Blog > Komentarze do wpisu
Tak robi się krzywdę kobietom w piłce nożnej

Każdy pretekst jest dobry żeby wyrazić podziw i szacunek dla kobiet - nawet dzień 8 marca. Niniejszym je wyrażam, choć zawsze mierzi mnie kiedy w okolicy tego dnia ukazują się wywiady, które w założeniu mają kobiety na siłę ukazywać w dobrym świetle a tak naprawdę robią im niedźwiedzią przysługę. Ta nachalność mnie drażni, bo każdy wie, że kobiety to cud i nie potrzebują tego rodzaju wspomagania.

Ewidentnym przykładem może być wywiad z pierwszą kobietą w komisji rewizyjnej PZPN (wyciąganie z tego wniosku, że jest pierwszą kobietą zasiadającą we władzach PZPN jest moim zdaniem nadużyciem. Takie sformułowanie będzie na miejscu kiedy kobieta pojawi się w prezydium związku). Martyna Pajączek, prezes Miedzi Legnica, jawi się jako osoba dynamiczna i pełna entuzjazmu. Mówi ciekawe rzeczy, nie sposób jednak przejść do porządku dziennego nad sposobem zadawania jej niektórych pytań. Budzą one we mnie odruch wymiotny. Nie znoszę bowiem sztucznego konfrontowania kobiet z mężczyznami.

Przykład pierwszy:

"W 2011 roku rządził jeszcze Grzegorz Lato, atmosfera była nieciekawa i trudno było nie mieć przed oczami wąsa Zdzisława Kręciny, kiedy się myślało o zarządzaniu futbolem."

Chamstwo tego sformułowania umyka w gromadnym tupocie lemingów mruczących z zadowolenia na wieść o błyskotliwym "dowaleniu". Przepraszam - co złego jest w wąsie? Czy to przypadkiem nie jest seksistowska uwaga? A przy okazji: nawet w tej żenadzie pytający nie jest konsekwentny i nie śmieje się ze Zbigniewa Bońka, który przecież również ma wąsa...

Przykład drugi:

"Weszła pani do chyba najbardziej zmaskulinizowanego sportu, co najlepiej było widać na przykładzie Legii Warszawa, kiedy walkowerem przegrała z Celtikiem Glasgow. Kozłem ofiarnym stała się kierownik drużyny, która nie dopilnowała, czy zawodnik mistrza Polski mógł zagrać w tym meczu. Została zwolniona. Pani kiedykolwiek się spotkała z seksizmem?"

Przepraszam, ale sformułowanie tego pytania w taki sposób jest żenujące. Na jakiej podstawie wyciąga się wnioski, że kierownik drużyny (charakterystyczne, że akurat w tym momencie nie używa się wersji "kierowniczka") został zwolniony z powodu płci? Dlaczego pomniejsza się skandaliczne zaniedbanie obowiązków służbowych (przecież liczenie kartek rzeczywiście należało do kierownika drużyny, który odpowiada również za rejestrację zawodników do rozgrywek krajowych i europejskich)? A przede wszystkim skąd w ogóle pomysł łączenia tego z seksizmem?! Przecież to była największa kompromitacja organizacyjna w całej historii polskiego futbolu! Czy pani kierownik miała za to zaniedbanie zostać pogłaskana po głowie tylko dlatego, że jest kobietą?

Pani Pajączek daje się niestety wciągnąć w niewłaściwą moim zdaniem formę dyskursu, bo stwierdza, że "błąd był merytoryczny, ale łatwo było ukamienować jego sprawcę, bo była nim kobieta." Cóż, gdyby ten błąd w takim miejscu i o takich konsekwencjach popełnił mężczyzna - zaręczam, że miałby znacznie gorzej niż pani kierownik. Podejrzewam, że odrzucenie społeczne znacznie bardziej dałoby mu się we znaki!

Wypowiedź pani Pajączek sugeruje, że nieszczęsnej powinno się odpuścić (w domyśle pozwolić pracować dalej), a przecież najważniejsze chyba w tym  - i każdym innym biznesie - jest obojętność na płeć. Powinny liczyć się tylko kompetencje. Jesteś dobrym kierownikiem albo kierowniczką drużyny - robisz swoje. Kompromitujesz klub na cały świat - fora ze dwora. Sugerowanie, że kobiety powinno się traktować inaczej dlatego, że są kobietami - moim zdaniem obraża kobiety. One na forum zawodowym nie pragną niczego innego niż równego traktowania. Ludzie, przestańmy traktować kobiety jak gorsze!

A sformułowanie, że piłka nożna jest najbardziej smaskulinizowanym sportem nawet nie zasługuje na polemikę. Ma w sobie tyle prawdy co stwierdzenie Kosmasa Indikopleustesa, uczonego bizantyńskiego mnicha żyjącego na przełomie V i VI wieku. Twierdził on, że ziemia ma kształt kufra.

PS Pani Pajączek wspomina, że jej oczkiem w głowie jest akademia piłkarska dla dzieci, że ma ogromną potrzebę stworzenia stabilnego systemu szkolenia w Legnicy, który zostanie na lata. Istnieje tam akademia, infrastruktura, szkoła i bursa, w której mieszka prawie 150 adeptów. Wspomina, że w Polsce nie ma się na nim wzorować, korzysta z wzorów niemieckich. To dobre wzory o czym przekonałem się podczas wykładu pracownika DFB (niemieckiej federacji piłkarskiej) na międzynarodowej konferencji dotyczącej szkolenia dzieci w przedziale wiekowym 7-13 lat). Ludzie z Miedzi Legnica też to wiedzą, widziałem w Chorzowie ekipę w dresach tego klubu wśród 370 trenerów, którzy wzięli udział w tym niezwykle ciekawym przedsięwzięciu. Niedługo napiszę o tym więcej.

PS1 A poza tym Omega powinna wrócić.

niedziela, 08 marca 2015, pavelczado

Polecane wpisy

  • Barcelona przeżyła

    Pamiętam moje zadziwienie historią, która wydarzyła się w 2001 roku. Artur Szymczyk, ówczesny obrońca GKS-u Katowice nie mógł doczekać się zaległych pieniędzy.

  • Prośba do żon piłkarzy

    Zawód dziennikarza sportowego ma to do siebie, że czasem poznaje się nie tylko piłkarzy, ale także ich małżonki. Nie będę wdawał się w szczegóły, zauważę jedyni

  • Działanie na szkodę kobiet

    Najlepszej na świecie narciarce w konkurencjach alpejskich nie wystarcza już rywalizacja z kobietami. Amerykanka Lindsey Vonn zamierza wystąpić o dopuszczenie d

Komentarze
2015/03/09 08:09:34
Pavel, ale w przypadku kierownika drużyny Legii akurat aż się roiło od komentarzy, w jaki sposób uzyskała swoją funkcję (i do czego się co najwyżej nadaje), więc z tezą, że facet na jej miejscu miałby gorzej, to jednak się nie zgodzę (oczywiście w każdym przypadku kierownik powinien był wylecieć, bez względu na płeć).
I chyba nie na miejscu jest czepianie się takich dupereli, kiedy seksizm w futbolu ma się w najlepsze (patrz ostatni tekst Okońskiego).
-
2015/03/09 08:38:50
@bartoszcze
1.
nie twierdzę, że facet na jej miejscu miałby gorzej. Twierdzę, że miałby gorzej po odejściu z Legii.
2.
Nigdy nie zrozumiem argumentu, że nie na miejscu jest czepianie się szczegółu kiedy ogół może świadczyć o czymś innym. Tym bardziej, że ten wpis nie jest przecież o seksizmie we współczesnym futbolu, ani jednym słowem nie zasugerowałem, że mógłbym to zjawisko lekceważyć.
3.
Tekst Michała jest o seksizmie w angielskim futbolu. Nie czytałem jeszcze tekstu na temat seksizmu w polskiej piłce. Pani Pajączek mówi: "Bycie rodzynkiem w polskiej piłce ma plusy i minusy, ale nie mogę powiedzieć, żebym spotkała się ze złym traktowaniem z powodu swojej płci."
-
2015/03/09 15:11:36
A ja uważam, że z dniem kobiet jest troszeczkę tak, jak z walentynkami. Że to święto, w którym raz, na jeden dzień widzi się, że kobiety są silne, dobre, piękne, samodzielnie i tak dalej, i tak dalej... No i w końcu wychodzi rzeczywiście na to, że są przedstawiane w dziwnym, jakby karykaturalnym świetle. Nie wiem nic o tej kobiecie, o której piszesz, ale wiem, że artykuły często krzywdzą kobiety.
-
Gość: ogo, *.dynamic.chello.pl
2015/03/09 19:43:44
@ela-01234,
'A ja uważam, że z dniem kobiet jest troszeczkę tak, jak z walentynkami.' - dokladnie. Ale tak to jest jak kobieta robi wywiad z kobieta ;)
-
2015/03/09 23:20:05
żeby tylko w piłce nożnej :)
-
2015/03/10 10:30:22
dobry tekst:)
-
2015/03/10 18:28:09
ela-01234 - zgadzam się z Tobą. W Dzień Kobiet to nam za przeproszeniem wszyscy w cztery litery wchodzą, żeby pokazać jakie to my jesteśmy wspaniałe i wychodzi z tego dosłownie - cyrk na kółkach :) Ogo - no nie mów, że ten wywiad prowadziła kobieta? Ja myślałam, że to jakiś facet, który poprzez pryzmat seksu patrzy na cały świat :)
-
Gość: ogo, *.static.3s.pl
2015/03/11 11:07:35
@Ada - jak sie czyta ten wywiad, to tak jakby dwie psiapsiółki gawedzily w 'pytanie na sniadanie' - stad moj wniosek ;)
-
2015/03/13 13:02:17
Tak u nas jest po prostu.