nie mówić. A do sugestii "z czegoś zrobić nic" jak ulał pasuje mi casus Śląska Wrocław ;-)
-
2010/05/28 13:01:26
Pewnie Pan Godlewski zasugerował się wypowiedzią Franza gdy ten obejmował Zagłębie.Do tamtej sytuacji pasowało jak ulał,a do chorzowskiej "ni chuja"(też lubię sobie zakląć,a co!!!)
-
2010/05/28 13:20:49
Niestety Piłka Nożna od dłuższego już czasu stacza się ... do poziomu właśnie słów użytych w tym zestawieniu.
-
Gość: mileruch, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/05/28 13:32:22
a ja mysle ze to część histerii dziennikarzy z Polski centralnej po tym jak sie okazalo ze kazdy komu sie chce moze byc lepszy od ich Legii:) PS smaruje co tydzień artykuł o problemach Ruchu widac red. Godlewski nie chce byc gorszy:)
-
2010/05/28 13:37:08
To chyba zbyt daleko idące wnioski :)
-
Gość: The Cors, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/05/28 14:34:48
ten Godlewski to nie wie co gada, oni wczesniej chyba horoskopy pisali a dzis sie futbolem zajmują .Jak widze go w ekstraklasa raport na orange sport info wraz z p Zarzecznym to gadają jak wiatr zawieje , po jednym meczu wyciągają wnioski jak drużyna bedzie w tym sezonie grac w a ciagu rundy 3 razy zdanie zmieniają, jest to dobre show + 20% wiedzy. Ich wiedza na temat sportu jest naprawde( pomijajac ze znaja takie a takiego prezes takiego zawodnika albo trenera) niska, jedynie co potrafią to kontrowersyjnie krytykowac i to im daje rozgłos, chcialbym ich na zywo widziec w roli komentatora meczu i sposob jaki wyciagaja wnioski z gry a nie glupio pieprzyc po skonczonym meczu w studio, takie moje osobiste zdanie.
-
Gość: mRokol, 213.172.178.*
2010/05/28 15:15:28
ale mnóstwo obecnych mediów wciąż wraca do tematu problemów w Ruchu. Nie widząc podobnych u Jagiellonii, Polonii Bytom czy innych klubów. Boli ich że Ruch upadając w 2003 roku będąc niżej niż poziom dna znów powstał i gra i to jak:)!
-
Gość: z, *.adsl.inetia.pl
2010/05/28 16:02:58
Panie Czado, mniej świetego oburzenia. Na Ruchu jest bida, klub nie miał nawet na odśnieżanie, wypłacał pensje z opóźnieniem (chyba nadal wypłaca z opóźnieniem) - nawet w bodaj ostatniej kolejce piłkarze zrobili protest, na koszulkach - koniec pustych obietnic czy jakoś tak itd. Tak, to jest żenad i owe 'nic', trener i drużyna osiągnęli naprawdę dużo w tak śmiesznych warunkach. Nie ma się co burzyć na fakty.
-
Gość: R, *.chello.pl
2010/05/28 16:20:05
" z " masz problemy z interpretacja zagadnienia.
-
Gość: GieKSiorz, *.telpol.net.pl
2010/05/28 16:51:30
Panie Pawle zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Prosze zapytać kibiców Ślonskich klubów kiery niy mo jakis żalów do GW? Kożdy niystety wos zbluzgo wszysko jedno czy to bydzie kibic GieKSy,Górnika czy Ruchu. Pyrsk
-
Gość: kubal, *.centertel.pl
2010/05/28 17:30:13
Absolutnie zgadzam się z poglądem, że Ruch grał dobrze już w sezonie 08/09. Porażka z Chorzowie na jesieni 2008r. jest dobrze pamiętana przez kibiców Lecha (wiem, bo sam nim jestem) i chyba była postrzegana w Wielkopolsce jako najbardziej bolesna w całym sezonie, natomiast w meczu z Wisłą "Niebiescy" zagrali na Śląskim wyjątkowo ambitnie, z zębem i pod... Lecha. Aha, wiosną 2009r. Ruch zremisował w Poznaniu 1:1, odbierając Kolejorzowi kluczowe punkty w walce o mistrzostwo. Aby nie wdawać się w niepotrzebne dyskusje, od razu dodam, że taki klub jak Ruch jest bezwzględnie potrzebny w ekstraklasie, więc zupełnie nie rozumiem tej szalonej gawiedzi, co to radośnie cieszy się z problemów "Niebieskich"...
Co co Pana Godlewskiego, to m.in. dzięki temu Panu od 2006r. już nie kupuje "PN" To czasopismo - niegdyś kultowe - w pewnym momencie stało się nudne jak flaki z olejem. Miast fachowych analiz, ciekawych dyskusji czy interesujących reportaży skupiło się głównie na takich sensacyjkach, zarobkach piłkarzy, fryzurach... itp. Jednym słowem stało się nie do wytrzymania! Dzięki Bogu było to już w tzw. "erze internetu", dzięki czemu każdy z nas może może sobie poszukać nowych red. Smacznych, Zarzecznych czy Grzegorczyków na różnych blogach...
P.S Oszczędzam gardło - i na gorzałe i okrzyki! Ciągle wierze, że po meczu w Ząbkach cały Rawicz City będzie słyszał moje głośne: "Choć ma minę niewiniątka, świetny snajper z tego Świątka!" Jego najbardziej lubię z Górnika - pewnie dlatego, że jest z Warty...
P.S 2 właśnie przypomniał mi się tytuł w "PN" z 1998r. po meczu Debreczyn - Ruch 0:3, mianowicie "Niebiescy-Królewscy"! Powtórka (jesienią) mile widziana!

-
Gość: Ko1, *.sileman.net.pl
2010/05/28 18:06:49
Akurat mnie tego typu słowa nie dziwią... w końcu Ruch to Śląsko ekipa.
-
Gość: jo, 109.197.36.*
2010/05/28 21:34:03
Pawełek zaś coś mądrego tutej machnął --reszta pismaków może ino czytać i ino czytać bo ten poziom jest dla nich nieosiągalny (jak Wtorek dla polonii)
-
Gość: jpawl, *.tktelekom.pl
2010/05/28 21:46:19
hmm czy na pewno mówimy o tym samym sezonie ?

Przyjście W.Fornalika jako trenera 27.04.2009
wcześniejsze wiosenne wyniki Ruchu w lidze:

25 kolejka (26.04) wtopa u siebie z Bełchatowem
24 kolejka (19.04) wtopa (wyjazd) z Jagiellonią
23 kolejka (11.04) wtopa u siebie z Polonią Warszawa
22 kolejka (05.04) remis na Cracovii
21 kolejka (22.03) wtopa u siebie z Wodzisławiem
20 kolejka (15.03) wygrana w Bytomiu (i ślepej kurze...)
19 kolejka (08.03) wtopa na Lechii Gdańsk
18 kolejka (01.03) (najbardziej zawstydzająca) wtopa z żabolami na Śląskim
Razem 4 punkty w 8 meczach

O pucharze ekstraklasy (walkower za zmiany ze Śląskiem) nawet nie wspominam.

Fakt, że w pucharze doszli do 1/2 finału (mecze z Legią były już za kadencji W.Fornalika - to był jego debiut) nie może przysłonić tego, że w przeddzień zmiany trenera widmo spadku ciążyło wtedy nad Chorzowem praktycznie tak samo jak nad Górnikiem - a styl w jakim się pogrążał był beznadziejny - jak sam niewiele wcześniej (21.03.2008) pisałeś (wpis pn Brazyliana).

Jeśli wzmiankowane słowa dziennikarza PN są za ostre/w złym guście/etc, to fakty są takie, że akurat bezpośrednio przed przyjściem W.Fornalika Ruch grał 100 metrów mułu pod dnem
-
2010/05/28 22:20:37
@jpawl
tak, mówimy o tym samym całym sezonie
-
Gość: jpawl, *.tktelekom.pl
2010/05/28 23:24:55
@czadoblog
Ten sam sezon, do którego piłkarzy przygotowywał D.Radolsky, z którego zarząd bez sensu zrezygnował po 4 kolejkach (remis w Zabrzu, 2 zwycięstwa i porażka na Odrze - 7 punktów), a potem zatrudnił trenera z młodej ekstraklasy, który doprowadził klub na skraj przepaści (patrz 'wspaniale' przepracowana zima i wyniki potem) ?
Nie wiem jak to było naprawdę z odejściem Radolsky'ego (z niego raczej wszyscy byli zadowoleni w sezonie po awansie), ale okres pracy pana Pietrzaka to była czarna dziura, której, lepiej żeby nigdy więcej nie było. I nie zmienią tego pojedyncze wygrane z Lechem czy Wisłą, a dla mnie bardziej symptomatycznym podsumowaniem tej mizerii są całe 2 bramki, jakie Ruch zdołał w tym okresie strzelić na wyjazdach (do meczu w Bytomiu - jak pisałem - ślepej kurze...).
-
Gość: chop, *.mikolow.multimetro.pl
2010/05/29 06:00:25
podzielam zdanie większości przedmówców warszawkę boli że Legia jest poza Pucharami a do PN już jakiś czas temu się zraziłem...PUCHARY NASZE
-
Gość: felek..., *.omi.pl
2010/05/29 13:18:40
Paweł, co się dziwisz? Facet dostał oklep od takiego "byka" jak Młody Generał to się i klepki trochę obluzowały...
-
Gość: Login, *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/05/29 15:10:18
Witam panie Pawle. Musi pan wiedzieć, że wymysły/oszczerstwa/naginanie rzeczywistości/kłamstwa to domena polskicego dziennikarstwa. Oczywiście są wyjatki ale to niestety nikły odsetek ogółu. Nie tylko jeśli chodzi o sport, ale też w innych dziedzinach życia. Pracując w GW doskonale zdaje sobie pan z tego sprawę.
Zapraszam na www.wyborczapinokio.pl
-
Gość: gp, *.ip.netia.com.pl
2010/05/29 16:36:23
1. Ruch rok temu grał dosyć dziwenie, bo we lidze słabo, ale dorze w pucharach i pewnie gdyby nie walkower za złą zmioanę, to Puchar Ligi by wygrał.
2. W ogóle nie ma co czytać warszawskich gazet sportowych, bo ich dziennikarzom nienawiść do Śląska wylewa się uszami.
Ktrótko moówiąc: psy ujadają, a karawana idzie dalej.
-
Gość: kibic, *.chello.pl
2010/05/30 11:35:06
To już wiecie panie Pawle jak to jest gdy się czyta co poniektóre Wasze artykuły w GW.
-
2010/05/31 11:28:54
Końcówka jest dość mocna, ale wydaje mi się że Twoja reakcja na całość jest przesadzona. "Ukręcić bat z gówna" zdecydowanie nie oznacza, że wg. autora Ruch jest gównem. Jest to podwórkowe przetłumaczenie powiedzenia "zrobić coś niczego", przy czym "nic" w powiedzeniu nie oznacza "niczego" w życiu realnym. A więc gdyby autor napisał, że Fornalik zrobił coś z niczego, to nie miałby na myśli, że Ruch to "nic" :))
Czy miał napisać: "Zrobił coś z czegoś słabszego, ale nie takiego do końca niczego?".
O Światowidzie! Nie, do jasnej anieli, po prostu jest takie powiedzenie i tyle.
Faktem jest, że Fornalik bat ukręcił, ale czy będzie potrafił zrobić to po raz kolejny?
Ja osobiście jestem zażenowany tym, że po małym sukcesiku władze klubu postanowiły go rozsprzedać i zarobić kilka złotych. To się nazywa "ukręcić z bata gówno" (przy czym proszę o nieinterpretowanie zamysłu autora), czyli po prostu grupa partaczy zaprzepaszcza szansę na budowę wielkiego klubu. I to jest temat dla dziennikarza oddziału śląskiego a nie walka "gówna" z "niczym" ani "czegoś" z "batem". Sam bym to napisał, ale wyjeżdżam...
pzdr.
-
2010/06/02 14:19:15
@jo
A ja na to jak na lato:-)
jest tam jedno udane słowo:
"maniakalne":-)))))
-
Gość: , 95.108.16.*
2010/06/03 14:01:55
I Pan śmie mówić, kiedy trzeba przestać obrażać inne kluby?
Pan, który sam zachowuje się jak internetowy chuligan?

Czuje się jakbym miał pana obrzygać.