Blog > Komentarze do wpisu
Czadoblog leci na mundial do Brazylii

W życiu autora bloga zdarzają się chwile nieprzyjemne i przyjemne. Nieprzyjemnych nie rozwijajmy, przejdźmy lepiej od razu do przyjemnych.

Jest mi bardzo miło, że niektórzy trochę lubią tego bloga. Lubią na tyle, że potrafią wprowadzić mnie w stan drżenia. Otóż jeden z Was, Drodzy Czytelnicy, zaprosił mnie do siebie na... mundial! Najpierw myślałem, że to żart, ale jednak to nie był żart. Wkrótce odfruwam do Rio:D

Zdobyłem już bilety lotnicze, oczywiście przebieram nogami ze szczęścia i niecierpliwości. Jadę poczuć atmosferę, jadę się poprzyglądać. Uwielbiam obserwować, może z tego obserwowania urodzi się tutaj jakaś pisanina? Nie żądajcie jednak ode mnie reportażu uczestniczącego ze środka faweli;)

Biletów na żaden mecz na razie nie mam, ale Czadoblog to wytrwały łazik, będzie próbował się więc wbić na spotkanie pewnej konkretnej reprezentacji. Przyszli mistrzowie świata zagrają akurat w stolicach dwóch stanów w których w tym właśnie momencie mam zamiar się pojawić czyli Rio de Janeiro (mecz z Bośnią) i Minais Gerais (mecz z Iranem). Z tego co wiem (a zasięgałem opinii różnych globtrotterów) o bilety pod stadionami nie tak przesadnie trudno... Zobaczymy:)

Uda się być na meczu - super, nie uda - trudno. Jednak poznać Brazylię podczas rozgrywanego tam właśnie mundialu - nawet nie z poziomu trybun - wręcz bezcenne:) Smak, zapach, muzyka, widoki, plaża i ocean... Chce się żyć.

PS A propos smaków - z tego co się dowiedziałem Żona Gospodarza, Brazylijka, przyrządza pyszną peixadę. Jeszcze niedawno nie wiedziałem w ogóle co to peixada. Ale teraz już wiem. Robi wrażenie, co?

PS1 O tej gnidzie reformie nigdy za mało. Rozśmieszają mnie ci, którzy żądają podania powodów dla których miałoby jej nie być. Sorry, ale to reforma powinna bronić się powodami dla których jest sens ją wprowadzać. Jeśli tak postawimy sprawę od razu wyjdzie, że ta obecna reforma jest jedynie dla palantów.

Zresztą co ja się będę gimnastykował. Zimny i analityczny umysł jakasa1 rozprawia się z "reformą" z niezwykłą systematycznością. Oddaję głos:

Porównanie liczby meczów o nic w nowym i starym systemie. 

"Liczba meczów o nic, gdyby obecny sezon był rozgrywany według normalnych zasad, jak przed rokiem:

Zakładam, że finał PP odbyłby się tak, jak poprzednio: po 25. kolejce. Biorę pod uwagę rzeczywiste wyniki tegorocznego sezonu "zasadniczego". 

Zawisza, ze względu na wygranie PP, po 26 kolejce nie gra już o nic, bo nie grozi jej ani spadek ani mistrzostwo. 
Wszyscy pozostali grają o coś. Dopiero w 27 kolejce Cracovia i Lechia zapewniłyby sobie utrzymanie, a jednocześnie nie miałyby szans na puchary. Wszystkie inne drużyny poza Zawiszą grałyby o coś. Widzew wciąż ma szansę się utrzymać. 13 (!) drużyn gra trzy kolejki przed końcem o coś. 
W 28 kolejce Legia pokonując Lecha zapewnia sobie mistrzostwo. Jagiellonia traci szanse na puchary, a Korona zapewnia sobie utrzymanie. Widzew z kolei traci na nie szansę. Pozostałe 9 drużyn gra w przedostatniej kolejce o coś. Lech, Wisła, Ruch, Pogoń, Górnik o puchary (5 pkt różnicy między 2. a 7. !). Piast, Śląsk, Zagłębie, Podbeskidzie o utrzymanie (5 pkt. różnicy między 12. a przedostatnim). 
W 29 kolejce Lech zapewnia sobie vicemistrzostwo, Górnik traci szanse na puchary, Piast i Śląsk zapewniają sobie utrzymanie. W ostatniej kolejce Ruch z Wisłą i Pogonią walczą o puchary, a Zagłębie z Podbeskidziem walczą o utrzymanie (łącznie 5 drużyn walczy o coś). 

Zgodnie z komentarzami pod moją poprzednią krytyką nowego systemu są dwa podejścia do tego co to jest mecz "o nic". 
1. Podejście innych: gdy KTÓRAŚ z drużyn gra o nic (dla drugiej może to być nawet mecz o mistrzostwo). 
2. Moje podejście: gdy OBIE drużyny nie grają już o nic. 
Żeby było uczciwie, porównam oba podejścia. 
Wg pierwszego podejścia grałyby o nic: Zawisza (od 27 kolejki, czyli 4 mecze), Cracovia i Lechia (od 28 kolejki, czyli po 3 mecze), Legia, Jaga, Korona, Widzew po 2 mecze, Lech, Górnik, Piast i Śląsk po 1 meczu.

Razem: 22 przypadki, gdy ktoś w danym meczu gra o nic. Ile z tych przypadków to mecze, w których OBIE drużyny grają o nic (czyli prawdziwy mecz "o pietruszkę"?): 

29 kolejka: 
Legia 3-0 Zawisza 
30 kolejka: 
Górnik 0-3 Lech 
Jagiellonia 1-1 Piast 
Korona 1-0 Cracovia 
Śląsk 1-0 Lechia

Koniec: 5 prawdziwych meczów o pietruszkę w starym systemie. 

A teraz liczba meczów o nic w obecnym zreformowanym systemie:

Zawisza po 32 kolejce gra już o nic, bo nie ma szans na mistrzostwo (i oczywiście na spadek) - czyli ma 5 meczów o nic (w starym systemie - 4). 
W 34 kolejce Śląsk i Jagiellonia zapewniają sobie utrzymanie, czyli zagrają po 3 mecze o nic (w starym systemie Jaga grałaby 2, a Śląsk 1). 
W 35 kolejce Legia zapewnia sobie mistrzostwo (zagra 3 mecze o nic, w starym systemie - dwa), a w strefie spadkowej wszystko się wyjaśnia, czyli wszystkie pozostałe mecze są o nic :D 
W przedostatniej kolejce 6 drużyn gra o coś (w starym systemie: 9). Między 2. a 7. miejscem jest 11 punktów różnicy (w starym systemie: 5 punktów!). Między 12. a przedostatnim miejscem jest 10 punktów różnicy (w starym systemie: 5 punktów!). 

Zatem Zawisza 5 razy o nic, Śląsk, Jaga i Legia po 3, Piast, Podbeskidzie, Korona, Cracovia, Zagłębie i Widzew po 2 razy. Pozostałe kluby grupy mistrzowskiej na razie zero, ale to się z dużym prawdopodobieństwem zmieni. 

Razem co najmniej 26 przypadków gdy ktoś gra o nic - a będzie pewnie więcej. W starym systemie byłyby 22 takie przypadki. Cracovia i Lechia oraz może Górnik to jedyne drużyny, które w starym systemie miałyby więcej meczów o nic, niż w nowym! 

"Prawdziwe" mecze o nic w obecnym sezonie (obie drużyny nie grają o nic): 
35 kolejka: 
Jagiellonia 0-3 Śląsk 
36 kolejka: 
Śląsk - Cracovia 
Jagiellonia - Korona 
Podbeskidzie - Zagłębie 
Widzew - Piast 
37 kolejka: 
Cracovia - Jagiellonia 
Korona - Śląsk 
Piast - Podbeskidzie 
Zagłębie - Widzew 

To oznacza już dziś pewne 9 meczów o nic (w starym systemie 5 w całym sezonie). Ta liczba z dużym prawdopodobieństwem powiększy się o co najmniej jeden mecz.

Przypomnę liczbę prawdziwych meczów "o nic" w starym systemie w ostatnich kilku sezonach: 

2012/13: 5 meczów 
2011/12: 4 mecze 
2010/11: 2 mecze (!) 
2009/10: 5 mecze 
2008/09: 4 meczów 

Ten sezon: co najmniej 9 meczów."

                                          %

Jakas1 posprzątał. Halo! Czy są tu jacyś merytorycznie przygotowani obrońcy reformy? Halo!!! Tak myślałem...

Moje pytanie do obrońców brzmi:

W czym "reforma" "poprawiła" rozgrywki?

No właśnie...

PS2 Dziś czas na mecze zakończone wynikiem 3:3. Nie wypełnią nawet pierwszej piątki...

IV miejsce

Kuba - Rumunia 3:3 na mistrzostwach świata w 1938, runda eliminacyjna;

Hit przedwojnia. W Europie pewnie nawet nie wiedzieli, że na Kubie też kopią...

 

 III miejsce

Paragwaj - Jugosławia 3:3 na mistrzostwach świata w 1958 roku, rozgrywki grupowe;

Ten mecz dał mi dziwne uczucie. Kojarzysz faceta jako dobrego trenera, a potem okazuje się, że był także dobrym piłkarzem. Człowikiem o najkrótszym nazwisku w światowym futbolu: Cayetano Re. No i okazuje się, że kiedyś był już facet o nazwisku Aguero, który dobrze grał w piłkę na mistrzostwach świata i nie był wcale Argentyńczykiem. Fajny gol, co?

II miejsce

Senegal - Urugwaj 3:3 na mistrzostwach świata w 2002 roku, rozgrywki grupowe;

Fantastyczny mecz dwóch świetnych drużyn. Senegalczycy, oparci w dużej mierze na moim ulubionym ludzie Wolof, byli bodaj najlepszą drużyną afrykańską startującą w mistrzostwach. A kolejny silny Urugwaj dopiero się rodził. A gol Forlana - palce lizać..

I miejsce

Francja - RFN 3:3, karne 4:5, mistrzostwa świata w 1982 roku, półfinał;

Jeden z najlepszych meczów jakie widziałem w telewizji ever. Genialne spotkanie. O starciu Schumachera z Battistonem było chyba wszystko. Gdybym był Francuzem do dziś nosiłbym w sobie poczucie krzywdy;

PS3 A poza tym Omega powinna wrócić.

PS4 Zgodnie z przypuszczeniami Ruch Chorzów wygrał na Łazienkowskiej. To cenne doświadczenie ekipy z Cichej - nieoglądanie się na okoliczności a w efekcie wygrana w dość ciężkich warunkach. Takie doświadczenia mogą tylko pomóc ekipie z Cichej w trudnych momentach podczas gry w europejskich pucharach. Myślałem, że po meczu Legia zrobi szpaler dla schodzących z boiska zwycięzców. Jestem zdziwiony, że nie zrobiła.

niedziela, 25 maja 2014, pavelczado

Polecane wpisy

  • Moja pierwsza rozmowa na wakacjach

    Banjul, Gambia. Po przyjeździe natychmiast wbijam samotnie w miasto. Północ. Nieoświetlony zaułek. Kilkudziesięciu miejscowych porozrzucanych w grupy. Dwóch dre

  • Arabela

    Wróciłem właśnie z czarodziejskiego świata. Byłem w Ďolíčku , niezwykłym stadionie praskiej Bohemki. Bohemians kontra Sparta... Czy można wyobra

  • Jeden wielki spazm

    Bylem wlasnie w mlynie podczas meczu tajskiej ekstraklasy miedzy Muangthong United aRoyal Thai Navy FC. Siedzialem w miejscu gdzie na TYM zdjeciu jest czerwono-

Komentarze
2014/05/25 14:54:17
Vamos Argentina :)
-
Gość: wastyland, *.echostar.pl
2014/05/25 15:58:03
Oczywiście, w tym sezonie Widzew i Zagłębie z jednej strony oraz Lech i pozostałe zespoły goniące Legię z drugiej odpuściły na finiszu, w związku z czym w ostatnich 2 kolejkach będą głównie mecze o nic. Ale nikt nie zagwarantuje, że w przyszłym sezonie nie będzie inaczej.

Nie jestem specjalnym zwolennikiem reformy (więcej danych do wklepania...), ale nawet student pierwszego roku ekonomii wie, że z pojedynczej danej nie można wyciągać żadnych wniosków statystycznych. Dopiero gdyby przez kilka lat rozgrywek zreformowanych liczba meczów o nic konsekwentnie była powyżej maksimum dla rozgrywek zwykłych, można by jakieś tezy forsować.
-
2014/05/25 16:08:06
Liga jest słaba, więc dobra reforma powinna wyglądać tak. 10 zespołów, każdy z każdym 4 mecze, razem 36 kolejek. Tak jest np. w Austrii, a poziomem to my raczej tej ligi nie przewyższmy.
-
2014/05/25 16:49:13
@wastyland
Pisałem już przed uruchomieniem reformy na podstawie twardych dowodów, że ten system oznacza więcej meczów o nic. Odpisywaliście mi wtedy, że to niemożliwe, a przede wszystkim że zobaczymy w pierwszym sezonie. Wiedziałem, że nie powinno się tak do tego odnosić na podstawie tylko jednego sezonu, szczególnie że mógł zdarzyć się cud i w nowym systemie mogło być zero meczów o nic. Zrobiłbym wtedy i tak to wyliczenie, pisałem o tym po końcu sezonu zasadniczego. Tylko że próbka jest już duża: można porównywać poprzednie sezony, sezony zagraniczne. Mało tego, nawet teoria rachunku prawdopodobieństwa na to wskazuje. Tyle że do zwolenników reformy żadne argumenty nie trafią. Oni nie ogarniają tego że jak 9. drużyna gra ostatnie 7 meczów ze słabszymi od siebie, to nie spadnie, a jak ósma gra z najsilniejszymi, to nie zdobędzie medalu.
Nowy system tylko na pierwszy rzut oka laika oznacza mniej meczów o nic. W praktyce on prawie zawsze oznacza więcej meczów o nic - nawet dwukrotnie, jak w obecnym sezonie.
-
Gość: amokio, *.dynamic.chello.pl
2014/05/25 16:55:25
Gratulacje dla autora i miłego pobytu w Brazylii.

Liga jest słaba systemem organizacji klubów i przepłacaniem grajków.
Dzisiejsze pensje piłkarzy przeżerają wszak ponad połowę budżetów. Tym sposobem drepczmy w miejscu, a kluby dostają bonusy od podatników w postaci nowych stadionów (tak to ja dołożyłem się do stadionu w Zabrzu, choć mieszkam w Katowicach) , na które ludzie nie przychodzą, bo widowiska marne.
Jak dla mnie to powinien być system szkocki i tyle. Może później (4 - 5 lat) wrócić do powiększonej Ligi.
Jeżeli kluby się zreformują to wszystko ruszy z miejsca, jeżeli nie - zaczną bankrutować.
-
2014/05/25 17:06:37
@pavelczado
gratulacje. tylko pozazdrościć.
@jakas1
Rozumiem, że z kalkulacji wynika również, że w wyniku reformy:
po 1) nie wzrosła liczba meczów o coś (bo tego w kalkulacji nie ma, widać jest to szczegół nieważny),
po 2) zyski z tego powodu spadły (bo przecież zawodowe kluby mają na dniu meczowym zyski) ?
-
2014/05/25 18:33:54
@braaagh
No oczywiście. To nic, że meczów o nic jest 2 razy więcej. Jest też trochę więcej meczów o coś :D " Nieprawda że dach przeciekał, szczególnie że prawie w ogóle nie padało".
Nawet udział procentowy meczów o nic wzrósł.
-
Gość: przecinek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/05/25 18:36:22
Przyznaj się Czado, jakas1 to twoje alter ego ;p
-
Gość: wastyland, *.echostar.pl
2014/05/25 18:42:08
No to czekam to porównanie z zagranicznymi ligami. Szczególnie proszę się przypatrzeć tegorocznej grupie spadkowej w Szkocji, można wyciągnąć ciekawe wnioski.

Na liczbę meczów o nic ma przede wszystkim wpływ siła mistrza (i ew. medalistów) oraz słabość dwóch ostatnich zespołów, a także zdobycie PP przez zespół spoza pierwszej trójki. W tym roku wszystkie trzy czynniki wystąpiły jednocześnie, czego zresztą od dawna nie było. Wystarczyłoby że Zagłębie i Widzew ugrały parę punktów w poprzednich kolejkach i już teoria jakasa1 nie trzymałaby się kupy.

BTW nie jestem zwolennikiem reformy, ale oczywiście dla klubów więcej meczów to więcej kasy - one będą za.
-
2014/05/25 19:31:10
Dawać normalne play-offy jak w siatkówce czy koszykówce. Tam żadnych meczów o nic nie ma.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/05/25 21:12:57
@jakas1
wytłumacz mi dlaczego porównujesz ten sezon z poprzednim? porównaj ten sezon z reformą z tym bez reformy (po 30 koejkach). w tym sezonie wszystko się wyjaśniło wcześniej, bo mieliśmy wyraźnie silniejszą od wszystkich Legię i wyraźnie od innych słabsze drużyny, które spadają. tak się zaciąłeś na tej reformie, że nie zauważasz, że to nie przez reformę jest taka ilośc meczów o nic. widzę, że jesteś tanim propagandystą, a Czado mało się ze szczęścia nie posika jak cytuje twoje oczywiście błędne merytorycznie statystyki :)

mecze o nic w tym sezonie przy założeniu, że gramy 30 kolejek (nie wszystkie, tak na szybko tylko zerknąłem):
Górnik-Lech
Jaga-Piast
Korona-Cracovia
Pogoń-Widzew
Śląsk-Lechia
Cracovia-Górnik
Lech-Jaga
Legia-Zawisza

jak pisałem, to tylko kilka, wychwyconych z marszu. jak Ci się chce poszukaj pozostałych, są z pewnością. za wcześnie więc chłopcze się obśliniłeś ze szczęścia, że pozamiatałeś.

czekam na merytoryczną odpowiedź, ale jak zaczniesz porównywać statystyki z co drugiego sezonu z obecnym czy coś w tym stylu, żeby podpasowało pod twoją teorie to nie oczekuj odpowiedzi
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/05/25 21:14:34
PS. są to oczywiście tylko "prawdziwe" mecze o nic, gdzie o nic graja obie drużyny.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/05/25 21:37:39
@czado
jest jakaś szansa, że już w tej Brazylii zostaniesz na stałe?
-
Gość: picioo, *.izacom.pl
2014/05/25 21:42:26
"Czadoblog leci na mundial do Brazylii"

Uważaj,jeżeli chodzi o pokusy to Macierz się chowa...

"Przyznaj się Czado, jakas1 to twoje alter ego"

Chciałby...;) Humanista często żałuje,że prawa półkula została lekko w tyle...No chyba, że geniusz jakiś,czy co...
-
Gość: picioo, *.izacom.pl
2014/05/25 21:52:11
[...prawa...] Stop!!! Ta druga;)
-
2014/05/25 23:03:19
@ Gość: , aavs155.neoplus.adsl.tpnet.pl
Dziękuję za komentarz i pytanie. Gdybyś przeczytał, co napisałem, wiedziałbyś że zrobiłem dokładnie to, co postulujesz: porównałem ten sezon z reformą do TEGO sezonu po 30 kolejkach.
Z podanych przez Ciebie meczów Pogoń-Widzew byłby meczem o puchary dla Pogoni, podobnie Cracovia-Górnik i Lech-Jaga.
Odpowiedzi nie oczekuję.
-
2014/05/25 23:40:28
Wyjazd Czadobloga do Brazylii to starannie zaplanowana mistyfikacja przez LegiaMistrz. Pierwsze zdziwienie czeka redaktora na lotnisku: "o rany, nikt na mnie nie czeka" a drugie po udaniu sie pod wskazany adres. Prosze zabrać ze sobą listę najbliższych polskich placówek dyplomatycznych, pomogą przetrwać ten koszmar i wrócić do kraju.

@aavs
Trochę błędów Ci się wkradło ale i tak piękne podsumowanie tego statystyka za dychę.
-
Gość: zz, *.adsl.inetia.pl
2014/05/26 00:17:39
Gratulacje. Mam nadzieję, że uda się Panu dostać na choć jeden mecz, a w trakcie Mistrzostw uraczy nas Pan jakimś wpisem/zdjęciem na blogu, no i jakimś większym wpisem po powrocie. Chyba, że się pracodawca opamięta (powinien wykorzystać tę okazję szczerze mówiąc... Znów na mistrzostwa jakichś nudziarzy pokroju Steca pewnie wyśle.) i uda się Panu coś takiego sprzedać w gazecie. No i oczywiście chyba wszyscy (lub zdecydowana większość z nas :-)) życzy Panu bezpiecznego pobytu i powrotu, bo jednak Brazylia to dość specyficzny kraj.
-
Gość: JohnoQ, 195.184.83.*
2014/05/26 07:30:48
Gratulacje dla Ruchu za wygraną. To że MP był może nie do końca na murawie a bardziej u Zygmunta też trzeba umieć wykorzystać. Co do meczy o nic Ruch gra jeszcze o wicka i powiem szczerze że było by miło zobaczyć miny Lechitów kiedy dostaną baty od Ruchu u siebie i wizja vice mistrzostwa może znacznie się oddalić. Powiem więcej jeśli Legia będzie miała możliwość pozbawienie drugiego miejsca Lecha to zrobi wszystko żeby tak było. Także do końca jednak mogą być emocje
-
2014/05/26 12:18:42
@jakas1
jeszcze jedna rzecz:
jestem kibicem, nie statystykiem, więc dla mnie w zasadzie każdy mecz to mecz o coś.
Jeżeli dla kogoś mecz Legii z Lechem czy Wisłą to mecz o nic, to i tak się nie dogadamy.
Mecze nie muszą być ważne dla wszystkich, wystarczy, że sa ważne dla kibiców drużyn, które w jakimś meczu grają. A jeśli nie obchodzi ich kto wygra, to co to za kibice ? Niech się zajmują Barcelonami i inne Bayernami.
Gdyby każdy mecz miał coś znaczyć (w takim sensie, w jakim sugerujesz), to likwidujemy ligę i walczymy o mistrzostwo systemem pucharowym (czyli tak, jak było zanim wprowadzono, wbrew słusznemu oburzeniu PZPN ligę w II RP). Zważ, że ligę wprowadzono (nie tylko u nas po to), żeby było więcej meczów i żeby była z tego kasa, a nie sens.
-
Gość: ???, 5.174.105.*
2014/05/26 13:58:53
Wiadomo może, czy są plany skrócenia przerwy zimowej w ekstraklasie?
-
Gość: szachmat, 83.137.2.*
2014/05/26 14:38:37
Niech Czado wyjdzie do biednego ludu i zobaczy nastroje antymundialowe.
Obecnie mundial, to maszynka dla zarobku wielkich miedzynarodowych korporacji, a pozniej na spoleczenstwo spadaja obciazenia finansowe.
Takich przykladow mozna mnozyc: MS 2010, ME 2012 i teraz Brazylia.
-
2014/05/28 11:49:33
Gratuluję możliwości takiego wspaniałego wyjazdu. Ja także przymierzam się do wyjazdu na mundial. Pieniądze mam odłożone na ten cel. Jedyne co mnie powstrzymuje, to wszechobecna opinia, że tam jest bardzo niebezpiecznie dla turystów. Tak więc jeszcze się waham.
-
2014/05/28 20:10:35
oj bardzo zazdroszczę tego wyjazdu, zostało już tylko parę dni do rozpoczęcia