|
Blog > Komentarze do wpisu
Żółta bryła? Jestem za
Wielkie wrażenie robią wizualizacje dotyczące stadionu GKS-u Katowice. Jeden projekt jest trochę brzydszy, drugi trochę ładniejszy, ale - co ważne - w założeniach ten ładniejszy wcale nie jest droższy od tego brzydszego. Gdyby ktoś mnie pytał - jestem za żółtą bryłą. A gdyby ktoś mnie pytał - po co budować taki obiekt, skoro wcale nie tak daleko stoi wspaniały Stadion Śląski odpowiem, że widzę w tym sens. Trzeba odpowiedzieć sobie na pytania: Czy Katowice mają potencjał żeby mieć klub, który gra na własnym stadionie, a nie w gościach, w sąsiednim mieście? Czy klub ma potencjał żeby ten stadion na stałe zapełnić (może nie od razu, ale w ciągu dziesięciu lat)? Czy warto brać przykład z Legii, która chce grać u siebie, a nie na Narodowym? Czy Stadion Śląski będzie miał rację bytu bez goszczenia u siebie na stałe GKS-u Katowice? Tak, tak, tak, tak. Fakt jest taki, że - w przeciwieństwie do Ruchu - GKS zawsze będzie czuł się na Śląskim jak gość. I nie zmieni tego nawet sugestie niektórych, że może czuć się jak gospodarz. Ale jest jeszcze pytanie piąte: Czy Katowice stać na stadion za 160 baniek? Nie wiem. Mam nadzieję, że tak. Skoro Warszawa walnęła sobie obiekt za ponad dwanaście razy tyle, a ma jeszcze drugi również większy? Wiem jednak, że jeśli Katosy teraz tego stadionu nie zbudują to i tak od tego w przyszłości nie uciekną. Bo ten stadion musi powstać. PS Rozśmieszył mnie swą naiwnością Jacek Gadzinowski, przedstawiony jako specjalista ds.marketingu zintegrowanego i sportowego, z którym wywiad ukazał się w ''Gazecie''. Na pytanie ''jaki ma być ten wymarzony rok 2012 w marketingu sportowym?'' Gadzinowski odpowiada: ''- Mam nadzieję, że zaczniemy zauważać inne sporty poza piłką nożną. Moim zdaniem ludzie raczej bedą zirytowani tym, co stanie się podczas Euro 2012, i nie wszystkie marki będą miały szansę osiągnąć sukces. Niestety dla piłki nożnej, potknięcie tej dyscypliny w 2012 roku będzie ogromną szansą dla innych sportów. I tego sobie wszyscy życzmy.'' Życzmy sobie?:-))) Ale kto sobie ma życzyć? Pan Gadzinowski wypowiedział kwestię jako fachman czy kibic? Jeśli chodzi o specjalistów ds. marketingu to rzeczywiście rozumiem, że sobie mogą życzyć - będzie przecież więcej klubów sportowych na których specjaliści do spraw marketingu będą mogli zarobić. Ale jeśli chodzi o zwykłych kibiców - dlaczego właściwie mają sobie tego życzyć? Mają życzyć źle piłce żeby lepiej było na przykład koszykówce albo innym kręglom? To jakaś pokrętna logika. Warto ludziom uświadomić, że choćby Polska podczas Euro przegrała z Grecją 0:3, z Rosją 0:4, a Czechami 0:5 to w tym kraju koszykówka i inne sporty zawsze będą w cieniu piłki nożnej. Do końca świata i jeden dzień dłużej. Największy spec nie wymyśli jak zrobić żeby człowiek odwrócił się od futbolu w stronę innych sportów. Odwrócił na stałe. PS1 Bo - jak uważa Omega - piłka nożna to piłka nożna. PS2 Szombierki Bytom będą pamiętać o Wisławie Szymborskiej. PS3 A tutaj Czadobloga przepytała zakolegowana WikiGórniczka:-). środa, 01 lutego 2012, pavelczado
Komentarze
Gość: Prezes1964, 62.244.159.6*
2012/02/01 20:19:08
Pytanie panie Pawle rodzi sie :). Stadion stadionem - nie powiem byłoby pięknie , jaka drużyna Gieksy bedzie tam grać ?? Czy stadion wymusi niejako drużynę ?? Mam tutaj tez na myśli klub jako całość , bo niestety z tymi ludźmi u steru chyba sie nie da :/
Gość: nik, cpc2-mfld10-0-0-cust930.13-1.cable.virginmedia.com
2012/02/01 22:18:48
Gdyby nie murawa to na Slaskim mogliby sie zmiescic kibice kilku druzyn, tym bardziej ze frekwencja na meczach Ruchu czy GKS jest srednia zeby nie powiedziec slaba.
2012/02/01 23:05:13
Panie Pawle, nie ma co się cieszyć, bo zapewne ten stadion nie powstanie jeszcze przez długie lata. Gdzie stadion w Tychach? Gdzie w Bielsku-Biała? Zostały jedynie piękne wizualizacje. W Zabrzu się ruszyło, a to i tak z wielkim bólem i opóźnieniami.
2012/02/02 09:35:33
Czy warto brać przykład z Legii, która chce grać u siebie, a nie na Narodowym?
Gdyby Legia sama musiała płacić za swoje fanaberie, to pewnie by inaczej do tego podeszła. Jest zasadnicze pytanie - jaki jest Twoim zdaniem pomysł na Śląski? Kto na tym stadionie ma grać, na czym on ma zarabiać? (I proszę mi nie opowiadać bajek o koncertach, bo świadczą one tylko o kompletnym niezorientowaniu w obecnej scenie muzycznej, na której już nie ma i nie będzie takich gwiazd jak Rolling Stones czy U2). Bo jeżeli tego pomysłu nie ma, to należy powiedzieć, że decyzja o remoncie Śląskiego była wielkim, historycznym błędem.
Gość: Prezes1964, public-gprs102066.centertel.pl
2012/02/02 09:39:07
Mimo ze kibicuje Slaskemu ( Żółto -niebieskiemu) to jednak coraz bardziej uważam ze to był błąd
Gość: justynka tg, 088156119254.tarnowskiegory.vectranet.pl
2012/02/02 10:19:10
Stadion śląski dla nikogo i do niczego.Jak narodowy w warszawie.Dawno temu mógł ktoś mądry się dogadać i ruch i gks mogły by tam naprzemiennie grać.Polska była dwadziscia lat temu biedna i jest teraz.Więc po co komu te stadiony?Może ktoś policzył ile trwa i kosztuje modernizacja śląskiego ?Trzeba było podjąć decyzje , nowe stadiony ruchu , górnika , gks i wszyscy by byli zadowoleni a tak co mamy ?Prosze tego nie traktować jako prztyczek w nos ślązaków ale takie są fakty.Jak napisałam taki sam problem ma warszawa ale kto jest temu winny ?
Gość: justynka tg, 088156119254.tarnowskiegory.vectranet.pl
2012/02/02 10:29:26
Jeszcze jedno.To że bufetowa zrobiła dobrze ITI kosztem podatników w wawie jest faktem.ITI media , Waltz polityk, zależność która jest patologiczna.
Gość: McCuskey, inl170.internetdsl.tpnet.pl
2012/02/02 10:49:18
Piłka pozostanie numerem jeden, to oczywiste. Ale fajnie byłoby, gdyby tak samo jak w większości krajów, gdzie ta piłka jest najważniejsza, zaraz na drugie miejsce wskoczyła koszykówka, jedna z najbardziej widowiskowych dyscyplin. A potem w równym rządku hokej, ręczna i siatka. Taka kolejność byłaby super.
2012/02/02 10:55:12
W większości jak w większości. W Rosji, Czechach, Słowacji czy Skandynawii sportem nr 2 jest hokej. W Danii i Niemczech - ręczna. W UK i Francji - rugby. W Polsce - siatkówka. Bezdyskusyjnym nr 2 koszykówka jest chyba tylko w Hiszpanii, na Bałkanach i w Pribałtyce (no, na Litwie to raczej nr 1).
Gość: McCuskey, inl170.internetdsl.tpnet.pl
2012/02/02 11:27:40
Turcję i Włochów bym dorzucił. Niemcy to specyficzny kraj - nie da się chyba wskazać co jest na drugim miejscu. Oni robią biznes na wszystkim i na wszystko przychodzi dużo ludzi: hokej na lodzie i trawie, ręczna, koszykówka, nawet amerykański futbol najlepiej przyjął się chyba u nich.
Może źle się wyraziłem, MŚ w kosza pod względem zainteresowania ustępują chyba tylko piłkarskiemu czempionatowi. O drugie miejsce mogą walczyć z hokejowym i PŚ w rugby. Aczkolwiek w rugby nie grają Chińczycy i Amerykanie - dwa wielkie kraje zakochane w koszykówce odpadają. 2012/02/02 11:51:40
@ Pavel:
Z tą Legią to faktycznie pocisnąłeś trochę kulą w płot (stadionowy;) K-ce są - o ile dobrze kojarzę - coś z siedem razy mniejsze od Wawy. Trudno sobie jakoś wyobrazić, by ratusz stolicy GŚ wyskrobał taką kasę, jaką Legii podarowała HGW z kolegami. A jeszcze trudniej sobie wyobrazić, by katowiccy radni byli skłonni ot, tak sobie chlapnąć podobnymi pieniędzmi na GKS. Oczywiście, trudno mi z daleka wyrokować na temat ogólnej sensowności budowy obiektu Gieksy. Niemniej, podłączam się pod airborellowe pytanie o to, co z tym Śląskim. Co do "pokrętności logiki", kuriozalne jest założenie, że inne sporty mogą się "bogacić w fanów" jedynie kosztem futbolu. Primo, sam jestem żywym przykładem na to, że nawet w dzisiejszych czasach informacyjnej powodzi można się interesować wieloma dyscyplinami. I nawet jeśli jedna z nich jest tą pierwszą, najważniejszą, to i na resztę da się jakoś trochę czasu wyskrobać. Secundo, my jako naród to się - wbrew pozorom - b. mało sportem interesujemy. W sensie pasywnym, o aktywnym to nawet nie wspominam. Tertio, nawet wśród zainteresowanych są ludzie kompletnie przez sportowy marketing olewani. Ot, choćby niedzielni kibice hokeja, takie hokejowe pikniki. Żeby się dorwać do bieżących informacji ligowych, w 99% trzeba grzebać po niszowych, specjalistycznych serwisach. W mainstreamie nie ma nic. Albo prawie nic. @ McCuskey: Że niby we Włoszech basket jest nr 2? A po czym wnosisz? A nie sporty motorowe czasem? Kolarstwo? Siatka? Narty? A co z rosnącą popularnością rugby? Jak na moje, tamtejsza sytuacja jest podobna do niemieckiej. OK, calcio/fussball rządzi (i też nie we wszystkich fragmentach Italii/Germanii). Natomiast wytypowanie wicelidera jest w zasadzie niemożliwe. 2012/02/02 12:04:43
@McCuskey: Turcję zaliczyłem do Bałkanów. We Włoszech - wydaje mi się - koniunktura na koszykówkę jest dużo gorsza niż w latach 80. czy 90.
No i zawsze się zastanawiam, jakie są te kryteria decydowania, co jest "imprezą sportową nr 2" (licząc tylko sporty zespołowe, ma się rozumieć). Bo patrząc na liczbę ludności krajów zainteresowanych daną imprezą, to jednak obstawiałbym Puchar Świata w krykiecie, gdzie do tych wszystkich Anglii, Australii i RPA dochodzi - bagatelka - półtoramiliardowy subkontynent indyjski. 2012/02/02 13:30:39
@airborell
"No i zawsze się zastanawiam, jakie są te kryteria decydowania, co jest "imprezą sportową nr 2" (licząc tylko sporty zespołowe, ma się rozumieć)" Moim zdaniem składa się na to kilka kryteriów 1) Zainteresowanie opinii publicznej i kibiców danym sportem (i nie chodzi mi o mecze reprezentacja, bo na 38 mln kraj te 20 tys. kibiców się znajdzie, a zainteresowanie ludzi ligą. ). 2) Zainteresowanie młodzieży danym sportem - co widać po frekwencji na treningach, ilością klubów itp. 3) Zdolność klubów do znajdywania sponsorów, którzy chętnie sypną "złotymi". Pewnie znalazłoby się jeszcze parę, ale te głównie przychodzą mi do głowy.
Gość: Rav, 143.189.181.93-static.easy-com.pl
2012/02/02 16:25:07
To chyba jakiś dowcip - Katowice na Śląskim! Czy Katowice mają "potencjał", brrr... Rozumiem, ze ten klub został wczoraj założony i w latach 80' czy 90' tego potencjału nie pokazał...
Każdy klub ma potencjał. pytanie tylko jak duży. To trzeba tylko dobrze określić. Lepiej grać na mniejszym obiekcie w Katowicach, niż przy rozrzuconej parotysięcznej publice na Śląskim. Nie wiem jaki GKS ma teraz "potencjał' kibicowski, ale chyba 10-12 tysięczny stadionik na Bukowej wystarczyłby w zupełności. Coś takiego jak ma gliwicki Piast mogłoby znakomicie funkcjonować w każdym śląskim mieście. Oczywiście oprócz Górnika Zabrze - historia polskiej piłki na wielbicieli nawet w każdym wielkopolskim mieście...
Gość: nik, cpc2-mfld10-0-0-cust930.13-1.cable.virginmedia.com
2012/02/02 21:35:12
czyli Slaski mozna zburzyc...
Gość: Rav, 143.189.181.93-static.easy-com.pl
2012/02/02 23:11:23
Teraz dopiero zauważyłem, że Czadoblog podał odpowiedzi na wszystkie 4 pytania (słynne "4 x tak!"), a ja nieprzytomny po prostu to akurat przeoczyłem. Wychodzi zbyt długie świętowanie ostatniego zwycięstwa Evertonu nad liderem i ogłuszenie nie tylko mrozem... Przepraszam zatem autora i cieszę się, jednak się zgadzamy...
2012/02/03 10:41:13
@Rav, zwycięstwo nad City- wielka sprawa. Macie jeszcze kogoś na wymianę? Bo Saha mnie za bardzo nie przekonuje.
Gość: Rav, 143.189.181.93-static.easy-com.pl
2012/02/03 16:33:10
Był taki sezon, że Luis huknął dla EFC nawet 15 bramek. Potem jeszcze 10. Później było niestety tylko gorzej...
Przy "sile" naszej kadry raczej nikogo nie możemy oddać na wymianę. Everton ma wyjątkowo trudny terminarz w lutym, wcześniej fatalnie się prezentował, a poza tym to już nie ta sama drużyna co 2-3 lata temu. W pewnym momencie wszyscy mieliśmy cykora, że po raz pierwszy od 1954... Aż boję się o tym myśleć... Dzięki Bogu doszli Gibson, Pienaar, Jelavic i Donovan (ten ostatni tylko w przerwie rozgrywek MLS). Poza tym okienko już się zamknęło. A meczyk EFC - MC oglądało sobie razem dwóch "evertonians", 1 kibol MU i 1 kibol Spurs. Żony nie przeszkadzały, my bawiliśmy się zdrowo, a po meczu każdy z czterech przedstawicieli 3- ech różnych klubów był autentycznie szczęśliwy... 2012/02/03 17:55:06
@Rav, nie wątpię, zwłaszcza w szczęście tych dwóch czerwono-białych. Ten od kogutów udziela się na jakimś forum, może znam?
Ogólnie z tego co słyszę to Saha oddany bez żalu. Szkoda mi trochę, że Pienaarowi nie poszło na WHL. Nie miałem jakiś wielkich oczekiwań, bo miał silna konkurencję, ale ogólnie to raczej pomyłka była z wyciąganiem go z Goodison. No nic, w każdym razie powodzenia.
Gość: Rav, 143.189.181.93-static.easy-com.pl
2012/02/03 22:02:53
Oj, nie mam pojęcia, czy kolega Robert udziela się na jakimś forum Spurs. Ale angielski zna świetnie, więc pewnie tak.
Saha - kompletny brak skuteczności, no i wiek (33 lata). Ja akurat mam żal - że mu nagle przestało chcieć... 2012/02/05 09:38:05
Nie ustajesz - fascynacja piłką i Śląskiem doprowadza do tego, że nie ma już żadnego wahania nad wydaniem każdych pieniędzy na to hobby. Można to zaakceptować, ale w grze planszowej. Po dobrej zabawie wkłada się z ją powrotem do pudełka, a jutro można wszystko zacząć od początku. Tymi samymi pieniędzmi. Ta generacja zapewne już niczego ani nie naprawi, ani do końca nie zepsuje Ale nie zatruwajmy chociaż umysłów naszych dzieci.
Co znaczy: czy Katowice stać na stadion? Przecież tu chodzi o konkretny klub. Nie o miasto. Dlaczego koniecznie chcemy zniszczyć tę prześwietną ideę autonomicznych klubów. Mentalnie jesteśmy gdzieś w powojennej koncepcji Zjednoczeń, zaprzeczających pomysłowi klubowości. Ideowo hołdujesz temu w wielu wpisach. Skąd takie zamiłowanie do administracyjnego patrzenia na świat piłki. Czy ten GKS jak i tysiące innych klubów nie mogą po prostu pozostać niezależnymi tworami, które same zadbają o siebie - czy to w postaci stowarzyszeń czy też spółek. Albo są tam w miastach i wioskach komuś potrzebne albo nie. Jest do chorerey zainteresowanie tym futbolem albo go nie ma - i już! Stadion na 22 tysiące dla jednego klubu budowany z pieniędzy wspólnych? Dlaczego tak chętnie wpisujemy się w tę idiotyczną akcję budowy drogich stadionów z pieniędzy niezainteresowanych podatników? Czym jest tenże GKS? Żywą organizacją, która ma zakorzenienie w lokalnej społeczności kibicowskiej czy jakimś tylko pomnikiem, za którym nie stoi już człowiek z jego sercem i groszem? Bo jeśli miałby za sobą choćby te 10 tysięcy to zobaczmy co mogłoby się stać gdyby naszą społeczną aktywność (zamiast roszczeń i nadziei socjalnych) przełożyć na naciski na rząd i samorząd w celu obniżenia podatków. Niechże ten katowicki kibic zaoszczędzi wreszcie marnowane niejednokrotnie przez administrację te jego 500 złotych miesięcznie. Czy po odłożeniu stówy na ubezpieczenie zdrowotne i kolejnej na lepsze wakacje dla dzieci i jeszcze 2 razy po kolejne sto na lepsze jedzenie czy też ubranie czy nie zawahałby się (ten szczery - nie mityczny kibic, ten każdy z owych 10 tysięcy!) aby się opodatkować tym razem dobrowolnie na rzecz ukochanego klubu. Tych dziesięć tysięcy pomnożone przez 1200 rocznie dałoby 12 milionów. Po 5 latach byłoby ich 60. Zapytajcie teraz chińskiego wykonawcy (tak rozpaczliwie głupio dziś obśmiewanego) co mógłby Wam zaproponować za tę kasę w ramach zaprojektuj-wybuduj. Jakaś firma, która nie musiałby może wydawać tysięcy na spełnianie setek urzędniczych wymogów, prowokujących zatrudnianie kolejnych inżynierów, którzy zamiast pilnować roboty muszą siedzieć w swych kontenerach, prowadząc bolesną biurokrację budowy. I setki podobnych kłód pod nogi. Wtedy sami zobaczylibyście na co was stać. Może trybuny częściowo ziemne, może niższy komfort, może miejsca stojące i brak wind panoramicznych. Nie wiem to Wasz klub i Wasza kasa. Co jednak jeśli nie ma Was 10 tysięcy? Dla kolejnego utalentowanego blogera to bez znaczenia. Najważniejsze, że Katowice na to stać! Na razie bloger woli brnąć w błędy Bizancjum, zamiast wykreślić jakąś kontrrewolucyjną koncepcję, opartą na pracowitości lokalnej społeczności. Szkoda.
Gość: zzz, 77-254-64-247.adsl.inetia.pl
2012/02/05 18:52:10
Oczywiście, że GKS powinien grać na swoim stadionie, bo ten "wspaniały" Śląski nie nadaje się do piłki. Mimo zmarnowanych milionów na budowę, nie zlikwidowano jego głównych problemów - oddalenia trybun od murawy, oraz nachylenia trybun. Każdy nowy stadion wygrywa tutaj ze Śląskim, ba, nawet na takim pokracznym czymś jak stadion Arki w Gdyni ogląda się mecz lepiej.
Byłbym rylko ostrożny przy wychwalaniu wizualizacji i nie podpisywał niczego, dopóki inwestor nie pokaże jak ten żółto-czarny materiał będzie wyglądał w rzeczywistości. Nie trzeba go dużo, kilkadziesiąt metrów kwadratowych, żeby zobaczyć, jak bardzo komputerowa wizja rozjeżdża się z rzeczywistością. Na pewno rozjazd będzie, pytanie tylko jak duży. No i przy takich kolorach, trzeba pamiętać o sprawnym czyszczeniu itd. - to wszystko na etapie projektu.
Gość: Rav, 143.189.181.93-static.easy-com.pl
2012/02/06 22:51:27
A swoją droga ten Śląski powraca ciągle jak natrętna teściowa... Niedługo nawet Everton będzie grał na Śląskim... Chi!
Gość: Maniak, 89-72-91-151.dynamic.chello.pl
2012/02/07 03:46:16
Jak się Pan ustosunkuje do tego tekstu o Górniku Zabrze www.igol.pl/article,44813.html ? Z góry dziękuje za opinię. Pozdrawiam
2012/02/07 15:46:33
@Airborell
na Bałkanach W Chorwacji od ładnych paru lat numerem dwa nie jest już koszykówka, tylko szczypiorniak.
Gość: Kot, host-89-231-23-38.biznes.mm.pl
2012/02/08 14:04:38
Gdyby Legia sama musiała płacić za swoje fanaberie, to pewnie by inaczej do tego podeszła.
To, że Legia gra w tym samym miejscu, w którym grała od lat kilkudziesięciu, to nie jest żadna fanaberia tylko najzwyczajniejsza w świecie normalność. Tak jak normalnością jest, że Chelsea gra od lat na Stamford Bridge, Arsenal zbudował nowy stadion tuż obok starego Highbury, a żadne z nich nie gra na Wembley. Z perspektywy kibica Legii to raczej budowę Narodowego i organizację Euro można uznać za fanaberię :) 2012/02/08 14:25:38
Generalnie, fanaberią jest budowa dwóch dużych stadionów w Warszawie za publiczne pieniądze.
Aha, Arsenal zbudował Emirates za swoje pieniądze, a nie za pieniądze miasta Londyn.
Gość: Kot, apn-77-115-15-53.dynamic.gprs.plus.pl
2012/02/08 22:16:01
Budowa stanionu Legii planowana była od dłuższego czasu, gdy jeszcze nikomu nie śniło się o Stadionie Narodowym. W tym kontekście to budowa stadnionu Legii jest oczywistością, a budowa Stadionu Narodowego jest fanaberią.
2012/02/08 22:58:48
A w międzyczasie się okazało, że w Polsce będziemy mieli Euro.
Swoją drogą, ja tam też uważam, że Euro powinno się po prostu odbyć na stadionie Legii. Tylko że zdaje się sama Legia nie chciała pięćdziesięciotysięcznika...
Gość: Rav, 143.189.181.93-static.easy-com.pl
2012/02/09 00:10:44
Słuchaj no kolego - jako ogólnie mówiąc polski (z Wielkopolski) kibic, uważam, że po prostu powinniśmy mieć swoje Wembley i tyle. Miejsce święte - miejsce finału PP, SPP, meczów eliminacyjnych meczów kadry czy nawet dwóch półfinałów PP (coś na wzór angielski). Z całym szacunkiem dla Legii, Górnika, Śląska czy Widzewa niech ich obiekty służą miejscowym chłopakom.
Narodowy w Warszawie jest potrzebny - choćby dlatego, że wielu ludzi w Pyrlandii nie ma przyjemności jeżdżenia na finały PP do Chorzowa (jak w 2009 - wyjazd zgroza!); raz ze stadion nie za ładny, z fatalną widocznością, modernizowany wiecznie (od 1994!), dwa, że miejsce kultowe to może i było, ale za Gierka, trzy - to właśnie stadion Śląski i jak nie wiadomo komu ma służyć (skoro nikt go jeszcze nie splantował), to niech najlepiej służy miejscowym... Narodowy w stolicy jest potrzebny. Oczywiście, można byłoby zrobić coś takiego jak w Berlinie - gdzie Hertha występuje stale na olimpijskim. Tylko, czy Legia byłaby wstanie zapełnić podobny kolos? P.S Oczywiście nie mogłem znów się powstrzymać i padła najdroższa memu sercu nazwa: Górnik Zabrze. Myślałem zapewne w czasie przyszłym, gdy zabrzanie będą już grali na ślicznym/nowiutkim/własnym obiekcie. Najlepiej w pucharach... Górnik na zawsze! 2012/02/09 06:02:54
Słuchaj no kolego - jako ogólnie mówiąc polski (z Wielkopolski) kibic, uważam, że po prostu powinniśmy mieć swoje Wembley i tyle.
No właśnie. Miałem o tym notkę u siebie: airborell.blox.pl/2011/12/Dlaczego-Narodowy-czyli-mit-Wembley.html Większość narodów europejskich się jakoś bez swojego Wembley obywa. Nie widzę żadnego powodu, żebyśmy mieli iść akurat w ślady Anglii, a nie Niemiec, Włoch czy Hiszpanii. Zwłaszcza że ranga PP jest jakby nieporównywalnie mniejsza w Polsce niż w Anglii.
Gość: Rav, 143.189.181.93-static.easy-com.pl
2012/02/09 10:14:25
Za komuny po 1956 powstały dwa giganty - Ślaski i X - lecia. I wszystko jakoś grało. I była publika. Mówisz, że teraz ten jeden to aż tak wielki problem?
Koncerty, mecze, inne imprezy - organizowane częściej niż 15 razy w roku, a ten stadion będzie żył! Nie mam przyjemności oglądania rokrocznie finału PP na Łazienkowskiej. Choć lubię Legie. Powiesz: "Zróbmy ten mecz gdzie indziej". Ale ja nie mam żadnej przyjemności oglądania bydła z Warszawy i Krakowa np. na mojej ukochanej Bułgarskiej. Niech grają sobie gdzie indziej! Ranga PP jest u nas mniejsza? Jasne! Swego czasu ciekawie pisał o tym Roman Kołton - stwórzmy pakiet dla Narodowego - dwa mecze 1/2 o godz. 20.30 - ta odświętność podniesie wartość pucharu! A u nas upycha się często mecze PP na dzień roboczy na 18.30 bo o 20.45 grają "prawdziwi" piłkarze... Puknij się w łeb - nikt u nas postawi San Siro czy Santiago Bernabeu jednocześnie dla kadry i klubu! Żaden polski klub nie zapełni kolosa typu 55-70 na zwykłym meczu ligowym! Śląsk zapełnia jeszcze swój 40-tysięcznik, ale poczekaj co będzie jak oddadzą lidera. A Poznań, a Gdańsk - stadiony giganty puste przynajmniej w połowie! U nas nie ma właśnie typowego brytyjskiego zwyczaju,, by chodzić co sobota na mecz. Potrzebne jest to nasze Wembley - choć oczywiście tylko na mecze eliminacyjne, bo wtedy będzie komplet na trybunach. Mecze towarzyskie można grac w Kielcach czy Ostrowcu Św. albo na Śląskim... 2012/02/09 10:28:50
Grało? Na X-lecia? To czemu już w latach 80. ten stadion był żywym trupem, a w latach 90. został zaadaptowany na największy bazar Europy?
Nota bene, nie jeden, bo Śląski zostaje - i dalej nikt nie wie, co z nim zrobić (włącznie z Pawłem, który już w tym wątku się nie odezwał). Koncerty, mecze, inne imprezy - organizowane częściej niż 15 razy w roku, a ten stadion będzie żył! Przestań opowiadać bajki o koncertach. Era gwiazd, które dają koncerty na stadionach mija i już nie wróci. Inne imprezy - konkretnie, jakie? Nie mam przyjemności oglądania rokrocznie finału PP na Łazienkowskiej. Choć lubię Legie. Powiesz: "Zróbmy ten mecz gdzie indziej". Ale ja nie mam żadnej przyjemności oglądania bydła z Warszawy i Krakowa np. na mojej ukochanej Bułgarskiej. Niech grają sobie gdzie indziej! A np. w Hiszpanii finał Copa del Rey odbywa się w formule "mecz i rewanż". I tak jest pewnie lepiej i dla klubów, i kibiców, tracą tylko hotelarze ze stolicy. W ogóle budowanie Narodowego po to, żeby raz w roku można było rozegrać finał pucharu krajowego (niech będzie z dwoma półfinałami do tego) jest po prostu ciężkim absurdem. Puknij się w łeb - nikt u nas postawi San Siro czy Santiago Bernabeu jednocześnie dla kadry i klubu! Żaden polski klub nie zapełni kolosa typu 55-70 na zwykłym meczu ligowym! W związku z tym najlepiej zbudować DWA stadiony, z czego jeden z nich będzie stał pusty przez cały czas. Przecież to jest absurd wręcz groteskowy. Tylko te półtora miliarda PLN jak najbardziej realne.
Gość: Rav, 143.189.181.93-static.easy-com.pl
2012/02/09 11:23:15
Wiedziałem że podasz przykład hiszpański. Jak zwykle niczego nie zrozumiałeś z poprzedniego wpisu - skoro ja piszę, ze brakuje terminów i ze względu na głupawa LM od 1/2 PP trzeba by grać po jednym meczu i później (o 20.30) to nie można jeszcze zwiększać liczby spotkań!! Poza tym mecz i rewanż w finale PP w naszym kraju to nieomal zagrożenie życia, gdy kibice jednej drużyny nie mogą znieść widoku "wrażej" drużyny świętującej sukces na ich stadionie. Pamiętasz dwumecz Legia-Lech w 2004 roku? Pamiętasz co się działo gdy lechici odbierali medale, jak podburzał publikę spiker?
Jak to jakie imprezy - już kongres świadków jehowy chce wynajmować rokrocznie Narodowy do 2020 roku na swoje zloty! Bułgarska im była zawsze za mała... Dla mnie tam mogą odbywać się nawet ruchome szachy (jak u nas w Rawiczu...) czy Bóg wie co innego. Znajomy był na otwarciu - twierdzi, że widoczność świetna, dobra akustyka - super miejsce na imprezy! To miejsce się obroni - choćby dlatego, że stolica, turyści, itd. Z całym szacunkiem co może zaoferować Chorzów? Chyba tylko tabliczkę z napisem "Kraków"... Dalej niczego nie rozumiesz: to nie Legia jest winna, że powstał Narodowy! Legia ma swój stadion, w miejscu z którym jest związana od 1930! Rozmieszasz mnie - chciałbyś, aby ten obiekt gościł repre w meczach o punkty? A czy my jesteśmy malutkim narodem czeskim, że kopać mecze na jakiejś Letnej?
Gość: Rav, 143.189.181.93-static.easy-com.pl
2012/02/09 12:27:56
Ano, zapomniałem się jeszcze wypowiedzieć o dawnym X-lecia. Pisałem przecież wyraźnie: po 1956! Jeśli dla Ciebie przeszłość tego obiektu to tylko lata 80' i 90' to należy Ci tylko współczuć. Wejdź sobie na listę spotkań reprezentacji i zobacz jakie mecze reprezentacji były grane swego czasu na X - lecia.
2012/02/09 12:53:42
Poza tym mecz i rewanż w finale PP w naszym kraju to nieomal zagrożenie życia, gdy kibice jednej drużyny nie mogą znieść widoku "wrażej" drużyny świętującej sukces na ich stadionie.
Aha, za to finał PP na neutralnym stadionie jest niezwykle bezpieczny. Co widzieliśmy w ubiegłym roku w Bydgoszczy. Jak to jakie imprezy - już kongres świadków jehowy chce wynajmować rokrocznie Narodowy do 2020 roku na swoje zloty! Super. Ile masz zlotów świadków Jehowy w roku? Argumentu o konieczności grania jednego meczu zupełnie nie kupuję. Zresztą do licha, kto powiedział, że PP ma konkurować z LM - przecież inne ligi mają swoje terminy na puchar krajowy, dlaczego nie mamy grać właśnie w tych terminach? To miejsce się obroni - choćby dlatego, że stolica, turyści, itd. Aha, tak. Tak jak obronił się Stadion Dziesięciolecia. No nie da się ukryć, było dużo turystów, do tego z wielu krajów. Aha, w latach 50. i 60. w miarę regularnie na SD grała Gwardia. Upadek stadionu zaczął się mniej więcej wtedy, gdy się wyprowadziła na stałe na Racławicką.
Gość: Rav, 143.189.181.93-static.easy-com.pl
2012/02/09 15:10:00
Tłumaczę Ci jak chłopu, że skoro ranga PP jest u nas mała, to właśnie trzeba go podnieś "odświętnością" - a po ch... te 2 półfinały w ciągu tygodnia, kiedy to ludzie generalnie długo pracują (ja akurat mam dziś wolne)? W Anglii chłopaki z niższych lig marzą, aby dojść do 1/2 fa cup i zagrać na kultowym Wembley. Narodowy to jeszcze nie jest miejsce kultowe - ale za jakiś czas, kto wie? A może stanie się to już po euro (chociaż wątpię...)?
I co z tego że na X-lecia grała Gwardia. Za Gierka na Śląskim grał tylko Górnik w pucharach. Ale wygraliśmy eliminacje WM 74' na Śląskim i od razu stał się miejscem kultowym. Pierwszy awans od 1938! A X-lecia zawsze uważany był za pechowy - kiedyś ciekawie o eliminacjach euro 76' opowiadał Kazimierz Górski: gdy kadra ograła 4:1 Holandię na "szczęśliwym" Śląskim to przyjęte to było normalnie; remis z Włochami na X-lecia przyjęty był z pewną rezygnacją, no bo "pechowy" stadion... W 1971 na X-lecia ulegliśmy Niemcom, a dwa lata później na szczęśliwym śląskim kolosie nie dali nam rady angole... Szczęśliwy Śląski, pechowy X-lecia...Takie było wtedy myślenie. Zlotów w ciągu roku? Od cholery i jeszcze trochę można zorganizować i to nie tylko świadków... Byłem w Bydgoszczy. Naprawdę 90% kibiców którzy tam stali w niebiesko-białych barwach przyjechało (często z dziećmi) aby spokojnie obejrzeć mecz. A reszta rozrabiała w najlepsze, bo nie było komu w porę zareagować. Smutne. A te chwyty z turystami to trochę poniżej pasa. Nawet dowcipu Ci brak na poziomie... X-lecia to był niezły stadion w latach 50', 60' i 70'. Potem to już tylko totalny upadek, czyli bazar. Chyba was tam trochę rusza w Chorzowie, że Warszawa ma już 2 fajne stadiony. I docenia to reszta Polski - masę poznaniaków jechało oglądać 'debiut" Narodowego. A w Chorzowie co? 2 skanseny! P.S Dzięki Bogu jak zwykle boski Górnik Zabrze zachował twarz... No i coś próbuje zbudować GieKSa. Aż trudno w to uwierzyć, ale na Bukowej byłem po raz pierwszy już w 1994! A kiedy ruszą się słynne Szombierki? Moje 3 ukochane śląskie kluby... Bez odbioru do g. 19.00! 2012/02/09 15:55:52
No właśnie samo założenie, że trzeba rangę pucharu krajowego podnosić, wynika z zapatrzenia w futbol angielski, gdzie krajowy puchar rzeczywiście to jest Coś, prawie tak samo ważne jak liga. I to zapatrzenie aż bije w Twojej wypowiedzi. W Niemczech, Francji, Hiszpanii czy Włoszech puchar krajowy wcale nie ma jakiejś większej rangi niż u nas - i jakoś ich piłka ma się całkiem dobrze.
Przy czym cały czas to jest stawianie wozu przed koniem. Wydać półtora miliarda złotych po to, żeby podwyższyć rangę krajowego pucharu? - come on, przecież to nawet nie jest śmieszne. A te chwyty z turystami to trochę poniżej pasa. Nawet dowcipu Ci brak na poziomie... X-lecia to był niezły stadion w latach 50', 60' i 70'. Potem to już tylko totalny upadek, czyli bazar. Chyba was tam trochę rusza w Chorzowie, że Warszawa ma już 2 fajne stadiony. Pewnie że mnie rusza, że wydaliśmy półtora miliarda na coś, na czym w ciągu roku odbędzie się góra kilka meczów, z dwa koncerty (póki różni Rolling Stonesi i U2 jeszcze żyją) i jeden zlot świadków Jehowy. To co się dzieje na Śląskim też mnie rusza, więc daruj sobie - przecież od tego właśnie zaczął się mój udział w tym wątku.
Gość: rav, 143.189.181.93-static.easy-com.pl
2012/02/09 19:42:14
Ano jestem i już odpowiadam.
Nie wyrywam kolego zdań z kontekstu. Narodowy nie powstał tylko dla rozgrywania finału PP. Ale skoro powstał to można ten PP trochę uświetnić, choćby rozgrywając na nim (stadionie) 2 mecze 1/2 finału. Tłumaczę ci dziesiąty raz, ze PP ma być jedną z imprez odbywających się na Narodowym. Ty zaraz przytomnie zapytasz: jakich? Ano choćby takich które odbywały się do tej pory w Chorzowie. Nie mam żadnej przyjemności we włóczęgostwie do Chorzowa na mecze czy koncerty w ten obraz nędzy i rozpaczy. Skoro stadion Śląski przez 18 (!) nie został zmodernizowany, a siedząc na nim czujesz się niczym jak na wielkich wiejskich dożynkach (coś słychać, ale mało widać) to niestety trzeba było szukać miejsca gdzie indziej. Padło na Warszawę jako stolicę - moim zdaniem dobrze. Płaczesz na kosztami? No niestety, zapóźnienia kosztują. Olimpijski w Berlinie świetnie funkcjonował już za Hitlera, nowe Wembley powstało w miejscu starego, które również nieźle działało. My mamy tak naprawdę pierwszy poważny obiekt w Polsce dla kadry - w XXi wieku! A że nie w Chorzowie - skończył się PRL i patronat Gospodarza, zaczęły się schody... Jak mamy w ogóle dyskutować, skoro ty proponujesz idiotycznie obniżać rangę PP. Wiele wyczytałem na tym blogu, ale klienta z takimi poglądami(?) tu jeszcze nie spotkałem... Na dodatek niczego nie rozumiesz - otóż zwłaszcza w Niemczech puchar ma znaczenie, choć oczywiście nie tak wielkie jak liga. We Francji puchar również nieźle funkcjonuje - mało tego Francuzi chętnie rozgrywają również Puchar Ligi! Włochy i Hiszpania to specyficzne państwa, zwłaszcza na tle ich kulejącej ostatnio gospodarki. Zauważ, że właśnie w tych krajach gra się puchar systemem mecz i rewanż. I od razu gorzej z publicznością... Ciekawie swego czasu wypowiedział się temat tego systemu włoskiego pucharu Zbyszek Boniek: "Chodzi o to, żeby było jak najmniej niespodzianek..." Koniec cytatu. Ale nawet w Hiszpanii z tymi rozgrywkami nie jest chyba aż tak źle skoro Barca i Real walczą w nich o tryumf do końca (jak w zeszłym sezonie), choć do europejskich pucharów weszłyby z miejsca w lidze. Świetnie, ze podałeś przykład niemiecki. Od razu widać, ze chyba nigdy nie włóczyłeś się po niemieckich stadionach. Deutsche Pokal ma naprawdę znaczenie za Odrą i to już we wczesnej fazie, gdy do IV-III ligowców przyjeżdżają lepsze ekipy. No i ten świetny system - w każdej rundzie po jednym meczu! To właśnie wpływa na odświętność tego pucharu! A u nas? 9 marca Wisła - Lech w lidze, 13 marca mecz pucharowy tych drużyn w Poznaniu, potem rewanż w Krakowie. A jeśli Kolejorz awansuje to w pierwszej połowie kwietnia spotka się jeszcze 2 razy z wrocławskim Śląskiem. z tym Śląskiem, z którym zmierzy się jeszcze 25 marca w lidze. Pomieszanie z poplątaniem! Deprecjonując wagę pucharu jesteś po prostu idiotą. Trzeba grać po prostu po jednym meczu w każdej rundzie, a żeby panom piłkarzom się nie nudziło - dołożyć jeszcze dwie drużyny w lidze. Czyli model niemiecki (18 ekip) - chyba najlepszy na świecie... Jakby co - będę tu jutro wieczorem. 2012/02/09 22:06:56
Jakie to niby imprezy, poza meczami reprezentacji Polski i dwoma koncertami na krzyż starzejących się gwiazd, odbywały się w Chorzowie?
Płaczesz na kosztami? No niestety, zapóźnienia kosztują. Olimpijski w Berlinie świetnie funkcjonował już za Hitlera, nowe Wembley powstało w miejscu starego, które również nieźle działało. My mamy tak naprawdę pierwszy poważny obiekt w Polsce dla kadry - w XXi wieku! Ale nie przekonuj mnie do idei budowy stadionów. Przekonaj mnie do idei budowy stadionu "dla kadry" - skoro najpoważniejsze kraje europejskie doskonale sobie bez takiego dziwactwa radzą. Zwłaszcza w sytuacji, gdy w stolicy równolegle buduje się inny, nowoczesny stadion. Wątek o pucharze odpuszczam. Nie chce mi się dyskutować z kimś, kto brak argumentów rekompensuje obrażaniem dyskutanta.
Gość: Rav, 143.189.181.93-static.easy-com.pl
2012/02/10 09:44:26
Skoro odpuszczamy wątek dotyczący pucharów danego kraju (dobrze wiesz kochany, że nie masz w tej dyskusji argumentów) to skupię się najważniejszym. Powtórzę zatem raz jeszcze - każdy kto twierdzi, że trzeba obniżyć range Pucharu Polski jest po prostu IDIOTĄ. Naprawdę trochę żyję na tym świecie (29 lat) troszkę kopało się w piłkę (IV liga), troszkę chyba człowiek rozumie (choć prosty magister), troszkę zwiedziło się polskich czy zagranicznych stadionów, przerobiło się większość encyklopedii Andrzeja Gowarzewskiego czy innych niezłych pozycji piłkarskich, pyskowało się nieraz na rozmaitych blogach - ale jeszcze nikt i nigdy mi nie powiedział, czy napisał że trzeba obniżać rangę PP! Życie potrafi jednak ciągle zaskakiwać - szkoda tylko, ze na gorsze...
Resztę postaram odpyskować późnym wieczorem, albo nawet dopiero w okolicach niedzieli - ja wiem chłopie, żeś ty z tego pokolenia co z laptopem niemal śpi, ale inni mają jednak pracę, obowiązki, żony, dzieci, remonty... Aha, środowy mecz Pucharu Niemiec Hertha - Borussia M-G oglądało prawie 48 tysięcy widzów. Tak sobie sprawdziłem z ciekawości - pewien "znawca" wytłumaczył mi bowiem, ze Deutsche Pokal nie większego znaczenia. Jak na środek tygodnia i g. 19.00 to chyba dosyć przyzwoicie, co? 2012/02/10 10:12:04
Luźno związane z tematem:
www.sport.pl/euro2012/1,109075,11119386,Stadiony_na_Euro__Ledwo_powstaly__trzeba_je_ratowac.html 2012/02/10 10:40:21
Nie mam zamiaru dyskutować z kimś, kto wyzywa mnie od idiotów. I to tyle. Jak się wycofasz i przeprosisz, to wrócę do dyskusji merytorycznej. Na razie mi się nie chce.
Gość: TRŚL, host-5db0cd3c.sileman.net.pl
2012/02/11 04:35:23
"A że nie w Chorzowie - skończył się PRL i patronat Gospodarza, zaczęły się schody... "
ta a teraz mamy patronat gospodarczo-administracyjny w Warszawie i Gdańsku(Tusk/ wcześniej Kaczory). Nie widzisz że wy jesteście jeszcze gorsi?? Wypominacie innym że za komuny mecze były na Śląskim(notabene wówczas najlepszym stadionie w największej a zarazem najbogatszej Polskiej aglomeracji) a teraz jak się wasi politycy dorwali do koryta to wszystko chcecie zgarnąć sami. Nędze i rozpacz to macie w waszym Poznaniu i brudnej Warszawce. Jak wam się nie podoba to dlaczego taki płacz i panika jak słyszycie o autonomii :) My na Śląsku świetnie sobie sami poradzimy(mimo kuli u nogi która jest Warszawa)..... a jak ktoś z was myśli że mecze będą tylko w Warszawie/Poznaniu/Wrocławiu i Gdańsku to się po prostu myli. My się was o nic nie będziemy prosić sami sobie weżniemy co się nam należy. Krakusy mają was głęboko, my jednak jesteśmy bardziej dumni :)
Gość: Rav, 143.189.181.93-static.easy-com.pl
2012/02/11 21:38:03
Przeprosić synu, to ja mogę te kilka niewiast, które za kawalerskich czasów miały na mnie ochotę i których nie wziąłem. Powtarzam kolejny raz: każdy, kto uważa, że należy deprecjonować znaczenie Pucharu Polski i nie dążyć do podniesienia jego prestiżu w naszym kraju jest IDIOTĄ.
Coś Ci się chyba pomyliło. To ja żądam przeprosin - jako wieloletni bywalec meczów PP na jego wszystkich możliwych szczeblach i jego zaprzysięgły miłośnik, jestem szczerze oburzony kretyńską tezą, iż lepiej nie dążyć do tego był znaczył u nas tyle co choćby w Anglii. Może najlepiej niech pozostanie w tym miejscu, w którym jest - czyli co najwyżej mocno przeciętnym? Warto byłoby zapytać się w tej kwestii piłkarzy z Bielska - Białej, którzy dzięki PP o mało co, a zagraliby w europejskich pucharach! I to na dodatek w tym samym roku, w którym awansowali do ekstraklasy...Tak, tak - wiem co mówię - mój ukochany Lech miał szczęścia w rewanżu i Rudniewa. Gdyby nie to to mielibyśmy finał: Podbeskidzie - Legia! Moim zdaniem "Trójkolorowi" nie byliby w nim bez szans! Na trybunach stadionu w Legnicy do dziś wspomina się legendarne karne z Górnikiem Zabrze czy późniejszy dwumecz z AS Monaco; kościańscy kibice nadal pamiętają wizytę Ruchu Chorzów z roku bodaj 1996 i popis Witolda Wawrzyczka; Rawia Rawicz dzielnie walczyła z Naprzodem Rydułtowy (2:4), ale ten Pancer ciągle nam uciekał... Piast Kobylin w jakimś szalonym transie eliminował jesienią 2009 Czarnych Żagań, Lechię Zielona Góra i nawet ekstraklasowe Zagłębię Lubin; jakże blisko był triumf nad Cracovią - o wszystkim decydowały fatalnie egzekwowane rzuty karne - gdyby kobylinianie awansowali, to publika miała plan by zanieść ich na rękach do centrum tego małego miasteczka... Puchar Polski powinien mieć jak największy prestiż. Przeprosiny należą mi się również za Twoje kiepskie maniery - uprzedzałem lojalnie wczoraj, że w powodu spraw ogólnie mówiąc rodzinno-zawodowych dalszą część mojej odpowiedzi dodam najpóźniej w niedzielę. Niestety, miast uprzejmie poczekać (miałem ważne powody) - Ty w wyjątkowo chamski sposób dałeś mi do zrozumienia, że moja dalsza wypowiedź Cię nie interesuję - mało tego - zacząłeś stawiać warunki! Tylko dlatego, ze nie zauważasz podstawowych spraw... Żądam zatem podwójnych przeprosin za te dwie sprawy - choć zadowolę się oczywiście pojedynczym słowem. W przypadku spełnienia powyższego żądania, publicznie oświadczę, iż nie jesteś idiotą i chamem. Z kolei w przypadku niespełnienia mojego żądania, będę musiał wykreślić Ciebie z grona moich internetowych znajomych. Masz trochę na przemyślenia - ja na szczęście nie jestem ciągle przyspawany - jak co niektórzy - do internetu czy telewizji, więc nie wiadomo kiedy tu znowu zajrzę. Może to i szkoda - potem się np. nie widzi "live" jak boski Everton FC leje gości z Londynu 2:0... @TRŚL Proponuje następująco - poranne biegi, zimne natryski, czytanie na czczo Czadobloga... A jeśli już dodajemy koniecznie wpis o 4:35 rano, to koniecznie pamiętajmy by robić to na trzeźwo. Bez odbioru. |
|
A co do wypowiedzi Pana Gadzinowskiego, nie życzę reprezentacji klęski na Euro 2012, chociaż będzie pewnie ciężko, ale mam nadzieję, ze zwiększy się zainteresowania sportów (których zaznaczam, nie jestem jakimś wielkim fanem, bo piłka przede wszystko), w których odnosimy sukcesy, jak siatkówka czy piłka ręczna (niby 9 miejsce na ME, a jeden mecz dzielił nas od gry o medale)