Blog > Komentarze do wpisu
Co Ruch i GieKSa mogą wspólnie osiągnąć

Czy na mecz piłkarski na zapleczu piłkarskiej ekstraklasy może przyjść 50 tysięcy ludzi? Teoretycznie może. Może warto powalczyć o takie osiągnięcie u nas, na Górnym Śląsku? Wyobrażacie sobie, że staje się to rzeczywistością?

Dziś jedynym górnośląskim klubem piłkarskim, który przyciąga prawdziwe tłumy jest – słusznie zresztą – Górnik Zabrze. Ale moim zdaniem nie jest prawdą, że tylko świetna zabrzańska drużyna jest w stanie rozognić fanów na trybunach.

Wiadomo, że najlepszym magnesem jest atrakcyjna gra i ponadprzeciętne wynikiPrzypominam jednak, że wreszcie mamy nowiuśki i wspaniały Stadion Śląski. Moim zdaniem grzechem byłoby z niego nie korzystać!

Dlatego z chęcią za pół roku zobaczyłbym na naszej arenie pierwszoligowe derby między Ruchem Chorzów i GKS-em Katowice, które zaplanowano na weekend 12-13 maja. Niektórzy uśmiechną się ironicznie czytając te słowa, bo przecież obecnie wspólna łączna frekwencja na ostatnich meczach obu tych drużyn nie ma żadnych szans nawet otrzeć się o niebotyczną cyfrę 50 000. Wydawać by się mogło, że wskazówka raczej opadnie w drugą stronę...

Po pierwsze: jest dużo czasu na przygotowanie tego wydarzenia. dużo czasu na mobilizację. Mobilizację obu klubów i mobilizację obu grup kibiców. Od organizatorów zależy jaką żonglerkę zastosują przy cenach biletów. Można by to wydarzenie opakować tak, żeby nie było jedyną tego dnia atrakcją na Śląskim.

Po drugie: nie wierzę, żeby Ruch Chorzów nie chciał skorzystać z takiej okazji i zwyczajnie zarobić. Rozmiary Śląskiego pozwalałyby na wpuszczenie wszystkich chętnych z obu stron.

To wydarzenie mogłoby połączyć starania Ruchu Chorzów i GKS-u Katowice o jak największą frekwencję. 45 lat temu na drugoligowy mecz Lecha Poznań z ROW-em Rybnik potrafiło przyjść ponad 50 tysięcy kibiców. Życzyłbym wszystkim żeby udało się kiedyś na Górnym Śląsku poprawić ten wynik. Tak żeby reszcie Polski szczęki opadły kiedy przyjdzie czas.

Niektórzy z Was powiedzą, że kluby mają inne problemy na głowie. Ja odpowiem, że owszem, ale zawsze trzeba być przygotowanym na różne scenariusze. Czy ten scenariusz nie byłby piękny?

PS Nigdy nie ukrywałem, że uwielbiam boks. Obok piłki nożnej i lekkoatletyki to dyscyplina z czadoblogowego podium. Przepadałem za meczami ligi bokserskiej na Śląsku w latach 90. Szczególnie podobało mi się na Kleofasie. Kuczeruk, Rybacki, Walas, bracia Butowicze... Dlatego jestem szczęśliwy, że mogłem dziś uczestniczyć w tego rodzaju uroczystości. 

PS1 Usłyszałem dziś niezwykłą historię, która wydarzyła się w styczniu 1940 roku. Nie znacie jej. Gestapo, futbol, morderstwo i... szczęśliwy koniec. Nie mogę sobie znaleźć miejsca. Na pewno Wam ją wkrótce opowiem. 

czwartek, 23 listopada 2017, pavelczado

Polecane wpisy

  • Stadion Śląski. Potęga. Elegancja. Przyszłość

    Byłem wczoraj rano na Stadionie Śląskim i do tej pory trzyma mnie to wrażenie: jestem autentycznie zachwycony. Bardzo podobała mi się reakcja moich rodziców, kt

  • Jak zostałem Dariuszem Szpakowskim

    Na stadionie Górnika Zabrze odbyła się wczoraj premiera mojej książki o tym klubie. Przybyło wielu wspaniałych gości, ciągle jestem tym faktem wręcz onieśmielon

  • Czas skończyć z monopolem Warszawy

    Zaproszenie dawnych gwiazd Barcelony i Realu na ponowne otwarcie Stadionu Śląskiego to całkiem dobry pomysł. Na starcie powieje wielkim futbolowym światem. Jeśl

Komentarze
2017/11/24 12:46:30
Myślę, że raz na jakiś czas jesteśmy (mam na myśli kibiców Ruchu) w stanie się zmobilizować, by wypełnić Śląski. Póki nie ma tam innych wydarzeń zadziała też efekt nowości, ludzie będę chcieli po prostu zobaczyć mecz na wyremontowanym stadionie. Ale nie wiem czy mecz z Gieksą to najlepszy pomysł. Nienawiść między niektórymi grupami kibicowskimi Ruchu a Gieksy i Górnika osiągnęła taki poziom, że obawiam się, że święto mogłoby zostać zepsute, a wtedy straty byłyby dla klubu większe niż zyski. Może zamiast Gieksy mecz z Zagłębiem?
-
Gość: picioo, *.izacom.pl
2017/11/24 17:06:40
Średnia frekwencja we wspomnianym sezonie 1972 / 73, wyniosła 45000.
Na meczach z ŁKS - em i Odrą Opole po 60000.
-
2017/11/27 19:46:15
@picioo

Nie przywiązywałbym się do liczb podawanych przez dziennikarza oceniającego na oko.