czwartek, 30 czerwca 2011
Czego potrzebuje obywatel

Zawsze dziwiłem się, że prawo przeszkadzało miastom pomagać klubom piłkarskim. Żeby mogły sypnąć groszem. Oczywiście wiem, że mnóstwo ludzi oburzy się, że miasto nie jest od tego. Że powinno dawać kasę przede wszystkim na komunikację, edukację, służbę zdrowia, kulturę. Czyli na to czego potrzebuje zwykły obywatel.

Tak się jednak składa, że wielu zwykłych obywateli potrzebuje również klubów piłkarskich. Ja właśnie do takich nietypowych obywateli należę.

Do tego moje miejsce również należy do nietypowych. Poszczególne miasta Górnego Śląska to nie Kraków, Poznań, Wrocław, Gdańsk czy Warszawa. Tamte ludzie kojarzą z innych powodów niż futbol. Tymczasem nasze miasta kojarzą - choć tak być oczywiście nie powinno - głównie z futbolem i z węglem. Przeciętni zjadacze chleba nie mają pojęcia, że Górny Śląsk jest wielką atrakcją turystyczną, której wielką zaletą jest wyjątkowość i niepowtarzalność. Ale zanim to do chlebożerców dotrze jeszcze wiele uderzeń kilofa zabrzmi na ślunskich grubach:-)

Właśnie dlatego tak cennymi perłami w śląskiej koronie są choćby Polonia Bytom, Ruch Chorzów albo Górnik Zabrze. To właśnie kluby piłkarskie, które mają tak wspaniałą, czasem wręcz legendarną przeszłość, powodują, że ludzie (także obcokrajowcy) są w stanie skojarzyć i wymienić te miasta.  Dlatego uważam, że kiedy takim klubom, choć przecież są w prywatnych rękach, dzieje się źle - trzeba im pomóc. Oczywiście zadaniem magistratów nie jest wprowadzanie prywatnych drużyn na wielkie salony piłkarskiego świata. Ale ich zadaniem jest w chwilach kryzysu nie pozwolić im umrzeć (w przypadku takich klubów żenadą byłoby nawet pozwolić grać po okręgówkach). 

W pełni zgadzam się z chorzowskim radnym Ryszardem Sadłoniem, który na dzisiejszej sesji rady miejskiej powiedział: ”Nie ma Chorzowa bez Ruchu. Po raz kolejny proszę o poważną dyskusję na temat klubu. Tu nie chodzi o pożyczkę. Zastanówmy się nad projektem na lata. Obawiacie się, że Ruch jest zadłużony. Pewnie nie wiecie, że nawet największe europejskie kluby, takie potęgi jak Real czy Barcelona, też mają długi. Doceńmy, że wciąż są ludzie, którzy wykładają na Ruch swoje pieniądze i nie stójmy z boku. W innym przypadku zobaczymy Ruch na Stadionie Śląskim, ale w piątej lidze...”

Jak m.in. na słowa Sadłonia zareagowali inni radni? Przeczytacie tutaj. 

PS Ciąg dalszy dobrych wieści dla Ruchu: dodatkowo zarobi na Arturze Sobiechu. I to nie tak mało:-)

PS1 A poza tym Omega powinna wrócić.

PS2 Na Bytomiu spoczywa dodatkowa odpowiedzialność. Przecież jako jedyne śląskie miasto jest siedzibą aż dwóch klubów, które zdobyły mistrzostwo Polski. To wielki zaszczyt, a nie cholerny obowiązek.

PS3 Oficjalnie zamykam pees dotyczący Podbeskidzia. Już jest zbędny:-))))

PS4 Pisałem już kiedyś o moim ulubionym Panu Dyrektorze. Facet jest nieprawdopodobny, ale teraz przebił wszystko. Wymyślił regulamin według którego w katowickim ośrodku rekreacyjnym osoby grające w tenisa ziemnego w cenie biletu mogą potem wejść pod prysznic i się wykąpać. Z kolei osoby grające w tenisa stołowego - już nie mogą. Za kąpiel muszą dodatkowo zapłacić 10 zł. Dlaczego? Dzielny Pan Dyrektor przeprowadził śledztwo w wyniku którego okazało się, że ''panowie pingpongiści nadużywali przywileju kąpieli (...) Można z całą pewnością powiedzieć, że ping-pong stał się pretekstem do korzystania z darmowej łazienki'' (to cytat z Pana Dyrektora). Przeczytajcie szczegóły tej niecodziennej historii.

Kabareciarze powinni obserwować karierę i poczynania Pana Dyrektora. Po co się wysilać skoro wszystko podane na tacy?

PS5 Wiecie czego żałuję? Że piłkarska liga Argentyny nie ma nic wspólnego z obecnymi ''Polonią Warszawa'' i ''Lechem Poznań''. Gdyby w naszej ekstraklasie obowiązywał system przez który tam spadło River Plate, byłoby dobitnie widać tożsamość obu tych klubów. Świetnie wyjaśnił to jakas1 w komentarzach pod tym wpisem. 

PS6 Jutro bardzo smutny moment. Komornik zlicytuje ruchomości ze stadionu Odry Wodzisław. Na liście znalazły się m.in. sprzęt RTV (telewizory, monitory LCD), sprzęt komputerowy (laptopy, drukarki), meble biurowe, komplet wypoczynkowy, klimatyzator. Ceną wywoławczą każdej ruchomości w licytacji jest 3/4 wartości szacunkowej podanej w obwieszczeniu...

PS7 Działo się dziś w Zagłębiu Sosnowiec. Zapowiadałem wprawdzie na Czadoblogu elementy humorystyczne związane z dzisiejszym młynem, ale nie mam niestety upoważnienia żeby je opisać. Może jak się przedawnią?:-)

środa, 29 czerwca 2011
Hydra lernejska

I znów okazuje się, że nic nie jest na zawsze. Jeśli coś ma się zepsuć to się zepsuje, jeśli coś dobrze funkcjonuje to zacznie źle, a jeśli funkcjonuje źle to zacznie jeszcze gorzej.

Kiedy w 2005 roku Piotr Dziurowicz opowiadał mi o roli sędziów w niszczeniu polskiej piłki otworzyłem szeroko oczy. Kiedy odpalił lont i zdetonował ładunek wydawało mi się, że z naszym futbolem będzie tylko lepiej. Teraz wygląda na to, że z sędziami piłkarskimi jest jak z koszeniem trawy. Jeśli nie skosi się trawy - zacznie błyskawicznie rosnąć i szybko się zachwaści. Jeśli ktoś nie będzie pilnował arbitrów na początku ich kariery - zaczną się przepoczwarzać. Zaczną się przepoczwarzać nawet wtedy jeśli nie będą chcieli. Bo specyficzne warunki uprawiania tego zawodu do przepoczwarzania wręcz zmuszają. O jakie przepoczwarzanie mi chodzi? Wojtek Todur rozmawiał z młodziutkim arbitrem ze Śląska. Chłopak jest zdesperowany i nie ma pojęcia co robić. Jego opowieść jest moim zdaniem wyjątkowo przygnębiająca.

Uważam, że bycie dobrym sędzią piłkarskim to świetna sprawa, pożąda tego wielu. Dlatego właśnie dzieje się jak się dzieje. Kandydaci na arbitrów są łamani już na starcie. ''Robią za kierowców podpitych arbitrów, stawiają wódkę, ze spuszczoną głową słuchają obelg. Nie skarżą się, bo jaki sens ma skarga na Pana Boga?''

Chodzi o to, że jeśli wchodzić między wrony musisz krakać jak one. Jeśli młody uczciwy arbiter trafia w takie środowisko jak ma się nie przepoczwarzyć? Jak z optymizmem patrzeć w przyszłość?

Przekonajcie się zresztą sami czy skarga na Pana Boga ma jakikolwiek sens... 

Jeśli macie jakiś pomysł jak pomagać arbitrom żeby nie kusiło ich przepoczwarzanie się już na samym dole ligowej machiny - dajcie znać. Ja takiego pomysłu nie mam. 

PS Myślicie, że za takie porównanie hydra lernejska mogłaby się obrazić? Przecież jej właśnie łbów ścinać absolutnie się nie powinno...

PS1 Pierwszy komentarz jaki pojawił się pod tekstem Wojtka jest najsmutniejszym wpisem jaki mogłem sobie wyobrazić. Przygnębiającym, załamującym, strasznym, dołującym, lakonicznym memento:

''tak jest nie tylko w sedziowaniu, w zasadzie taka jest cała Polska.''

PS2 A poza tym o Omedze pamiętamy.

PS3 A poza tym Podbeskidzie powinno grać w ekstraklasie.

wtorek, 28 czerwca 2011
Kiedyś Ruch. Dzisiaj Górnik

Takie rzeczy zdarzają się bardzo rzadko. Czasem do drużyny największego rywala przechodzi piłkarz, czasem trener, ale sponsor - bardzo rzadko. Tymczasem coś takiego zdarzyło się właśnie u nas. Nie był to wprawdzie transfer bezpośredni z klubu do klubu (czegoś takiego nie pamiętam), ale jednak...

Człowiek, który kilka lat temu był przewodniczącym Rady Nadzorczej Ruchu Chorzów, ważnym sponsorem niebieskich oraz członkiem zarządu stowarzyszenia Ruch (w klubie działał zresztą także jego syn) - dziś staje się akcjonariuszem Górnika. - Górnik to przede wszystkim klub mojej młodości. Wtedy był w Polsce tylko ten wielki Górnik i długo nic. Chodziłem na mecze, podziwiałem Lubańskiego, Szołtysika czy Oślizłę - mówi teraz. Całą  - bardzo interesującą moim zdaniem - rozmowę  z Aleksandrem Ćwikiem, którą przeprowadził Piotrek Płatek - możecie przeczytać tutaj.

Po jej przeczytaniu niektórym mogą nasunąć się dwa pytania:

- dlaczego Aleksander Ćwik chce działać w Górniku?

- dlaczego Aleksander Ćwik nie działa już w Ruchu?

Czadoblog od razu zaznacza, że Czytelnicy sami muszą się nad tym zastanowić.  

Czadoblog jednocześnie może wyrazić szacunek, że firma pana Ćwika potrafiła wybudować takie cacuszko jak stadion Cracovii.

PS Omega Aleksandra Ćwika pamięta.

PS1 A Podbeskidzie czeka. Aż drży od tego czekania...

PS2 Ruch Radzionków jako gospodarz na stadionie Górnika? Wygląda na to, że to możliwe...

Śląsk beztalenciem stoi:-)

To wieść z gatunków tych, kiedy człowiek przekrzywia na dłuższy moment głowę zastanawiając się jak się do niej ustawić...

Józef Wojciechowski do spółki z Dariuszem Kozielskim będą tworzyć szkółkę piłkarską po to żeby wyszukiwać i hodować talenty na potrzeby klubu ze stolicy.

Jestem tym załamany. Z jednego powodu. Oczywiście nie dlatego że człowiek, który nie osiągnął we futbolu żadnych sukcesów robi futbolowy biznes z człowiekiem, który nie osiągnął we futbolu żadnych sukcesów.

Chodzi o coś innego. Przyglądając się dotychczasowym futbolowym posunięciom pana Wojciechowskiego można bowiem wyciągnąć zasadniczy wniosek. Skoro Wojciechowski zaczyna szukać talentów na Górnym Śląsku może oznaczać to tylko jedno: u nas muszą być same beztalencia!;-)

Co prawda fakty zdają się temu przeczyć (choćby ostatni piękny wyczyn juniorów młodszych Rozwoju Katowice, którzy awansowali do finału MP), ale rozumiecie, że tym gorzej dla faktów?;-)

Co mnie ciekawi w pomyśle duetu biznesmenów to nie skala jego realizacji (na pewno będzie imponująca), ale know-how. Będą wykonywać robotę od podstaw czy raczej kusić wypatrzonych juniorków kasą i możliwościami rozwoju?;-)

PS Poczynaniom pana Kozielskiego przyglądałem się początkowo z sympatią. Podobało mi się zaangażowanie z jakim próbował ratować Odrę. Ale potem ten rozmach zmienił się u niego w brak asertywności. Nie widziałem dotąd w śląskim futbolu człowieka, który próbowałby łapać tyle srok za ogon. Przy takim łapaniu to nawet pojedyncze pióra w garści nie zostają...

Podobno, jak sam twierdzi, nie potrafi odmawiać... To moim zdaniem bardzo poważny problem. Przez brak asertywności można trafić w różne paskudne miejsca... 

PS1 Co prawda pewna pyszna historyjka nie jest ze Śląska (prezentuje ją zakolegowany blog z Krakowa), warto się z nią jednak zapoznać. Klasyczny przykład na to, że nie należy człowieka za wcześnie skreślać...

PS2 A poza tym Omega powinna wrócić.

PS3 A poza tym Podbeskidzie powinno grać w ekstraklasie.

12:28, pavelczado , Kabaret
Link Komentarze (14) »
poniedziałek, 27 czerwca 2011
Górnik miażdży co 22 lata

Jutro juniorzy Górnika Zabrze rozegrają na głównej płycie przy Roosevelta rewanżowy mecz półfinałowy mistrzostw Polski (do lat 19). Wydaje się, że to formalność, na wyjeździe w Zielonej Górze wygrali przecież 3:0. Wyzwaniem będzie dopiero finałowy turniej w Ożarowie (5-9 lipca).

Jeśli Górnik tam wygra - zdobędzie mistrzostwo Polski juniorów starszych po raz trzeci w historii. Może w ten sposób nawiązać do dawnych i bardzo dawnych czasów. Obecni juniorzy Górnika jeszcze nie żyli kiedy ich poprzednicy zdobywali mistrzostwo. Poprzednicy również jeszcze nie żyli kiedy poprzednicy poprzedników zdobywali mistrzostwo.

Pierwszy raz udało się w 1967 roku. Wtedy zabrzanie byli najlepsi w Polsce zarówno wśród juniorów jak i seniorów. W turnieju finałowym Górnik pokonał Stadion Śląski Chorzów i Zawiszę Bydgoszcz oraz bezbramkowo zremisował z Warmią Olsztyn. Gwiazdami tamtej drużyny byli Jerzy Gorgoń i Alojzy Deja.

Drugi raz wyszło 22 lata później.

W 1989 roku Górnik w finałowych meczach zmiażdżył Olimpię Elbląg. U siebie 5:0, w rewanżu na wyjeździe, uwaga, 6:4. W I połowie w ciągu jedenastu minut wyciągnęli ze stanu 0:2 na 4:2... Z tamtego zespołu karierę zrobili Henryk Bałuszyński i Mieczysław Agafon. Ten drugi jako jedyny zanim zagrał w meczach z Elblągiem, zaliczył w barwach Górnika debiut w ekstraklasie. Jako 18-latek bardzo się wyróżniał, ale w tamtym bardzo silnym Górniku nie miał jeszcze szans na regularną grę więc został wypożyczony do Odry Wodzisław. 

Skład mistrzowskiego Górnika pokazuje niestety, że sukcesy juniorskie nie przekładają się właściwie na nic. W Elblągu zabrzanie zagrali w składzie: Stebnicki - Schuetz, Magiera, Motyka, Drost - Światłowski (69. Fliśnik), Polak, Lewicki, Agafon - Szymała (63. Zajdel), Bałuszyński (73. Cegiełka)

Oprócz Bałuszyńskiego i Agafona w ekstraklasie z tej ekipy zagrał jeszcze Cegiełka (choć on zdecydowanie bardziej kojarzy się z Radzionkowem). A inni? Co stało się choćby z Jarosławem Lewickim, który był liderem i mózgiem tamtej drużyny...

Ale wiecie co? Uważam, że jeśli Górnik w tym roku zdobędzie juniorskie mistrzostow to dla zabrzan wystarczy, że wybije się choćby dwóch, którzy zagrają w reprezentacji Polski, albo przynajmniej zagrają ponad 200 meczów w ekstraklasie. Tak jak w poprzednich latach.

Czy trzeci raz wyjdzie 22 lata później czyli w tym roku? W międzyczasie pod nosem Górnikowi wyrosła wielka juniorska konkurencja czyli Gwarek Zabrze. Ale w tym roku Górnik jest jednak lepszy. Jak myślicie - kto z obecnej ekipy juniorów ma szansę przejść do historii dorosłego Górnika?

Sam jestem ciekawy. Do zobaczenia na meczu z Zieloną Górą.

PS Swoją drogą to górnośląski futbol z naszego województwa w kategorii juniorów starszych jest niewspółmiernie utytułowany. Niewspółmiernie do sukcesów seniorskich. To zaledwie 15 tytułów dla ośmiu klubów z pięciu miast. Mistrzami byli: Unia Racibórz (1954, 56), Start Chorzów (1955), Zryw Chorzów (1960, 61), Polonia Bytom (1963, 70, 78), Ruch Chorzów (1965, 84), Górnik Zabrze (1967, 89), Odra Wodzisław (1998) i Gwarek Zabrze (2003, 06). Górnik może teraz wygrać po raz trzeci i zrównać się pod tym względem z najlepszą dotąd Polonią Bytom.

PS1 A poza tym czekamy na Omegę.

PS2 No i na Podbeskidzie w ekstraklasie. Dziś bielszczanie trenowali w Dankowicach. Adrian Sikora jeszcze czeka z podpisaniem kontraktu. Na co?

PS3 Tymczasem w Ruchu skończyło się walne.

niedziela, 26 czerwca 2011
Płacz i zgrzytanie zębów

Dla River Plate mam wielki szacunek od lutego 1986 roku. Drużyna z Buenos Aires po fantastycznym meczu wygrała wtedy u siebie z reprezentacją Polski 5:4. Wówczas biało-czerwoni cokolwiek jeszcze znaczyli. Wielkie wrażenie, pamiętam, wywarł na mnie fakt, że pojedynczy klub był w stanie wygrać z trzecią (ciągle wówczas trzecią) reprezentacją świata.

Nie zdawałem sobie sprawy z ówczesnej siły River Plate - przecież jeszcze w tym samym roku właśnie ta ekipa wygra Copa Libertadores, a paru jej najlepszych grajków (Oscar Ruggeri, Hector Enrique, Nery Pumpido) cztery miesiące po meczu z Polską zostanie mistrzami świata!

Fantastycznie spisywał się wtedy Urugwajczyk Enzo Francescoli, a jego ostatni gol w meczu z biało-czerwonymi (wówczas... czerwonymi) był z pewnością jednym z najpiękniejszych jakie w całej swej historii straciła reprezentacja Polski (bramki z tamtego niezwykłego meczu możecie zobaczyć tutaj).

Ale najważniejsze, że wtedy drużyna z Buenos Aires umiała odrabiać straty, wydawałoby się, nie do odrobienia - jak choćby właśnie w meczu z Polską.

Tymczasem dziś nie odrobiła ich w jednym z najważniejszych meczów w całej 110-letniej historii. Mimo że po fantastycznym strzale Mariano Pavone na samym początku meczu (5 minuta) wydawało się, że jednak odrobi  - i to z nawiązką. To był przecież baraż o byt w argetyńskiej ekstraklasie, a CARP jeszcze nigdy jej nie opuściło. NIGDY! Do dziś...

Najpierw sędzia nie uznał gola dla Belgrano Cordoba (mógł uznać).

Potem uznał gola dla River Plate (wspomniany świetny strzał Pavone).

Potem nie podyktował ewidentnego karnego dla River Plate.

Potem uznał gola dla Cordoby (po fatalnym błędzie stoperów).

Potem podyktował karnego dla River Plate (ale Pavone fatalnie strzelił i nie wykorzystał).

A potem przedłużył mecz o dwie minuty, a właściwie nie przedłużył, bo na trybunach El Monumental zaczęły się zamieszki, a służby porządkowe zaczęły polewać ze strażackich sikawek wyjących z żalu fanów River.

Sędzia przerwał spotkanie, kiedy na stadionie płakali dosłownie wszyscy - piłkarze, trenerzy i przede wszystkim kibice. Zdecydowana biało-czerwona większość wiła się z rozpaczy i wściekłości, błękitną mniejszość rozpierała duma i radość.

26 czerwca 2011 roku Club Atletico River Plate pierwszy raz w swej historii spadł do drugiej ligi. Jeśli dzisiejszy dzień spędzacie w Buenos Aires (tam zbliża się wieczór) - zdecydowanie nie polecam wychodzenia z domu czy hotelu:-) Czuję, że będzie gorąco. Poczekajmy do jutra na policyjne statystyki...

Ciekawi mnie jak teraz postąpi kierownictwo River Plate (choć to może być nieco inne kierownictwo, bo nie jestem przekonany, że Pasarella utrzyma posadę). Czy sprzeda za grube miliony najlepszych (Pavone albo Lamelę), czy raczej trzon zostanie jedynie uzupełniony żeby jak najszybciej wrócić na należne miejsce?

Wiem, wiem: w piłce nożnej należnych miejsc nie ma, nikomu nic nie należy się za darmo. Ale czasem jednak człowiek czuje się nieswojo kiedy takie firmy jak River Plate upadają w drugoligową otchłań.

Na szczęście zawsze mogą się podnieść.

PS Pojawia się czasami w Waszych mózgach chęć ukręcenia główki szanownym małżonkom? W 85 minucie meczu River Plate - Belgrano Czadoblogową ogarnęła nieprzeparta chęć dyskusji o przydomowej oczyszczalni i nagłej potrzebie doprowadzenia jej do porządku. W 85 minucie!

Przeżyła.

PS1 A poza tym Omega powinna wrócić.

PS2 A poza tym Podbeskidzie powinno grać w ekstraklasie.

piątek, 24 czerwca 2011
Tychy prężą się do skoku

Po latach degrengolady i marazmu coś zaczyna się dziać w tyskim futbolu. Właściwie nie coś: wręcz potężne zmiany się szykują:-) Ludzie, którzy decydują teraz o przyszłości piłki w Tychach, myślą o szczegółach, z których jeszcze niedawno nikt w tym mieście nie zdawałby sobie zapewne sprawy. Bo nie musiałby sobie zdawać... 

Na przykład: pewne jest już, że GKS nie wróci na własny stadion w trakcie jego budowy. Na przykładzie choćby Wisły Kraków tyszanie zauważyli, że takie rozwiązanie mnoży koszty i wydłuża czas prac. A poza tym zadaszenie na obiekcie w Tychach będzie takie jakie Czadoblogi lubią najbardziej: w kształcie pierścienia. Takie rozwiązanie oznacza, że trybuny nie będą mogły być oddawane do użytku po kolei, jedna za drugą, lecz zostaną oddane wszystkie naraz, za jednym zamachem. Piłkarze wrócą dopiero na gotowiutki stadion, więc kibice będą musieli uzbroić się cierpliwość. A właściwie - polubić Jaworzno:-)

Więcej o szczegółach tysko-jaworznickich - przeczytacie tutaj.

Wygląda na to, że w końcówce roku 2013 (ewentualnie na początku 2014) na mapę piłkarskiego Śląska wpisze się miejsce, z którym będzie trzeba się liczyć. Dzięki takiemu stadionowi - na stałe. Najważniejsze żeby futboliści po drodze nie pożarli się o pieniądze z hokeistami, jeśli wiecie co mam na myśli.

PS Koniec pewnej epoki: klub kawalerów nie rządzi już Polonią Bytom...

PS1 Janusz Jojko jest w Katowicach pamiętany i lubiany. Na tyle, że dostał ofertę pracy.

PS2 Jak Ruch Radzionków poradzi sobie z dziurami w składzie? Nowych piłkarzy na pierwszym treningu pojawiło się dużo, ale czy zdołają zalepić wspomniane dziury?

PS3 Drugoligowy beniaminek z Rybnika postawił na młodego ambitnego trenera.

PS4 Klub Sportowy 1. FC Katowice organizuje II Turniej Piłkarski dzieci (rocznik 2001), który odbędzie się pojutrze na boisku w Szopienicach przy ul. 11 Listopada. Niedzielny turniej ma na celu uczcić pamięć Ernesta Wilimowskiego. - Chcemy jednoczyć Ślązaków wokół idei sportowej, niezależnie od ich pochodzenia i przekonań. W politykę się nie bawimy - przekonuje mnie trener Krzysztof Zięba. Początek turnieju o godz. 9.30. Zobaczcie jakie fajne drużyny wystartują...

PS5 A poza tym Omega powinna wrócić.

PS6 To nie koniec a poza tym. A poza tym Podbeskidzie musi grać w ekstraklasie!

19:28, pavelczado , GKS Tychy
Link Komentarze (11) »
czwartek, 23 czerwca 2011
Zarywanie nocy

Wkrótce nadejdzie czas zarywania nocy. Zbliża się przecież najważniejsza impreza piłkarska świata A.D.2011. Na coś takiego chce się czekać! Bez względu na to, że wiadomo kto wygra:-) Ugć - ugć - ugć - ugć... 

To będzie pierwsze takie zarywanie nocy w moim życiu, bo dotychczas zarywałem je sam, a teraz będziemy zarywali we dwójkę. Po raz pierwszy bowiem oficjalnie pozwolę zarywać Czadoblożkowi. W ładnym stylu ukończył podstawówkę, ma wakacje, uwielbia futbol (także argentyński) - czego chcieć więcej.

PS Miłego zarywania nam, a przede wszystkim Wam - życzę. Na pewno warto:-) 1 lipca już za tydzień, trzeba szybko kupić yerba mate;-)!

PS1 Ciągle wierzę w River Plate. Niemożliwe żeby zlecieli...

PS2 Zaproszenie dla katowickich kibiców. Możecie usłyszeć  okrzyk radości po strzelonej bramce przez Zdzisława Strojka w 87 minucie pucharowego meczu z Bordeaux. Możecie zobaczyć  sfrustrowanego Zinedine Zidane'a po odpadnięciu z pucharów na Bukowej. Możecie jeszcze raz przeżyć emocje związane z serią rzutów karnych decydujących o zdobyciu Pucharu Polski w 1993 roku. Możecie wreszcie zobaczyć przeróżne koszulki, plakaty, zdjęcia, bilety i puchary. Miejsce wystawy: Rondo Sztuki w Katowicach Rondo im. Gen. J. Ziętka. Będzie ją można zwiedzać od jutra do 4 lipca. Wstęp bezpłatny.

PS3 A poza tym Omega powinna wrócić.

PS4 To nie koniec a poza tym. A poza tym Podbeskidzie musi grać w ekstraklasie!

środa, 22 czerwca 2011
Ruch wycofał się z rozgrywek!

Od czasu do czasu zdarza się, że Ruch wycofuje się z rozgrywek. Tak właśnie zdarzyło się 80 lat temu. Wobec odrzucenia protestu przez Warszawski Okręgowy Związek Piłki Nożnej (chodziło o pozytywne rozpatrzenie prośby dotyczącej ponownego rozegrania meczu ze Skrą o to kto ma spaść do B-klasy) działacze stołecznego klubu o nazwie ''Ruch'' postanowili wycofać drużynę z rozgrywek B-klasy właśnie (koniec czerwca 1931 roku), a klub formalnie przestał istnieć.

Mnie zastanawia co innego. Ten śląski Ruch przez wiele lat wspaniałej gry zdobył sobie zwolenników w całej Polsce, ale w 1931 roku było chyba jeszcze za wcześnie żeby nazywać tak własny klub na cześć niebieskich. Wtedy istnieli od zaledwie 11 lat i mieli zero tytułów mistrzowskich na koncie. Ruch warszawski (powstały zresztą w 1922 roku) musiał więc przyjąć taką nazwę z jakiegoś innego powodu. Ciekaw jestem z jakiego. Ktoś potrafi wyjaśnić zagadkę?

PS Ten warszawski Ruch też miał własną eR-kę. Miała bardziej rozbudowany brzuszek, no i była czarna, a nie niebieska, bo Ruch Warszawa miał barwy biało-czarne. Nic nikomu nie jest dane na wyłączność:-) Powinna o tym pamiętać także Legia Warszawa: trzeba wiedzieć, że bardzo podobną e-Lkę w herbie ma bułgarski Ludogorec Razgrad;-)

PS1 Omega o warszawskim Ruchu oczywiście nic nie słyszała, choć na Cichej zameldowała się przecież już w latach 30.

PS2 A poza tym Podbeskidzie powinno grać w ekstraklasie. 

wtorek, 21 czerwca 2011
Bankrutować, frajerzy

Okazuje się, że do czerwca 2010 roku 20 klubów grających w Primera Division zanotowało łączną stratę netto w wysokości 100 milionów euro. Zadłużenie wszystkich drużyn Primera Division sięgnęło 4,3 miliarda euro.

Cóż mogę powiedzieć... Chyba tylko jedno: bakrutować, frajerzy.

Jakakolwiek pomoc europejskiej federacji piłkarskiej Hiszpanom będzie skandalem. Nie przypominam sobie żeby pomagano polskim klubom kiedy upadały.

A ktoś mi powie: a współczucie? A europejska solidarność? Odpowiem: a czy Hiszpanie byli z nami solidarni kiedy dostawali kilka miejsc w Lidze Mistrzów, podczas gdy polski mistrz musiał przedzierać się przez eliminacje? Zauważcie: polski mistrz nie dlatego przedzierał się przez eliminacje, że był słaby. On stał się słaby, bo ciągle musiał przedzierać się przez eliminacje. Kasa jest w Lidze Mistrzów. Kto tam występuje dostaje potężny zastrzyk gotówki, który pozwala mu osiągnąć poziom na którym gra się tam regularnie. A przecież żeby ktoś mógł grać regularnie, przyglądać się jedynie musi ktoś.

Czas na zmianę. Chciałbym żebyście poczuli przedzieranie na własnej skórze, koledzy Hiszpanie. Naprawdę będę wam współczuł na wypadek gdybyście oglądali nasze mecze w Lidze Mistrzów.

Żeby było jasne: osobiście nie mam nic przeciw Kastylijczykom, Katalończykom i innym Andaluzyjczykom. Takie same zarzuty sformułowałbym wobec innych wielkich, którzy żyją ponad stan, bo ''przecież są wielcy i dlatego nic nie może im się stać. Nie może, bo byłaby to wielka strata dla europejskiego dziedzictwa''.

PS Zapomniałbym. Nie wiem czy w Hiszpanii zdają sobie sprawę co powoduje masowa procedura upadłościowa. Już 21 drużyn Primera i Segunda Division podążyło tą drogą. Otóż jeśli wszystko dojdzie do skutku nie będzie już na przykład Realu Saragossa. Będzie ''Real Saragossa''... No chyba, że zacznie od najniższego szczebla hiszpańskich rozgrywek. Ale to przecież nie byłoby wygodne... Gdyby jednak, któryś z tych wielkich klubów zaczął po upadku od samego dołu  - zyska szacunek wielu ludzi, którzy nie lubią drogi na skróty. Choć właściwie nie wiem czy jest ich wielu.

PS1 A poza tym Omega powinna wrócić.

PS2 To nie koniec a poza tym. A poza tym Podbeskidzie musi grać w ekstraklasie!

 
1 , 2 , 3 , 4
Archiwum