Blog > Komentarze do wpisu
Dlatego kocham futbol

To bardzo dziwne uczucie kiedy nagle ktoś przypomina ci za co właściwie uwielbiasz piłkę nożną. Jako reporter nie przypominam sobie sytuacji jaka przydarzyła mi się w Mielcu, choć rozmawiam z piłkarzami po meczach już od 24 lat.

Pojechałem za Ruchem na Stal, bo byłem bardzo ciekaw tej nowej drużyny w brutalnym świecie, którego właściwie nie zna czyli w pierwszej lidze. 

W 68. minucie przy stanie 0:1 trener Krzysztof Warzycha postanowił dokonać zmiany. Na pozycję jedynego napastnika wchodzi Artur Balicki (rocznik 1999), który luzuje Jakuba Araka. Kilkadziesiąt sekund później Miłosz Przybecki przeprowadza dynamiczny rajd prawym skrzydłem i posyła płaską piłkę wprost pod nogi Balickiego. Ten przewraca się jednak w decydującym momencie i nieczysto uderza piłkę. Szansa przepadła...

Gole nie padły już do końca. Po meczu podszedłem do schodzącego z boiska Artura Balickiego. Łzy leciały mu jak grochy. - Przeżyłem coś wspaniałego: mogłem zadebiutować przy wypełnionym stadionie, prezentował się naprawdę pięknie. No ale oczywiście mam do siebie pretensje. Miałem przecież taką wymarzoną okazję żeby wyrównać... Była naprawdę dobra! No i ten debiut ma teraz słodko-gorzki smak... Muszę to przetrwać - pociągał nosem, a mnie łamało się serce. 

Ale wiecie co? Inni go nie zostawili. Niektórzy piłkarze schodząc do szatni okazywali mu wsparcie, klepali przyjacielsko po plecach.

Właśnie dlatego futbol jest tak uniwersalny. W prosty sposób przekazuje emocje. W najtrudniejszych momentach buduje się więź, cementuje społeczność. Ludzie dostrzegają na kogo mogą liczyć w trudnych chwilach.

Ruchowi będzie w tym sezonie jeszcze niejednokrotnie bardzo ciężko. Moim zdaniem trudno się spodziewać żeby mógł na razie myśleć o czymś więcej niż o utrzymaniu. Ale najważniejsze, że walczy i nie poddaje się. Na razie ta drużyna jest jak ciemiączko u niemowlaka. Ale jeszcze, mam nadzieję, okrzepnie. Wtedy będzie można myśleć o czymś więcej.

PS Pojechałem do Mielca licząc, że zobaczę te słynne trybuny, które pamiętam jeszcze z meczu z Albanią w 1984 roku. Zapomniałem, że czas leci i stadion wygląda już zupełnie inaczej. Ale muszę przyznać, że spodobało mi się kiedy przekonałem się co Stal znaczy dla Mielca. Stadion był prawie wypełniony. Ludzie żyli tym wydarzeniem. Powodzenia.

PS1 Pogadałem też w Mielcu z Januszem Patermanem oraz byłym graczem GieKSy i Górnika, fajnym synkiem, o którym wiadomo było, że Ruchowi nie przepuści. Szczegóły - TUTAJ i TUTAJ

PS2 Omega nie musi się moim zdaniem wstydzić, choć w browarze też nie ma oczywiście sensu zamaczać wskazówek.

sobota, 29 lipca 2017, pavelczado

Polecane wpisy

  • Żeby być dumnym z przeszłości trzeba ją znać

    Bardzo chciałbym żeby Górny Śląsk znowu kiedyś kojarzył się z potężną piłką nożną. Nad tym pracują trenerzy i piłkarze, a jedyne co możemy zrobić my - ludzie z

  • A co Ty zrobiłeś dla Ruchu?

    Ruch Chorzów przeżywa jeden z najtrudniejszych momentów w historii. Obecnie nie jest możliwe żeby styl gry drużyny i jej wyniki olśniewały. Pytacie czasami jaka

  • Mariusz Klimek myśli o Śląsku. Ale Wrocław

    Rozmawiałem dziś z Mariuszem Klimkiem, bo usłyszałem plotkę o jego zainteresowaniu Śląskiem Wrocław. Dla tego biznesmena zawsze będę miał mnóstwo szacunku - z p

Komentarze
Gość: artart, *.unity-media.net
2017/07/29 20:54:07
Na starym stadionie Stali rosły krzewy i chyba nawet drzewo. Wycięli?
-
2017/07/29 22:58:44
Zerkałem na ten mecz jednym okiem, ale i tak doszedłem do przekonania, że Nowak z Ruchu dostawał chyba zbyt mało szans w zeszłym sezonie w Ekstraklasie. Że użyję wyświechtanego powiedzenia: ma chłopak papiery na grę.
I jeszcze jedno spostrzeżenie: młody 'Sadza', chłopak z Poznania, (obecnie w barwach Stali) dojrzał piłkarsko, w porównaniu z czasami zabrzańskimi.
-
2017/07/30 06:11:46
Są piłkarze i kopacze. Ci drudzy kaleczą futbol, bo nie trenują należycie.
-
Gość: alan, *.sokola.pl
2017/07/30 12:42:22
panie Pawle wczoraj w regionie bylem rozegrany duzo ciekawszy mecz, moze jakis konetarz lub artykul do tego, wiem ze jest Pan zagorzalym kibicem ruchu chorzow, ale o Gorniku tez wypadaloby pare slow napisac :)
-
Gość: 787, *.dynamic.chello.pl
2017/08/02 21:36:12
Ale po co o górniku, jeśli grał Ruch?
-
2017/08/06 23:39:32
Gratuluje -> www.matras.pl/gornik-zabrze-opowiesc-o-zlotych-latach,p,265869

i czekam az sie pojawi. Pozycja ktora poszerzy moja sportowa biblioteczke :)