Blog > Komentarze do wpisu
Wasz słownik

Postanowiłem podsumować geograficzną akcję przypominania słówek piłkarskich używanych przez Was na placu.

Dziękuję za oddźwięk w komentarzach i mailach. Słowniczek powstał na podstawie informacji od Was. Poniżej stan na 5 marca 2013 włącznie. Oczywiście chętnie uzupełnię dane i poprawię ewentualne niedopatrzenia lub błędy jeśli tylko coś zauważycie i podeślecie.

SŁOWNIK

angol, angiela, angielka - bramka zdobyta strzałem od słupka

Używane: Chorzów (na AKS-ie), Katowice (m.in. Załęże), Piekary Śląskie, Pyskowice, Ruda Śląska, Tychy, Zabrze (okolice stadionu Górnika);

* na AKS-ie tylko od słupka kwadratowego. W południowych dzielnicach Katowic i w Raciborzu to był strzał od poprzeczki. A dla porównania na przykład w Poznaniu - zarówno od słupka jak i poprzeczki. W zielonogórskim i obecnej południowej części woj. świętokrzyskiego (powiat Busko-Zdrój) - tylko od słupka

aus - aut

Używane - Chorzów (boisko Konstalu, na AKS-ie i wokół niego), Katowice (m.in. Załęże), Świętochłowice, Piekary, Ruda Śląska (m.in. Bykowina), Zabrze;

bala, bal - piłka. Pierwsza rodzaju żeńskiego, drugi rodzaju męskiego

Używane: Bytków, Chorzów, Ruda Śląska (m.in. Bykowina), Tychy, Świętochłowice, Katowice, Zabrze... Właściwie wszędzie na Górnym Śląsku;

brazylia (brazylija, brazylijka, brazyliana) - bramka od poprzeczki

Używane: Zabrze (okolice stadionu Górnika), Katowice Załęże, Pyskowice. Dla porównania: używane też m.in. w zielonogórskim i w obecnej południowej części woj. świętokrzyskiego (powiat Busko-Zdrój). W Raciborzu od poprzeczki, ale piłka musiała być bita w okienko;

buda - bramka. Zarówno jako ''gol" i jako ''miejsce ograniczone słupkami i poprzeczką". Znane powszechnie w całej Polsce i na Górnym Śląsku, choć tutaj nie wszędzie używane

Używane: Polska - Bogatynia, Łódź, Podlasie, pod Płockiem (m.in. Gostynin), Warszawa, Żywiecczyzna;

Śląsk - Chorzów (na AKS-ie), Katowice, Tychy, Pyskowice, Świętochłowice, Ruda Śląska (m.in. Bykowina, Halemba), Rybnik, Zabrze (okolice stadionu Górnika). Jak zaznaczyłem na Śląsku też powszechnie znane o czym może świadczyć słowo budziorz (bramkarz) używane przez dawnych świętochłowiczan.

ciepa - parada bramkarska

Używane: Rybnik;

ciepać się - rzucać się (o bramkarzu, bo zawsze znalazł się wariat, który opanował bezboleśne rzucania się na betonowym boisku. prawda jest taka, że od lat 70. mnóstwo meczów na Górnym Śląsku grało się już na betonowych boiskach);

Używane: cały Górny Śląsk;

ciulej - strzelaj (z luftu - z woleja)

Używane: Bytków, Chorzów, Katowice, Zabrze. Żeby było jasne: nie ciulej - nie udawaj:)

cyc - sformułowanie używane gdy szew w piłce pękał i wystawał gumowy bąbel lub jak to woli właśnie cyc... 

Używane: Katowice, Chorzów;

cyntra - kopnąć bala wiyrchym na yntka czyli dośrodkowanie na glówkę.

Używane: Pszczyna, Tychy;

czimej go! - kryj go!

Używane: Cały Górny Śląsk;

dekować - kryć rywala

Używane: Świętochłowice, Ruda Śląska Bykowina;

efyj, efyja - strzał fałszem

Używane: Piekary Śląskie, Ruda Śląska;

 eka - poprzeczka

 Używane: Ruda Śląska (m.in. Bykowina), Zabrze (okolice stadionu Górnika). Według innej wersji - róg;

ek, ekbal - rzut rożny

Używane: ?

ekfana - chorągiewka z rogu boiska

Używane: ?

elwer - rzut karny

Używane: Cały Górny Śląsk: Bytków, Chorzów (m.in. na AKS-ie), Katowice, Piekary, Ruda Śląska (m.in. Bykowina), Świętochłowice, Tychy (z rzadka), Zabrze;

esa - strzał bardzo niecelny

Używane: Ruda Śląska i okolice;

fiksowanie, fiksanie - kiwanie

Używane: Chorzów (okolice AKS-u), Piekary Śląskie, Ruda Śląska Bykowina, Świętochłowice, Tarnowskie Góry;

Przykład: nie fiksuj sie  - nie kiwaj się

fómlowanie - kiwanie, gra jeden na jeden

Używane: Rybnik;

funglowanie - kiwanie, gra jeden na jeden

Używane: Ruda Śląska i okolice;

Przykład: Niy fungluj sia ciulu ino podej tyn bal!

glacom, szczał glacom - uderzenie głową;

Używane: cały Górny Śląsk

glazyjki - rękawice bramkarskie

Używane: Rybnik;

guler - but piłkarski

Używane: Katowice Załęże, Katowice os. Witosa, Tychy;

halbcajta - połowa meczu. Na przykłąd "Piyrwszo halbcajta".
Używane: Chorzów Batory, Katowice a także Opole, Koźle;

holcować - kopać rywala po nogach

Używane: Świętochłowice;

kapa - strzał z dużego palca

Używane: Bytków, Chorzów, Katowice, Ruda Śląska (m.in. Bykowina, Kochłowice), Piekary Śląskie, Rybnik, Tychy, Zabrze;

kapkowanie - podbijanie piłki. W Bielsku-Białej używano wersji ''kampkowanie";

Używane:?

kepa, kepka, kiepka - strzał głową

Używane: Bytków, Chorzów (m.in. na AKS-ie), Katowice, Piekary Śląskie, Ruda Śląska (m.in. Kochłowice, Bykowina), Rybnik, Tychy, Zabrze;

kulać - toczyć, holować

Używane: Ruda Śląska i okolice, Katowice;

Przykład: Kulej tyn bal! Albo: Kulej sie czyli graj szybciej

kyjza - bramka zdobyta po słabym strzale i nieudanej interwencji bramkarza.

Używane: Rybnik;

laga - mocny strzał

Używane: Chorzów (okolice AKS-u), Piekary Śląskie, Tychy, ale wydaje mi się, że to określenie słyszałem też podczas meczów na koloniach w Rowach (nad Bałtykiem), ale nie pamiętam kto tak mówił:)

Według innej wersji - zmarnowanie bardzo sytuacji

Przykład: "Tyn laga zmarnowoł"

lata - poprzeczka

Używane: Bytków, Chorzów (boisko Konstalu, na AKS-ie), Katowice, Kochłowice, Piekary, Ruda Śląska (m.in. Bykowina). Znane także w Poznaniu;

luftnońć się - skiksować i nie trafić w piłkę

Używane: Katowice, Ruda Śląska Bykowina, Świętochłowice

Przykład: Ale żeś się luftnoł!

lutuj - strzelaj [wymienne z "ciulej]

Używane: Bytków, Chorzów (okolice AKS-u), Piekary Śląskie, Tychy, a także w kieleckim;

majtnońć się - przestrzelić lub nie trafić w bal

Używane: Bytków, Ruda Śląska (m.in. Bykowina);

makówy, maki - rękawice bramkarskie

Używane: Bytków, Chorzów (okolice AKS-u), Katowice (os.Witosa), Piekary Śląskie, Ruda Śląska (m.in. Bykowina), Siemianowice, Tarnowskie Góry;

Wyjaśnienie: "Określenie miało brać sie stąd, że jako pierwsze rekawice bramkarskie służyly rekawice z roboty od taty, wujka, dziadka, który je przyniósł z gruby albo huty - wtedy była szpana, bo można je było zawinąć w "rulon" i wyjść na plac jak prawdziwy bramkarz"

mita - wznowienie od środka

Używane: Bytków, Chorzów (boisko Konstalu, na AKS-ie), Piekary, Ruda Śląska (m.in. Bykowina), Świętochłowice. Drugie znaczenie: sam środek boiska. Używane: Chorzów (okolice AKS-u);

naciś - zaatakuj. Jeszcze w latach 90. bardzo popularne na stadionie GKS-u Katowice było kibicowskie zawołanie "naciś, GieKSa, naciś!". Pamiętali je dobrze nie tylko dziennikarze z Katowic, ale i z głębi Polski, na przykład z Łodzi;

nazooooot! - okrzyk wzywający do powrotu całej drużyny (na przykład przy kontrataku rywala);

Używane: cały Górny Śląsk;

nec - bramka. Zarówno jako ''gol" i jako ''miejsce ograniczone słupkami i poprzeczką".  Znane tylko na Górnym Śląsku, ale i tutaj nie wszędzie rozpowszechnione

używane: Katowice (m.in. Załęże), Ruda Śląska (m.in. Bykowina), Świętochłowice, Piekary;

nieużywane: Tychy, Piekary (też w używanych, inna opinia)

Drugie znaczenie: "dupny wór/siata na wszystkie bale, kere sie nosiło na trening". Używane - Chorzów (na AKS-ie)

Trzecie znaczenie: siatka w bramce. Używane - Ruda Śląska;

peta - bardzo mocny strzał

Używane: Katowice, Tychy;

piona - wybicie piłki z "piątego metra"- oczywiście proporcjonalnie do małych osiedlowych boisk 

Używane: Świętochłowice;

pizdnąć się, piznąć się - uderzyć (na przykład o słupek, kopnąć w ziemię, krawężnik, nogę rywala czy cokolwiek innego); 

Używane: cały Górny Śląsk;

presa - mocny strzał

Używane: Piekary, Katowice (m.in. Załęże);

znaczenie drugie: jako jednoczesne uderzenie w piłkę przez przeciwników, używane - Chorzów, Rybnik, Świętochłowice. Jako zwarcie rywali - używane - Chorzów (na AKS-ie);

siata - puszczenie piłki rywalowi między nogami

Używane: Bytków, Chorzów (na AKS-ie), Katowice (m.in. Załęże), Piekary Śląskie, Ruda Śląska (m.in. Bukowina), a także w świętokrzyskim (kieleckim);

szpil - mecz

Używane: cały Górny Śląsk;

szpilać - grać

Używane: cały Górny Śląsk;

szpiler - gracz

Używane: cały Górny Śląsk (fuzbalszpiler - słówno popularne w Świętochłowicach);

sztole - korki wkręcane

Używane: Chorzów (okolice AKS-u), Ruda Sląska (m.in. Bykowina). Ważna uwaga ze Świętochłowic: sztole to nie zwykłe korki, a takie, które mają 6 korków. Te "zwykłe" to lanki;

szwalba - symulowanie przez piłkarza faulu

Używane: ?

szynbajnszuce - ochraniacze

Używane: Siemianowice;

tor - bramka. Zarówno jako ''gol" i jako ''miejsce ograniczone słupkami i poprzeczką". 

używane: Bytków, Chorzów (m.in. na boisku Konstalu, na AKS-ie, wokół niego i na Klimzowcu), Katowice, Piekary, Ruda Śląska (m.in. Bykowina, Halemba), Rybnik, Świętochłowice, Zabrze;

Przykład: wlyź na tor abo go trzimać. 

nieużywane: Bytom (Arki Bożka), Rybnik (jest też w używanych, bo różne opinie), Tychy, Bielsko-Biała. W Świętochłowicach i Chorzowie nieużywane w znaczeniu strzelenia gola (jest też jako używane, to inna opinia);

torman - bramkarz

Używane: Bytków, Chorzów (m.in. na Klimzowcu), Katowice, Piekary, Ruda Śląska *m.in. Bykowna), Rybnik, Tychy, Świętochłowice, Zabrze;

Ciekawe połączenie słów pochodzenia polskiego i niemieckiego daje lotnego tormana. To zawodnik, który mógł pełnić rolę bramkarza i zawodnika z pola; 

tryjtek, tritki - but piłkarski (z platikową podeszwą imitujacą korki piłkarskie)

Używane: Kochłowice;

ómpard, ómpart, ómpel - rzut sędziowski;

Używane: Rybnik (pierwsza wersja), Ruda Śląska (druga wersja), Siemianowice (druga wersja)

wciepa - wrzutka

Używane: Bytków, Katowice, Piekary Śląskie, Ruda Śląska;

UWAGA: wciepywać - wrzucać ze skrzydła lub rogu, ale ciepać - wyrzucać z autu; 

welować - wybierać skład

Używane: Tarnowskie Góry, Ruda Śląska (m.in. Bykowina)

weta - mecz osiedlowy, ulica na ulice, osiedle na osiedle

Używane: Bytków, Ruda Śląska (m.in. Bykowina) i okolice;

ynta - przewrócenie się o piłkę bez udziału przeciwnika
Używane: Ruda Śląska i okolice (m.in. Bykowina);

Inna znaczenie: parada bramkarza. Używane: Świętochłowice;

zola - nakładka

Używane: Rybnik;

za kragiel - podanie "za kołnierz" obrońcy

Używane: okolice Lublińca;

                                         %

Na deser tzw kącik wyrażeń zaskakujących a funkcjonujących, że się tak wyrażę, endemicznie:

czi kroki łod sroki albo teeee, czi kroki - używane przy rzucie wolnym odsuwając "murek". Trzy kroki = 9 metrów;) 

Używane: Świętochłowice;

gromy w tyka - gra do jednej bramki, zawodnik w polu może dotknąć piłki tylko raz

Używane: Świętochłowice, Ruda Śląska. Przy okazji: łostatnio przisuga tormana - w trakcie gry w tyka, gdy ktoś nie trafił i była jego kolej to bramkarz musiał biec po piłkę 

faulciulu - faul. Powiedzenie stosowane chyba przez faulowanego w stronę faulującego będące jednocześnie zaznaczeniem negatywnych emocji:)

Używane: Chorzów (na AKS-ie)

ciul i nec - zaskakujący strzał po którym pada bramka

Używane: Zabrze (okolice stadionu Górnika)

ciulanie - zabawa z przeciwnikiem o wiele słabszym

Używane: Rybnik (Czadoblog ma inne skojarzenie - idące raczej w stronę piłkarskiej korupcji;)

ale mosz ruła - używane jak ktoś grał na czas;-) ale to się wszędzie używało na powolnych, nie tylko w fusbalu więc to niekoniecznie wyrażenie endemiczne. Mimo to wstawmy je w tym miejscu:)

kto peci ten leci -  kiedy ktoś za mocno kopnął piłkę i poleciała strasznie daleko

Używane: Katowice Ligota;

kulać bala po placu - rozgrywać piłkę w wolnym tempie

my nie som na Wembley - jak ktoś fest przestrzelił, zwłaszcza dużo nad poprzeczką, albo wybił daleko w aut

Używane: Bytków, Katowice (os.Witosa), Piekary Śląskie, Ruda Śląska Bykowina, Świętochłowice;

przeca nie gromy o złote batki - stosowane jak się zaostrzała atmosfera i trzeba było ją trochę uspokoić (w Warszawie grało się o złote, ale kalesony).

Używane: Bytków, Katowice (os. Witosa), Piekary Śląskie, Ruda Śląska Bykowina, Świętochłowice;

te łokcie wraź se do rzyci - stosowane kiedy przeciwnik nadmiernie "gra ciałem"

Używane: Cały Górny Śląsk;

wyjście smoka zza hasioka - o akcji meczu

Używane: Ruda Śląska Bykowina;

dżistnońć -  skiksować, chcieć mocno uderzyć ale nie trafić w bale, w efekcie czego bal poleciał dość niemrawo; przykład: "Aleś sie dżistnoł". Formalnie słówko to znaczy "puścić bąka".

                                     %

A tutaj będzie poczekalnia. W niej słowa lub wyrażenia, które musi ktoś jeszcze potwierdzić, bo czasem wydaje mi się, że robicie mnie w bambuko:)

                                     %

PS Jeśli macie ochotę - dopisujcie braki, które zauważacie. W każdym razie dziękuję Wam serdecznie za zabawę.

PS1 Omega wzięła patronat nad tym słownikiem:)

PS2 Dostrzegam jedną słabość tego przedsięwzięcia. Nie wiadomo dokładnie, które wyrażenia w których miejscach są ciągle używane, a które zanikły. Niektórzy wspominali przecież czasy dzieciństwa (a dziś na tych samych boiskach może używa się już innego słownictwa?), niektórzy piszą czego sami podczas spielów używają.

ATTENTION! Uzupełniam na bieżąco...

piątek, 01 marca 2013, pavelczado

Polecane wpisy

  • Wiadomo kto znowu będzie podbierał piłkarzy

    Według danych Instytutu Żywności i Żywienia polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. Województwo w którym jest obecnie największy w kraju odsetek dzieci z nad

  • Recenzowanie książek. Wolę być frajerem

    Dochodzą do mnie głosy, że dziennikarz, który recenzuje za darmo książkę jakiegoś wydawnictwa jest frajerem psującym rynek kolegom z branży, bo przecież mógłby

  • Co to za miasto, co to za wieś

    Wrocław jest fantastycznym miastem, każdy to wie. Spacerując po Ostrowie Tumskim można aż westchnąć. Świetne miejsce do życia. Szkoda jednak, że żyją tam równie

Komentarze
Gość: Jacek, *.elektron.com.pl
2013/03/01 16:40:07
brakuje jeszcze "fifa" - najpopularniejszy młodzieżowy sport
-
Gość: Baaartek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/01 17:11:37
Torman siata kepa kapa ciulej w Zabrzu również używane ;)
-
Gość: artart, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/01 17:14:53
W Tychach na bramkę zdobytą po odbiciu się piłki od poprzeczki mówiło się angielka, angiela.
-
Gość: Wilimowski, *.cm-6-2b.dynamic.ziggo.nl
2013/03/01 17:29:29
Pavel dopisz tez
Funglowanie
- czyli gra 1na1? nie wiem jak to po polsku bedzie :) kiwanie?

Niy fungluj sia ciulu ino podej tyn bal!
- czesto slyszane przeze mnie od braci i kolegow gdy zamiast podawac bawilem sie w sztuczki-magiczki

Kulać (w wołaczu Kulej tyn bal!) - toczyć, holować
Wciepa - wrzutka w pole karne
Ynta - przewrocenie sie o pilke itp bez udziału przeciwnika
Esa - strzal niebotycznie chybiony
Weta - mecz osiedlowy, ulica na ulice, osiedle na osiedle

Rejon Ruda Śląska i okolice
Jak cos sobie jeszcze przypomne to postaram sie napisac
-
Gość: Kibic Widzewa, *.zone9.bethere.co.uk
2013/03/01 17:43:53
@Wilimowski

"Niy fungluj sia" - "nie kiwaj się".

Co u Was znaczy/ło słowo "ciul"? Jestem z Podlasia (województwo podlaskie, nie lubelskie) i jak byłem mały, też mówiło się "ty ciulu". Tylko że u mnie to znaczyło "ty ch...u".
-
Gość: Kibic Widzewa, *.zone9.bethere.co.uk
2013/03/01 17:46:15
@Wilimowski

Dosyć często słyszałem też piosenkę biesiadną "A chachary żyją i gorzałę piją". Kim jest "chachar"?
-
Gość: Jacek, *.elektron.com.pl
2013/03/01 17:59:23
Chachar to taki charakterniak, odpowiednik warszawskiego cwaniaka.
-
Gość: 787, *.xdsl.centertel.pl
2013/03/01 19:02:45
To parę jeszcze określeń z okolic AKSY. czyli ś.p. AKS Chorzów. Angiela to bramka od słupka, można się też było fiksować, czyli kiwać, no i do tego charakterystyczne komendo-życzenie, gdy ktos dochodził do pozycji strzeleckiej, tj. "lutuj!!" Mita, to nie tylko wznowienie, ale też sam środek boiska. Eke znam jako róg, choć akurat nie z placu. Sztole, to korki. Można jeszcze było wlyź na tor, abo go trzimać. No i aus jako aut. Tela. ;)
-
Gość: 787, *.xdsl.centertel.pl
2013/03/01 19:04:48
No i laga, czyli presa i handszuły (rzadko), albo makówy lub maki, jako rękawice bramkarskie.
-
Gość: miszka, *.dynamic.chello.pl
2013/03/01 19:34:09
To jeszcze:
- holcować - jak ktoś kopał innych po nogach to się mówiło, że holcuje
- fiksować się - kiwać się - nie fiksuj sie ino podej
- luftnonć się - jak ktoś skiksował i kopiąc nie trafił w piłkę - ale żeś sie luftnoł
- dekować - kryć - ktoś to wcześniej napisał, ale na górze brakuje
- na noc mosz?, ale mosz ruła - jak ktoś grał na czas ;-) ale to się wszędzie używało na powolnych, nie tylko w fusbalu
I do wyrażeń endemicznych:
- jak ktoś fest przestrzelił, zwłaszcza dużo nad poprzeczką, albo wybił daleko w aut - to się wołało: te, nie grosz na Wembley albo my nie som na Wembley
- przeca nie gromy o złote batki - jak się zaostrzała atmosfera i trzeba było ją trochę uspokoić
-
Gość: 19 R 20, *.dynamic.chello.pl
2013/03/01 19:40:32
Efyja - strzał fałszem
-
Gość: 19 R 20, *.dynamic.chello.pl
2013/03/01 19:41:49
Majta, majtnonć się... przestrzelić, lub nie trafic w bal.
-
Gość: 19 R 20, *.dynamic.chello.pl
2013/03/01 19:43:42
Przeopraszam, ze post pod postem ale przynajmniej w Rudzie Śląskiej nec to jest siatka. Bal w necu znaczy pilka w siatce.
-
Gość: 19 R 20, *.dynamic.chello.pl
2013/03/01 19:51:42
Ludzie nie szlo wlyz na tor.. ino szlo sie do Tora... do bramy
-
2013/03/01 20:06:32
sztole to nie zwykłe korki, a takie, które mają 6 korków, te 'zwykłe' to lanki
-
2013/03/01 20:19:14
W południowych dzielnicach Katowic "angielka" to był strzał od poprzeczki, nie od słupka. Raz w życiu mi się udało tak strzelić bramkę :).
-
Gość: f.wspanialy, *.play-internet.pl
2013/03/01 20:30:13
W Rybniku kiwanie się, drybling to było: fómlowanie
-
Gość: mar, *.adsl.alicedsl.de
2013/03/01 21:08:11
mi się przypomniało, że Karol (gospodarz) dowoł ino eski, a jak ktoś mioł pakety, to groł w adikach! :-)

do tego były jeszcze korki - takie zwykle gumowe....
-
Gość: Jo, *.centertel.pl
2013/03/01 21:08:55
Tarnowskie Góry: Welować (czyli wybierać skład), kiwanie - fiksanie, rękawice - maki (nie wiem czy to po śląsku?).
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2013/03/01 21:18:11
laga to nie strzał, tylko bardzo dobra okazja do strzelenia gola. Np: "Tyn laga zmarnowoł
-
Gość: rogocci, *.rudaslaska.vectranet.pl
2013/03/01 21:23:34
"gromy w tyka" - gra do jednej bramki, zawodnik w polu może dotknąć piłki tylko raz (Ruda Śląska)
-
Gość: TomekSwiony, *.dynamic.chello.pl
2013/03/01 21:33:39
U nos presa to bylo jak dwoch chopa chcialo kopnac bal jednoczesnie naprzeciw siebie
-
2013/03/01 21:35:22
W Poznaniu(Dębięc - okolice starego stadionu Kolejorza - początek lat 80-tych) mówiło się:

Kasta, buda - bramka,

kiwać, kiwka - drybling,

angielka -piłka wpada do bramki po odbiciu od poprzeczki, słupka,

kosa - zawodnik grający bardzo agresywnie - taki Gentile:) kosić, skosić - wejść w nogi zamiast w piłkę.

To tyle na gorąco:)

www.pl.mhtmstudio.com
-
Gość: TomekSwiony, *.dynamic.chello.pl
2013/03/01 21:36:09
Ynta to tyz byla parada tormana
-
Gość: keddaw, 91.229.250.*
2013/03/01 21:37:42
u nos we pszczynie, to sie godo "cyntra" tzn kopnac bala wiyrchym na yntka, czyli
juz tera pisza po polskimu: doerodkowanie na glowke:)

bywejcie
-
Gość: Tumor, *.wnue.3s.pl
2013/03/01 21:39:31
niy ciulej moze tez znaczyć nie udawaj
-
Gość: Mats, *.xdsl.centertel.pl
2013/03/01 21:48:59
Ja znam też: przyjmij na kiepa (czyli na główkę). Chociaż kiep to oczywiście też ... kiep ;)
-
2013/03/01 21:51:12
Naciś i przyciś
-
2013/03/01 22:16:25
Siemianowice (Bytków), II poł. lat 90. - te które niżej były w użyciu, pozostałych nie kojarzę

bala, bal - piłka. Pierwsza rodzaju żeńskiego, drugi rodzaju męskiego.
oba w użyciu

ciulej - strzelaj (z luftu - z woleja)

elwer - rzut karny
("3 rogi - elwer")

kapa - strzał z dużego palca

kepa, kepka , kiepka - strzał głową

lata - poprzeczka

lutuj - strzelaj [wymienne z "ciulej]

majtnońć się - przestrzelić lub nie trafić w bal

maki - rękawice bramkarskie

mita - wznowienie od środka, Drugie znaczenie: sam środek boiska.
w obu znaczeniach

siata - puszczenie piłki rywalowi między nogami

tor - bramka. Zarówno jako ''gol" i jako jako ''miejsce ograniczone słupkami i poprzeczką".

torman - bramkarz

wciepa - wrzutka

weta - mecz osiedlowy, ulica na ulice, osiedle na osiedle

Zdarzało się też usłyszeć: ale mosz ruła, my nie som na Wembley, przeca nie gromy o złote batki
-
Gość: chachette, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/01 22:36:52
Oczywiście bala jest powszechnie używane do dziś chyba na całym Dolnym Śląsku.
-
Gość: Orzech, *.rudaslaska.vectranet.pl
2013/03/01 22:58:04
W Rudzie Śl jeszcze się "welowało"- wyberało skład, kepa - strzał/uderzenie głową, kapa - strzał z dużego palca, eka/lata - poprzeczka, angol - gol po odbiciu od słupka
-
Gość: famanhattan, 93.176.243.*
2013/03/01 23:05:45
jeszcze była zmiana tormana (zmiana bramkarza) abo sie grało czi (3) rogi elwer :)
-
Gość: vislicensis, *.dynamic.chello.pl
2013/03/01 23:06:20
Angielka jako gol po odbiciu piłki od słupka i brazylijka jako gol od poprzeczki funkcjonowały też w obecnej południowej części woj. świętokrzyskiego (powiat Busko-Zdrój).
-
Gość: ogo, *.dynamic.chello.pl
2013/03/01 23:44:38
nie fiksuj sie - nie kiwej sie niepotrzebnie
wciepa - wrzuta
wembley - wysoko nad poprzeczka
makówy - rekawice "bramkarskie" (te okreslenie bralo sie z tego, ze jako pierwsze rekawice bramkarskie sluzyly rekawice z roboty od taty, wujka, dziadka, ktory je przysiosl z gruby/huty - wtedy byla szpana bo mozna je bylo zawinac w "rulon" i wyjsc na plac jak prawdziwy bramkarz)
korki - buty z gumowa podeszwa imitujaca korki pilkarskie
tritki - buty z platikowa podeszwa imitujaca korki pilkarskie
sztole - buty na wkrecane metalowe/plastikowe korki
lotny torman - zawodnik w druzynie, ktory mogł pelnic role bramkarza i zawodnika z pola

ps. @all dzieki chopcy, ze jest kaj powspominac :) pewnie niejednemu cos sie przypomni jeszcze ...
-
Gość: Kibice z Górnego Śląska, *.dynamic.chello.pl
2013/03/02 00:31:34
Szwalba jak piłkarz symuluje faul
Ekbal - rzut rożny
Ekfana - chorągiewka z rogu boiska
Torman, Torszpiler - bramkarz
Tor - gol, bramka
-
2013/03/02 00:36:38
Brazyliana byla w kieleckim, obecnie swietokrzyskim obecna zawsze, wiec jest to zapozyczenie istniejace w jezyku slaskim:P
lutuj podobnie, siata tez. Zwroty: my nie som na Wembley, po polsku: nie jesteśmy na Wembley i przeca nie gromy o złote batki, po polsku: nie gramy o złote gacie (na Śląsku gacie mogą być zrozumiane nieco inaczej niż w większej części Polski lol) są takie same jak w kieleckim/świętokrzyskim* niepotrzebne skreślić
-
2013/03/02 00:41:42
@P.Czado
Cza tyn slowniczek zebrac do kupy cuzamyn i druknac.Fajnie pozniej rozdac do kozdyj szatni od GieKSy Ruchu Poloni Gornika Piasta i inkszych mniyjszych klubow.
Cza promowac noszo godka u szpilerow.

A szpilac grac w bala czy szpiler- pilkarz lub grajek mocie tu wyszrajbowane bo jo wszystkiego ni oblapol ;D?
A jeszcze kulac bala po placu to ni bolo czasym rozgywanie szpilu w wolnym tempie. heh mozna jeszcze tego naszrajbowac ... hehe przeca GS to potega w balu no moze tera trocha mniyj.
-
Gość: ogo, *.dynamic.chello.pl
2013/03/02 01:04:08
Może wydać słownik meczowo-szpilowy? futbol to najlepszy plac/podwórko porozumienia.
Chetnie wezme w tym udzial.
-
Gość: etam, *.dynamic.chello.pl
2013/03/02 01:49:14
A to ma być słowniczek śląski czy ogólnopolski? W Warszawie mówiło się "nie gramy o złote kalesony", lutować to było strzelić mocno, po czym zwykle następował tekst "kto lutuje, ten kursuje" (po piłę, gałę). Siata lub kanał to puszczenie piłki przeciwnikowi między nogami. Majtnąć lub machnąć się też było w znaczeniu, yyy, obciąć się. ;)

Ale to wszystko pomieszane chronologicznie. Części tych słów wciąż się używa, innych rzadziej, jeszcze innych w ogóle. Tylko jak to stwierdzić? Jeszcze ze dwa lata temu w lidze szóstek miałem okazję posłuchać, ahem, młodzieży, ale nie skupiałem się na słówkach, a teraz gram od wielkiego dzwonu.

Taki słownik regionalizmów piłkarskich byłby czymś wielkim. Niechby nawet lata powstawał, w sumie wręcz powinien, bo materiału mnóstwo.
-
Gość: gp, *.ip.netia.com.pl
2013/03/02 01:49:51
Kapa, kiepa i guler były też powszechnie używane w Tychach, aczkolwiek guler to był konkretny typ buta piłkarskiego, w sumie nie pamiętam, co go wyróżniało, ale rozróżniało się zwykłe korki i gulery. Angiela to był strzał od poprzeczki, chyba był też ktoś, kto tak nazywał strzał od słupka. Ciepanie chyba było tylko z autu, a dośrodkowanie to była raczej centra chociaż wciepę też każdy by zrozumiał, majtnąć się chyba też było, ale bardziej kojarzę to z moją rodziną z Podkarpackiego :) laga też mogło być, bo to ogólnie było uderzenie, a jak chciałeś, żeby kolega strzelał, to krzyczało się "wal!", lutuj chyba też było używane, ale rzadziej, za to częściej przez starsze pokolenie. To wszystko w Ii połowie lat 80.
-
Gość: gp, *.ip.netia.com.pl
2013/03/02 01:50:43
Aha, i siata oczywiście też.
-
Gość: gerhacik, *.rudaslaska.vectranet.pl
2013/03/02 08:41:03
szisbajn- kość piszczelowa
rusa sl
-
Gość: f.wspanialy, *.play-internet.pl
2013/03/02 10:38:42
Dwa słowa o bramkarzach. Przypominam sobie określenie rękawic - glazyjki (makówy kojarzą mi sie raczej ze sztrykowanymi rękawiczkami z jednym palcem). Natomiast bramkarz interweniując - ciepoł się, więc stąd: ciepa - parada bramkarska.
-
Gość: Kibic Widzewa, *.zone9.bethere.co.uk
2013/03/02 13:19:23
@etam

"Nie gramy o złote kalesony" - hehe, też to znam. "Lutuj", "wyjazd", "prawo Pascala - kto kopnie, ten napie...dala (po piłkę)".

Ciekawe byłyby też określenia gierek podwórkowych. I w ogóle ciekawe byłoby to, kto w co grał.

Np. ta gra - najpierw żonglowaliśmy piłką, potem ta osoba, która miała najmniej podbić, stawała na bramce. Staraliśmy się strzelić gola. Piłkę można było odbić tylko raz. Jak ktoś strzelił obok bramki, zmieniał bramkarza. Z tym, że "poprzeczka i słupek ratuje". Za strzał "z czuba" - 1 pkt, z "piętki" - 5 pkt, z "krzyżaka" 10 pkt., z "żabki" 15 pkt itp. Graliśmy do momentu, w którym nastrzelaliśmy założoną ilość punktów, potem karne i ten, kto wykorzystał, strzelał piłką w tyłek bramkarza. My na to mówiliśmy "gra w china".

Zasady też były różne, np. można było ustalić, że nie wolno kopać z czuba albo że można uderzać tylko z woleja, a nie ziemi.

Albo "kwadrat" - wybieraliśmy jakiś betonowy teren, stawaliśmy we 4 i to było coś na zasadzie ping-ponga. Na terenie danego zawodnika piłka mogła odbić się tylko raz, żonglować można było do oporu, zabronione było "puszczanie szczurów", czyli takie uderzanie piłki, że ta bardzo słaba się odbijała.

Różne też były zasady gry w piłkę. Np. - 3 rogi - karny, "po golu zmiana (bramkarza)", bramkarz może grać w polu, po stracie gola gramy od środka albo od bramki itp. itd.

Pamiętam, że kiedyś była hierarchia na podwórku. Zaczynałem od stania za bramką i podawania piłek, dopiero potem starsi koledzy pozwolili mi grać. Każdy lubił też inną pozycję. Jedni lubili grać cały czas na tej samej (np. ktoś chciał być cały czas bramkarzem), innym było wszystko jedno. Najlepsze było "stanie na sępa" pod bramką przeciwników. Dobrze, że nie było sędziego i spalonych. Z czasem nie pozwalilśmy "stać na sępa", bo to było nieczuciwe.

Stare czasy.
-
Gość: Kibic Widzewa, *.zone9.bethere.co.uk
2013/03/02 13:25:51
Ruch - Widzew za chwilę.
-
Gość: BMG, *.gl.digi.pl
2013/03/02 13:31:41
było również sporo może nie tyle piłkarskich, co zaadaptowanych na potrzeby boiskowych gierek;
niektóre zapewne zaledwie powtórzę:
ciepać się - rzucać (o bramkarzu; zawsze znalazł się wariat, który opanował bezboleśne rzucania się na betonowym boisku);
czimej go! - kryj go!
nazooooot! - okrzyk wzywający do powrotu całej drużyny (na przykład przy kontrataku rywala);
wciepywać - wrzucać ze skrzydła lub rogu, ale
ciepać - wyrzucać z autu;
luftnąć się - nie trafić w piłkę;
pizdnąć się - uderzyć (na przykład o słupek, kopnąć w ziemię, krawężnik, nogę rywala czy cokolwiek innego);
lotej! - krzyczało się, na tego, który nie specjalnie się angażował. Jak było trzeba zwrócić uwagę ostrożniej (bo gość miał jako jedyny piłkę na boisku) to mówiło się,
Synek, ty mosz rua...
presa - równoczesne kopnięcie piłki przez dwóch graczy
grało się w Pelego - gdy nie było składu na rozegrane meczu; polegało to na rozgrywaniu akcji na jedną bramkę, ale tylko z powietrza, piłka nie mogła spać na ziemie; jeśli spadła - ten kto zawinił wchodził do bramki; podobnie, jeśli strzelił niecelnie; grało się do dziesięciu (kto puścił dziesięć goli kończył grę jako przegrany);
angielka - zdecydowanie strzał od słupka;
brazyliana - od poprzeczki;
nie pamiętam już jak mówiliśmy, gdy szew w piłce pękał i wystawał gumowy bąbel/cyc, jak kto woli...
czasami, rzadko, mówiło się również na uderzenie głową, uderzenie "glacom";

ale wspaniale, że tylu fajny ludzi tutaj przypomina te cudowne lata:)
i super, że również osoby spoza Śląska uczą nas jakim słownictwem oni się posługiwali:)
Fantastyczny pomysł Panie Pawle (tylko, żeby wątek nie zniknął, gdzieś pod kolejnymi wpisami; niech go pan przyklei gdzieś z boku...)
-
Gość: BMG, *.gl.digi.pl
2013/03/02 13:36:00
I była jeszcze taka dziwna gra:
wszyscy, poza jednym, który podbił piłkę największą ilość razy; stawali w bramce, w kolejności żonglerek; gość strzelał rzut karny; kto zawinił gola odpadał z gry; jeśli strzelec nie wbił bramki, do karnego podchodził następny, a on sam stawał w bramce z pozostałymi; drogą eliminacji kolejnych, ostatecznie zostawał tylko dwóch gości i strzelali sobie karne na przemian; aż wreszcie ktoś wygrywał...
-
Gość: f.wspanialy, *.play-internet.pl
2013/03/02 13:49:46
To ciekawe jak jeden wspaniały pomysł Czadobloga uwalnia stare pokłady pamięci. Jeszcze o bramkarzach - właśnie przypomniałem sobie słowo kyjza, czyli bramka zdobyta po słabym strzale i nieudanej interwencji bramkarza.
-
Gość: tiw, *.rudaslaska.vectranet.pl
2013/03/02 13:55:31
Co ciekawe na Rudzie, w okolicach Karmańskiego, na bramkę zawsze mówiliśmy buda (zarówno na gol jak i ''miejsce ograniczone słupkami i poprzeczką"), nigdy tor, natomiast na bramkarza zawsze torman.
-
Gość: Kibic Widzewa, *.zone9.bethere.co.uk
2013/03/02 14:33:55
Napiszę sobie w przerwie meczu.

Z jednym kumplem graliśmy w "woleje" - jeden stał na bramce, drugi strzelał tylko z powietrza. Oddawaliśmy x strzałów, a potem zmiana. Z innym graliśmy w "połowy" - szkolne miniboisko (w sumie to było miniboisko do gry w piłkę ręcznę, hehe), można było strzelać tylko z własnej połowy, obrona rękami była zabroniona albo dozwolona tylko w polu karnym, klasyczne jeden na jednego - można było strzelać tylko z pola karnego, bo inaczej można byłoby minąć przeciwnika i ładować z połowy boiska, hehe.

Na w-fach - piłka nożna halowa i w młodszych klasach (grałem w to w 4 podstawówce) - piłka nożna na siedząco (nie wiem, jaka jest poprawna nazwa). Poruszaliśmy się na rękach i nogach, bramki to były postawione materace, nie można było wstawać, żeby strzelić gola.

A teraz co? Dzieciaki siedzą przed kompami, nie uprawiają sportów, grają w gry itp. Cieszę się, że do 20 roku życia nie miałem neta. Byłbym jeszcze bardziej stuknięty niż jestem.
-
Gość: rejsig, *.mirasoft.pl
2013/03/02 14:38:36
rozumiem, że Czado bywa tylko w 4 śląskich miastach?
-
Gość: Kibic Widzewa, *.zone9.bethere.co.uk
2013/03/02 14:46:10
Pamiętam też kopanie piłką o blok. Można było grać we 2 albo w większą liczbę osób. Jak grało się we 2, to kopało się na zmianę. Jak grała większa liczba osób, kopało się na zmianę i ta osoba, która nie dokopała do ściany, odpadała. W nogę najwięcej grałem, jak byłem w podstawówce. Jak poszedłem do technikum, zacząłem więcej grać w kosza, a mniej w nogę. Jak skończyłem technikum, to zaczęła się praca i studia i sport odszedł na dalszy plan. Teraz wolę sporty siłowe, koledzy umawiają się na piłkę, ale to już nie jest dla mnie. Wolę stacjonarny wysiłek fizyczny, a poza tym już nie te lata. Praca, dom, partnerka, wspólne spędzanie weekendów. Nie ciągnie mnie do kumpli, inaczej patrzę na wszystko. Człowiek się starzeje, hehe.

Ciekawy wątek generalnie. Człowiek może powspominać. Ruch - Widzew 2-0, Widzew gra w 10, już po meczu.
-
Gość: Mirek, *.dsl.dynamic.t-mobile.pl
2013/03/02 15:30:00
W Rudzie i okolicach na rzut sędziowski mówiło się "ompart" z pochylonym o (omlaut).
-
Gość: kibic Walki Makoszowy, *.adsl.inetia.pl
2013/03/02 17:38:48
"RUSY"-powszechnie używana nazwa na całym Górnym Śląsku w stosunku to popdrzutków z ZSRR na RUS-welta(powswzechnie używana nazwa ulicy przy której mieści się boisko Szachtiora Zabrze)..
-
Gość: Hanys 1920, *.dynamic.chello.pl
2013/03/02 23:22:05
Próżny trud, nawet jeśli gdzieś dogorywają to już wkrótce zgasną na zawsze. Dziś mamy na wszystko te same słowo - kur...a. Zapewniam, że to doskonały zamiennik dla wszystkich bez wyjątku wymienionych w tym wpisie.
-
2013/03/03 12:46:30
Ja opiszę to trochę inaczej niż przedmówcy. U mnie na placu, Bykowina (Ruda Śląska), na mojej ulicy w blokach z początku lat osiemdziesiątych mieszkała mieszanka dzieciaków, których rodzice wywodzili się ze Śląska (Wirek, Ruda, Orzegów, Godula + Lipiny, Chropaczów + Hajduki) i z głębi kraju (głównie Pomorze, Podkarpacie, Mazury i Wielkopolska). Tak więc było u nas ciekawie.

Bykowina - osiedle Górnicze:
- aus (aut)
- elwer (karny)
- eka, lata (poprzeczka)
- nec (piłka w siatce)
- bal i bala (piłka)
- mita (wznowienie gry od środka)
- buda, brama, gol (strzelenie gola)
- buda, brama, tor (bramka, jako miejsce między słupkami [ewentualnie kamieniami, drzewami])
- siata (puszczenie piłki rywalowi między nogami)
- torman (bramkarz) [zmiana tormana]
- makówy, maki (rękawice bramkarskie [głównie z KWK Halemba, Pokój i Śląsk])
- sztole (korki)
- z luftu (strzał "w powietrzu")
- fiksować (kiwanie)
- dekować (pilnować przeciwnika)
- welować (wybierać skład)
- kapa (strzał z dużego palca)
- kepa, kepka (strzał głową)
- luftnońć się, majtnońć się (kiks)
- kulej się (graj szybciej)
- pasnij się, mosz ruła (kiedy kolega z drużyny seryjnie marnuje sytuację lub nie angażuje się w grę)
- wciepuj (dośrodkuj)
- weta (mecz ulica na ulicę lub osiedle na osiedle)
- ynta (przewrócenie się o piłkę bez udziału przeciwnika )
- "te łokcie wraź se do rzyici" (kiedy przeciwnik nadmiernie "gra ciałem")
- my nie som na Wembley
- nie gromy o złote batki
- "wyjście smoka zza hasioka" (akcja meczu)
-
Gość: igi, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/03/03 14:47:35
W Piekarach znane mi z placu z początku lat 80: angela, efyj, fiksować, kapa, kepa, laga, lata, lutuj, makówy, nec, presa, siata, wciepa, mosz ruła, na Wembley, złote batki.
-
Gość: Kibic77, *.dynamic.chello.pl
2013/03/03 15:59:00
"Niektórzy wspominali przecież czasy dzieciństwa (a dziś na tych samych boiskach może używa się już innego słownictwa?),"

Dzisiaj się nie używa żadnego słownictwa. Boisko na moim osiedlu stoi puste, nieużywane. Smutne to - tym bardziej, że jak byłem bajtlem to nie mieliśmy co liczyć na wykoszone boisko z bramkami (torami!), zamiast tego wbijało się patyki (albo rzucało plecaki) na placu zabaw i tak wyglądało boisko. Bramki i boisko postawiono, jak miałem już -naście lat; z czasem było użytkowane coraz rzadziej; od kilku lat nie widziałem w ogóle, by ktokolwiek na nim grał.

Lat mam, jak to się mówi, "pod trzydziestkę" (2x, x>5). W czwartek z kolegami (głównie młodszymi) dogadaliśmy się z naszym nauczycielem WFu ze studiów i pozwolono nam przez 90 minut kopać piłkę na małej hali.
Zakwasy trzymają mnie już trzeci dzień :] Nigdy nie byłem szczególnie dobry w tę grę, jednak bieganie jak dzieciak z wywieszonym jęzorem za piłką sprawia nieopisaną wprost frajdę - nawet jeśli potem przychodzi refleksja, że jest się już niestety starym.

Czytając ten "słownik" uśmiecham się nieznacznie - wielu z tych słów nie słyszałem (a co dopiero je zobaczyć w formie pisanej!) od wielu lat, a w przypadku niektórych z nich - nawet nie wiedziałem, że są to określenia wyłącznie śląskie lub nawet przypisane do konkretnego miasta czy dzielnicy.

Z ciekawych określeń: u nas (Katowice-Ligota) jeszcze się mówiło "kto peci ten leci", kiedy ktoś za mocno kopnął piłkę i poleciała strasznie daleko.
-
Gość: Anonim, *.dynamic.chello.pl
2013/03/03 17:56:28
Kakał-szlag - nieudana próba kopnięcia piłki z całej siły. Miała być bomba, tymczasem piłkarz nie trafił czysto i skiksował
-
2013/03/03 20:00:03
"kto peci ten leci",

Kiedy nauczanie fizyki w szkołach stało na wyższym poziomie, o takiej sytuacji mówiło się "prawo Pascala - kto kopie, ten zap..."
-
Gość: TomekSwiony, *.dynamic.chello.pl
2013/03/03 20:08:00
Chopy a graliscie na placu w "tyka"?
-
Gość: ogo, *.dynamic.chello.pl
2013/03/03 20:58:51
@TomekSwiony
faktycznie zapomnialem o tym :) u mnie sie gralo :)
szl.wikipedia.org/wiki/Tyka
-
2013/03/03 21:04:13
@przeca nie gromy o złote batki
@my nie som na wembley
@gulery
@makówy

Używanie - Katowice (os. Witosa)
-
Gość: know91, 93.159.163.*
2013/03/03 22:07:49
Za kragiel - podanie "za kołnierz" obrońcy - np. okolice Lublińca ;)
-
Gość: Gyszynk, 195.242.186.*
2013/03/04 08:28:24
U nos w Rudzie na brama łod poprzeczki sie godało "holendera".
-
Gość: pkp, *.ultranet.net.pl
2013/03/04 08:57:44
Moja weekendowa ankieta.

Tychy - bramka, buda. Raczej nie tor i nie nec.
Halemba - buda, tor/bramka

Angielka, Brazylyjka - z tym spotkałem się zarówno w zielonogórskim jak i w świętokrzyskim.
-
2013/03/04 10:12:45
Mnie zastanawia od jakiegoś czasu, może pomożecie, jak nazywa się na Śląsku podbijanie piłki nogą, żonglowanie?

W okolicach Bielska-Białej i w samym mieście wszyscy mówią na to "kampkowanie". Przez 20 lat grania w piłkę w tych okolicach wszyscy tylko "kampkowali". Później dowiedziałem się, że w poprawnej polszczyźnie nazywa się to "kapkowaniem" i mówią tak wszyscy moi znajomi z innych części Polski. Zastanawia mnie czy "kampkowanie" jest śląskie czy właściwe tylko dla okolic Bielska?
-
2013/03/04 11:35:30
ee, tam u nas w Raciborzu pamiętam, że zawsze angielka była golem od poprzeczki. Brazylijka natomiast była odmianą "angielki" (też po odbiciu od poprzeczki), ale wyłącznie gdy gol był strzelony w "okno". Inna sprawa, że każdy mógł sobie nazywać te bramki jak mu się podoba, więc nie przywiązywałbym do tego zbytniej wagi. Zresztą wiele z tych terminów jakie są tu podane jest trochę groteskowych - ciulej, lutuj, naciś - a jak ktoś do mnie woła podaj lub podej, to też już będzie gwara boiskowa? nie przesadzajmy...
-
Gość: artart, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/04 14:40:44
Tychy: peta - bardzo mocny strzał, z tego co pamiętam musiał być celny, aby zasłużyć na to miano.
-
Gość: to tylko ja, *.cust.knvnet.cz
2013/03/04 18:23:11
ale cożto... brakuje słówka "szpil", i "szpilać", i czasem " szpiler" lub oficjalnie "fuzbalszpiler" bardzo popularne na Świonach, szczególnie "szpilać".
Co do słówka "eka"- ja pamiętak ze na rzut rozny albo rog boiska mówiło sie "ek" chyba w rodzaju męskim, a co do slowka "eka" to tu niestety tu nie pamietam czy było to tak zwane okienko, czy moze spojejnie słupka z porzeczką (nie pamietam czy jak była eka to bala wpadała do budy czy tez nie).
Jeszcze słówko, które tu nie padło "richter" ale to chyba wprost z niemieckiego.

A na koniec coś raczej do śmiesznych wyrazeń, znam z dziecinstwa słówko "Dżistnońć" jak zkiksować, chcieć mocno udezyć ale nie trafic w bale, w efekcie czego bal poleciał dość niemrawo, w wyrazeniu bezmiało to "Aleś sie dżistnoł". Formalnie (słownikowo) słówko to znaczy puścić bąka.
-
Gość: to tylko ja, *.cust.knvnet.cz
2013/03/04 19:02:47
weta - nie umiałem sobie przypomnieć tego słówka, a znam je w znaczeniu mecz o stawkę, o coś, może nawet ulica na ulica. Starsi nie mówili na mecze którym kibicowali "szpile" tylko była wtedy "weta".
-
Gość: gjg, *.c194.msk.pl
2013/03/04 20:03:24
HALBCAJTA - połowa meczu. Np. "Piyrwszo halbcajta"
Używane - Katowice, Wielkie Hajduki, Opole, Koźle.
-
2013/03/05 11:05:04
Pochodzę z Pyskowic, małej miejscowości koło Gliwic. Pyskowice jako takie można umownie podzielić na "stare" i "nowe", przy czym w teorii granicę tę wyznacza rzeka Drama, ale w praktyce różnie to bywa. Do rzeczy jednak - "nowe" Pyskowice zamieszkują raczej przyjezdni, ludzie, którzy swego czasu zjechali na Śląsk za pracą, co za tym idzie gwara przebija się tam raczej rzadko. "Stara" część miasta to co innego, tam śląski jest na porządku dziennym.

Ja wychowywałem się w tej "nowej" części i nie miałem rówieśników-Ślązaków, mówiących gwarą. Dlatego wypowiadam się w tym temacie jako przedstawiciel "polskiej" części tej śląskiej miejscowości ;)

Z wymienionych w słowniku pojęć u nas na boisku używało się: angielka, brazylijka, buda, kapa. Reszty zupełnie nie kojarzę (z tamtych boiskowych czasów, bo generalnie to część znam). Odniosę się też do poprzedniej notki, od której się zaczęło - słówka nec nigdy w życiu nie słyszałem, a przecież spędziłem na Śląsku ćwierć wieku ;)

Przy okazji pozdrawiam pana Pawła! Czytam regularnie, ale rzadko się udzielam. Niemniej jednak bardzo sobie cenię lekturę tego bloga.
-
Gość: Kuba Kurzela, *.dynamic.chello.pl
2013/03/05 16:57:07
i trocha z "mojego placu" ;)

- gromy plac na plac
- łostatnio przisuga tormana (w trakcie gry w tyka, gdy ktoś nie trafił i była jego kolej to bramkarz musiał biec po piłkę)
- wybiyrać na siła (podczas ustalaniu składów drużyn)
- wybieromy na numerki (podczas ustalania składów drużyn - zawodnicy potajemnie ustalali numerki a dwóch wybierało)
- zmiana tormana
- tauzen (gra w tysiąca. strzelało się do bramki gdzie poprzeczka, słupek, spojenie i gol miały odpowiednią punktację. wygrywał ten kto najszybciej uzbierał 1000 pkt)
- piona (wybicie piłki z "piątego metra"- proporcjonalnie do małych osiedlowych boisk;)
- czi kroki łod sroki albo "teeee czi kroki" (przy rzucie wolnym odsuwając "murek" - trzy kroki = 9 metrów;)
- flap (słabo napompowana piłka)
- kula (piłka)

Niebieskie pozrowienia.

PS. Jak mi sie coś jeszcze przypomni to napiszę
-
Gość: Kuba Kurzela, *.dynamic.chello.pl
2013/03/05 16:59:05
PS2. większość podanych wczesniej stosowano na "moim placu" a te które podałem pochodzą ze Świonów (Świętochłowice)
-
Gość: jad, *.kalisz.mm.pl
2013/03/05 19:47:56
Niektóre z tych wyrażeń znane są też w Wielkopolsce ;) Taka uwaga dla szanownego autora :) My w zaborach poznali jak sie gado ;)
-
2013/03/06 09:19:31
Widzę, że pojawiły się nowe określenia i że jedno z nich u nas w Pyskowicach też funkcjonowało - "Z całej pety" :)
-
2013/03/09 13:33:20
,jak sie komus wystawiało bal na strzał to sie do niego ryczło "lyjjj" -strzelej :)
-
2013/03/09 16:26:14
cyc, peta, flap, czi kroki, szpil i gra w tyka funkconowało też na Bykowinie.
-
Gość: Selecta83, 89.204.135.*
2013/03/09 16:49:48
Braziljana to gol od laty strzelony, często grało się na marasie czyli w błocie, a najlepsze były wtedy stole, bo sie człowiek nie ślizgoł. Bala z cycem nie nadawała sie już do gry. Z powiedzeń: kopnij żesz ta bala - podaj, wto peci ten leci, kto wybił piłke panu Bogu w łokno musiał ją nazot na plac przynieść. Kopnij sie po bala- przynieś piłke. Strzelało sie z kapy albo z efyja, a jak sie ktoś przewrócił to znaczy że ciornął ło zol. Elfmeter to karny, lub w skrócie elwer. Torman stoł w budzie, w makówach i często w mycy jak sie pod słońce grało. Lobnięty torman dostowoł bal za kragiel, a iść na presa to równoczesne kopnięcie piłki przez dwóch zawodników na raz. Takie to sformułowania pamiętam jeszcze jak sie za bajtla za balem lotało w okolicach Tarnowskich Gór.
-
2013/03/22 16:20:08
@P.Czado
Proponuja zredagowac slowniczek i wciepnac jako ''Charakterystyczne zwroty w fussbalu'' na zajta wiktoniary - pl.wiktionary.org/wiki/Indeks:S%C5%82ownik_j%C4%99zyka_%C5%9Bl%C4%85skiego
-
Gość: Szombierkoszzzzz, *.mofnet.gov.pl
2013/06/25 11:39:28
tak ze 90 procynt zwrotów używało jak i używo się w śląskiej części bytomia - szombierki, bobrek, łagiewniki (no bo wiadomo, że nie przez lwowioków).
My jeszcze godali że wcieplnoł tormanowi za kragiel (a nie, tylko obrońcy)...
na szczał gową to sie godało kepnoł z weli, albo wciepnoł mu na wela...
te 90 % to:
aus, bala, ciepać, ciulej, cyc, cyntra, dekować, ekbal, elwer, luftnąć się - trefić w luft, (czyli majtnąć się - nie trafić w piłkę a w powietrze), kepkowanie -podbijanie główką, lata, laga, makówy, naciś nazot, siata, szpil (itp), weta, welować, wciepa, zola, i wszystko co związane z ciulem,
-
Gość: to tylko ja, *.131.62.43.addr.tdcsong.se
2013/09/27 17:58:26
Niedawno słyszałem od młodego chłopaka z okolic Mikołowa/Pszczyny określenie piłkarza: Tormaszina... że niby "bramkostrzelny"...