Blog > Komentarze do wpisu
Niektórzy kibice Górnika nie mają pojęcia o piłce

Byłem dziś na meczu Górnika Zabrze z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Warto było. Mnóstwo emocji, mnóstwo bramek (niektóre całkiem ładne), były momenty euforii ale i pełne jadu chwile złorzeczeń. Tym razem postanowiłem napisać o tych ostatnich.

Mija prawie rok od momentu kiedy Górnik nie wygrywa wygranego już meczu. 30 marca zremisował w lidze z Jagiellonią 3:3 choć po pierwszej połowie prowadził 3:0. Dziś zremisował z Podbeskidziem 3:3, choć po pierwszej połowie prowadził 3:1.

W 66. minucie przy stanie 3:2 dla zabrzan gospodarze zdecydowali się przeprowadzić podwójną zmianę. Łukasza Madeja zastąpił Robert Jeż a Bartosza Iwana - Maciej Mańka. W tym momencie z trybun w stronę ławki Górnika posypał się stek wyzwisk. "Warzycha wyp..." to jedno tych z łagodniejszych. Akurat nie siedziałem na stanowiskach dziennikarskich, na drugą połowę przeniosłem się niżej i ze zdumieniem zorientowałem się, że publika wokół mnie jedzie tak po trenerach, bo ci zdecydowali się ściągnąć Łukasza Madeja.

Nie od dziś wiadomo, że w polskich warunkach Madej wnosi wiele dobrego w poczynania ofensywne Górnika. Niektórzy mniej uważni obserwatorzy niestety dostrzegają jedynie ten element i na nim budują opinie. Prawda jest taka, że Madej w miarę upływu czasu nie broni na poziomie jaki od niego jest wymagany. Być może wynika to z braków kondycyjnych, być może z dekoncentracji, nie wiem.

W połowie drugiej połowy Górnik chciał już bronić wyniku i miał założenie, że bronić trzeba będzie już od przodu. Właśnie dlatego zszedł Madej. Józef Dankowski na pomeczowej konferencji zaznaczył, że kibice mają prawo do własnego zdania i przyjmuje to do wiadomości. Wiadomo, że nie może powiedzieć "a pocałujcież wy mnie wszyscy w...". Na jego miejscu postąpiłbym identycznie.

Zabrzanom na pewno pokrzyżowała szyki kontuzja rezerwowego Macieja Mańki, który pograł zaledwie kilka minut i z powodu urazu kolana trzeba było go zastąpić Konradem Nowakiem - piłkarzem o zupełnie innej charakterystyce...

Trochę się frustruję, bo ostatnio kiedy chcę pisać o wyróżniających się piłkarzach górnośląskich drużyn trafia tylko na obcokrajowców. Ostatnio byli to Konstantin Vassiljev i Hebert, teraz - Erik Grendel. To świetny zawodnik i upewniam się w tym z każdym kolejnym meczem. Słowak fantastycznie wkomponował się w zespół.

Po pierwsze mnóstwo widzi, a do tego jest niezwykle zwrotny - w efekcie nagle i niespodziewanie potrafi zmienić kierunek gry.

Po drugie - jego dalekie podania zarówno po ziemi jak i górą, są dla Górnika konkretną korzyścią. Zwróćcie uwagę na sposób w jaki wypracował dziś pierwszego gola.

Po trzecie - podoba mi się jego reakcja kiedy dostaje piłkę od obrońcy spod linii bocznej a jest pod presją, bo od tyłu szybko zbliża się w jego stronę obrońca. Przykro to pisać, ale polski piłkarz w takim momencie najczęściej odgrywa do podającego, ewentualnie też do tyłu, ale już innego piłkarza. Grendel w takiej sytuacji kilkakrotnie z pierwszej piłki gwałtownie obracając się zagrał daleką piłkę do wychodzącego na pozycję kolegi. Myślicie, że to kwestia wyszkolenia piłkarzy innych nacji?

Kiedyś Grendel był gwiazdą słowackiej młodzieżówki, wyrobił sobie pewny plac w Slovanie Bratysława, ale coś się wypaliło, potrzebował nowych wyzwań i świetnie, że klub z Zabrza to wykorzystał.

Jednocześnie paradoksem jest fakt, że to właśnie najlepszy w Górniku Grendel zaraz po przerwie nie wykorzystał idealnej sytuacji na czwartego gola... Uderzył za lekko i obrońca wybił piłkę sprzed linii bramkowej. Przy stanie 4:1 byłoby już ciężko nie wygrać, choć przecież nie jest to niemożliwe - przywołajmy jeszcze raz wspomniany mecz z Jagiellonią sprzed roku.

Jedno jest pewne: zbliżające się Wielkie Derby Śląska zapowiadają się pasjonująco!

sobota, 14 marca 2015, pavelczado

Polecane wpisy

  • Dziękuję za wyróżnienie

    Miło mi zwrócić Waszą uwagę, że grono ekspertów (dziennikarzy sportowych, przedstawicieli branży) wybrało dziś "Sportową Książkę Roku" A.D.2017. Wyboru dokonano

  • Co Górnik Zabrze ma wspólnego z kurami

    Górnik Zabrze czy wygrywa czy nie - dorobił się wyjątkowo cennej opinii. A opinia czasami zdaje się być ważniejsza niż... wyniki. Ważniejsza w tym sensie, że w

  • Oto okładka mojej przyjemności

    Miło mi oznajmić, że w połowie września ukaże się na rynku książka pod tytułem "Górnik Zabrze. Opowieść o złotych latach" . Pracowałem nad nią rok, to była dla

Komentarze
h29
2015/03/14 20:41:40
Oczywiście, jak zawsze dziennikarz wie lepiej od kilku tysięcy ludzie na stadionie i przed TV. Kibice nie wyczuwają niuansów taktycznych wybitnych trenerów szkolonych w wybitnych uczelniach trenerskich.

-
2015/03/14 22:27:26
@h29
Nie, to nie chodzi o to dziennikarz wie lepiej. Chodzi o to, że trenerzy wiedzą lepiej.
A co do wyczucia kibiców - bardzo dobrze pamiętam co działo się w Zabrzu trzy lata temu. Pamięta Pan jak specjaliści na trybunach w Zabrzu jechali po Nawałce, że konsekwentnie stawia na małolata o nazwisku Milik, a ten zawodni nie strzela i nie strzela?
Ja pamiętam:
czado.blox.pl/2012/08/Gornik-rosnie-A-z-nim-Milik.html
Żeby było jasne: ja nie krytykuję WSZYSTKICH kibiców przychodzących na mecze Górnika. Krytykuję tylko tych, którzy tak łatwo krzyczeli do Milika, Nawałki a teraz krzyczą do Warzychy żeby "wyp"...
-
h29
2015/03/14 23:15:10
Problem w tym, że trenerzy niekoniecznie wiedzą zawsze lepiej.
Zmiana Iwana - OK, zgoda. Ale Madej to już nie OK.
Czy Madej nie byłby dobrym partnerem dla Jeża ?
Może Skrzypczak za Łuczaka lepiej trzymałby w ryzach obronę Podbeskidzia i Góralom tak łatwo nie przyszłoby przejęcie meczu.
Nie neguję wyników Warzychy jako trenera, tabela w końcu go broni ale zespoły spod "ósemki" też punktują i tabela się niebezpiecznie spłaszcza.
A przed Górnikiem jeszcze kilka ciężkich meczy.
Zresztą fakt notorycznego zmieniania Madeja to już zakrawa na jakąś złośliwość wobec niego i kibiców i niepotrzebną ich frustrację.
Madej to nie jest niezmienalny Messi czy Ronaldo ale w skali Górnika być może tak trzeba sprawę stawiać.
-
Gość: przecinek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/03/15 10:21:52
"Problem w tym, że trenerzy niekoniecznie wiedzą zawsze lepiej."

Problem w tym, że to trenerzy widzą jak się piłkarze sprawują na treningach i wiedzą w jakiej znajdują się konkretnie formie, a nie kibice, czy inni dziennikarze/komentatorzy. O czym ta druga grupa, nieobserwująca, często zapomina, w przekonaniu o własnej wszechwiedzy.
-
Gość: akcja, *.opera-mini.net
2015/03/15 13:38:57
WDS tylko w Chorzowie.
-
2015/03/15 17:02:28
@h29
Muszę się odnieść.
cytat: "problem w tym, że trenerzy niekoniecznie wiedzą zawsze lepiej."
odp: być może. Ale czy naprawdę sądzi Pan, że kibice z trybun są w stanie ocenić czy wiedzą coś lepiej od trenera? A może ktoś inny jest to Pana zdaniem ocenić jeszcze lepiej niż kibice?
cytat: "Czy Madej nie byłby dobrym partnerem dla Jeża?"
odp: na to pytanie nigdy nie będzie odpowiedzi. A może gdyby został Iwan Górnik wygrałby 6:3? Zostaje tylko gdybanie, ale nikt nikogo nie przekona
Cytat: Może Skrzypczak za Łuczaka lepiej trzymałby w ryzach obronę Podbeskidzia i Góralom tak łatwo nie przyszłoby przejęcie meczu.
odp: jak wyżej.
Cytat: "Nie neguję wyników Warzychy jako trenera, tabela w końcu go broni ale zespoły spod "ósemki" też punktują i tabela się niebezpiecznie spłaszcza.
A przed Górnikiem jeszcze kilka ciężkich meczów".
Odp: Takim sformułowaniem jednak Pan te wyniki neguję. Stary dobry chwyt:)
Cytat: "Zresztą fakt notorycznego zmieniania Madeja to już zakrawa na jakąś złośliwość wobec niego i kibiców i niepotrzebną ich frustrację."
Odp: Nie mogę uwierzyć w co czytam. Uważa Pan, że sztab działa intencjonalnie żeby komukolwiek zrobić na złość?! Że trenerzy Dankowski i Warzycha ustalają przed meczem z uśmiechem: "zdenerwujmy dziś fanów, bo nudno jest?!".
To teoria prawie najbardziej absurdalna. Jest jeszcze jedna, która w absurdzie ją przewyższa: na przykład, że ktoś ważny obstawił pięciokrotne zejście Madeja prze końcem meczu z rzędu w meczach u siebie:(
Wiara w coś takiego na dłuższą metę może przyprawić jedynie o ześwirowanie.
@akcja
proszę sprawdzić kto pierwszy użył terminu "Wielkie Derby Śląska". Jeśli przyjmiemy, że ten ktoś ma prawo decydować jakich meczów ten termin dotyczy to z racji zasług na tym polu będzie mi oczywiście naprawdę miło. A ja mówię jasno: termin "Wielkie Derby Śląska" przysługuje zarówno meczom w Chorzowie jak i meczom w Zabrzu.
-
Gość: akcja, *.opera-mini.net
2015/03/15 18:17:58
Okreslenie bylo uzyte od kiedy mecze zaczeto rozgrywac na Slaskim i okreslenie WDS dotyczylo tylko Chorzowa.
Ranga sportowa w Zaaabrzu tak, ale kibicowska nie.
-
h29
2015/03/15 19:34:28
Dzięki za polemikę.

Komentarz Dyrektora Warzychy:
"Chcieliśmy przejść na czwórkę obrońców trzeba było kogoś ściągnąć i padło na Łukasza - padło ???? Losowanie było czy horoskop wskazał ???
-
h29
2015/03/15 19:38:23
Filtr antyspamowy zatrzymuje mi wpisy.
Trudno.

Takie wypowiedzi sztabu trenerskiego są po prostu szkodliwe i na pewno zaogniają tylko sytuację
-
2015/03/16 08:20:10
Ja tam też jestem zdania, że Madej powinien grać, zawsze można liczyć na jakieś fajne zagranie i większą mobilizację reszty drużyny.
-
2015/03/16 08:21:08
znam kogoś kto pisał pracę mgr o Górniku, szkoda, że nie wiedziałem wtedy o tym blogu, to bym mu podesłał
-
2015/03/16 15:41:29
@h29
Z poprawną oceną sytuacji boiskowych w komentarzu pod artykułem, w rozmowie z inną osobą, a już zwłaszcza w komentarzu na stadionie spotkałem się może kilka razy w życiu. Znam osoby, o których wiem, że umieją analizować boisko, ale przy pozostałych muszę zakładać, że choćby oglądały mecze od pół wieku, to nie mają pojęcia o niuansach taktycznych, bo właśnie z tym najczęściej się spotykam.
-
Gość: ogo, *.static.3s.pl
2015/03/16 16:29:17
@akcja
'Okreslenie bylo uzyte od kiedy mecze zaczeto rozgrywac na Slaskim i okreslenie WDS dotyczylo tylko Chorzowa. '
- że jak ? dasz rade wyjasnić o co Ci chodzi ?