Blog > Komentarze do wpisu
Ta drużyna może być naprawdę wielka

Nie wiem dlaczego, ale klęska reprezentacji Polski w Danii spływa po mnie jak po kaczce. Zdarza się. Nie wierzę by poważni kibice mogli uwierzyć, że zespołowi Adama Nawałki się to nie zdarzy.

W różny sposób ocenia się poziom drużyny. Być może jednym z nich jest moment, w którym zbiera bolesne baty.

Każdy kiedyś zbiera baty - chodzi o to żeby straty były jak najmniejsze, a nauczka jak największa. Być może to właśnie przydarza się reprze. Osobiście uważam, że baty przydarzyły się Polsce w idealnym momencie.

Po pierwsze: lepiej przegrać w taki sposób dokładnie w tym momencie eliminacji, a nie w 1/8 finału mistrzostw świata.

Po drugie: lepiej przegrać raz 0:4 niż cztery razy 0:1.

Po trzecie: ten nokaut jest właściwie bezbolesny. Ciągle Polska jest liderem grupy. Od niej wszystko zależy.

Ta drużyna ciągle może być jeszcze wielka. Dlatego wszelkie żale, płacze i narzekania przyjmuję do wiadomości, ale mam je gdzieś. Najważniejsze żeby wyciągnąć jakieś konstruktywne wnioski. Na narzekanie przyjdzie czas kiedy Polska w którymś momencie odpadnie. Głowy do góry. Ciągle jesteśmy w lepszej pozycji niż Duńczycy.

Zdrowie!

piątek, 01 września 2017, pavelczado

Polecane wpisy

  • Co dalej z reprezentacją Polski

    Siła naprawdę mocnej polskiej reprezentacji moim zdaniem nigdy nie opierała się na jakości jej największych gwiazd. To co pokazuje w tych eliminacjach Robert Le

  • Dziękuję i proszę o więcej

    Dziękuję reprezentacji za zwycięstwo z Armenią i za przedłużenie realnych szans na awans do mistrzostw świata. Jeśli w tych eliminacjach każdy następny mecz Pol

  • Rozśmieszają mnie szmaciarze

    Rzeczywiście jest coś niezwykłego w tej piłce nożnej, że obok normalnych ludzi przyciąga także szmaciarzy. Szmaciarze wyróżniają się tym, że łatwo wpadają ze sk

Komentarze
2017/09/02 13:00:50
@ Czadoblog
Ze wszystkimi podniesionymi argumentami w zasadzie się zgadzam.
Aczkolwiek niepokoi styl tej porażki. Dania grała w piłkę. Myśmy natomiast uczestniczyli w festynie dla inwalidów. Szczególne sukcesy odnieśliśmy w dyscyplinach: 'dreptanie w miejscu' oraz 'patrzenie na rywali'.
Co przed nami? Nerwówka przeciw nad wyraz ambitnym Kazachom (oby tylko do pierwszego strzelonego przez nas gola) oraz obiektywnie trudne mecze w Armenii i u nas vs. Czarnogórze.
Ostatnia myśl: wczoraj widziałem marazm na boisku. Tego wcześniej nie było. I z tym trzeba się zmierzyć.
-
Gość: gp, *.dynamic.chello.pl
2017/09/03 13:02:08
Typowałem porażkę, aczkolwiek pogromu się nie spodziewałem.
Ta drużyna może jeszcze "zaskoczyć', ale potrzebne są zmiany. 4-5-1 znowu funkcjonowało tak jak zwykle, czyli fatalnie. Milik musi wrócić, Pazdan musi odpocząć.
Jeszcze kilka innych zmian warto rozważyć.
-
2017/09/03 13:52:11
@zielononam
piłka jest na tyle dziwacznym sportem, że czasami styl może coś zwiastować (czyli klęska w słabym stylu może zwiastować kolejne) a czasami - wręcz przeciwnie. Wielokrotnie zdarzało się w piłce - na każdym poziomie - że beznadziejnie grająca drużyna w kolejnym spotkaniu była świetna i odwrotnie.
Wiedzą o tym doskonale sami Duńczycy - tak świetni na mundialu w 1986. Zmiażdżyli Urugwaj, Niemców, a potem ni stąd, ni zowąd dostali łomot od Hiszpanów, choć nic na to nie wskazywało:)
@gp
czasami nawet zmiany nie są potrzebne. Teraz, w obecnej sytuacji polskiej reprezentacji być może bardziej ze względów psychicznych:)
-
2017/09/21 19:44:07
Porażki uczą pokory, a na nasze gorące husarskie głowy są niekiedy wskazane. Przyniosą nam więcej pożytku niż szkody! Na Mundialu lepiej zaatakować z drugiego szeregu...