Blog > Komentarze do wpisu
Do kadry tylko cudzoziemiec

Rozśmieszył mnie Zbigniew Boniek na konferencji prasowej zdecydowanym podkreśleniem, że "z pewnością nie ma dla niego znaczenia paszport ewentualnych kandydatów." Chodzi oczywiście o nowego selekcjonera.

Mówiąc tak próbuje lekceważąco wtłoczyć w ramy niepoważnego traktowania wszystkich zwolenników opcji zagranicznej stawiając ich w roli głupków, którzy uważają, że bez względu na wszystko obce zawsze jest lepsze niż polskie. Sam ustawia się w roli światowca, który doskonale wie, że hasło "wszędzie najlepiej jest tam gdzie nas nie ma" jest brutalnym oświeceniem dla wszystkich tych, którzy nigdzie wcześniej nie byli i niczego nie wiedzieli.

Chyba należy panu Bońkowi spokojnie i powoli wytłumaczyć, że zwolennicy zatrudnienia zagranicznego trenera nie są zwolennikami zatrudnienia zagranicznego trenera dlatego, że ''run" brzmi lepiej niż "biegnij", że przekaz jest wtedy jakiś taki prostszy i szybciej dociera. Nie dlatego, że kiedy piłkarz w szatni usłyszy donośne "den Gegner in der eigenen Hälfte einschnüren!" to wypręży się na baczność, założy pikielhaubę, dostanie szczękościsku, a po meczu asystentom trenera uda się w pełni odgiąć mu paszczę dopiero gdy wypadnie z niej słupek i potargane spodenki rywala. 

Paradoksalnie najlepszą odpowiedzią dla Bońka Zbigniewa jest moim zdaniem... opinia Adama Nawałki, dziś uważanego za najpoważniejszego kandydata na stanowisko selekcjonera.

Co takiego Nawałka uważa za punkt zwrotny w jego trenerskiej karierze? Możliwość pracy z kadrą narodową za Leo Beenhakkera. Popatrzył wtedy na piłkę z innej perspektywy. "Wiele rzeczy wcześniej wydawało mi się oczywiste. Teraz obraz stał się szerszy, zacząłem wychwytywać znacznie więcej szczegółów."

Nie twierdzę, że polscy trenerzy są mniej uzdolnieni od szkoleniowców zza granicy. Tylko dlaczego, na miłość boską, to nasi szkoleniowcy, wszyscy bez wyjątku, wyjeżdżają na trenerskie staże poza Polskę, a żaden trener z Niemiec, Anglii albo Francji nie przyjeżdża na staż do Polski? (podkreślam - na staż, a nie do pracy).

Odpowiedź jest oczywista. Renomowany trener zza granicy w tej chwili niczego się w Polsce nie nauczy. Czy tego chcemy czy nie -  trenerka na Zachodzie stoi w tej chwili wyżej niż w Polsce. Zachód uciekł choćby w dopracowywaniu detali, bo kiedy każdy się rozwija, detal decyduje.

Słyszę argument, że Anglię trenuje Anglik, Niemcy - Niemiec, Francję - Francuz, a Belgię - Belg. Krytykom, przepraszam - krytykantom, wydaje się chyba, że to właśnie wyznacza trendy, który mają nas obowiązywać. Traktują to jako promowanie własnego. Błąd! To jest właśnie ślepota, matołectwo i złe pojmowanie dumy: "Skoro największe reprezentacje tak działają to i my powinniśmy".

To kompletna bzdura - zatrudniając cudzoziemca nie tracimy honoru. To MY czerpiemy od niego wszystko co ma najlepszego, uczymy się, podpatrujemy i KORZYSTAMY - jak Nawałka skorzystał na pobycie w Polsce Beenhakkera. Przecież sprowadzeniem na stołek selekcjonera obcego nie obniżamy prestiżu polskiej piłki. W takim rozumieniu obniżaniem prestiżu polskiej piłki jest przecież wysyłanie rodzimych fachowców na zagraniczne staże, zresztą obowiązkowe. To co - po drodze na szczyt uczymy się od najlepszych, a na szczycie już nie musimy?

Nie. Na szczycie też musimy. Po to żeby następne szczyty regularnie zdobywać już samemu. Bez cudzoziemskich najemników.

PS Oczywiście ten wpis nie ma racji bytu jeśli Zbigniew Boniek ma upatrzonego renomowanego kandydata z zagranicy (choć sam sugeruje raczej coś innego). Najlepiej gdyby kandydat spełniał jeszcze jedno ważne moim zdaniem kryterium: był już w przeszłości selekcjonerem jakiejś państwowej reprezentacji.

PS1 A poza tym Omega powinna wrócić. A poza tym czwarta trybuna na stadionie w Zabrzu powinna powstać jak najszybciej.

czwartek, 17 października 2013, pavelczado

Polecane wpisy

  • Jerzy Brzęczek. Nie podoba mi się to

    Jerzy Brzęczek został nowym trenerem reprezentacji Polski. Szczerze pisząc: nie podoba mi się ten wybór. Z poprzednikiem - Adamem Nawałką - łączą Brzęczka czter

  • Ta drużyna może być naprawdę wielka

    Nie wiem dlaczego, ale klęska reprezentacji Polski w Danii spływa po mnie jak po kaczce. Zdarza się. Nie wierzę by poważni kibice mogli uwierzyć, że zespołowi A

  • Co dalej z reprezentacją Polski

    Siła naprawdę mocnej polskiej reprezentacji moim zdaniem nigdy nie opierała się na jakości jej największych gwiazd. To co pokazuje w tych eliminacjach Robert Le

Komentarze
2013/10/17 11:41:45
Nie twierdzę, że polscy trenerzy są mniej uzdolnieni od szkoleniowców zza granicy.


A ja stanowczo tak twierdzę. Patałachy boiskowe nie biorą się znikąd, tylko ze szkolenia przez patałachów.

No chyba, że przyjąć za prawdę głoszoną czasem tu i ówdzie fantasmagorię, jakoby Polacy byli genetycznie niezdolni piłkarsko...
-
2013/10/17 11:44:03
z każdym kolejnym wpisie o Bońku czadoblog zbliża się do dna
czym tak sięBoniek naraził, że zaraz pewnie zostanie skrytykowany za złe zjedzenie śniadania?
-
Gość: Kuba, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/17 11:53:12
@czadopavel
pisałeś niedawno, że nie możesz pić alkoholu. Nawet piwa. Trzeba było się tego trzymać..
-
Gość: Kuba, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/17 11:54:41
@czadopavel
PS. mam nadzieję, że selekcjonerem zostanie Nawałka i zapoczątkuje to stromy zjazd Górnika na należne mu miejsce w tabeli :D
-
2013/10/17 12:11:33
Redaktor Czadoblog dorobił ładną ideologię, a tak naprawdę cały wpis mógłby zawrzeć się w jednym zdaniu "Nie zabierajcie Nawałki Górnikowi".

Redaktorowi leży na sercu dobro śląskiej piłki i po tym, jak Ruch stoczył się po odejściu Fornalika do reprezentacji, Czadoblog nie chciałby, aby to samo stało się z Górnikiem.
-
Gość: hanys, *.dynamic.chello.pl
2013/10/17 12:20:24
Świat wg Czado: Boniek mówi "nieważny jest paszport kandydatów na selekcjonera" - czyli robi głupków ze wszystkich zwolenników zatrudnienia obcokrajowca.
Słabe i naciągane. Skąd ten kompleks Bońka? Autografu nie dał?
-
Gość: agh, *.opera-mini.net
2013/10/17 12:21:23
Nie atakujcie Bonka, bo on taki ladny jak Tusk w 2007 roku :).
-
2013/10/17 12:53:02
@Nie atakujcie Bonka, bo on taki ladny jak Tusk w 2007 roku :).

Odwrotnie. Raczej Paweł Czado zmienia się w ostatnich dwóch latach na swoim blogu w odpowiednik w dziennikarstwie sportowym Strońskiego. Jakieś pasjonarne idee fixe, osobiste natręctwa w paru sprawach. Przykro się to czyta.
-
2013/10/17 13:04:30
Nawałce chodziło raczej nie o wizję samego Benhakera ,lecz o możliwość pracy z całym sztabem kadry ,z wizją jego członkówa nie tylko samego Leo
-
2013/10/17 13:05:25
Odwrotnie. Raczej Paweł Czado zmienia się w ostatnich dwóch latach na swoim blogu w odpowiednik w dziennikarstwie sportowym Strońskiego.

Stroński może miał obsesję, ale walcząc z piłsudczyzną przecież miał rację. To samo dotyczy Czadobloga i kiepskiej jak dotąd prezesury Bońka.
-
Gość: agh, *.opera-mini.net
2013/10/17 13:07:13
@zamorano102
Przykro w jakim sensie, bo jest prezesem Pzpn?
Kazda konstruktywna krytyka jest potrzebna, a nawet wskazana jesli zawiera rzeczowo-konstruktywne argumenty.
Pawel nie pozostawia po sobie spalonej ziemi.
-
2013/10/17 13:07:40
@pavelczado:
"Rozśmieszył mnie Zbigniew Boniek na konferencji prasowej zdecydowanym podkreśleniem, że "z pewnością nie ma dla niego znaczenia paszport ewentualnych kandydatów." Chodzi oczywiście o nowego selekcjonera."

No to chyba mamy różne poczucie humoru...
Bardzo dobrze, że tak powiedział. Prezes PZPN musi być obiektywny przy wyborze selekcjonera dla kadry. W pierwszej kolejności powinna decydować lista chętnych do objęcia danego stanowiska (a co jeśli są na niej tylko Polacy?), następnie umiejętności trenersko-selekcjonerskie, potem posiadany życiorys zawodowy oraz odniesione sukcesy, a na końcu, jeśliby zostało dwóch lub więcej kandydatów o podobnym potencjale - priorytet powinien mieć Polak. W końcu to reprezentacja Polski.

Nie ma tu znaczenia, że w naszym kraju nie mamy obecnie nikogo, kto mógłby udźwignąć ciężar prowadzenia kadry (pod tym się akurat podpisuję rękami i nogami). Boniek swoją wypowiedzią pokazał, że nie będzie nikogo skreślał za to z jakiego kraju pochodzi. I dokładnie tego powinniśmy od niego oczekiwać - obiektywności.

Gdyby z góry przyznał, że selekcjonerem na pewno nie będzie Polak, bo nie ma nikogo wystarczająco dobrego, to:

Po pierwsze - w sytuacji gdyby nie mógł zatrudnić obcokrajowca z braku chętnych, wyszedłby na osobę niesłowną. Nie mówiąc o tym, że polscy trenerzy mogliby mu dyktować dużo wyższe stawki, bo wiedzieliby, że nie mają konkurencji. No i co by było gdyby selekcjonerem ostatecznie został Polak? Jak Boniek mógłby go wspierać w mediach, po tym jak go wcześniej skrytykował, za brak umiejętności? To dopiero byłby samobój.

Po drugie - miałoby to negatywny wydźwięk marketingowy. Co jest warty związek piłkarski, którego prezes przyznaje wprost, że w 35 milionowym kraju system szkolenia trenerów leży tak bardzo, że nikt nie nadaje się do pracy z pierwszą reprezentacją?
Jak wybierano Fornalika, to Lato albo Piechniczek mówili, że selekcjonerem na pewno będzie Polak, bo mamy tu wielu zdolnych trenerów, bo Polska Myśl Szkoleniowa(TM), etc... to dopiero było poważne.

"Mówiąc tak próbuje lekceważąco wtłoczyć w ramy niepoważnego traktowania wszystkich zwolenników opcji zagranicznej stawiając ich w roli głupków"

No to Pan popłynął Panie Pawle. Gruba nadinterpretacja.

"Oczywiście ten wpis nie ma racji bytu jeśli Zbigniew Boniek ma upatrzonego renomowanego kandydata z zagranicy (choć sam sugeruje raczej coś innego)"

Gdzie pan to widzi w linkowanym artykule? Ja tam wyczytałem jedynie, że w odpowiedzi na usłyszane nazwiska polskich trenerów odpowiedział:
"To są wszystko wasze wymysły i może się okazać, że tylko jedno z tych nazwisk nie będzie pudłem - rzucił tajemniczo, dodając na koniec, że z kandydatami z tej grupy zamierza się spotkać."
Słowo klucz: "może". Może tak, może nie.

Nie od dziś wiadomo, że dziennikarze dopytują o konkrety by mieć o czym pisać, a niekoniecznie mając na względzie obiektywność wyboru. Boniek odpowiedział tak, by skończyć głupie pytania i nie wpływać swoją odpowiedzią na proces rekrutacji. Na jego miejscu zrobiłbym to samo. Jeśli rozśmiesza Pana, że prezes PZPN stara się profesjonalnie (przynajmniej przed mediami) podejść do wyboru selekcjonera, to jest to jedynie kolejny dowód na Pański problem z Bońkiem. I niestety nieco dyskredytuje obiektywizm dziennikarski (wiem, że to tylko blog, ale jednak jest Pan czasem cytowany w artykułach na stronie głównej sport.pl).
A że zamierza się z kandydatami spotkać i poznać ich wizję prowadzenia kadry, to chyba dobrze? Lepsze to, niż miałby decydować w oparciu o to, co mu dziennikarze podpowiedzą. Bo oni zawsze wiedzą najlepiej...
-
Gość: wastyland, *.icpnet.pl
2013/10/17 13:18:04
Śmieszy mnie ta cała dyskusja i zaciekłość zwolenników opcji krajowej i zagranicznej.

Trener taki czy inny nie poradzi nic na to, że mamy obrońców którzy nie umieją porządnie wybić piłki, pomocników którzy nie umieją przejść dryblingiem dwóch rywali i celnie podać do napastnika, oraz napastników którzy nie umieją wypracować sobie sytuacji bez wsparcia ww. pomocników. Może tylko bramkarzy mamy jako takich i dlatego przegraliśmy z Anglią 0:2, a nie 0:6.

Tu trzeba zreformować od podstaw cały system szkolenia, a nawet podejścia do sportu w ogóle. Nie przypadkiem ostatnie sukcesy w piłce osiągnęło pokolenie wychowane w latach 80., gdy w szkole nie było religii, były za to dwie albo więcej godzin WF, a zwolnień z tego przedmiotu praktycznie nie wystawiano. Od lat powtarzam, że osiąganie sukcesów w sportach, zwłaszcza zespołowych, wymaga poprawy kondycji fizycznej całego społeczeństwa, ale jest to głos wołającego na puszczy.

Organizacyjnie zaś - uczmy się od innych, chociażby od takiej Belgii. Ale Polakowi uznanie wyższości innej nacji, zwłaszcza mniejszej, nie przejdzie przez gardło. My jedyni i wybrani itd. Do tego dochodzi ogólnie panująca bylejakość i tumiwisizm i efekty są jakie są (byle się kasa zgadzała).


-
Gość: mig, *.adsl.inetia.pl
2013/10/17 13:26:35
To ja tak od innej strony. Jakim kluczem kierują się zachodnie drużyny kupując zawodników z Polski, Węgier, Litwy czy Rumunii? Skoro liga jest słaba, a ma przejść do lepszej to znaczy, że w rodzimej musi DOMINOWAĆ w grze. Tak było z Lewandowskim, który przebojem wdarł się do Lecha i ładował bramki od początku. Tam było też chociażby z Borucem czy Błaszczykowskim, którzy się wyróżniali od początku. Ale nawet wielki talent w Polsce może się nie sprawdzić i przykładem jest (przynajmniej póki co) Milik. Żeby mieć chociażby szanse zaistnieć na Zachodzie zawodnik musi być bardzo dobry (bądź najlepszy) w Polsce, być młodym i perspektywicznym, a także gotowym do pracy od zaraz. A i te cechy nie gwarantują sukcesu. Teraz wystarczy to przełożyć także na trenerów. Jak gość, który w Polsce nic nie wygrał ma ograć Szweda, Fina, Węgra, czy Czarnogórca, skoro nawet w Polsce rady nie daje? Ktoś zaraz powie, że on (Fornalik z Ruchem, Nawałka z Górnikiem, czy Wdowczyk z Pogonią) osiąga wyniki ponad stan z biednymi klubami z przeciętnymi piłkarzami. Ale jakie to wyniki? Że zamiast 7.miejsca jest 3, czy 4? To pokazuje, że ma umiejętności? Polska liga to wyścigi ślimaków. To, że akurat w innych klubach zawodnicy dają ciała, a trenerzy nie potrafią ich ogarnąć to się okazuje, że takie Zagłębie z kasą leży na dnie, więc siłą rzeczy ktoś musi wskoczyć wyżej, mimo iż przedsezonowe typy były inne.

Czemu Nawałka i Wdowczyk? Bo mają mocne wejścia w sezon ich zespoły? Nawałka miał też rok temu, a wiosnę położył efektownie. Przecież rok temu o tej porze to można było na podstawie tych samych kryteriów namaścić Mroczkowskiego na trenera reprezentacji. A gdzie on teraz jest? Ktoś powie "ale gdzie Mroczkowski, a gdzie Nawałka?" Ale czym oni się różnią? Z tym, że obaj (za przeproszeniem) z gówna ulepili bat, który zaraz i tak się rozpadnie przy pierwszym uderzeniu? Tylko bat Nawałki trochę ładniej wygląda póki co, ale przy uderzeniu wydarzy się to samo co z batem Mroczkowskiego. Dlatego jeśli trener z Polski to taki, który będzie miał masę sukcesów w ostatnich 5 latach, a nie powoływać się na ostatnie tendencję i modę, bo "Wdowczyk fajną drużynę zbudował w Pogoni". Jak w ciągu najbliższych 5 latach on, albo Nawałka w swoich obecnych klubach (z takimi bądź podobnymi zawodnikami, a nie nagle budżetem 5 razy większym) wygrają co najmniej 2 mistrzostwa, 2 Puchary Polski i zaistnieją w europejskich pucharach to wtedy jestem gotów się zgodzić na nich. Póki co to jest tak samo jak ze "smutnym Waldemarem" - przyzwoite, ale średnie do bólu wyniki. Jakieś wygrane? Nie. Zajęcie 3., czy 5. miejsca w lidze to nie jest zwycięstwo. Tak samo porażka w finale PP. Zaraz pojawią się głosy, że miał gorszy skład, a to i tak sukces. Ale zaraz, zaraz - w reprezentacji też często trener będzie się musiał zmagać z mocniejszymi reprezentacjami kadrowo - Anglia, czy nawet Ukraina są pod tym względem lepsze. I tam potrzeba tego decydującego czynnika, którego nie znajdzie się wśród umiejętności piłkarzy, bo oni tutaj będą słabsi. To będzie wiara w sukces, wiara w kolegów, wzajemne zaufanie i jaja. Coś co teraz przypominają za sztampowy przykład, ale się nim posłużę - Bronowicki, który "powstrzymuje Ronaldo". Strasznie przerysowane jest to zdanie, ale chodzi o coś w tym stylu - piłkarsko Rooney, Baines, czy Sturridge, a nawet Jarmolenko przewyższają Szukałę, Wojtkowiaka, Jędrzejczyka i każdego polskiego obrońcę. Ale czy 12 lat temu Rebrow z Szewczenką nie przewyższali naszej obrony? Także, bo Hajto, Bąk czy Wałdoch to nie byli idealni obrońcy. Też się gubili i popełniali błędy. Ale nie takie banalne i poważne i to wynikające głównie z presji. Glik dał się ograć Gerrardowi bardzo łatwo, ale mecz w obronie zagrał przyzwoity. Nie pękł, bo jako jedyny ma pewność, że się w niego wierzy.
...
-
Gość: mig, *.adsl.inetia.pl
2013/10/17 13:27:33
c.d.
A reszta? Nagonka na nich jest spora, a drużyna nie wspiera ich. Są pozostawieni sami sobie na boisku i poza nim. Przecież czują, że i tak są do "odstrzału". I jestem pewny, że za czasów Górskiego, Piechniczka, czy nawet Engela były zgrzyty w drużynie. Nieporozumienia, spory i pretensje. Ale na boisku tego nie było widać. Cała drużyna się cofała, broniła, wspierała. A teraz? Jest bramkarz, jest obrona, którą wspiera czasem dwóch defensywnych pomocników, są niewracające skrzydła (Anglicy wykorzystali to w 200%, szczególnie stroną Błaszczykowskiego), jest rozgrywający, który nic nie może zrobić, bo i jak? Bo następne dwie formacje to indywidualności w postaci Błaszczykowskiego i Lewandowskiego. Nie twierdzę, że to źli piłkarze, ale w kadrze wyglądają gorzej. Paradoksalnie - bo chcą lepiej. Fornalik daje im dużą swobodę, co odbija się negatywnie na drużynie. Lewandowski często cofa się do rozegrania i holuje piłkę bez sensu mimo iż koledzy wychodzą na pozycję. On szuka tylko Kuby, ewentualnie strzału. Dodatkowo nie wiem po co schodzi do skrzydeł jak jest jedynym napastnikiem. Dwie sytuacje rzuciły się w oczy (a było ich więcej). Jedna z Ukrainą jak dośrodkowywał za bramkę, ale mimo wszystko w polu karnym nie było nikogo! Druga to z Anglią jak zszedł do skrzydła i podał Mierzejewskiemu do linii, który musiał dośrodkowywać, ale w środku znowu nie było napastnika, bo ten gra na skrzydle. I rozumiem zejścia do linii bocznej w przypadku kontrataku, tak nie powinien jedyny napastnik w reprezentacji (i to z takim wzrostem, skocznością i umiejętnością przyjęcia piłki pod presją w polu karnym) stać przy linii bocznej i rozgrywać. Jest duża lista błędów Lewandowskiego. Ale czy to jego wina? Połowicznie. Bo się stara, a nikt tego nie powstrzymuje, ani nie umie ukierunkować w odpowiednią stronę. A u nas taką estymą się otacza Lewego, że trener zajmuje się nim jak małym dzieckiem, któremu nie chce zabierać zabawek żeby nie zdenerwować.

Jaki powinien być trener? Wg mnie bardzo elastyczny taktycznie, a nie zamknięty system 4-2-3-1, bądź 4-1-4-1 z bardzo słabymi zespołami. Bo tak gra cały świat? Najgłupszy argument jaki słyszałem. Grajmy tak, aby się to maksymalizowało. Trzeba grać 3 środkowych obrońców i dodać 2 bocznych i się trzeba bronić? To zróbmy to. Przegrywamy? Zdejmijmy jednego obrońcę i jednego defensywnego pomocnika i wzmocnijmy napad. A u nas? Zmiany w "stylu Barcelony", czyli pozycja za pozycję i dalej gramy to samo mimo, że nie idzie. I Fornalik liczy, że inny wykonawca coś zrobi lepiej i to zaskoczy rywali? Niestety, ale to bardzo rzadko działa. Czy którykolwiek polski trener wykazywał się "elastycznym" podejściem i dobieraniem nie najlepszych, ale najbardziej przydatnych? Nie sądzę. U nas często na boisku (mówię głównie o klubach) występuje 3 podobnych pomocników i jednego się rzuca na obronę, bo akurat jest dobry, a w pomocy jest za dużo dobrych. A dlaczego się ich brało? Menadżer? Był dostępny na rynku? Mało bierze, a ma uznane nazwisko? Nieważne. Bierzemy, bo jest, a dopiero potem się martwimy, gdzie go wepchnąć.

Fornalik ustawia najwolniejszą i najmniej mobilną obronę wszech czasów. Jeszcze tylko za Jędrzejczyka Szukałę na Anglię i to byłby rekord długo nie do pobicia. Celeban - Glik - Szukała - Wojtkowiak. I jeszcze odsłonięte skrzydła przez pomocników i efekt murowany.
-
Gość: mig, *.adsl.inetia.pl
2013/10/17 13:27:55
c.d. II
Żaden z tych obrońców fatalny nie jest. I stawiam, że gdyby 1-2 grało ze sobą długo to byliby przydatni. I potrzeba wsparcia pomocy, bo to kuleje. Z Ukrainą ze 3 razy ogrywany był Lewy czy Błaszczykowski, Ukrainiec biegnie środkiem boiska i ma 30 metrów wolnej przestrzeni. Z Anglią ten sam problem - Waldek chyba tak się przestraszył rywali, że kazał "łysemu" Lewemu i Krychowiakowi cofać się we własne pole karne. Wcześniej tego nie widziałem w tej drużynie. Ale czemu to miało służyć? Po wybiciu piłki z pola karnego ta znowu była w posiadaniu rywali. Takie założenie miałoby sens jakby 4 ofensywna (Lewy, Kuba, Mierzej(Klich), Sobota(Peszko)) trochę się cofnęła w oczekiwaniu na piłkę. A tak? Każde wybicie piłki to przejęcie Angoli i ponowienie akcji.

Skoro widzi to większość kibiców, którzy mają niewiele wspólnego z piłką (co najwyżej nieraz pokopią z kolegami) to jakim cudem nie widzi tego Fornalik? Pogubił się strasznie. I to druga cecha, która potrzebna selekcjonerowi, czyli silna osobowość i brak wrażliwości na komentarze mediów i ich sugestię. Beenhakker taki był i to przez jakiś czas działało. Wg mnie dobrze, bo każda współpraca się w końcu wypala i z tą też tak było. Ale przez jakiś czas wyglądało to najlepiej od lat. Gdyby Leo miał mentalność i zdolności motywacyjne Fornalika to nigdy by Portugalii nie ograł, a na wyjeździe remisu nie wywalczył.

I teraz pytanie - czy Nawałka byłby w stanie dotrzeć do nich, zmotywować, sprawić że uwierzą w sukces? Mam wątpliwości. Dlaczego? To, że ktoś dużo krzyczy nie znaczy, że jest charyzmatyczny. To może działać na 18-letniego szczawika, ale czy na 25-, 30-latków zadziała "faken, zapisz to"?;) Teraz się trochę z tego nabijam, bo przypuszczam, że przez większość czasu u niego na treningu może być inaczej. Ale ja nigdy tej charyzmy u Nawałki nie widziałem jak reszta widzi. No i podobnie do Fornalika - to że ktoś jest wyciszonym introwertykiem nie oznaczało, że jest doskonałym analizatorem i taktykiem.

Mam tylko nadzieję, że kryteria będą dosyć sensowne. Bo to, że Nawałka ma w dupie media, drze się na piłkarzy i ma przyzwoite wyniki w lidze to ma być przepustka do reprezentacji? Może być tak, że zostanie wybrany i się sprawdzi. Przykład Ukrainy, czy Anglii mówią, że można przejść z przeciętnych klubów na poziom reprezentacji udanie. Ale jest również wiele przypadków, że to zawodzi. U nas ostatnich 2 zawiodło, więc czy jest sens i uzasadnione ryzyko na 3? Poza tym ponoć pieniądze na obcokrajowca są. Można chociażby sprawdzić rynek i zainteresowanie. Do opcji krajowej zawsze można wrócić, a czasu do eliminacji jest bardzo wiele. A te dwa mecze w listopadzie niczego nie zmienią. Do tego czasu nie trzeba nawet wybierać i to tylko na zasadzie "wybieramy, bo mamy mecze TOWARZYSKIE".

I wiem, że się strasznie rozpisałem, ale nigdzie tego nie pisałem, a jak słyszę kolejne pomysły i brednie dziennikarzy (głównie) to postanowiłem coś napisać. Raz, a konkretnie.
-
Gość: wujek gyula, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/10/17 13:32:15
Drogi Czadoblogu,to ilu Beenhakkerów musiałoby się jeszcze przewinąć przez to stanowisko żebyśmy uznali że Nawałka jest już wystarczająco wyedukowany ?
-
2013/10/17 13:33:34
Trener taki czy inny nie poradzi nic na to, że mamy obrońców którzy nie umieją porządnie wybić piłki, pomocników którzy nie umieją przejść dryblingiem dwóch rywali i celnie podać do napastnika, oraz napastników którzy nie umieją wypracować sobie sytuacji bez wsparcia ww. pomocników.

Ale jesteś pewien, że Czarnogóra czy Islandia takich piłkarzy mają? Swoją drogą, ciekaw jestem, ilu na świecie jest napastników, którzy "umieją sobie wypracować sytuację bez wsparcia pomocników". Był taki jeden, ale w tej chwili ma 53 lata i zgodnie z przepisami FIFA nie może grać dla reprezentacji Polski. (No, może był taki drugi i nawet grał w reprezentacji Polski, ale już od 16 lat nie żyje).
-
Gość: Mark, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/17 13:35:24
nie dziwne, że stadion śląski budują od dwudziestu lat, a żadna śląska drużyna nie zdobyła mistrza od lat 25, skoro mają tam takie tęgie głowy jak PC, WF czy AP.

@czado paweł
miałeś napisać tekst o cechach typowego ślązaka. Czy zalicza się do nich małostkowość, złośliwość, fałsz, podłość? Czy złośliwe, bezinteresowne walenie w innych to też cecha śląskości?
Boże, dzięki, że nie urodziłem się Ślązakiem!
-
Gość: ogo, *.dynamic.chello.pl
2013/10/17 13:48:35
Dalej nie kumam po co mamy czekać 2 tygodnie na poznanie nowego selekcjonera. Boniek, już dawno wie kto nim będzie. Po jakiego grzyba to odwleka.
-
Gość: wujek gyula, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/10/17 13:59:19
ogo@ to proste,zależy mu na tym żeby w ciągu tych dwóch tygodni wykończyć psychicznie Czadobloga :)
-
Gość: edziodurda, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/17 13:59:47
Trener z zagranicy? ok, pod warunkiem, że będzie ktoś taki jak: Guus Hiddink, Giovanni Trappatoni, Jupp Heynckess, Marcelo Bielsa. Jeśli są poza zasięgiem to ja podziękuje za ogórka z zagranicy, juz wolę Nawałke.
-
Gość: ogo, *.dynamic.chello.pl
2013/10/17 14:03:47
@wujek gyula - a tak na poważnie ? :)
-
2013/10/17 14:11:08
A taki Lägerback może być?
-
Gość: mn, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/17 14:11:52
dlaczego tak gardzicie rozumem
-
Gość: mn, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/17 14:15:50
Trener powinien być:
1) inteligentny
2) racjonalny
3) doświadczony
Trener powinien oceniać coś na podstawie czegoś, a nie na podstawie niczego.
-
Gość: tarapatoni, *.adsl.szeptel.net.pl
2013/10/17 14:29:13
faktycznie fanzoli ten Boniek takie głupoty że co wypowiedź to brzuch boli od śmiania. Naprawdę zamiast kontynuować światłą prezesurę wybitnych poprzedników to ZB z każdym wywiadem pogrąża siebie i całą naszą piłkę. W zasadzie to należałoby go zastąpić nowym prezesem, najlepiej z zagranicy, np ze śląska
-
Gość: szachmat, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2013/10/17 14:30:17
Dobry trener, to nie taki ktory posiada te cechy jak wyzej zostaly wymienione, ale dodatkowo musi miec 'szczescie', ktore wykracza poza ramy sportowe!
-
2013/10/17 18:07:02
@To samo dotyczy Czadobloga i kiepskiej jak dotąd prezesury Bońka.

Uważam ten przymiotnik za grubą przesadę jeśli idzie o określenie prezesury Bońka. Moim też zdaniem Stroński raczej nie był specjalnie pozytywnym zjawiskiem zarówno 20-lecia jak i do pewnego momentu "Polski na wygnaniu".
-
Gość: pablot, *.zabrze.vectranet.pl
2013/10/17 18:17:10
Po co w ogóle była ta wczorajsza konferencja? Takiej ilości bałamutnych bzdur nie słyszałem już dawno nawet w wypowiedziach zaprawionych w tym fachu polityków. Może jakiś sponsor płaci za ilość publikacji w mediach, rozpętanych przez niezrozumiałe wypowiedzi Prezesa?

I dokładnie zgadzam się z Czadoblogiem. Przy całym szacunku do Nawałki i jego pracy w klubie, któremu kibicuje - to jak na razie on jeździ na staże za granice. Jeśli jakiś baran (a nie brak ich na tym blogu) nie rozumie co oznacza taki staż, to niech wyobrazi sobie, że Nawałka jedzie tam jako nikomu nie znany trener z dalekiej Polski, który trenuje jeszcze bardziej nieznanego Górnika. Tak właściwie dla nich to biedny człowiek, który musiał przylecieć do ich ojczyzny, żeby popatrzeć jak wygląda profesjonalna piłka. Od taki "se" trener stażysta.

Druga sprawa, to odejście Nawałki nie spowoduje, że nagle Górnik przestanie istnieć. Pewnie, że skończy się jakaś tam "era", ale kto powiedział, że żaden inny trener nie będzie potrafił z tymi piłkarzami walczyć z podobnymi skutkami? Zresztą, nie oszukujmy się - Nawałka podpisuje kontrakt co rok, jak dostanie propozycję pracy w Lechu, Wiśle czy Legii to nie będzie się długo zastanawiał. I nie chodzi pewnie tylko o kasę, ale o możliwości finansowe i kadrowe wymienionych drużyn, na tle których Górnik wypada jednak bardzo marnie.
-
2013/10/17 18:40:45
Może inaczej. Prezesura Bońka to jak dotąd niewiele konkretów i dużo pcu, na który dają się łapać dziennikarze i - zwłaszcza - kibice.
-
2013/10/17 18:40:51
Nie wiem o co chodzi szanownemu Czado. Przecież Boniek powiedział tylko, że "paszport nie jest dla niego najważniejszy" i trudno się z tym nie zgodzić.
Myślę też, że Boniek przeanalizował już możliwość pozyskania trenera, zarówno z zagranicy jak i z kraju. Jeżeli jego wypowiedź ma przygotować grunt dla powołania trenera krajowego, to może z niej wynikać tylko jedno - że wśród możliwych do pozyskania trenerów zagranicznych, nie ma/nie widzi nikogo, kto powaliłby go na kolana.
Teoretyczne rozważania o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy nie zbawią polskiej piłki. Wybiera się z pomiędzy konkretnych kandydatów, których można pozyskać i jestem przekonany, że Boniek ma większe szanse dokonania właściwego wyboru, niż większość kibiców czy dziennikarzy.
-
Gość: Przecinek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/17 18:51:17
Ucieszyłem się gdy Boniek stwierdził że "faworyci" mediów, zostali wybrani przez dziennikarzy i tylko nich. Jeśli nie zostanie wybrany Dariusz W. będę przynajmniej częściowo usatysfakcjonowany.
Całkowicie będę usatysfakcjonowany, jeśli selekcjonerem zostanie Luigi Del Neri, lub ktoś jego klasy.
-
Gość: Przecinek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/17 18:53:43
A, panie Pawle, jak to zagraniczni szkoleniowcy nie mogą się niczego w Polsce nauczyć?
Mogą się nauczyć pracy w niedorzecznych warunkach!
-
2013/10/17 19:12:03
@airborell

Moze sie myle, ale chyba jednak coraz mniej.
-
2013/10/17 19:45:07
@pablot
"Po co w ogóle była ta wczorajsza konferencja?" - może po to by w cywilizowany sposób odkleić WF od dobrze opłacanego stołka, bo jak dotąd nie widać było jakiejś realistycznej autorefleksji dotychczasowego selekcjonera na temat własnych osiągnięć
-
Gość: R, *.dynamic.chello.pl
2013/10/17 22:05:04
Zaden trener nie pomoze w grupie takiej jak z Anglia i Ukraina.Jak ma sie takiego snajpera jak Lewandowski, ktory marnuje setke za setka i pomocnikow co w bramke nie potrafia trafic to z czym do ludzi.O obroncach z polskim paszportem nawet nie wspominam bo to jakas tragifarsa.Ten kraj sie glupim urodzil i glupim umrze, oby jak najpozniej. Powodzenia w zmianie trenera, napewno nauczy tych nieudacznikow grac.Czekam z niecierpliwoscia na efekty.
-
Gość: ogo, *.dynamic.chello.pl
2013/10/17 22:11:33
@tarapatoni -
"może po to by w cywilizowany sposób odkleić WF od dobrze opłacanego stołka, bo jak dotąd nie widać było jakiejś realistycznej autorefleksji dotychczasowego selekcjonera na temat własnych osiągnięć"

Do tego wystarczyła informacja na stronie PZPN. Konferencja była o 'dupie marynie'. Albo masz problem ze słuchem albo jej nie słuchałeś.
-
2013/10/17 22:56:01
Czy Czadoblog nie przesadza jednak z interpretacją słów Zbigniewa Bońka? Ten ostatni powiedział, że nie liczy się dla niego paszport kandydatów na selekcjonera.
Czy Czadoblog ma jakieś bardziej przekonywujące przesłanki, że prezes PZPN w ten sposób "próbuje lekceważąco wtłoczyć w ramy niepoważnego traktowania wszystkich zwolenników opcji zagranicznej stawiając ich w roli głupków, którzy uważają, że bez względu na wszystko obce zawsze jest lepsze niż polskie"?
Pytam, bo lubię ten blog, naprawdę, i mimo że nie zgadzam się w wielu sprawach z autorem, zawsze chętnie wchodzę i czytam, bo prawie zawsze widzę argumenty. Nie zawsze przekonywujące, ale zawsze jakieś. No ale tym razem to niestety nie.
-
Gość: pablot, *.zabrze.vectranet.pl
2013/10/18 00:06:31
@tarapatoni
A... czyli chcesz powiedzieć, że pieprzył farmazony, których nie dało się słuchać tylko po to, żeby rozstać się kulturalnie z WF?

Do tego nie była potrzebna konferencja prasowa. Ale show must go on...
-
Gość: nik, *.13-1.cable.virginmedia.com
2013/10/18 00:08:23
To ze Nawalka slyszal jak Benhaker baki puszcza nie znaczy ze jest przez to lepszym trenerem.

Nie mamy w Polsce dobrych trenerow z doswiadczeniem, sa jedynie Engel I Kasperczak ale to raczej nie jest naklepszy pomysl.

Zagraniczny trener czemu nie ale kto konkretnie? Nie ma konkretow...
-
2013/10/18 00:16:52
@"dlatego, że ''run" brzmi lepiej niż "biegnij"

To zależy, np. od tego, czy Forest czy Lola.

-
Gość: p, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/18 07:51:51
O ile dobrze pamiętam to pan zachwycał się nieudacznikiem Fornalikiem,jaki to z niego wspaniały fachowiec.
-
2013/10/18 08:35:44
Ależ Fornalik jest bardzo dobrym trenerem. A do kadry potrzebny jest selekcjoner.

-
Gość: tarapatoni, *.adsl.szeptel.net.pl
2013/10/18 09:59:08
@airborell
...którego wśród rodaków nie sposób wybrać gdyż to oni jeżdżą na trenerskie staże za granicę?
-
2013/10/18 10:03:55
Nie wiem. Dla mnie na przykład katastrofalnym błędem PZPN było to, że Beenhakker nie miał wyznaczonego polskiego asystenta, który z założenia miał być jego potencjalnym następcą. Ostatnim polskim selekcjonerem był Jerzy Engel.
-
2013/10/18 11:32:55
@Prezesura Bońka to jak dotąd niewiele konkretów i dużo pcu

Czasu minęło relatywnie mało. Na razie konkrety to:
- wygrał wybory
- obsada sztabów kadr od U17 po olimpijską
- Centralna Liga Juniorów
- rezygnacja z budowy siedziby w Wilanowie
- pozwolił dograć Fornalikowi eliminacje, nowy selekcjoner będzie nową istotną decyzją
I to można oceniać. Dlatego uważam przymiotnik "fatalna" za grubą przesadę, a jazdy Pawła Czady za jakieś osobiste idee fixe w stylu "Dnia Świra" niż racjonalne dziennikarstwo (zwłaszcza, że w przypadku Listkiewicza czy Laty nawet promil czegoś takiego nie występował).
-
2013/10/18 11:41:18
Btw. to że wymieniony Kasperczak nigdy nie dostał reprezentacji jest przykre. Ale teraz to było by już nieracjonalne, gdy jest już jako aktywny szkoleniowiec "postprime". Ale niewątpliwie powinien był dostać reprezentację w XXI wieku, w którymś momencie. Wydaje mi się, że "fanfaron" Janusz Wójcik za późno dostał pierwszą reprezentację i to zaburzyło ten rytm naturalnej "polityki awansowej". Gdyby dostał wcześniej w 90sach i poległ to skończył by się ten cały szkodliwy mit, a jeśli by wygrał to tym też mogło to być korzystne. Generalnie troszkę ciekawych naszych trenerów zniknęło za szybko z zawodu. Nie tylko Kasperczak nie jest aktywny, ale od lat np. ś.p. Wiktor Stasiuk nie funkcjonował wiele lat jako trener. Autor jednej z ładniej grających naszych młodzieżówek (edycja MME 1992 - 1994, medalista ME 1988 z U16).
-
Gość: Przemek, *.ericpol.com
2013/10/18 14:22:25
poziom.vot.pl/2013/10/nawalka-za-przeciw/ - podobne, się okazuje, mam odczucia. Szczególnie w kwestii tego, że sam Nawałka przyznał, że najwięcej nauczył się u Leo.
-
2013/10/18 15:02:51
Bardzo dobrze napisałeś, a Boniek przesadza tą gadką.
-
Gość: blue, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/19 09:49:00
Przy całej sympatii do tego bloga, wpisy o Bońku czyta się trochę jak docinki internetowego trolla. Nie mam pojęcia czym się aż tak naraził, ale wygląda to kiepsko, niesmacznie.

-
Gość: przecinek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/20 15:10:55
@blue
Faktem przynależności do PZPN? Były wiceprzewodniczący za Listka, obecnie pierwszy sekretarz organizacji której miejsce było w PRL, a którą należałoby rozwiązać.
Naprawdę, wybory prezesa PZPN przypominają wybory pierwszego sekretarza KC PZPR, wszyscy wierzą że ten, o ten to wszystko zmieni, zapominając że to jedna klika.
Ministerstwo powinno rozwiązać PZPN i powołać nową organizację, w której liczyć się będą kompetencję, a nie przeszłość sportowa.