Blog > Komentarze do wpisu
Nowe myślenie o reprezentacji [Z DUBLINA]

Bylem na spotkaniu Eire z Polska. Mecz bardzo mi sie podobal. Piekny stadion i swietna atmosfera, byc moze byl to nawet najglosniejszy mecz na jakim bylem w zyciu. Doping wlasciwie perfekcyjny, ogromna w tym zasluga kibicow reprezentacji Polski.

Uwazam, ze reprezentacja wykonala w Dublinie kawal dobrej roboty. W inteligentny sposob przez wieksza czesc gry kontrolowala spotkanie. Wcale nie uwazam, ze to byl szczegolnie brzydki mecz. Polska podjela fizyczna walke z gospodarzami co nie bylo latwe. Jedyny minus to chyba taki, ze na jakis kwadrans przed koncem wygladalo jakby Polacy zaczeli szybko tracic sily i w efekcie cierpiala na tym dyscyplina taktyczna, ktora we wczesniejszych fragmentach meczu wrecz mi imponowala (przy tej rabance kazdy by stracil sily, ale Irlandczycy zbyt latwo zaczeli przedostawac sie pod nasze pole karne). W przypadku Polski czesto jest tak, ze na boisku pilkarskim albo ma duzo szczescia albo ma duzo pecha. Mecz w Dublinie polaczyl oba te stany, bo przeciez nawet jesli gra Polakow mi sie podobala to musze milczec kiedy slysze, ze moglo sie skonczyc chocby 1:3 i nikt - lacznie ze mna - by nie pisnal.

Zachowanie sedziego kiedy gospodarze zdobyli gola uwazam za oburzajace. Bardzo dobrze ustawiajacy sie przez caly mecz Lukasz Fabianski byl ewidentnie faulowany i nie powinno byc rzutu roznego. Ale wiecie co? Mam to gdzies. Nie wiem co to byl za sedzia. Nawet nie chce wiedziec, bo chce myslec o reprezentacji Polski w zupelnie nowy sposob. Wreszcie nadszedl na to czas.

Chce o kadrze zaczac myslec jako o silnej i interesujacej druzynie. Takiej od ktorej ogladania nie bola pachy i nie cierpna palce u stop. Uwazam, ze obecny zespol jest perspektywiczny i moze przyniesc jeszcze wiele satysfakcji. Oczywiscie sa detale albo decyzje, ktore mi sie nie podobaja, ale tak jest chyba z kazdym kibicem, ktory uwaznie przypatruje sie druzynie narodowej.

Silny zespol - powtarzam, że za taki chcialbym wreszcie uwazac Polske - i jego kibice nie powinni plakac gdy sa krzywdzeni w momencie kiedy ciagle wiele - a wlasciwie wszystko - jest do zyskania. Olejmy to. Niech bialo-czerwoni wygraja w rewanzu 3:0 (stac ich) i niech awansuja na turniej do Francji (stac ich). Nie warto skupiac sie na arbitrach i zwalac na nich niepowodzenia w momentach kiedy ich bezmyslne, debilne, stronnicze czy tez nieprofesjonalne decyzje i tak nie zatapiaja naszych nadziei.

PS W Dublinie bylo mnostwo polskich kibicow. Wlasciwie caly przekroj spoleczny. Byly ladne dziewczyny, stateczni mezczyzni, dzieci i lyse miesniaki. Paleta zachowan tez przerozna, co tu duzo mowic. Ale nie jest tak, ze chama zawsze musisz od razu walic pala zeby zrozumial niestosowne zachowanie. Kosztowalismy grzecznie guinessa w jednym ze starych dublinskich pubow (takiego, ktory ciagnie historie od XVIII wieku) - mozna bylo tam nie tylko cos dobrego wypic, ale i dobrze zjesc. Nagle z wrzaskiem wparowala do lokalu grupa podchmielonych sympatykow (jeden mial nawet wasy). Okazalo sie, ze sa milosnikami Pet Shop Boys. Na melodie wlasnie tej niezapomnianej grupy zaczeli wrzeszczec o bialo-czerwonych z taka sila, ze oryginalna stara boazeria lokalu nie dala rady i zaczela matowiec. Pozostali goscie patrzyli na nich z autentycznym zdumieniem, ale nie przypuszczam, ze do sympatykow mogla dojsc oczywista prawda: ludzie nie mieli pojecia kim oni sa i dlaczego tak wrzeszcza.

Do krzykaczy wystartowala malutka, energiczna Azjatka z zacietym wyrazem twarzy. Wygladala na kierowniczke sali. Powiedziala cos kategorycznie i ku mojemu zdumieniu sympatycy zamilkli. Jeden z nich wyszedl przed szereg i glosno krzyknal: - "We apologize!" Zaraz potem wszyscy opuscili lokal. Czadoblozek twierdzi, ze akcja Chinki kiboli po prostu rozbawila. "Taka mala a jaka odwazna." Ja jednak wierze w ludzi i chcialbym ufac, ze ich jednak zawstydzila.

PS1 A poza tym Omega powinna wrocic.

PS2 Jeszcze raz dzieki, Rysiu.

poniedziałek, 30 marca 2015, pavelczado

Polecane wpisy

  • Jerzy Brzęczek. Nie podoba mi się to

    Jerzy Brzęczek został nowym trenerem reprezentacji Polski. Szczerze pisząc: nie podoba mi się ten wybór. Z poprzednikiem - Adamem Nawałką - łączą Brzęczka czter

  • Ta drużyna może być naprawdę wielka

    Nie wiem dlaczego, ale klęska reprezentacji Polski w Danii spływa po mnie jak po kaczce. Zdarza się. Nie wierzę by poważni kibice mogli uwierzyć, że zespołowi A

  • Co dalej z reprezentacją Polski

    Siła naprawdę mocnej polskiej reprezentacji moim zdaniem nigdy nie opierała się na jakości jej największych gwiazd. To co pokazuje w tych eliminacjach Robert Le

Komentarze
2015/03/30 16:59:15
Witam w gronie nawróconych. Ja zmieniłem zdanie już jesienią. W czerwcu zakładałem, że we wrześniu Nawałka będzie już byłym trenerem. Dzisiaj jak Ty jestem pewny, że to drużyna rozwijająca się.
Podzielam również Twoją pomeczową opinię. Do naszej gry mam tylko dwie uwagi. Po pierwsze wraz z upływem czasu coraz mniej graliśmy po ziemi, a przyjęliśmy bardziej sprzyjającą Irlandczykom grę górną piłką. W drugiej połowie chyba tylko Lewandowski każdą piłkę próbował sprowadzić natychmiast do parteru. A po drugie, zgodnie z zapowiedziami zawodników wytrzymaliśmy fizycznie agresywną, bardziej przypominającą rugby niż piłkę nożną grę, ale w tym Irlandczycy są nie tylko od nas lepsi. Te dwa aspekty spowodowały, że zamiast przemyślanej gry piłką, mecz zamienił się w totalny chaos i piłkarską bijatykę, co Irlandczycy uwielbiają.
W sumie po dwóch diametralnie różnych połowach z wyniku jestem zadowolony bo to może się okazać taki remis za cztery punkty - my co prawda zdobyliśmy tylko jeden, ale Irlandczycy nie zdobyli trzech. Nie zapominajmy też, że przy wyrównanej stawce nasi rywale między sobą będą grali także na lidera, czyli na nas. Emocji nam na pewno do końca nie zabraknie.
-
Gość: sosna, *.docsis.tczew.net.pl
2015/03/30 17:10:45
Panie Czado, czy naprawdę chce pan oglądać reprezentację, która przez 45 minut nie potrafi/nie chce (błędne skreślić, ja nie potrafię, ale skłaniam się ku pierwszej opcji) wyprowadzić praktycznie ani jednego ataku? Rozumiem, że teren ciężki, ale nawet Mourinho nie jest takim minimalistą, żeby aż tak zrezygnować z prób ataku przy korzystnym wyniku. W porównaniu z poprzednimi meczami kadry Nawałki miałem wrażenie, że reprezentacja wykonała duży krok w tył. Oby wrócili do gry z jesieni. Wierzę, że potrafią.
-
Gość: justynatg, 88.156.125.*
2015/03/30 20:31:54
Kontrolowała ? Oglądaliśmy ten sam mecz ?Guinness zaszkodził?Ładny mecz ?Tu winie whiskey.Bezładna kopanina bez 3-4 celnych podań w naszym wykonaniu.Prócz sytuacji i bramki Peszki(ma nosa Nawałka) nie stworzyliśmy żadnej sytuacji!!Od 70 minuty czekałam jak irlandia nam coś strzeli.Niestety miałam racje...Jodłowiec z Olkowskim dramat po prostu , niewiele lepiej Rybus.
-
2015/03/30 20:53:53
@alp61
Irlandczycy faulowali według zasady "shot to kill" i w efekcie omal nie uszkodzili Glika. Co co Lewandowskiego - zgadzam się. Pioczą na niego ci, którzy klasę napastnika mierzą tylko i wyłącznie ilością zdobytych goli. Mnie jego sposób gry się podobał. Może w niektórych meczach - kiedy w środku pola Polska gra dwójką nominalnych defensywnych pomocnikow, którzy nie nawykli do rozgrywania - powinien być ustawiany wyraźnie za Arkadiuszem Milikiem?
@sosna
chcę oglądać reprezentację zwycięską. Reprezentacja zwycięska i przeważająca to następny etap. A reprezentacja zwycięska, przeważająca i spełniona estetycznie to jeszcze inna bajka.
Pan woli inną kolejność?
@justynatg
nigdy nie mieszam alkoholi:) Jeśli guiness to nie whiskey. Doceniam fakt, że pisze Pani "whiskey" a nie "whisky". Tamta ewentualnie dopiero w październiku na innej wyspie:)
Co do meritum: Polska dość szybko osiągnęła cel, którego warto było bronić. Długo czyniła to skutecznie i prawie się udało. Jedyne co mnie zaniepokoiło to wyraźnie osłabnięcie w końcówce.
Trochę Pani sobie przeczy: to miał Nawałka nosa (Peszko) czy nie miał (Olkowski)?
-
Gość: wastyland, *.icpnet.pl
2015/03/30 21:39:02
Proszę porównać sobie ten mecz z meczami na wyjeździe z Norwegią za Engela czy Walią za Janasa. Gdzie też nie było momentami najlepiej, ale jednak udało się wygrać, czyniąc ogromny krok do awansu.

Strzelić bramkę po błędzie rywala i czekać na końcowy gwizdek - taktyka rozsądna na Niemcy, na Irlandię przesadnie bojaźliwa. Przez całą drugą połowę nie było w ogóle woli walki. Pomoc katastrofa. Napastnicy odcięci od podań. Obrona z bramkarzem uratowali mecz. Miejmy nadzieję, że mecz z Gruzją będzie tylko miłym przerywnikiem, bo strach myśleć co będzie, jeśli nie wygramy, chociaż gramy u siebie.
-
Gość: justynatg, *.tarnowskiegory.vectranet.pl
2015/03/30 21:44:51
Olkowski jest długo w kadrze i wszyscy maja co do niego oczekiwania więc nie dotyczyło wyżej wymienionego z tym nosem.... Trafił z Peszką chociaż wszyscy byli przeciwko.(no może większość).
-
Gość: justynatg, *.tarnowskiegory.vectranet.pl
2015/03/30 21:49:17
ps. Bronić 1-0 z Irlandią ? To się prosiło o remis albo przegraną.Fura szczęścia , dobry Glik, spokojny Fabiański i nie przegraliśmy.
-
2015/03/30 22:14:55
Ja myślę, iż po prostu tekst Pana Redaktora jest prowokacyjny..., albo też z trybun inaczej widać. W tv pokazali mecz i przynajmniej z fotela albo raczej z dywanu, bo nigdy nie oglądam na siedząco widać było niestety żenującą , szczególnie w drugiej połowie grę, momentami nie przystającą do jakichkolwiek standardów .
Poza Fabiańskim i Peszką -on co ciekawe grał tak jak zawsze, czyli chaos ale przynajmniej z sercem no i ten gol resztę drużyny można ocenić albo miernie albo dostatecznie . Szczególny zawód : Krychowiak, bo nie będę się pastwił nad Jodłowcem, Olkowskim, Rybusem. W ogóle miałem wrażenie jakby w większości nasi statystowali .By nie popadać w pesymizm, paradoksalnie w tych eliminacjach dopisuje nam dużo szczęścia, trener jest farciarzem, ale trzeba temu szczęściu teraz pomóc, bo może się od nas odwrócić .
Moje konstruktywne wnioski : brak w dalszym ciągu lidera -zarówno tego z tzw. charyzmą jak i tego od prowadzenia gry , co do tego pierwszego to nie wiem kto mógłby nim być -może jakiś konkurs
Trener nie może spać na ławce( to jest stać i nic nie robić) w sensie zmian -dlaczego dopiero od 83 min, co z tą 3 zmianą ?może nie byłoby bramki
Na koniec -nie wiem jak innych, ale mnie gra Roberta Lewandowskiego w reprezentacji męczy..ja wiem -wraca po piłkę, absorbuje piłkarzy itp , ale on nie jest od tego i tak grając dalej będziemy mu liczyć gry bez goli ( nie wliczam tu Gibraltaru)
-
2015/03/31 00:01:40
Prawda jest taka, ze kadra Nawalki jest liderem bez porazki. Mieliscie swoja kadre Smudy, Janasa, Wojcika i innych. Mieliscie w niej Blaszczykowskich i inne gwiadki i co? Jajco! Czy aktualna forma Blaszczykowskiego jest wyzsza od pozostalych kadrowiczow? Watpie, bo ogladam kazdy mecz BVB i jakos tam malo tego pana widac. Cieszcie sie z tego co mamy, bo inni maja gorzej i to ci ktorym do piet nie dorastamy. Jak dla mnie Lewandowski moze nie strzelac, wazne zeby robil duzo dobrej roboty. Beda strzelac inny, jestem o to spokojny. Wszystkich wiecznie niezadowolonych, zachecam do wizyty na meczu siatkowki i zaspiewaniu malego rycerza lub czterech pancernych.

Pawel, zapraszam, any time :-)
-
2015/03/31 02:07:39
strzal Lewandowskiego w 95min. miodzio !
-
Gość: f.wspanialy, *.dynamic.chello.pl
2015/03/31 09:22:28
Panie redaktorze, w 1974 reprezentacja Polski mogła być zwycięska, przeważająca i spełniona estetycznie. I wszystkie te przymioty pojawiły się w zasadzie równocześnie. Ja osobiście wolałbym Pana kolejność odwrócić, taka ścieżka wydaje mi się bardziej naturalna i rozsądna zarazem, ponieważ zwycięstwa budowane są na bazie umiejętności a nie odwrotnie. A w meczu z Irlandią bezradność naszych piłkarzy przy próbach przyjęcia (ten element wołał o pomstę do nieba) i rozegrania piłki budziła mieszaninę irytacji i politowania. Poza tym nie fetyszyzowałbym wygranej - jeśli zwycięstwo nie daje wewnętrznej satysfakcji, jest niewiele warte. Pochwalam natomiast waleczność.
-
Gość: rodak, *.cza.warszawa.supermedia.pl
2015/03/31 09:32:55
Panie Pawle, czytam Pana blog regularnie, z reguły zresztą głęboko się nie zgadzając z tym, co Pan pisze :). I tak sobie myślałem często, że chyba Pan konstruuje te notki na blogu na zasadzie: czym by tu sprowokować dyskusje, jaki tu kontrowersyjny pogląd wyrazić. No i ten ostatni wpis ten mój pogląd potwierdza.

Czy my naprawdę oglądaliśmy ten sam mecz? Przecież my nic nie graliśmy. To nie była piłka nożna. Zapasy, rugby, mecz GKS Katowice - Wisła Płock: takie miałem skojarzenia. Kopnąć lagę do przodu i modlić się, bo trafiła do Lewego, albo Milika, albo chociaż na aut, byle oddalić grę od własnego pola karnego - tak wyglądała cała druga połowa. W pierwszej też lepiej nie było: Polacy kompletnie nie potrafili rozegrać piłki, gubili się po chwili agresywnego pressingu ze strony Irlandczyków. Piłka trafiała do Szukały czy Krychowiaka i panika - bo nikt nie wychodzi do gry na, bo Irlandczyk blisko.
Co mogło się podobać, to zaangażowanie, nieodstawianie nogi. I właśnie fizycznie to nasi raczej dali radę: w rugby grali niewiele gorzej od Irlandczyków. Tylko grając w piłkę nożną niewiele ciekawego pokazali. W Dublinie widać było na dłoni wszystkie problemy kadry, a przede wszystkim problem naczelny: nie ma u nas w kadrze piłkarza, który potrafiłby rozpocząć sensowną akcję. Już nawet nie chodzi mi o polskiego Pirlo, Verratiego, czy innego Iniestę. Piszę o zawodniku, który otrzyma piłkę od Krychowiaka czy Glika, (którzy do rozgrywania się nie nadają i widać to w każdym meczu kadry), przekaże na skrzydło, pośle do przodu za plecy obrońców, cofnie do obrony w razie potrzeby - słowem będzie miał pomysł co z tą piłką zrobić, narzuci pomysł i rytm akcji. Nie spanikuje, zobaczy i pomyśli szybciej i więcej niż nasi obrońcy. Taki Roger czy Obraniak z lepszych dni. Kiedyś wydawało mi się, że takim piłkarzem będzie Piotrek Zieliński, ale jego losy we Włoszech pokazują, że nic z niego nie będzie - chłopak jest zbyt strachliwy, gra asekurancko - ma talent, ale nie umie go wykorzystać, blokuje się. Nie ma rozgrywającego to i Lewandowski musi wracać po piłkę na trzydziesty metr - skoro napastnik gra tak głęboko, to jak mamy stwarzać okazje?
Myślę sobie, że mecz z Niemcami bardzo zaburza obraz tych eliminacji, a sytuacja nie jest wcale taka różowa: odnieśliśmy sensacyjne (ale zasłużone) zwycięstwo, ale potem zremisowaliśmy dwa mecze, z których przynajmniej jeden powinniśmy wygrać, by czuć się komfortowo. Przy takiej grze - bez pomysłu, bez rozgrywającego, za to z fartem, który ma to do siebie, że przychodzi i odchodzi w najbardziej niespodziewanych momentach - te eliminacje wyglądają bardzo niepewnie. Ja osobiście powodów do optymizmu zbyt wielu nie widzę. Remis z Irlandią, która przecież w niedzielę nie pokazała gry w piłkę na międzynarodowym poziomie, tylko właśnie taką tępą kopaninę, był wynikiem szczęśliwym. Bo w tym meczu na pewno nie byliśmy lepsi. I to niestety najgorzej świadczy o naszej kadrze.
-
2015/03/31 09:39:09
@dpikolo
"Nakarmimy psa, psa, psa!" ? - to mi się kojarzy raczej z kibolskimi przyśpiewkami, a nie z siatką.
-
2015/03/31 10:25:16
Co do tej estetyki kadry z 1974, to to jest jakaś mitologia.
-
Gość: f.wspanialy, *.dynamic.chello.pl
2015/03/31 10:34:47
Oczywiście estetyczne upodobania bywają różne, proponuję jednak odświeżyć pamięć (dodałbym jeszcze mecz Polska-Holandia z 1975 r.).
-
Gość: Tomasz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/03/31 11:27:57
Ludzie, opanujcie się. Autor jak byk pisze ironicznie i tak naprawdę kpi z tej hucpy medialnej wokół tego meczu. Zwracam uwagę na pisownię ! Paweł Czado według mnie wcale (na szczęście) nie zmienił zdania na temat reprezentacji prowadzonej przez AN i Bońkowego PZPN :)
-
2015/03/31 13:31:09
Wydaje mi się, że nasz styl "na walkę" to świadomy wybór Nawałki. Smuda i Fornalik chcieli grać w piłkę i nie wyszło, a najwyraźniej to było widać w meczu z Ukrainą w Warszawie, gdzie przy aprobacie sędziego Ukraińcy skopali nas. Nawałkia stawia na dyscyplinę, pilnowanie tyłów i walkę. Dlatego wypadł np. Obraniak czy Mierzejewski.
Na razie wyniki mamy na miarę możliwości. Jak ktoś narzeka, że nie jest tak, jak w 1974 r., to niech najpierw wskaże 11 piłkarzy takiego pokroju, jak wtedy. A i oni musieli najpierw to i owo przegrać. A my mamy ze 4 piłkarzy na wysokim poziomie, do tego ze 3 dobrych, a reszta odstaje. W piłkę to byśmy mogli grać tylko przy optymalnym składzie, gdzie jest każdy zdrowy i w formie. Każdy ubytek to jeden poziom niżej. A w takim stanie kadrowo-organizacyjnym, to ten remis to dobry wynik.
Autor ma rację, że pierwsza połowa była dobra, a po bramce pressing był wręcz wzorowy. Po przerwie niestety się posypaliśmy. Olkowski nie dawał rady, ale grał przeciwko najlepszemu z rywali, przetrzymać piłki nie było komu no i w końcu wpadło, ale nie ma co płakać po remisie, taki jest poziom naszej piłki.
Chciałoby się, żeby wrócili Polański z Błaszczykowskim, ale jak znam Nawałkę, to ten pierwszy ma już przerąbane.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/03/31 13:41:23
Z tą dziurą zamiast drugiej linii, to się może jakoś dostaniemy na ME, ale tam znów polegniemy haniebnie już w grupie.
-
Gość: Rav, *.tktelekom.pl
2015/03/31 15:47:33
Prawda jest taka ze po meczu z Niemcami wszystkim kompletnie odbiło, bo przecież mistrzowie świata na kolanach - remis ze Szkocją niewiele popsuł te nastroje, po przecież "najlepszym zdarzają się potknięcia"; zwycięstwo z Gruzją znowu wywindowało nastroje pod niebiosa... Zabawne ze niedawno jeszcze wszyscy krzyczeli ze już jesteśmy prawie w finałach, teraz zaś nagle "zaczynają liczyć się punkty"... Muszę powiedzieć, ze nie spodziewałem ze kadra pobiję rekord dziadostwa z meczach z Irlandczykami; pamiętam doskonale pamiętne 3:3 z Poznania (1991), gdy te sympatyczne skądinąd chłopaki robiły z nami co chciały w obronie, tylko ze to była ta słynna Irlandia po Euro 88' i Mondiale 90' oraz przed MŚ 94'. A te irlandzkie chłopaki choć tamtym legendom do pięt nie dorastają, to ośmieszali nas jeszcze bardziej niż wtedy w Poznaniu!
Ale ja jestem po tym meczu zadowolony. Grali chłopcy z Evertonu? Grali! Jeden nawet strzelił Milę w pysk. Bardzo lubię takie zachowania: wtedy wiesz ze na boisku nie stoi panienka (Olkowski! Co? Jezu!) a Pan PIŁKARZ...
Kadra Nawałki wygląda jak Lech Rumaka. Strzelamy gola na 1-0 i od razu zaczynamy bronić wyniku. Śmiech na sali!
-
Gość: sosna, *.docsis.tczew.net.pl
2015/03/31 19:58:44
Panie Czado, wcale nie liczyłem, że Polska będzie w tym meczu przeważać, ale oczekiwałem, że nie da się zdominować. Po strzeleniu bramki liczyłem na to, że Polacy wyprowadzą jeszcze choć kilka groźnych ataków, może strzelą drugą bramkę, będą ciężko pracować w obronie i doprowadzą mecz do zwycięskiego końca.
No właśnie, chce Pan oglądać reprezentację zwycięską, a jak widać po wyniku niedzielna gra do tego nie doprowadziła. Czy uważa Pan, że piłkarze nie mogli zrobić więcej by wygrać? Czy po prostu nie zagrali zbyt minimalistycznie?
Niech reprezentacja będzie zwycięska, a ja będę piłkarsko zaspokojony, nawet estetycznie, ale póki remisuje w takim stylu to jestem po prostu zawiedziony. Powtarzam, moim zdaniem zrobili w tym meczu duży krok w tył w porównaniu z wcześniejszymi meczami w tych eliminacjach. Oby w następnych potrafili wrócić do tamtej dobrej gry i do wygrywania.
-
2015/04/01 21:31:50
@czado
Co do ustawienia Roberta za Milikiem, zwłaszcza gdy zaczynamy bronić wyniku masz absolutnie rację. Przez całą drugą połowę "tęskniłem" za takim ustawieniem bardziej niż za wejściem Mili, bo wtedy piłka fruwała już za wysoko.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/04/02 09:02:05
@czado
"z kim się założę - ogłoszę 1 kwietnia."

chyba ci się o czymś zapomniało..
-
Gość: pilon, *.centertel.pl
2015/04/02 14:10:49
Chciałem tylko zaznaczyć, że myślenie w kategoriach że mogliśmy przegrać 3:1 jest logicznym błędem. Nie zakłada bowiem reakcji jaką z pewnością podjęłaby nasza drużyna. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że tracąc bramkę na 1:1 dużo wcześniej, nasi strzelili na 1:2. Ale to ciągle gdybanie.
-
Gość: Rav, *.tktelekom.pl
2015/04/02 16:54:42
Przysięgam, ze gdyby na drugą połowę wyszła jedenastka Błękitnych Stargard, to wygrałaby ten mecz w 15 minut. Bo to był mecz własnie tej kategorii: wychodzimy na słabeuszy na gazie, strzelamy dwie bramki i mamy mecz pod kontrolą, zwłaszcza przy tak słabej Irlandii. Wiedzą to chłopcy z II ligi, nie wie Lewandowski, Milik, Olkowski i inni "zawodowcy"...
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/04/02 19:56:54
@Rav
widzę, że od wczoraj piłkarze Błękitnych w okolicach Poznania traktowani są jak nadludzie :DD
-
2015/04/02 22:35:19
Trochę w innym temacie, ale serdecznie zapraszam Pana i Państwa na mojego bloga Trzecia połowa do artykułu poświęconego możliwemu (i jakże prawdopodobnemu) transferowi gwiazdy Manchesteru United na Santiago Bernabeu.

www.damianzawilinski.pl/2015/04/madryt-coraz-blizej.html#more

Polecam!
-
2015/04/03 11:45:58
Witam;) jestem kobietą, ale bardzo lubię oglądać piłkę, ale za meczami naszej reprezentacji nie przepadam. O wiele bardziej wolę chodzić na mecze miejscowych drużyn. Chłopaki na boisku się starają, mimo często śmiesznie małych pieniędzy. Kibice dopingują bez jakiegoś śmiesznego fanatyzmu. Takie meczą są dla mnie o wiele lepsze;) Pozdrawiam, Róża.
-
Gość: Rav, *.tktelekom.pl
2015/04/03 14:11:50
A skąd Ja mam niby wiedzieć jak traktowani są piłkarze Błękitnych w okolicach Poznania!? Wiem tylko, ze przykład drużyny ze Stargardu bardzo mobilizuje chłopaków z Ravii Rawicz, którzy też są w półfinale Pucharu Polski, zresztą po raz pierwszy od 20-stu lat! Mogli Błękitni, może każdy z nich! 22 kwietnia, g. 17.30, Ravia vs Polonia Leszno...
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/04/03 16:55:20
@Rav
"A skąd Ja mam niby wiedzieć jak traktowani są piłkarze Błękitnych w okolicach Poznania!?"

a Rawicz to nie okolice Poznania? zresztą, może "okolice" to za wąskie określenie, po pogromie ze środy w całej Wielkopolsce uważa się piłkarzy Błękitnych za megamocarzy, o czym świadczy twój wpis :)
-
Gość: Rav, *.tktelekom.pl
2015/04/03 17:53:00
Nie, no po prostu tylko siąść i płakać! Znajomość geografii na poziomie przedszkolaka: czyli jednym słowem mój dom położony dokładnie 60 (tak!) metrów od dawnej granicy polsko-niemieckiej (Panie Przedszkolanku - tej z 1939 roku - nie znam poziomu historii w Pana przedszkolu...) i ledwie 3,5 km od Rawicza leży - uwaga, uwaga - w "okolicach Poznania". Jezus Maria!
Chyba Pan Przedszkolak rozumie że w tej sytuacji dalsza rozmowa z Panem tylko mnie obraża. Adieu!

-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/04/03 23:27:12
@czado
czy twoi poplecznicy nie dadzą sobie sami rady w dyskusji? musisz im pomagać kasując posty?
żenada..
-
2015/04/04 13:08:44
Rawicz jest blizej Wroclawia niz Poznania :)
-
2015/04/04 13:57:49
@dkd
nie znoszę chamstwa, które demonstrujesz. Gdyby za tym szła jakaś błyskotliwość, cokolwiek. Niestety...
Nie wchodź tu więcej
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/04/04 15:55:32
@czado
nerwy ci puszczają :)

PS. chyba będziemy musieli poczekać jeszcze na mecz reprezentacji na SŚ :(
www.laczynaspilka.pl/federacja/reprezentacja-polski-zostaje-w-domu
-
Gość: Rav, *.tktelekom.pl
2015/04/04 19:01:21
@markus1977
Dokładnie Kolego - do Wrocławia jest ledwie 65 km, a do Poznania "aż"115 km. Ciekawostka: mój znajomy pobudowany bardzo blisko mnie (jakieś 350 m) jest już "zielono-biało-czerwony", my bronimy dosłownie (tak!) ostatnich rubieży "niebiesko-białych". Chi! Ale jakoś sobie kulturalnie koegzystujemy, nawet kopiemy razem towarzysko piłkę na amatorskich turniejach, pijemy potem wódeczkę - choć tamci, tzw. "Zabugole" pobłądzili życiowo i wolą ten swój WKS , a my tzw. "Pyry" od lt szalejemy za członem KKS. Zdrowych, spokojnych świąt!
-
2015/04/21 08:10:00
bardzo podoba mi się zmiana myślenia, ja cały czas tak myślę o reprezentacji, a sędzia cóż popełnił parę błędów, dlatego podtrzymuje swoje stanowisko że powinno być możliwość zobaczenia na zapisie video przez sędziego newralgicznych sytuacji