niedziela, 03 września 2017
Niektórzy robią kariery!

O cholera, kolega z ogólniaka właśnie sędziuje finał mistrzostw Europy w siatkówce!

Tak się całkowicie przypadkowo złożyło, że akurat przeprowadziłem z nim wywiad o zmianach jakie zaszły w jego ukochanym sporcie w ciągu ostatnich lat. A zmieniło się ogromnie, na co wpływ miały przede wszystkim nowe technologie. O rozmiarach tych zmian taki laik jak ja nie miał nawet pojęcia. Okazuje się, że w siatkówce nie chodzi tylko o wideoweryfikację, ale kilka innych zaskakujących wątków. Koniecznie przeczytajcie TUTAJ!

Po rozmowie z Wojtkiem Maroszkiem mam pewność, że nowe technologie akurat w siatce to błogosławieństwo. Nie jestem jednak przekonany, że identycznie jest w przypadku piłki nożnej. Cuda w meczu Śląska Wrocław z Cracovią i błąd arbitra Szymona Marciniaka mnie w tym utwierdziły. Wygląda na to, że są sporty gdzie wideoweryfikacja sprawdza się idealnie i takie gdzie niekoniecznie. A może nie mam racji? 

PS Moja nowa książka "Górnik Zabrze. Opowieść o złotych latach" ukaże się 15 września. TUTAJ możecie przeczytać jej fragment o wyjazdach do Ameryki: "Zakaz karmienia dzieci!"

piątek, 01 września 2017
Ta drużyna może być naprawdę wielka

Nie wiem dlaczego, ale klęska reprezentacji Polski w Danii spływa po mnie jak po kaczce. Zdarza się. Nie wierzę by poważni kibice mogli uwierzyć, że zespołowi Adama Nawałki się to nie zdarzy.

W różny sposób ocenia się poziom drużyny. Być może jednym z nich jest moment, w którym zbiera bolesne baty.

Każdy kiedyś zbiera baty - chodzi o to żeby straty były jak najmniejsze, a nauczka jak największa. Być może to właśnie przydarza się reprze. Osobiście uważam, że baty przydarzyły się Polsce w idealnym momencie.

Po pierwsze: lepiej przegrać w taki sposób dokładnie w tym momencie eliminacji, a nie w 1/8 finału mistrzostw świata.

Po drugie: lepiej przegrać raz 0:4 niż cztery razy 0:1.

Po trzecie: ten nokaut jest właściwie bezbolesny. Ciągle Polska jest liderem grupy. Od niej wszystko zależy.

Ta drużyna ciągle może być jeszcze wielka. Dlatego wszelkie żale, płacze i narzekania przyjmuję do wiadomości, ale mam je gdzieś. Najważniejsze żeby wyciągnąć jakieś konstruktywne wnioski. Na narzekanie przyjdzie czas kiedy Polska w którymś momencie odpadnie. Głowy do góry. Ciągle jesteśmy w lepszej pozycji niż Duńczycy.

Zdrowie!

Archiwum