Blog > Komentarze do wpisu
Czas lwa i czas wilków

Wiecie jaka postać łączy dawny GKS Katowice z obecnym? Nie chodzi mi bynajmniej o Jana Furtoka, lecz o kogoś, kto nigdy nie wychylał się na piedestał, a pełnił w klubie istotną rolę. Dziś, kiedy znów można spotkać go na Bukowej, jego funkcja jest już inna, ale i on jest już przecież innym człowiekiem.

W GKS-ie Mariana Dziurowicza, który go zresztą zatrudnił, był zwiastunem nowych czasów, wniósł świeży powiew. W latach 80. praca w klubach piłkarskich wyglądała chyba nieco inaczej niż obecnie, słowo "skostnienie" wydaje się być na miejscu. Jeśli ktoś narzeka dziś na dinozaury w piłce to nie wie co to dinozaury w piłce:-)

Dynamiczny człowiek znający języki bardzo się w GKS-ie przydał. Był kierownikiem drużyny, ale tak naprawdę pełnił rolę dyrektora sportowego, którego wówczas w Katowicach nie było. Jego rola ciągle rosła, w pewnym momencie wydawało się nawet, że to on będzie w Gieksie następcą Dziurowicza.  

Niektórzy sądzili, że wraz z powołaniem na stanowisko szefa PZPN Stary Lew przestanie zajmować się sprawami katowickiego klubu. Do głosu zaczęli dochodzić działacze młodego pokolenia (tacy właśnie jak Bohater Tego Wpisu, a także młodziutki wówczas Ireneusz Król, obecny szef rady nadzorczej Gieksy). Snuli nowe wizje kierowania klubem. Zmieniała się rzeczywistość, w której przyszło działać klubom piłkarskim, przyszedł czas przekształceń organizacyjno-prawnych. Obserwatorzy z uwagą śledzili to, co dzieje się we władzach GKS. Okazało się jednak po raz kolejny, że w Katowicach najwięcej do powiedzenia wciąż ma Stary Lew. Wszystkie najważniejsze stanowiska zarówno w spółce jak i w stowarzyszeniu zajęli ostatecznie jego zaufani ludzie. Nazwanie ich w ten sposób nie było określeniem na wyrost - niemal wszyscy znali się ze Starym Lewem od kilkudziesięciu lat...

Stary Lew nie zniósł sytuacji, kiedy Młode Gieksiarskie Wilki się spiknęły (czyli Ireneusz Król i Bohater Tego Wpisu) i zaczęły widzieć pewne sprawy inaczej niż on. Stary Lew więc ryknął i Młode Wilki musiały odpuścić. A właściwie opuścić. Opuścić Bukową. Słyszałem relacje, że Bohater Tego Wpisu, typowany przecież swego czasu na prezesa spółki,  jak oparzony wypadł z jakiegoś ważnego zebrania. W ustach mełł różne wariacje najbardziej znanego nieparlamentarnego polskiego słowa. Tyle go na Bukowej widziano, złożył rezygnację. To był 1997 rok.

Stary Lew pogonił więc Młode Wilki, ale z perspektywy czasu widać, że Gieksa chyba na tym nie zyskała...

Czas jednak leci, minęło 13 lat. Starego Lwa już nie ma. Ba, to Młode Wilki stały się Starymi Lwami. Wygląda na to, że Bukową rządzi dziś zgrany duet sprzed lat. Ireneusz Król bardzo ceni Bohatera Tego Wpisu. Już w 2004 roku chciał go ściągnąć do Zabrza, gdy sam został szefem rady nadzorczej Górnika. - To człowiek niezwykle kompetentny. Jego umiejętność rozmawiania z innymi, znajomość języków, znajomość menedżerki są bardzo cenne - mówił mi wtedy Król. Ale wtedy się nie udało. Udało się teraz.

Przeczytajcie zresztą sami ciekawą rozmowę Maćka Blauta z Bohaterem Tego Wpisu.

PS Bohater Tego Wpisu kształtował również warsztat przyszłego Czadobloga. Jak dziś pamiętam dzień, kiedy zadzwoniłem na GKS (to był chyba 1995 rok), bo chciałem się czegoś dowiedzieć od Bohatera Tego Wpisu.  Bohater Tego Wpisu słodkim głosem powiedział mi przez słuchawkę, że Bohatera Tego Wpisu akurat na Bukowej nie ma... To się nazywa spuścić pismaka:-) Dziś zareagowałbym inaczej, ale wtedy zostałem ze słuchawką w ręce i otwartymi ustami.

Człowiek uczy się całe życie:-)

PS1 Zegar z Bukowej też pamięta Bohatera Tego Wpisu. Z wzajemnością:-)

PS2 Czy problemem jaki dosięgnie Ruch będzie też podatek od sum, które spółka już przelała na konta wierzycieli? Więcej o niebieskich tutaj

czwartek, 25 listopada 2010, pavelczado

Polecane wpisy

  • Narośl

    Sytuacje kiedy kibice zapominają, że w relacji klub-piłka-fani oni sami są jedynie dopełnieniem a nie podmiotem zawsze w końcu obraca się przeciwko nim. Dowodem

  • Futbol a miłość życia

    Wielokrotnie przekonywałem się, że nie mam pamięci do drogi i do miejsc, w których zostawiam samochód, ale mam z kolei dobrą pamięć do dat i wręcz fantastyczną

  • Uważam, że góra GieKSy powinna zostać

    Prezydent Katowic ogłosił dziś , że prezes Wojciech Cygan i wiceprezes Marcin Janicki złożyli rezygnację. Szczerze mówiąc mam nadzieję, że ta rezygnacja nie zos

Komentarze
Gość: niebieskiz, *.ip.netia.com.pl
2010/11/25 14:59:19
troche nie na temat
Chodzi o mecz Śląsk-Ruch podczas ktorego pilka zostala rzucona na boisko,działacze Śląska mówią że to kibice rzucili z trybun!!!!!To ja śmiem pytac na jakiej zasadzie piłka sie toczyła a nie skakała!!!!Przecież gdyby z trybun została rzucona które są na murawą boiska to by piłka według zasad fizyki by skakała,a po drugie jakie to musi byc zrzadzenie ze akurat kibic w tym momencie miał pilke na wysokości zawodnika!!!
Po kolejne skąd kibic miał tą piłke skoro piłka w ogóle nie wyleciała poza boisko w tym miejscu w ciągu 15 minut poprzedzających akcje??!!
To świadczy o beznadziei działaczy śląska...ciekawe co na to powie pan Solorz?
-
2010/11/25 15:50:33
@niebieskiz

Oddychaj głęboko, pij dużo chłodnej wody.
To minie.
-
2010/11/25 18:31:11
A moim zdaniem chłopak może mieć rację ;) Coś prawdy w tym jest ;) sebastianczaplinski.blogspot.com
-
Gość: sparky, *.centertel.pl
2010/11/25 19:40:40
Niedługo każdy wpis na tym blogu będzie jedynie wstępem do wrzucenia czegoś wyjątkowego na temat wyjątkowych "niebieskich"... Blog o sporcie na Śląsku jak cholera, burku.
-
0go
2010/11/25 21:49:12
@sparky
to napisz coś w temacie :)
-
2010/11/26 08:40:47
Nie wiem kto robił fote Romualdowi, ale mogli wybrać lepszą scenerie.
Ta paskudna trybuna za jego plecami to wstyd, jakiego sie nie da opisać.
I pomysleć że GKS miał kiedyś najładniejszy stadion w Polsce.
Może by tak ultrasi gieksy, zamiast robić w koło te same oprawy kupili by farbe i pomalowali przynajmniej ten zardzewiały dach....;)
-
Gość: Kato, 89.174.138.*
2010/11/26 11:18:14
Stadion GieKSy bedzie wyburzany,24.11.10 rostrzygnieto przetarg na wyburzenie trybuny północnej .Budowa bedzie prowadzona etapami,wiec jaki sens ma malowanie czegojs co za chwile bedzie zrownane z ziemia.
-
2010/11/26 15:48:31
Dzisiaj jest 26.11.2010 i jakoś tam nic się nie dzieje...Ty w ten stadion tak na poważnie ???
Przecież już po wyborach ;)
-
Gość: PiotrEs, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/11/26 17:31:32
Pan Romuald dowodzi swej niepośledniej inteligencji odpowiadając na pytanie o korupcję. Przy tak skonstruowanej wypowwiedzi nikt nie może zarzucić mu kłamstwa...
Szkoda tylko, że pamięć zawodzi. Rewanżowy mecz z Araratem był rozegrany 24 sierpnia a to przecież jeszcze lato. Dość ciepłe tamtego roku. Dla mnie zwykłego kibica bardziej niż warunki pogodowe do blamażu przyczynił się wyjątkowo rozregulowany celownik napastnika Pawłuszka (dacie wiarę,że mimo czterdziestki gra on jeszcze w piłkę w Wierzycy Pelplin?)
-
Gość: johnny, 89.79.132.*
2010/11/27 17:00:58
Panie Pawle wszystko pięknie, a co Pan myśli o poniedziałkowym El Clasico? Jaki wynk Pan obstawia? Kto faworytem?

johnnycichonio.blogspot.com/2010/11/goraczka-poniedziakowej-nocy.html
-
2010/11/28 22:46:00
@johny
nie możemy się z Czadoblożkiem doczekać. Junior ostro za Barceloną, ja ostro za dobrym meczem, bo lubię - nietypowy w tym względzie kibic - lubię oba zespoły, w dodatku lubię Mourinho