Blog > Komentarze do wpisu
Gondwana

Minął dziewiętnasty ...ugć-ugć-ugć-ugć... dzień mistrzostw świata.

Co mi się podobało:

a) fenomenalna gra po ziemi z pierwszej piłki Hiszpanów. W meczu z Portugalią nie mogli w pełni pokazać się z tej strony (rywale też są przecież świetni technicznie), ale w tym jednym najważniejszym momencie zobaczyliśmy jednak błysk nieśmiertelności. Genialny Iniesta do genialnego Xaviego, ten błyskawicznie do genialnego Davida Villi, a Główny Napadzior Królestwa Hiszpanii wprawdzie na raty (dlaczego na raty - punkt b), ale jednak - wprowadził rodaków do nieba. Barcelona ma powody żeby nadymać się przed następnym sezonem;

b) Eduardo. Moim zdaniem był najlepszym zawodnikiem Portugalii na tym turnieju. Ustawienie go w jednym rzędzie z Jose Pereirą, Manuelem Bento, Vitorem Baią nie będzie nadużyciem - mimo że przecież z mundialu wraca z niczym, a starsi koledzy bramkarze "coś tam" z reprezentacją osiągnęli. Gdyby nie on, Hiszpanie mogli dziś zrobić Portugalii Polskę. Sposób w jaki Eduardo obronił strzały Llorente, Villi czy Sergio Ramosa zasługuje na najwyższe uznania. Doprawdy niewiele brakowało, a wybroniłby nawet diamentowego gola Villi - współkról musiał dobijać, a przecież najczęściej trafia bez poprawki;

c) paragwajskie wślizgi. Zdecydowane, ostre, a jednocześnie nie dające sędziemu szansy na gwizdnięcie. Gdybym miał gdzieś Juniora wysłać ...ugć-ugć-ugć-ugć... na naukę wślizgów, to najlepiej do Asuncion:-)

d) kiedy Casillas "zrobił konia" (znaczy prychnął na znak ulgi po dobrej okazji dla Portugalii). To był ulubiony moment Juniora - fana Hiszpanów - w trakcie dzisiejszej transmisji.

Co mi się nie podobało:

a) frustracja Cristiano Ronaldo. CR7 dziś właściwie nie istniał. Raz próbował poprawić sobie humor fantastycznym krzyżakiem (każdy jednak wie, że najlepsze krzyżaki robił DM10:-), ale konkretnych efektów to nie dało. Jednak spluwanie po meczu w stronę kamery z nadętą miną tysiące fanów odebrało pewnie jako przykrość, wręcz afront.

Co mnie znudziło:

Pierwszy raz ziewałem w trakcie tych mistrzostw. Może dlatego, że ...ugć-ugć-ugć-ugć... pierwszy raz podczas tego mundialu zarówno Japonia jak i Paragwaj założyły sobie, że przede wszystkim będą czekać na to, co zrobi przeciwnik. Następnym razem Japończycy już pewnie nie będą czekać, nie warto (o ile dojdzie do następnego razu).

Dziś mogliśmy się dowiedzieć, że Barrios nazywa się Barriosa, Cardozo nazywa się Cordozo, a Barreto - Baretto. Ale zapewniam: Barriosa nazywa się jednak Barrios, Cordozo to Cardozo, a Baretto to Barreto.

PS Argumenty racjonalne i bardzo racjonalne za Argentyną w zbliżającym się ...ugć-ugć-ugć-ugć... meczu z Niemcami.

Argument racjonalny:

Miał miejsce cztery miesiące temu, dokładnie 3 marca w Monachium.

Niemcy - Argentyna 0:1 (0:1). Bramka: Higuain (45.)

Niemcy: Adler - Boateng, Mertesacker, Tasci, Lahm - T. Mueller (67. Kroos), Ballack, Ozil (67. Cacau), Schweinsteiger (76. Khedira), Podolski - Klose (46. Gomez). Argentyna: Romero - Otamendi, Demichelis (57. Burdisso), Samuel, Heinze (47. C.Rodriguez) - Gutierrez, Mascherano, Veron (90. Bolatti), Di Maria - Messi, Higuain (62. Tevez)

Wytłuściłem nazwiska zawodników, którzy ...ugć-ugć-ugć-ugć... prawdopodobnie wyjdą w najbliższym meczu w podstawowym składzie.

Argument znacznie bardziej racjonalny: Gondwana. Zauważyliście, gdzie na Gondwanie leżałaby dzisiejsza Argentyna? To pewnie dlatego chłopcy Ma-ra-do czują się w południowej Afryce tak dobrze:-)

PS1 Ups! Zapomniałbym o zegarach.

UPDATE Z wpisów pod poprzednią notką dowiaduję się, że przy bramce Hiszpanów był spalony. Nie wychwyciłem tego. Prawda to? Jeśli tak to pupa blada...

wtorek, 29 czerwca 2010, pavelczado

Polecane wpisy

  • Co Bambo ma wspólnego z senegalskimi butami

    Kiedy byłem chłopczykiem a mama czytała mi do poduszki wierszyk Juliana Tuwima o Murzynku Bambo wydawało mi się, że wszyscy mieszkańcy Afryki wyglądają tak samo

  • Nie wyjdziemy

    Odbyło się losowanie piłkarskich mistrzostw świata w Rosji. Wiadomo, że lepiej wyczytują się optymistyczne opinie - że wygramy, że przejdziemy, że zajdziemy dal

  • Co Sopot ma wspólnego z España'82

    Czy komuś zdarzyło się spotkać bohaterów najpiękniejszej baśni z dzieciństwa? Wyobraźcie sobie, że mnie właśnie się to udało. W przeddzień meczu z Meksykiem spo

Komentarze
Gość: tarnobrzeg, *.026.c71.petrotel.pl
2010/06/29 23:35:14
Jedno uzupełnienie Panie Pawle. Ja tam się dowiedziałem, że Barreto tak naprawdę nazywa się Barrrrrrrrrrrrrrrrreto, zaś Torres to w istocie Torrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrres... . A sam dialog Szpakowskiego z Lubańskim na temat Barriosa/Barriosy obrośnie chyba legendą po mundialu... Pozdrawiam.
-
Gość: dfsgd, *.chello.pl
2010/06/29 23:38:16
Z tymi obronami Eduardo to przesada. Nie były aż tak trudne do obrony.
-
Gość: , *.compower.pl
2010/06/29 23:41:26
..."Genialny Iniesta do genialnego Xaviego, ten błyskawicznie do genialnego Davida Villi, a Główny Napadzior Królestwa Hiszpanii wprawdzie na raty (dlaczego na raty - punkt b), ale jednak - wprowadził rodaków do nieba..."
jak po tak genialnie zdobytej bramce ze spalonego wygraja 1-0 z Argentyną to rozumiem, że też głosił im chwałę.
..i tak sie od wieków, z ojca na syna, z pradziada na wnuka rozprzestrzenia "moralność Kalego" ...
a mówił mi kiedyś wujek co odebrał sobie życie, ludzie to chuje, miałem 10lat, nie rozumiałem....
jutro się spotkam znów z grupa 13latków i co znowu mam im odpowiedzieć na kolejny nie fair/ustawiony wynik na najwązniejszej imprezie ...
uczyć takich zasad jak Ty, jak wszyscy uczą -oszukuj, wykorzystuj, nie licz na uczciwość...
no nic, trzeba bedzie zrobić to co wujek...
powodzenia Kali.
-
Gość: Mnemo, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/29 23:50:32
W meczu Japonia - Paragwaj grał również Okubo vel Okube vel Okubu ale największy przebój Szapkowskiego to był wtedy gdy zauważył rozgrzewajacego sie i wchodzącego na boisko Nakamure i zaczął opowiadać dyrdymały że to jest były kolega Artura Boruca i strzelec bramki w lidze w Lidze Mistrzów. Pech chciał że w kadrze japonii jest dwóch Nakamurów i ten który dzis wszedł na zmiane to Kengo Nakamura ( co nawet zaznaczono na jego koszulce- K.Nakamura) a nie Shunsuke do którego nie jest nawet troche podobny.
-
Gość: tomek, *.dsl.krak.bdi.inetia.pl
2010/06/29 23:59:23
nikt nie widział spalonego przy bramce Hiszpanii? czy sezonowa miłość do najlepszych tak zamgliła oczy?

A najlepszy z portugalskich zawodników był zdecydowanie Fabio Conterao. :)
-
Gość: , *.hari.cable.virginmedia.com
2010/06/29 23:59:58
A mnie sie nie podobaja zmiany "taktyczne" w 92 minucie meczu,chyba powinni zrobic zakaz zmian od 80 minuty.
Pawel czy widziales film "Maradona by Kusturica"
www.youtube.com/watch?v=ZlSm-wMf2yk&playnext_from=TL&videos=iw6Yq-CbcS8

Vamos Vamos Argentina
-
2010/06/30 00:04:29
Chyba jednak nie było spalonego. Z 10 razy oglądałem tę sytuację na YT i Villa oraz bodaj Coentrao są idealnie w linii.
Zwycięstwo Hiszpanii oczywiście zasłużone. Natomiast te zachwyty nad ich dzisiejszą grą to jednak duża przesada. Xavi i Iniesta nie byli szczególnie kreatywni, a Villa dużo szarpał w pojedynkę. Chyba nieco psuje Hiszpanom szyki dyspozycja Torresa - grają na niego jak zwykle, a on przegrywa niemal każdy pojedynek.
Szpakowski dziś przeszedł sam siebie.
-
Gość: tarnobrzeg, *.026.c71.petrotel.pl
2010/06/30 00:08:15
tomek,

takiego zawodnika nawet na boisku nie było ;). Żarcik oczywiście, bo wiadomo, że chodzi Ci o Fabio Coentrao. Rzeczywiście, to chyba jedno z odkryć tego mundialu, tak jak prawdziwym odkryciem ostatniego Euro z bocznych obrońców był Żirkow. Co do spalonego - ja mam wątpliwości. Akurat Hiszpanom niespecjalnie kibicuję (trzymam kciuki za Holendrów, własciwie od zawsze), ale jak dla mnie liniowy nie miał prawa tego wychwycić, a na dodatek moim zdaniem byli w jednej linii. Spalony jeśli był, to naprawdę mikroskopijny. A wielu ekspertów piłkarskich twierdzi, że takie bramki powinno się zaliczać postępując zgodnie z "duchem gry" :). I coś w tym chyba jest.
-
Gość: tarnobrzeg, *.026.c71.petrotel.pl
2010/06/30 00:19:02
I jeszcze odnośnie Hiszpanii - wystawianie Villi na lewym skrzydle uważam za poroniony pomysł, który w dużej mierze neutralizuje zasób ofensywny Hiszpanów. W pierwszej połowie Villa był całowicie przyklejony do linii bocznej, w dodatku Torres zbiegał gdzies zagubiony na prawą stronę i bardzo kreatywny środek pola Hiszpanów (Iniesta i Xavi) nie miał po prostu z kim grać. Dlatego nawet wycieczki po skrzydle Ramosa były bezużyteczne, bo i tak nie miał komu dośrodkować. Llorente po wejściu trzymał pozycję, Villa znacznie cześciej zbiegał do środka i gra zaczęła wyglądać tak, jak powinna. I mały przytyk do "Narodowego": nawet Portugalia grają z Hiszpanią stawia przede wszystkim na żelazną defensywę. To naprawdę nie wsytyd dobierać taktykę pod rywala. Radosne 4-3-3 (z dwoma skrzydłowymi w drugiej linii, czyli z Peszko i Mierzejewskim!) to sobie możemy z Finlandią próbować, a nie z Hiszpanią Panie Franz...
-
2010/06/30 00:26:15
Nie mówiąc o tym,że Paragwaj wg.ekspertów w studio był Urugwajem, Chile, a Szpak dołożył jeszcze Peru :-)
-
Gość: Sepp Blatter, *.adsl.inetia.pl
2010/06/30 00:38:00
Słaba jakość, moment kiedy piłka jest 'na pięcie' Xaviego.

img693.imageshack.us/f/ofsajd.png/
-
Gość: Maynard, *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/06/30 00:47:08
A jednak miałem rację pisząc pod tym blogiem parę dni temu, że Paragwaj-Japonia to będzie wielki ziew. Natomiast zastanawiam się kiedy w końcu na tych mistrzostwach Sergio Ramos dostanie jakąś kartkę. Bo już parę razy mu się należała.
-
2010/06/30 00:52:25
RONALDO to frustrat strsznby naprawde nie zal mi goscia to jest jakis slams margines spoleczny a oto moje wypowiedz na goraco po meczu:
Frustrat, aktor, czyli Ronaldo(Krystyna) który żegna sie z mundialem Plując wprost w kamere, żałosne no nie? i on sie uważa za dobrego piłkarza....kompletne zero

mam nadzieje ze Ronaldo skonczy kariere po tym mundialu bo nie moge na niego patrzec nie dorbze mi sie robi jak widze jego frustracje

DO BSKIEGO MESSIEGO BRAKUJE MU DUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUZO!

VIVA ARGENTYNA!
-
2010/06/30 01:25:18
@Czado

:(:(:(:(:(:(:(::(:(

mam smutna informacje :( bowiem osmiornica Paul ktora typuje wszystkie mecze Niemcow na MŚ w RPA (i wszystkie wytypowala dobrze jak narazie)
tym razem.......weszla do pojemnika z flaga niemiec ale po godzinie namyslu dopiero co jak mowia ludzie oznacza ze bedzie dogrywka albo karne ale wygraja niemcy
bo naprzyklad z gdy obstawiala wynik niemcow z anglia juz po 8 sek wweszla do pojemnika niemiec i byl faktycznie latwo 4-1

sport.tvp.pl/fifa2010/druzyny/niemcy/aktualnosci/osmiornica-stawia-na-niemcow/2045375

czado , boje sie ze moze mowic prawde :( ja nie chce zeby moja kochana argentna odpadla :(
-
2010/06/30 02:07:51
Znalazłem jeszcze dwie wesołostki:

1. Gdyby uwierzyć red. Iwańskiemu, w bramce Portugalczyków najpierw stał Ricardo, dopiero po przerwie niepostrzeżenie zastąpił go Eduardo. Portugalia i tak przegrała, więc właściwie nie ma sprawy. Gdyby jednak wygrała, FIFA powinna przyznać Hiszpanom walkower. Cztery zmiany w jednym meczu MŚ to jednak przegięcie.

2. Na samym początku transmisji red. Iwański stwierdził coś w stylu (cytat z pamięci) wygląda na to, że tym razem kwestia Mistrzostwa świata rozstrzygnie się pomiędzy drużynami z europy i Ameryki Południowej. Cóż za wstrząsająca niespodziewajka! Przecież poprzednich osiemnaście tytułów rozdzieliły między siebie Afryka i Azja, zostawiając ledwie po jednym Ameryce Północnej i Oceanii.
-
2010/06/30 03:34:40
jak Ameruyce polnocnej i oceani? 9+9=18 i teraz mamy 19 MŚ
-
2010/06/30 07:39:46
Chyba zapomniał pan wytłuścić Khedire.
-
2010/06/30 08:08:25
To znaczy,że ośmiornica pierwszy raz się pomyliła, ot co ;-)
-
2010/06/30 08:41:38
ech, ta Argentyna, Argentyna... Piękny kraj. Wiatraki, kanały, sery, życzliwi ludzie częstujący haszyszem, dorobek kolonialny, fabryka Philipsa - piękna ta nasza Argentyna. Szkoda że już van der Saar nie gra, ale i tak dadzą radę. Forza Europa!
-
2010/06/30 08:51:04
I ostatni bo po porażce Niemców wyląduje na patelni.
-
2010/06/30 08:59:58
@sepp blatter: w tym momencie piłka już z piętki Xaviego zeszła. Robienie jakiejś wielkiej afery z tego spalonego uważam za niepoważne.

-
2010/06/30 09:31:29
Bardzo proszę o podrzucenie linku z m3 zawierającą Pańską transkrypcję głosową kultowego już "ugć-ugć-ugć-ugć"!:)
-
Gość: BMG, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/06/30 10:01:44
do wszystkich nadających sędziemu za uznanie bramki:
obejrzyjcie powtórkę, przeczytajcie uwagi tarnobrzega, wróćcie do powtórki, znowu komentarz i jeszcze raz replay; już? To teraz odpowiedzcie jakim sposobikiem sędzia miał w tym gąszczu ciał dojrzeć duży palec u nogi Villi przed linią obrony?:)

wielu narzeka na styl Hiszpanów, ale mało kto dostrzega, że rywale ustawiają się wybitnie defensywnie, czego na Euro z taką przaśną bezczelnością nie czyniono - to wciąż wielki faworyt (chyba że don Casillas poprawi swe interwencje na jeszcze bardziej dlań nieprawdopodobne;))

Paragwaj-Japonia - drugi raz na tych MŚ zasnąłem na meczu:)

Cristiano Ronaldo i jego mały, dyndający bilansik:
mecze: 4
minuty: 360
bramki: 1
faule popełnione: 1
faulowany: 8
żółte kartki: 1
strzały: 21
strzały celne: 9
strzały zablokowane: 3
strzały zza pola karnego: 19
strzały z pola karnego: 2
podania: 140
podania krótkie: 39 (67%)
podania średnie: 81 (60%)
podania długie: 20 (45%)
skuteczność podań: 60% (sic! Z Brazylią 42%, z Hiszpanią 38%!!!)
przerzuty (krosy): 9 (22%)
spalone: 3
charakterystyczne, że najczęściej zagrywał do Raula Mairelesa
całkiem sporo biegał: 39,07 km (jednak aż 15,52 w defensywie)

Trochę zabawy, dwie "11" turnieju:
"A": Eduardo - Maicon, Lucio, Lugano, Coentrao - Messi, de Jong, Ozil, Schweinsteiger, Villa - Forlan
"B": Villar - Lahm, Nakazawa, Puyol, Bastos - Ayew, Breadley, Sneijder, Mascherano, Tevez - Fabiano
poza tym pozytyw i palec w górę dla Ponce, Isly, Kuyta, van Bommela, Gyana, Donavana, Suareza (ale niech to potwierdzi!), Khediry, Elie, Pereza, Arevalo i, mimo wszystko, Kaki. Robben? grał dopiero 88 minut, za mało na ocenę...
-
2010/06/30 10:35:34
Krysia i jej splunięcie pod kamerę pokazało jakim jest burakiem...
-
Gość: Jabol, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/06/30 11:20:51
Krystynka to taki sam burak jak DM10 ;-) Jeden pluje (wprawdzie pod kamerę) a drugi przejeżdża samochodami i jeszcze opier... poszkodowanego.
-
2010/06/30 11:27:42
Niemiecka prasa przypomniała ten mecz towarzyski z 3 marca br. Przede wszystkim z kadry wyleciał bramkarz Adler ;), którego fatalny błąd przy wyjściu z pola karnego do piłki spowodował utratę bramki. Neuer wygląda na trochę solidniej przygotowanego. Poza tym wreszcie jakaś reprezentacja sprawdzi solidnie, jak prezentują się szyki obronne Argentyny. Nie wierzę, że nie popełnią błędów, a to dla takich napadziorów jak Klose oraz wybitnie ofensywnych pomocników jak Podolski, Özil czy Müller będzie szansa na ustrzelenie gola.
-
2010/06/30 11:55:19
na 99,9 % Demichelis popełni najgłupszy z możliwych błędów, tak jak to już pokazywał na tym mundialu czy finale LM.

ESPANYOL
-
2010/06/30 12:07:02
Ronaldo to burak slams i ch etnie bym mu strzelil w ryj jkak bym go spotkal bo jest dzieciakiem
-
2010/06/30 12:13:00
a ty pisząc takie komentarze sprawiasz wrażenie wyjątkowo dojrzałego człowieka...
-
2010/06/30 12:16:19
@katalonczyk
zabrzmiało jakbyś miał wprawę w łojeniu dzieci. Co fakt to fakt - ten cichy trzask kiedy kredki wysypują się z piórnika i rozsypują po całym podwórku...
-
2010/06/30 12:17:18
Aha, 180394 to twój rok urodzenia? Jestes młodszy, niż mi się zdawało, pozdrów swoją planetę.
-
Gość: R, *.chello.pl
2010/06/30 12:42:32
Hiszapnia zupelnie bez formy.Przede wszystkim widac , ze pilkarze sa zmeczeni.Byli duzo wolniejsi od Portugalczykow.Jednak ich umiejetnosci sa na tyle wysokie , ze i bez formy potrafili wygrac z dobrze dysponowana Portugalia.Szkoda , ze to tak wyglada bo ciezko bedzie siegnac w tej dyspozycji po MS.Moze jednak forma przyjdzie ? Oby.
-
2010/06/30 13:11:22
@Sepp Blatter
Nie dość, że - jak zauważył już Airborell - to nie jest moment podania, to na dodatek linia nie jest prostopadła.
Chociaż przyznam, że w pierwszej chwili w toku akcji też miałem wątpliwość, ale to było okamgnienie.
-
2010/06/30 13:38:53
Kibicowałem Hiszpanom, ale już w momencie przebiegu akcji, nieuzbrojonym okiem wydawało mi się,że Villa spalił dlatego zdziwiło mnie,że rywale nie protestują oraz,że nie nadano powtórki z zaznaczoną linią spalonego. Brazylijska Tv wyliczyła,że był 22 cm, czyli spory.
-
2010/06/30 14:00:20
Ale zarówno tę bramkę,jak i bramkę Teveza wpływ miały dynamika rozwoju sytuacji i minimalnie złego ustawienia liniowego. W przypadku bramki Teveza jestem na 99% przekonany,że liniowy nie mógł widzieć trącenia piłki głową, gdyż w tym momencie Tevez był w jednej linii z obrońcami. Podejrzewam również, że Rosetti uznał że gol padł ze strzału Messiego. Inaczej ciężko takiego wielbłąda wytłumaczyć w wykonaniu niebylejakiego sędziego.
-
2010/06/30 14:10:47
@gary
Bo tu nam się pojawia kwestia kątu patrzenia. Minimalnie go zmienisz, i linia jest, choć nie było. 22 cm to mniej niż stopa, a linię obrońców wyznaczał Coentrao po drugiej stronie pola karnego, a nie ci najbliżsi, stojący o pół kroku bardziej do przodu.
-
2010/06/30 14:46:37
Mam pomysł odnośnie kwalifikacji MŚ i ME w Europie - czy mógłbym prosić Was o komentarz?
pearlnauma.blox.pl/2010/06/Mam-pomysla-na-pilkarskie-eliminacje-w-Europie.html
Pozdrawiam
-
2010/06/30 15:04:28
Bardzo burackie to ostrzeżenie. A z ideą zasadniczo się zgadzam - docelowy układ to 6x6, przedtem preeliminacje.
-
Gość: choe, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/06/30 15:24:53
Ostatnio w krzyżakach specjalizował się Quaresma, szybko gasnąca gwiazda Portugalii, czyżby tak było z CR7. Nie przepadam za tym grajkiem - uważam, że bez niego portugalia poradziłaby sobie lepiej w wczorajszym meczu, ostatni bezsensowny strzał z 40 metrów i udawanie bólu w nodze - wspaniale podsumował komentujący wczoraj Iwański, który dodał również "nie można być najlepszym piłkarzem świata skoro zawodzi się w najważniejszych meczach" poza tym uważam, że najlepszym piłkarzem Portugalii był Fabio Contreao
-
Gość: kubal, *.centertel.pl
2010/06/30 15:34:45
Spalony był, ale tak minimalny, że z pozycji sędziego bocznego absolutnie nie można było tego zauważyć. Zgadzam się z kolegą z Tarnobrzega, iż w takich sytuacjach należałoby postępować z duchem gry i puszczać akcję. Najlepszym komentarzem, jest to, że tego spalonego nie widzieli również reprezentanci Portugalii, więc nie protestowali! Jednym słowem sytuacja niemal nie do wychwycenia, więc bocznego można jednak usprawiedliwić. Jego koledzy w meczach ARG-MEX i ENG-GER popełniali takie "byki", jakich często się nie spotyka... Przecież nawet w telewizji jeszcze przed powtórką od razu można było zauważyć, że piłka wpadła do niemieckiej bramki i to jeszcze grubo za linią. Jakim cudem więc boczny tego nie widział?! Jeśli był na wysokości ostatniego obrońcy i patrzył na lecącą piłkę to musiał to zauważyć. Chyba, że patrzył na niebo albo dziewczyny na trybunach... Ta sytuacja w ogóle jest zdumiewająca! Wszyscy wiemy, że jeżeli piłka odbija się od poprzeczki i trafia w linię, to od razu jest problem. Zauważalny jest przecież moment trafienia w "wapno" i od razu wszyscy zastanawiają się czy piłka była w bramce pełnym obwodem czy nie. W meczu ENG-GER sytuacja była klarowna - piłka grubo przekroczyła linię, nie było widać trafienia w "wapno", a więc jest gol! Mam swoją teorię. że po prostu cofający się sędzia boczny po strzale nie patrzył przez chwilę na bramkę! Nie patrzył, więc nie wiedział czy był gol i gra potoczyła się dalej! To jest niepojęte! W !966r. po strzale Hursta, główny od razu skonsultował się z bocznym Bachramowem i zaczęły się deliberacje czy był gol. A tu nic - kompletne zero konsultacji! Prawdopodobnie boczny powiedział na słuchawki sędziemu głównemu, że gola mnie było, albo nie powiedział nic, więc tenże drugi uznał, że gramy dalej! Dlatego uważam, że po prostu sędzia boczny przez moment nie patrzył na bramkę - może patrzył na stopera, może na strzelającego, może gdzieś indziej, ale naprawdę - przecież wszyscy zauważyli tego gola "na żywo" w telewizji!
-
2010/06/30 16:00:11
@kubal
"Przecież nawet w telewizji jeszcze przed powtórką od razu można było zauważyć, że piłka wpadła do niemieckiej bramki i to jeszcze grubo za linią. Jakim cudem więc boczny tego nie widział?!"

Ja mam taką teorię, że pierwszego uderzenia w ziemię boczny faktycznie nie widział, i zasugerował się drugim, które było w linię, zanim Neuer złapał piłkę.
Ach, te teorie:)
-
2010/06/30 17:02:22
Jedno jest pewne, z powodu dyskomfortu moralnego, który odczuwam, po przemyśleniu sprawy doszedłem do wniosku, że powinni jednak dopuścić elektronikę. Wcześniej miałem równie konserwatywne stanowisko jak FIFA. W sumie nadal mam obawy z tym związane, mianowicie możliwość manipulowania obrazem.
Poza tym uważam, że mogliby trochę odświeżyć przepisy o spalonym np. nie stosować ich oprócz wyrzutów z autu i wybicia autu bramkowego, także do podań w obrębie pola karnego przeciwnika. Może więcej goli będzie padać.

PS. Po kolejnym obejrzeniu powtórki z meczu Argentyny z Meksykiem, zauważyłem, że sami Meksykanie nie byli świadomi spalonego, bo reagują dopiero wtedy, jak operator telebimu włączył(?) chyba repleya.
-
Gość: kubal, *.centertel.pl
2010/06/30 18:37:27
@bartoszcze
Hm. Kto wie?
-
2010/06/30 20:48:18
@gary76
"W sumie nadal mam obawy z tym związane, mianowicie możliwość manipulowania obrazem. "

O-to-to. W przypadku goli Teveza czy Lamparda widać z każdego ujęcia, ale już w przypadku np. faulu Costy na Capdevili to skuteczność powtórki była wątpliwa, a przy spalonych to chyba tylko obraz z góry byłby w stanie coś powiedzieć, bo niewielka zmiana kąta (kamera nieco z przodu/z tyłu) mogłaby doprowadzić do rozbieżnych ocen.

"nie stosować przepisów o spalonym do podań w obrębie pola karnego przeciwnika"

Ciekawy pomysł.