Blog > Komentarze do wpisu
O człowieku, który w polskiej lidze widzi najwięcej

Byłem dziś na meczu Piasta Gliwice z Górnikiem Zabrze. Jestem zadowolony, że się wybrałem, to rzeczywiście było ciekawe spotkanie. Nastroje wzajemnie wyzywającej się publiczności zmieniały się w zależności od wyniku. Przez prawie całą pierwszą połowę wydawało się, że Piast nie zrobi sztycha, przegrywał, tymczasem Górnik wyrwał remis w końcówce właściwie cudem (a mógł jeszcze nawet wygrać).

Wszyscy na stadionie zachwycali się wspaniałą bramką Gerarda Badii (zauważcie, że strzelcy goli dla Piasta są ci sami co w pierwszym meczu w Zabrzu). Słusznie, ale ja dziś zaniemówiłem z wrażenia oglądając grę innego zawodnika Piasta. Estończyk Konstantin Vassiljev jest w polskiej lidze wręcz zjawiskiem. Moim zdaniem to człowiek, który widzi najwięcej ze wszystkich piłkarzy biegających obecnie w ekstraklasie. Może tyle samo widzi jeszcze Semir Stilić, ale nie porównujmy lepiej obecnej formy obu piłkarzy. Estończyk na pewno jest lepszym piłkarzem niż Sebastian Mila.

Oczywiście Vassiljev ma swoje minusy. Właściwie nie wyskakuje do główek. Każdą walkę w powietrzu przegrywa, ale widać, że czuje chroniczną niechęć do pojedynków główkowych. Niski wzrost go nie usprawiedliwia: spróbujcie wygrać pojedynek główkowy z Bartłomiejem Babiarzem z Ruchu, który jest przecież niższy od Estończyka o cztery centymetry (mierzy 171 cm).

Vassiljev nie jest jednak w Piaście od główkowania. Główki wygrywa za niego choćby taki potwór jak Hebert, który poraża umiejętnością walki w powietrzu (przekonał się dziś o tym choćby Wojciech Łuczak, który grając na pozycji środkowego napastnika musiał odejść wgłąb pola żeby próbować coś zdziałać).

Vassiljev robi to co potrafi najlepiej: podaje. Zwróćcie uwagę na jego fantastyczne kluczowe zagranie właśnie przy bramce Badii. Sekundę wcześniej niewiele wskazywało, że Estończyk właśnie tak zagra piłkę, był na pozycji, w której mógł zachować się bardziej egoistycznie. Z kolei w drugiej połowie miał trzy dalekie rewelacyjne podania - do Ziveca, Szeligi i Wilczka. Co prawda żadne nie zostało już wykorzystane, ale taki piłkarz to dla Piasta błogosławieństwo. Szkoda jedynie, że ma już 31 lat. Przypomina Roberta Jeża z pierwszego okresu gry w Górniku. Sam Robert Jeż dziś tamtego Jeża niestety nie przypominał.

Aż spytałem po meczu o Vassiljeva trenera Angela Pereza Garcię. Hiszpan potwierdził, że ten spadł mu z nieba. - Konstantina cechuje wielka inteligencja, w dodatku bardzo szybko podejmuje na boisku właściwe decyzje. Jak nikt jest zdolny żeby obsłużyć kolegę idealnym kluczowym podaniem. Mamy w Piaście szczęście, że posiadamy w kadrze takiego zawodnika jak Vassiljev - stwierdził Hiszpan.

Estończyk to bardzo dobry technik, ale nie epatuje na boisku niepotrzebną techniką. Słyszałem, że na zgrupowaniu w Turcji  kiedy koledzy schodzili już z boiska bawił się kopiąc piłkę wysoko w górę od bramki. Brał pod uwagę mocny wiatr, więc piłka zawracała i wpadała między słupki. Takich numerów dziś na boisku nie wyczyniał, bo nie były do niczego potrzebne.

Drugim objawieniem w Piaście był dla mnie Dobrivoj Rusov. Tym meczem upewnił mnie, że gliwickiej drużynie nie ma i nie będzie żadnych problemów z obsadą bramki. To pewniak, który pokazał, że jest bardzo wszechstronnie wyszkolony - świetnie spisuje się zarówno na linii jak i przedpolu. Bardzo skoncentrowany - puścił co prawda dwa gole, ale akurat za te bramki trudno go winić.

A Górnik? To paradoks, bo przez większą część tego meczu grał lepiej od gospodarzy, był bardziej aktywny. Trochę szyki pomieszała zabrzanom kontuzja Radosława Sobolewskiego. Zastąpił go Ołeksandr Szeweluchin i wyglądało jakby przez chwilę w obronie zabrzan zapanował rozgardiasz, jakby Szeweluchin nie wiedział co ma dokładnie grać i Danch nie wiedział co ma dokładnie grać. Zanim się doszlifowali (ten drugi podszedł ostatecznie wyżej na miejsce Sobolewskiego), zabrzanie zdążyli stracić bramkę (zresztą po zawstydzającym błędzie Błażeja Augustyna). Wygląda na to, że dziś zabrzanie mają znacznie większe problemy w obronie niż w ataku z czym zgodził się nawet trener Józef Dankowski (w przeszłości obrońca).

PS Zapomniałbym: Vassiljev nie tylko widzi kiedy podaje. Kiedy strzela - również.

PS1 Byłem dziś w Chorzowie na niezwykłej konferencji poświęconej szkoleniu dzieci. Opowiadali o tym ludzie z Hiszpanii, Austrii, Czech i Niemiec. Jestem zdołowany, bo wnioski dla Polski nie są optymistyczne. Jeszcze o tym skrobnę.

sobota, 07 marca 2015, pavelczado

Polecane wpisy

  • Szczęka mi opadła

    Byłem dziś na meczu Piasta Gliwice. W 45. minucie przy stanie 1:0 dla gospodarzy na strzał z dystansu zdecydował się Mariusz Cetnarski, pomocnik Sandecji. Piłka

  • Szacunek dla Piasta. Pogarda dla jego kiboli

    Byłem dziś w Zabrzu na jedynych obecnie ekstraklasowych derbach Górnego Śląska. Działo się. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem gry Piasta Gliwice. Przyjeżd

  • Zupa

    Nieprzyjemne czasy: człowiek musi wstydzić się za to, że jest dziennikarzem. Byłem dziś na meczu Piasta Gliwice z Koroną Kielce. Po spotkaniu poszedłem posłucha

Komentarze
Gość: akcja, *.opera-mini.net
2015/03/07 20:43:26
Starzynski tez duzo widzi, ale taka mala uwaga nad pana ochami i achami.
-
2015/03/07 21:06:30
@akcja
ale co ja poradzę, że moje ochy i achy nad grą Estończyka są uzasadnione? A co do Filipa Starzyńskiego - naprawdę wiem, że dużo widzi. Tak się składa, że w polskich mediach informowałem o tym pierwszy, na tydzień przed jego pierwszym golem w ekstraklasie:
czado.blox.pl/2013/03/Zwroccie-uwage-na-tego-grajka.html :)
Obaj świetnie spisali się w tej kolejce. Obaj zaliczyli fantastyczne asysty. Z tym, że Estończyk mógł zaliczyć jeszcze trzy kolejne i nie jest jego winą, że nie zaliczył...
-
2015/03/07 22:47:51
To co łączy Starzyńskiego (z ciągłej obserwacji) i Vassiljeva (z opisu, bo widziałem go tylko raz na żywo) to fakt, że głowa im służy tylko do rozglądania się po boisku komu najlepiej podać, ale jak dla mnie, to dla takiego środkowego pomocnika wystarczające.
-
2015/03/08 08:10:49
moje syn ma 10 lat i chodzi 3 razy na treningi w tygodniu, wydaje się to sporo jak na takiego malucha, ciekawa jestem Twojej relacji z konferencji na temat szkolenia dzieciaków, która Cię tak zdołowała
-
Gość: Rav, *.waldex.3s.pl
2015/03/08 08:41:34
Jesli chodzi o dzieci to najważniejszy problem wynika z systemu finansowania. Źródła są dwa: środki od rodziców i od samorządu. A efekt ? Dla samorządu ważne są tabelki - jak największa liczba dzieci najlepiej z miasta dającego kasę. Dla rodzica najważniejsze żeby jego dziecko grało i żeby były wyniki. Oba podejścia są błędne - miernikiem czy szkolenie jest dobre jest ilość młodych piłkarzy wprowadzonych na poziom reprezentacji (dorosłej) , ekstraklasy itd. Druga wartość to przekazanie wszystkim dzieciom określonych wartości : zdrowej rywalizacji , poczucia związku z grupą, nauczenia naturalnych zjawisk porażek o zwycięstw itd oraz wychowanie grupy ludzi związanej na całe życie z marką klubu - choć piłkarzami wcale nie będą. Długo mogę o tym
-
2015/03/08 18:07:13
Ja zupełnie z innej beczki.
Na różnych forach zdania z kim sympatyzuje red. Czado są zgoła odmienne. U nas (Piast), Ruch czy Polonia "obwinia" Pana Pawła o sympatyzowanie GKSowi Katowice lub Górnikowi a kibice z Rooswelta czy gieksy przysięgają że @Czado to rodzony "niebieski".
Ciężko na Śląsku być dziennikarzem piszącym o fusbalu:)
-
2015/03/08 18:19:26
@grzegorzjo
szkoda tylko - choćby ze względów estetycznych - że takich klasycznych rozgrywających jest coraz mniej i da się już osiągać sukcesy bez nich
@Rav
mówisz jak przedstawiciel Niemieckiej Federacji Piłkarskiej wczoraj w Chorzowie:)
@maras1971
nie jest ciężko. To najpiękniejszy teren w Polsce do pisania o piłce. A co do sympatii - to chyba dobrze, że ludzie uważają jak uważają i niech tak zostanie:) Akceptuję z góry wszelkie uwagi komu kibicuję i komu źle życzę:)
pozdrowienia
-
Gość: rotten, *.czarnet.pl
2015/03/08 23:53:27
maras1971
Zobacz w jaki sposób red.Czado komentuje występy śląskich drużyn a wnioski komu kibicuje same Ci się nasuną.P. redaktorze byłem na meczu vis a vis pana (sektor M) 2 razy Vasiliev potkną się o piłkę nie atakowany a ile razy w dziecinny sposób dał się wykiwać -nie zliczę.Mam nadzieję że w Krakowie będzie lepiej- pozdrawiam
-
2015/03/09 09:20:42
@rotten
cytat: "Zobacz w jaki sposób red.Czado komentuje występy śląskich drużyn a wnioski komu kibicuje same Ci się nasuną"
Można wiedzieć jakie podstawowe wnioski się nasuwają?:)
Co do potknięcia się o piłkę - czy to wyklucza umiejętność patrzenia?:)
pozdrowienia
-
Gość: rotten, *.czarnet.pl
2015/03/09 20:22:23
Pewien klub zaliczył zimą kilka wpadek "wizerunkowych" ,chętnie przeczytałbym komentarz na ten temat ale chyba się nie doczekam.Co do Wasilieva to jeżeli chodzi o przegląd co się dzieje na boisku i "dzielenie" piłek do kolegów to zgoda,do tej pory jednak i widział i dzielił i nie robił "baboli".Rozumiem że wynika to z nieoglądania na bieżąco poczynań Piasta
Pozdrawiam
-
2015/03/13 13:13:39
a dla mnie najgorsze jest to że taki klub jak Górnik w dalszym ciągu nie ma stadionu, chcą puścić południową trybunę ... ale kiedy ?