Blog > Komentarze do wpisu
Moja pierwsza rozmowa na wakacjach

Banjul, Gambia. Po przyjeździe natychmiast wbijam samotnie w miasto. Północ. Nieoświetlony zaułek. Kilkudziesięciu miejscowych porozrzucanych w grupy. Dwóch dreadmanów zauważa mnie i podchodzi.

- Hej! Podobają mi się twoje buty (niebieskie adidasy za 125 zł). Dasz mi? - pyta jeden.

- Mam tylko te, nie mogę.

- Spoko. A podobają ci się gambijskie kobiety? - pyta drugi.

- Są wspaniałe!

- Załatwić ci?

- Doceniam, ale dzięki. Macie fajne dredy. Lubię takie.

Lubisz rasta? Spoko. To wpadnij do nas. To zaraz obok. Miejsce nazywa się "Hot corner". Mamy fajny i dobry towar. I pamiętaj: "Gambia - no problems, no stress"

sobota, 22 grudnia 2018, pavelczado

Polecane wpisy

  • Arabela

    Wróciłem właśnie z czarodziejskiego świata. Byłem w Ďolíčku , niezwykłym stadionie praskiej Bohemki. Bohemians kontra Sparta... Czy można wyobra

  • Jeden wielki spazm

    Bylem wlasnie w mlynie podczas meczu tajskiej ekstraklasy miedzy Muangthong United aRoyal Thai Navy FC. Siedzialem w miejscu gdzie na TYM zdjeciu jest czerwono-

  • Dlaczego Kambodża nie wygrywa mundialu?!

    Wiadomo, ze futbol tego kraju nie liczy sie, reprezentacja nigdy nie grala w finalach mistrzostw swiata, ale wlasnie tam zlapalem sie za glowe jak nigdzie indzi

Komentarze
Gość: Panpiosek, *.dynamic.mm.pl
2018/12/26 19:54:50
W jakim języku rozmawialiście?
-
2018/12/28 22:32:33
Celem życia zbawienie duszy nieśmiertelnej.