Blog > Komentarze do wpisu
Mane, tekel, fares

Nigdy nie ośmieliłbym się doradzać tak wybitnemu fachowcowi jak Franciszek Smuda. Zastanawiam się jedynie czy polski futbol stać na pomijanie piłkarzy, którzy mają bardzo dobrą pozycję w bardzo dobrych ligach.

Tomasz Cywka wychowujący się w malutkiej osadzie Wieszowa pod Tarnowskimi Górami ma dziś 22 lata. Ten były uczeń zabrzańskiego Centrum Edukacji, początkowo kopiący piłkę w bytomskiej Polonii, chorzowskiej Zantce i w zabrzańskim Gwarku, wyjechał z Górnego Śląska na początku 2006 roku. Wtedy, prawie pięć lat temu, wypowiedział słowa, które były dość zaskakujące. - Polska ekstraklasa mnie w ogóle nie interesuje. Chcę uczestniczyć w piłkarskich spektaklach w Anglii, bo tam futbol jest zabawą i radością - stwierdził.

Z reguły śląskie nastolatki marzące o futbolowej karierze mierzą siły na zamiary. Cywka wyłamał się z tej reguły i - o dziwo - miał rację. A może wyłamał się właśnie dlatego, że miał dalekosiężne marzenia?

Początki w Anglii chłopak miał trudne, a nawet bardzo trudne, jeśli patrzeć na rozwój kariery pod kątem gry w seniorskiej drużynie. Ostatecznie Cywka zmienił klub i w Derby County stał ważnym graczem. Wczoraj oklaskiwało go 25 tysięcy ludzi. Strzelił gola (czwartego w sezonie) i zaliczył asystę. Jego klub bije się o awans do Premier League, a kibice śpiewają o nim piosenki!

Przypomnę wzory młodego piłkarza. To Zinedine Zidane, Ronaldinho, Frank Lampard. ”Bo każdy z nich to wielka indywidualność, ale dla mnie najważniejsze, że wszyscy oni grają przede wszystkim dla zespołów, podporządkowują swoją grę dla drużyny”. Te słowa Cywka wypowiedział gdy miał 18 lat... Nie zmieniają faktu, że potrafi i lubi dryblować. Może nawet jest dziś polskim piłkarzem, opanował sztukę dryblingu najpełniej, który kiwa się najlepiej? A w Derby - wbrew stereotypom o angielskim futbolu - wcale nie hamują w nim tych skłonności. Dobry drybler potrzebny jest wszędzie...

Czy w polskiej kadrze również?

Wielkie wrażenie zrobił na mnie filmik, na którym jest składanka czarów z piłką. Kiedy go pięć lat temu zobaczyłem, musiałem wycierać monitor. A co tam, że były to tylko cyrkowe sztuczki, które nie mogły świadczyć o piłkarskiej klasie, Janusz Chomontek żadnej kariery przecież nie zrobił. Ale filmik świadczył za to o technicznym przygotowaniu piłkarza.... Ten dwuipółminutowy pokaz wideo Cywka sklejał z króciutkich filmików przez kilka tygodni. Mama z tatą kręcili, a on podbijał piłkę. Jak rodziców akurat nie było, to sam brał kamerę, włączał opcję nagrywanie i biegł przed obiektyw, by przez kilkadziesiąt sekund pożonglować...

Pierwszy raz o Cywce napisaliśmy w katowickiej ”Gazecie” sześć lat temu. W marcu 2004 roku niespełna 16-letni łepek w meczu polskich juniorów z Serbią i Czarnogórą strzelił gola, który "byłby ozdobą największych stadionów świata. W pełnym biegu, z ostrego kąta uderzył piłkę głową do siatki w stylu, którego nie powstydziłby się nawet Szarmach".

Dziś Cywka nie jest już sympatyczną ciekawostką. Jest kawałem piłkarza.

Może ktoś Smudzie by o tym wreszcie powiedział?

PS Myślałem, że widziałem już i słyszałem o wszystkich futbolowych chamstwach świata. Ale nigdy nie podejrzewałbym, że numer z drugą piłką rzuconą na boisko, żeby przeszkodzić gościom w idealnej sytuacji, może zdarzyć się w profesjonalnej lidze. Nie dziwię się wściekłości piłkarzy i trenera Ruchu. 

Śląsku Wrocław: Mane. Tekel. Fares.

PS1 O trybunie i zegarach pamiętam. Będę pamiętać do końca. Mam nadzieję, że nie ich końca...

niedziela, 21 listopada 2010, pavelczado

Polecane wpisy

  • Ta drużyna może być naprawdę wielka

    Nie wiem dlaczego, ale klęska reprezentacji Polski w Danii spływa po mnie jak po kaczce. Zdarza się. Nie wierzę by poważni kibice mogli uwierzyć, że zespołowi A

  • Co dalej z reprezentacją Polski

    Siła naprawdę mocnej polskiej reprezentacji moim zdaniem nigdy nie opierała się na jakości jej największych gwiazd. To co pokazuje w tych eliminacjach Robert Le

  • Dziękuję i proszę o więcej

    Dziękuję reprezentacji za zwycięstwo z Armenią i za przedłużenie realnych szans na awans do mistrzostw świata. Jeśli w tych eliminacjach każdy następny mecz Pol

Komentarze
2010/11/21 20:54:45
Myślałem, że więcej napiszesz o numerze z piłką:)
-
2010/11/21 20:59:13
smieszna sprawa z ta pilka. czy ktos ogladal ten mecz, czy kazdy podnieca sie na podsawie rozdmuchanej relacji? bo przypadkiem wczesniej kontuzji doznal gikiewicz, lezal sobie dobre kilkadziesiat sekund na murawie i kontra ruchu poszla, zamiast w duchu fair play wybic pilke. gdyby ruch strzelil bramke, to bylby skandal, bo pilki nie wybili pilki, a tak jest skandal, bo sie pojawila druga pilka.
-
2010/11/21 21:04:54
Dość wtórny temat.
Teraz taka moda jest, żeby każdy podpowiedział Smudzie Cywkę?
A reagować na każdą taką podpowiedź też trochę nie sposób..

O Cywce w kadrze nie wypowiadał się chyba jedynie jeszcze biskup Głódź i dyrekcja Lasów Państwowych.
Dostanie szansę na pewno.
-
2010/11/21 21:28:14
Mam pytanie, trochę Off topic.

Czy jakieś radio (klasyczne, nieinternetowe, bo będę akurat w trasie) na terenie śląska będzie transmitowało mecz Polonii Bytom z Legią Warszawa w ten piątek?
-
Gość: Dante, *.217.146.194.generacja.pl
2010/11/21 22:02:13
hehe, z tym narzekaniem na drugą piłkę to dokładnie, to tak jakby gwałciciel o etyce rozprawiał. Ruch stęka, jak to go po chamsku potraktowano. Ciekawe, że sami o fair-play zapomnieli, jak leżał Gikiewicz. Wyszli z akcją i płaczą, jak to ich oszukano, bo ta akcja została przerwana.

BTW - na jakiej podstawie wniosek, że bylby gol? Ruch przez 90 minut nie stworzył żadnej sytuacji bramkowej, a przeciwko trojce chorzowian było 4 obrońców Śląska. od bramki Kelemena było ponad 30 metrów.

Nie bronię Śląska, wrzucenie piłki było chamówą. Ale podnoszenie tego wydarzenia do rangi skandalu, ktory uniemożliwił Ruchowi zdobycie punktów we Wrocławiu to przesada.
-
Gość: etam, *.chello.pl
2010/11/21 22:09:09
W kwestii formalnej: mierzyć siły na zamiary to mierzyć wysoko, czyli robić właśnie to co Cywka.
-
2010/11/21 22:18:01
@mjakubski, Dante
jedno z drugim nie ma kompletnie nic wspólnego. A porównanie z gwałcicielem jest nie na miejscu.
@etam
moim zdaniem mierzyć siły na zamiary to wcale nie to samo co mierzyć wysoko. To mierzyć siły na zamiary i już:-). Bo co, jeśli czyjeś zamiary są jednak niskich lotów? Co, jeśli ktoś zdaje sobie sprawy, że pewnego - dość niskiego poziomu - nie przeskoczy:-)
Ale faktem jest, że Cywka mierzy siły na zamiary, a nie zamiary na siły.
-
Gość: oso, *.centertel.pl
2010/11/21 22:27:08
Spokojnie - chłopak na pewno zasługuję na powołanie, ale pod jednym warunkiem: albo jego klub awansuje wyżej albo on odejdzie do klubu z najwyższej ligi. Już był taki Rasiak, co to nokautował wszystkich na drugim froncie, a jak pojawił się na White Hart Lane to ja, jako wierny fan "kogutów" nie wiedziałem gdzie podziać oczy ze wstydu...
-
2010/11/21 22:54:04
1. zagranie z piłką - Sotirovic autorem (wg słów graczy Ruchu) - mam nadzieje, że dostanie karę dyscyplinarną, a sama sytuacja była w tylko 20% bramkowa to też inna sprawa.

2. Gilkiewicz leżał- pewnie ciułał minuty do końcowego gwizdka (że go zniesiono - cóż na koniec meczu można odstawić i taki cyrk), odwrotnie niż Piech w pewnym ważnym meczu poprzedniego sezonu, czyżby mimo wszystko Ruch wziął sobie do serca tamtą nauczkę - zagrali jak Lewandowski, musiała się jednak przypałętać piłka, bo samo symulowanie nie wystarczyło.
-
Gość: McCuskey, *.toya.net.pl
2010/11/21 22:58:42
Cywka był już ponoć obserwowany - na razie przez Zielińskiego. Pewnie i Smuda się tam wybierze, ale nie obiecywałbym sobie po tym zbyt wiele. Generalnie Smuda ma spóźnione ruchy. Ten rok miał być poświęcony na selekcję. O kłopotach z obroną wie Smuda od początku. Była opcja z Kościelnym, a gdy ten odmówił w sierpniu, wiadomo było że liczy się jeszcze Perquis który deklarował chęć gry. A Smuda zbierał się do końca listopada, żeby wybrać się na jakiś jego mecz. Kiedy go będzie sprawdzał? Przy następnym oficjalnym terminie repry w marcu? Trochę to wszystko powoli idzie, a czasu coraz mniej.
-
Gość: R, *.chello.pl
2010/11/21 23:10:03
Smiesza mnie ludzie , ktorzy sami meczu nie widzieli a pytaja sie czy ktos widzial.Otoz niejaki Gikiewicz pierw sie przewrocil , pozniej wstal a jak zobaczyl , ze idzie kontra to znowu upadl.Wiec sa tutaj dwa niesportowe zachowania druzyny Slaska w prawie jednym momencie.Do tego bramka z metrowego spalonego.A tak na marginesie to po spotkaniu z Lechem Ruch juz nigdy w dogodnej dla siebie sytuacji nie wybije pilki.
Wtedy to byla farsa co sie stalo i dlugo tego nie zapomne.
-
Gość: R, *.chello.pl
2010/11/21 23:10:58
* to mam nadzieje , ze ...
-
2010/11/22 00:03:31
Cywka to faktycznie ciekawy zawodnik i może z doczłapać do EPL, czy z Derby, czy poprzez transfer do lepszego zespołu, zobaczymy. Zagraniczniakom wbrew pozorom w anglii nie jest różowo, młodzi, czasem mniej utalentowani gracze z angielskim paszportem są faworyzowani a media robią z nich chętnie przyszłe gwiazdy reprezentacji (np. Kuszczak vs. Foster). Będę trzymał za chłopaka kciuki.

I dobrze, że Czadoblog o nim wspomniał, nieczęsto się u nas chwali facetów z ambicją, wychwala się "skromność", (której Cywce nie odmawiam bo nie znam).

Co do piłki, nie widziałem, nie wypowiadam się ale jeśli naprawdę została wrzucona z premedytacją to ktoś powinien beknąć karę.
-
2010/11/22 00:08:32
Od przerywania gry, gdy leży piłkarz jest sędzia, a wrzucanie drugiej piłki w momencie kontrataku świadczy jedynie o małości pewnych ludzi.
-
2010/11/22 00:12:38
@R

Z udawaniem kontuzji podczas kontry, to plaga niestety nie tylko polska. Dlatego teraz zaleca się nie wybijania na "fair play", tylko czekanie na gwizdek sędziego. W Ekstraskopanej tak nie jest?
-
Gość: trener, *.chello.pl
2010/11/22 00:37:14
mjakubski - jakie wybicie piłki? Jakie fair play? Od przerwania gry, gdy piłkarz leży jest sędzia (jasno to regulują przepisy) Chyba że w twoim postrzeganiu fair play jest to że facet leży - śedzia przerywa grę - faceta znoszą - za linią boczną chłop zeskakuje z noszy jak nowonarodzony i wraca do gry (często z głupim uśmieszkiem) Jak masz jakieś jeszcze wątpliwości na temat tkz."Gestu Garrinchy" to zapraszam: moimklubemrts.blox.pl/2009/01/Gest-Garrinchy-jest-dla-frajerow.html
P.S - obawiam sie że żenująca sytuacja z Wrocławia będzie teraz nowym sposobem na przerywanie gry...
-
Gość: R, *.chello.pl
2010/11/22 00:56:12
Dokladnie tutaj jest problem.Ja odpowiednia komorka tego przykladnie nie ukaze to byc mozemy bedziemy obserwowac takie zdarzenia znacznie czesciej.Przeciez czasami warto ...
-
Gość: etam, *.chello.pl
2010/11/22 01:58:30
Panie Pawle, "nie filozuj pan". ;) Mierzyć siły na zamiary ma określone znaczenie i dziennikarzowi po prostu wypada je znać, zamiast używać opacznie za 3/4 społeczeństwa.

Pozdrawiam
-
2010/11/22 09:01:01
1) sotirović, jeśli mu ktoś udowodni, że to faktycznie on wrzucił piłkę, powinien dostać z 5-8 meczów kary.
2) żeby przeszkodzić gościom w idealnej sytuacji - panie pawle, niestety znów zabrakło obiektywnej oceny.
-
Gość: Dante, *.217.146.194.generacja.pl
2010/11/22 09:40:31
ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10,91848,8691213,Kuriozalna_sytuacja_we_Wroclawiu__Druga_pilka_przeszkadza.html

To jest link do sytuacji z piłką. jeśli wrzucił piłkę ktoś ze Śląska, to trzeba dać mu kilka meczów dyskwalifikacji i wysoką grzywnę. Ale okreslenie tej sytuacji jako "idealna" pasuje mniej więcej tak, jak określenie "najlepszy stadion w tej części Europy" do Stadionu Śląskiego.

Mane, tekel, fares to do czego niby się odnosi? Że niby autor bloga życzy Śląskowi upadku tak jak upadł Babilon?
-
Gość: , 85.11.69.*
2010/11/22 09:41:10
Bardzo fajny artukuł :)
-
Gość: As, *.adsl.inetia.pl
2010/11/22 22:56:26
Myślę, że Coach mógłby się wręcz rozeźlić na insynuację, że nie wie kim jest Cywka. Wie dobrze i ponoć "jest zachwycony". Tak więc pytanie winno brzmieć: Czemu zwleka z powołaniem? Może warto by je podrzucić koledze Błońskiemu i wtedy poznamy zamysł Smudy.Pozdrawiam.