środa, 31 stycznia 2018
Chorzów Batory. To był niezapomniany wieczór

Dostałem zaproszenie żeby poprowadzić panel z okazji wydania książki „Niebieskie majstry”, którą napisał Grzegorz Joszko i ogłoszenia nowej kibicowskiej inicjatywy: Stowarzyszenia Kibiców „Wielki Ruch”. 

Odbył się w Miejskim Domu Kultury w Chorzowie-Batorym. To historyczny budynek: dokładnie w tym samym miejscu w 1920 roku powstał przecież Ruch Wielkie Hajduki.

Wieczór miało uświetnić spotkanie z gwiazdami, a mnie oczy się zaświeciły: kto z Was przepuściłby możliwość podyskutowania z ludźmi, którzy tworzyli przed laty ten Wielki Ruch?

Wspólnie z Grześkiem porozmawialiśmy więc z Eugeniuszem Lerchem (mistrz z 1960), Antonim Piechniczkiem (mistrz z 1968), Piotrem Czają (mistrz z 1974, 75 i 79) oraz Krzysztofem Warzychą (mistrz z 1989). Gwiazdy świetnie wczuły się w rolę. Pytaliśmy je o wszystko: o atmosferę tamtych lat, kolegów z drużyny (do rozstrzygnięcia wciąż jest choćby spór: kto jest właściwie lepszy Deyna czy Bula i dlaczego, bo to wcale nie jest oczywiste), trenerów, prezesów, nagrody za tytuły...

Musiałem pamiętać, że w tamtym momencie i miejscu nie byłem dziennikarzem, fanem futbolu czy słuchaczem. Jako prowadzący miałem konkretne zadania. Uważam, że taki moderator musi przede wszystkim sprawić, że sala żyje rozmową. Nie mnie oceniać czy to się udało. Cieszę się jednak, że dyskusji towarzyszyły wybuchy śmiechu publiczności, że sala trzęsła się od braw dla gwiazd, które ze swadą opowiadały.

Organizatorom dziękuję za możliwość udziału w tej imprezie. Kibiców pozdrawiam. Wyczuwałem w powietrzu uwagę z jaką słuchają.

Przy takiej uwadze Ruch nigdy nie zginie.

piątek, 19 stycznia 2018
Życie po życiu

Czadoblog nawet nie zorientował się, że stuknęła mu dyszka. Wraca żeby powiedzieć Wam, że życie jest do dupy.

Dlatego ci, którym dziś układa się wspaniale powinni pamiętać, że to jedynie szczęście.

09:02, pavelczado , żal
Link Komentarze (5) »
Archiwum