środa, 02 września 2015
Kto chce piękną koszulkę Flamengo? [KONKURS]

Robię porządki w szafie i natrafiam na różne skarby. Kiedy w zeszłym roku byłem w Brazylii na mistrzostwach świata kupiłem komuś w prezencie koszulkę Flamengo Rio de Janeiro. Trochę kasy kosztowała, to nie jest byle jaki badziew, ale sygnowany przez klub piękny oryginalny produkt z wyhaftowanym złotą nitką autografem Zico, herbem i piękną dziesiątką na plecach. To najpiękniejsza koszulka jaką kiedykolwiek miałem w domu (jeszcze tylko trykot reprezentacji Francji w rugby był tak samo fajny, ale żona po kryjomu mi wyrzuciła, bo ją drażnił - przedtem w kółko w nim chodziłem i już się pruł;).

Powód wpisu, zrobiony z porządnego materiału, prezentuje się niezwykle efektownie - kto zna Flamengo ten wie, że czerwono-czarny mix w poprzeczne pasy robi wrażenie. Niestety; okazało się, że na obdarowywanego byłaby trochę za mała więc zawisła u mnie w szafie w ogóle nieużywana i w efekcie zupełnie o niej zapomniałem.

Dlaczego ma jednak kogoś nie ucieszyć? Jedno ograniczenie - koszulka będzie dobra na klasycznego piętnastolatka, na takiego nieprzesadnie wyrośniętego. Dorosły facet nie może mieć nadziei, że ją wdzieje, chyba że chodzi w wadze słomkowej. 

Jeśli ktoś ma na gift ochotę to niech w komentarzach napisze pięciozdaniowy powód (może być krótsza forma) dla którego koszulka miałaby trafić właśnie do niego. Dwie uwagi:

- nagroda na pewno do kogoś trafi więc im mniejsza konkurencja tym lepiej:)

- nie ma drugiej nagrody.

Teraz wyjeżdżam na mecz Niemcy - Polska. Konkurs rozstrzygnę po powrocie, na początku przyszłego tygodnia. Poproszę wtedy zwycięzcę żeby mailem na adres pawel.czado@katowice.agora.pl przysłał z kolei adres na który mam wysłać koszulkę.

PS Nagroda jest naprawdę świetna, sam chciałbym ją wygrać. Szczerze polecam. TUTAJ przykład takiej koszulki - z zastrzeżeniem, moja jest znacznie lepsza.

PS1 Omega pozdrawia Stadion Śląski a Śląski - Omegę.

środa, 26 listopada 2014
Chcecie się sprawdzić? Zapraszam [QUIZ]

Olga, koleżanka z redakcji poprosiła mnie żebym przygotował quiz z wiedzy o górnośląskim futbolu. No to przygotowałem. Moim zdaniem jest łatwy - jedynie pierwsze pytanie może ewentualnie sprawić drobną trudność. Reszta to bułka z masłem. Proste. Trafiłem 10/10;)

Jeśli chcecie się sprawdzić - zapraszam. Quiz znajdziecie TUTAJ. Satysfakcja gwarantowana. Na ile pytań udało Wam się odpowiedzieć?:)

PS Omega trafiła 10/10.

poniedziałek, 28 stycznia 2013
Marzenie ściętej głowy

Na stronie FIFA.com pojawił się interesujący wywiad z Neymarem, gwiazdorem brazylijskiego futbolu. Miałem okazję oglądać tego piłkarza na żywo kilka miesięcy temu, ale dopiero teraz podniósł mnie na duchu. Przejdźmy od razu do jego odpowiedzi na 19 pytanie. Otóż Neymar wcale nie wyrywa się do wyjazdu z ojczyzny i opuszczenia Santosu by kontynuować karierę (''Some people say you have to leave to develop but I don’t agree with that'').

Marzę o kimś takim w śląskiej piłce. Musiałby spełniać właśnie te dwa warunki. Po pierwsze musi być cholernie utalentowany. Wybitny już jako nastolatek. Wtedy możemy przejść do drugiego warunku. Po drugie - musi nie chcieć za wszelką cenę wyjechać zagranicę. Powinien dobrze czuć się w rodzinnych stronach, a niechęć do sprawdzenia się w innym miejscu byłaby całkowicie wskazana:) Marzę o kimś komu zachęty do wyjazdu, tłumaczenia, że tylko tak może się rozwinąć - będą wchodziły jednym uchem, a wychodziły drugim. O kimś kto nie będzie chciał zarobić więcej niż będzie w stanie unieść:)

Marzę o kimś takim, bo w obecnej sytuacji śląskiego futbolu zdanie się jedynie na mozolną pracę u podstaw i pracę organiczną da niewiele. Obecnie szlifuje się śląskie talenty jedynie po to żeby ktoś bogatszy wyciągnął je za zwitek banknotów.

Ktoś brylantowy mógłby pociągnąć śląski futbol w górę. Chcieć grać w doma, rozwijać się w doma. To bardzo trudne, bo wiadomo, że jeśli zgłosi się ktoś ze zwitkiem banknotów grubszym niż moje udo to przekonywać do wyjazdu zaczną nie tylko goście, ale i gospodarze, jeśli wiecie co chcę powiedzieć.

A przecież ktoś taki mógłby podziałać na wyobraźnię w niezwykły sposób. Bajtli, którzy marzą, bo chcieliby być tacy jak on. Zgredów, którzy wszystko widzieli, bo nie wierzyli, że jeszcze kogoś takiego zobaczą. Kolegów z drużyny, bo zrozumieliby, że mają szansę uczestniczyć w czymś niezwykłym. Wreszcie działaczy, którzy uwierzyliby, że lepiej nie sprzedać go niż sprzedać. Zwykłych kibiców, bo uwierzyliby, że mogą uwierzyć.

Ktoś taki mógłby poruszyć kamień bezwładu, stagnacji, poczucia bylejakości i beznadziei. A potem? Potem mogłoby się wszystko potoczyć jak śnieżna kula.

Marzenie ściętej głowy?

PS A poza tym Omega.

czwartek, 16 czerwca 2011
Niech żałują ci, co nie byli

To był ciekawy dzień. Na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego odbyła się dziś konferencja ''Sport a społeczna dyscyplina''.  Niektórzy żartowali, że przerwa między literką ''a'' a słowem ''społeczna'' jest zbędna, ale to były tylko niewinne żarty:-)

Pojawiło się wielu ciekawych gości, którzy rzeczywiście mieli coś interesującego do powiedzenia. Albo zastanawiającego. Albo zdumiewającego. Do wyboru, do koloru. Przyznam się teraz: przed konferencją po cichu myślałem z niepokojem, że przede wszystkim może być ble-ble-ble. Może i trochę ble-ble-ble było, ale jednak nie za dużo:-)

Zaczął gospodarz czyli prof. Zygmunt Tobor, dziekan Wydziału Prawa. - Zajmuję się kibicowaniem od zawsze. Dwa razy w roku jeżdżę na Barcelonę i wtedy ogarnia mnie zazdrość, że u nas jest inaczej. Kiedy wracam i słyszę pytanie z trybun kto jest największą k... na Śląsku to jestem załamany. Odczuwam dysonans. Mam nadzieję, że to spotkanie wiele wniesie w sprawie wyjaśnienia istoty dopingu. Do kiedy ja tu będę gospodarzem miejsce do dyskusji o futbolu zawsze się znajdzie - stwierdził. 

Profesor nie kryje się, że jest kibicem Ruchu Radzionków. - Kiedy mój klub spadł z ekstraklasy, usłyszałem potem na uczelni "Tobor, witamy w piekle II ligi" - śmiał się wspominając.

Po nim głos zabrali prelegenci. Słuchałem ich z rosnącym zainteresowaniem, bo okazało się, że od czasów kiedy sam zaczynałem kibicować - wiele się zmieniło. Mnie jako nastolatka interesowały jedynie dwie sprawy. Żeby bilet był tani (a jak nie był tani to ja byłem skoczny;-) i żeby mecz był ciekawy.

Okazuje się, że współczesny kibic wymaga więcej. Wymaga czegoś czego ja - jako bajtel - nigdy nie oczekiwałem. Wyłuszczył to dr Dariusz Łapiński ze spółki PL2012. - Dziś kibice są zainteresowani nie tylko futbolem. Są zainteresowani żeby pokazać się na widowni lepiej niż inni kibice innych drużyn. Specjalizują się w przeróżnych formach konkurencji - stwierdził. Od zwykłych po najbardziej ekstremalne, że tak to ujmę... Przyznaję się bez bicia: dla mnie nie było ważne kto ma głośniejszy doping. Skoro wygrała moja drużyna to ja jestem lepszym kibicem od tamtych, tak to sobie naiwnie tłumaczyłem:-)

Jeszcze dalej poszedł Emilio Abejon, aktywny członek FASFE - federacji hiszpańskich stowarzyszeń kibiców piłkarskich, na co dzień fan Atletico Madryt. Dla niego ideałem jest kiedy kibice w swojej masie rządzą klubem piłkarskim, są jego właścicielami. Wymienił cztery takie kluby w Hiszpanii: Barcelonę, Real  (ten główny Real), Athletic Bilbao i Osasunę Pampeluna. Socios decydują tam o wszystkim, mogą choćby wybrać prezydenta klubu itd. Zdaniem Abejona takie kluby są lepiej odbierane przez społeczeństwo, w przeciwieństwie do pozostałych, które są własnością ludzi bogatych traktujących kibiców jedynie jak klientów. Nie mogłem się z Hiszpanem zgodzić.

Po pierwsze: nie wszędzie ten model się sprawdza. Dlaczego członkowie Stowarzyszenia Sympatyków Klubu GKS Katowice oddali jednak władzę kiedy pojawił się tam możny sponsor?

Po drugie: dla mnie jako kibica z dość długim stażem ten model jest zupełnie nieistotny. Jeśli miałbym do wyboru: ''mój klub jest własnością obrzydliwie bogatego oligarchy i ma sukcesy'' albo ''mój klub jest kolegialnie rządzony przez kibiców, którzy podejmują te najważniejsze decyzje, ale jednak balansuje na krawędzi utrzymania w lidze'' to nie zastanawiałbym się ani chwili. Sto razy bardziej obchodzi mnie wynik mojego klubu niż fakt, że mogę zagłosować w tej czy innej sprawie. 

Wystąpienie Piotra Pałaszewskiegodoktoranta w Katedrze Prawa Karnego Wykonawczego Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego mnie zdumiało. Na co dzień kibic Zagłębia Lubin opowiadał ''o przekazie medialnym a rzeczywistości stadionowej i wizerunku kibica piłki nożnej w mediach''. Wyliczał teksty dziennikarskie w których roić się miało od nieścisłości i błędów, co miało wynikać z nieznajomości środowiska kibicowskiego. Narzekał na nieuprawnione techniki dziennikarskie. Podkreślał, że ''wulgaryzmy stanowią w dopingu ledwie ułamek procenta''. Zrozumiałem, że tak w ogóle media powinny przedstawiać problem zupełnie inaczej gdyby im zależało. Przede wszystkim powinny przedstawiać pozytywny wizerunek kibica. Bo przecież jest zasada: "im lepiej o mnie mówią tym lepszy się staję''... Ale nie - tym cholernym mediom* oczywiście zależy przede wszystkim na sensacji. Zabawne, że prelegent cytował potem gazetowe teksty... chwalące fanów. Chwalące! W gazetach! Na pewno dziennikarze musieli je napisać po pijaku:-)

Gdybym nie zajmował się piłką nożną od ponad ćwierć wieku, najpierw jako kibic, a potem jako dziennikarz, po wystąpieniu pana Pałaszewskiego natychmiast poszedłbym do macierzystej redakcji opluć kolegów po piórze. Sam siebie też bym opluł. Na szczęście futbolem się zajmuję i, proszę mi wierzyć, jeśli chodzi o ekscesy chuligańskie - widziałem na własne oczy bardzo wiele. Nie uwierzylibyście gdybym Wam opowiedział:-) Dlatego - nawet jeśli napiszę, że kibice w naszym kraju są niebiańsko fantastyczni - będę zwyczajnie nieautentyczny. Zresztą nie tylko ja nie mogłem uwierzyć w to co słyszę. Redaktor Jerzy Góra, który swego czasu tworzył najlepszą radiową redakcję sportową w Polsce - również. Aż sięgnął po mikrofon i zgłosił votum separatum:-)

Słusznie zauważył prowadzący imprezę Marek Szczerbowski, dyrektor Stadionu Śląskiego: liczba incydentów związanych z przemocą wśród kibiców zmniejsza się z innego powodu - poprawia się stadionowa infrastruktura.

Podobał mi się wykład Clifforda Stotta z uniwersytetu liverpoolskiego, który zastanawiał się nad zależnościami pomiędzy stosowanymi metodami zarządzania tłumem a zachowaniami kibiców. W swej naiwności sądziłem, że stadionowym tłumem nie trzeba zarządzać. Stott na przykładzie Euro 2004 podkreślał, że błędem jest wsadzanie wszystkich kibiców do jednego wora. Błędem jest represjonowanie wszystkich jak leci. Na tamtych mistrzostwach policjanci pojawiali się w tłumie tylko tam gdzie działo się coś złego i to się opłaciło. Funkcjonariusze reagowali kiedy było to naprawdę konieczne i zwykli kibice (zwykli znaczy nie awanturujący się:-) szybko zrozumieli, że policjanci są po ich stronie. Zdaniem Stotta Polska jako organizator wielkiej imprezy powinna wyciągnąć wnioski z przeszłości, nie musi wyważać otwartych drzwi. Trzeba rozróżnić fanów od chuliganów. Klucz jest nie w pałach, psach bojowych czy gazie łzawiącym lecz w dialogu.

Jeśli chodzi o Euro 2012 celną uwagę rzucił dr Łapiński: nie chodzi o to żeby na zlecenie UEFA (która wręcz wymaga prowadzenia dialogu z kibicami) tworzyć rzeczywistość mocno odbiegającą od codzienności, a żeby potem nastąpił powrót do przeszłości (kiedy to mówił przypomniała mi się w tym momencie śmierć Jana Pawła II i kibicowskie ''pojednanie''). Widać, że konieczna jest praca u podstaw z kibicami, choć sam Łapiński przyznaje, że pracuje jedynie ze środowiskami, które chcą współpracować. A co z tymi, które nie chcą? Takie też są (choćby w Warszawie) i to jest niepokojące. Choć jeśli chodzi o Euro 2012 niepokoju podobno raczej nie ma:-) 

Moim zdaniem ten dialog z kibicami ma na celu jedno: chodzi o wciągnięcie fanów w odpowiedzialność za klub, chodzi o to żeby stali się częścią struktury. Odpowiedzialnośc za klub rodzi odpowiedzialne zachowanie na co dzień. Czyż nie o to chodzi?

Bardzo ciekawe było wspólne wystąpienie Martina Zajonca (HSV - fanprojekt Hamburg) i Thomasa Fischera (fanprojekt Bochum). Praktycy pracy socjalnej z kibicami przedstawią własne metody pracy i jej efekty. To były konkretne interesujace przykłady. W ich działaniu chodzi przede wszystkim o "oswajanie wroga". Wiadomo, że lepiej wroga nie znać, bo może okazać się sympatyczny i wartościowy:-) No to chłopaki z Niemiec organizują wymianę koszulek "wrogich" kibiców, zapraszają na spotkania kibiców przeciwnych drużyn, pomagają w kontaktach z policją i przeróżnymi urzędami. Kibice mają do dyspozycji własny budynek do którego mają klucz i którym sami administrują. Zajoncowi i Fischerowi zależy przede wszystkim na budowaniu relacji z najmłodszymi kibicami, na znalezieniu porozumienia z generacją przyszłości (ich oferta generalnie jest skierowana do ludzi z przedziału wiekowego 13-27).

To moim zdaniem słuszne podejście. Cele do których dążą praktycy pracy socjalnej brzmią górnolotnie: zmniejszenie przemocy, zapobieganie używaniu alkoholu i innych używek, propagowanie wartości demokratycznych. Niemcy są jednak zwolennikami pracy u podstaw, metody małych kroczków. W dodatku wyglądają na cierpliwych. Niech walczą:-) 

Ciekawie było nie tylko w auli, ale i w kuluarach. Poznałem na przykład sympatycznego kierownika ds. bezpieczeństwa w bardzo ważnym klubie spoza Śląska gdzie sprawy bezpieczeństwa odgrywają rzeczywiście istotną rolę. Mam nadzieję rozwijać znajomość:-)

Wiecie co? Po dzisiejszej konferencji wiem, że ważne jest nie tylko co mamy do powiedzenia. Jeśli to samo do powiedzenia miałaby Daniela Wurbs, dyrektor zarządzający i członek Komitetu Wykonawczego Football Supporters Europe czyli potężnej organizacji grupującej już miliony fanów - istotka uśmiechnięta, zwiewna, ciekawie mówiąca i wzbudzająca powszechną sympatię oraz Czadoblog, który często nie panuje nad fizjonomią, a wygląda wtedy jak człowiek, który prosi się o łomot - to zdecydowanie lepiej żeby o kibicach opowiadała jednak z entuzjazmem Daniela Wurbs. Więcej ludzi jej wysłucha i się zastanowi. Gdyby Czadoblog stał na mównicy z tym swoim prowokującym wyrazem twarzy, w połowie wykładu mógby oberwać ogryzkiem albo laciem. Niech więc Czadoblog ograniczy się tylko do patronatu nad imprezą.

Bo to właśnie była impreza nad którą Czadoblog miał patronat:-)

PS Słowa uznania dla Marcina Dzedzeja z Biura ESK Katowice 2016. Miał pomysł, miał wytrwałość, miał know-how i miał nawet czas żeby zadbać o szczegóły. Dlatego impreza była rzeczywiście udana. Nie wszyscy ze wszystkimi muszą się zgadzać, ale chyba o to chodzi, co? Gdyby jeszcze kiedyś Marcin chciał ze swoimi katowickimi współpracownikami organizować coś podobnego - Czadoblog byłby zaszczycony gdyby mógł znowu patronować:-)

PS1 Elementem imprezy była środowa projekcja filmu ''Offside" Jafara Panahiego. Dzieło opowiada o najważniejszym wydarzeniu na świecie z dnia 8 czerwca 2005 roku (pamiętacie co się wtedy wydarzyło?;-). Lubię oszczędnie realizowane filmy, w których akcja toczy się nieśpiesznie. Myślicie, że kobiety w Polsce interesują się futbolem tak samo namiętnie jak Iranki? Serdecznie polecam wszystkim. 

PS2 A poza tym Omega powinna wrócić.

PS3 To nie koniec a poza tym. A poza tym Podbeskidzie musi grać w ekstraklasie!

* żeby było jasne: sformułowania ''tym cholernym mediom'' używam w tej relacji ja, Czadoblog, a nie pan Pałaszewski.

środa, 15 czerwca 2011
To już jutro!

Przed nami ciekawy dzień. Na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego odbędzie się w czwartek konferencja ''Sport a społeczna dyscyplina''. To impreza nad którą Czadoblog ma patronat.

Socjologowie, psychologowie społeczni a także praktycy pracy socjalizacyjnej będą starali się wskazać rozwiązania dla miasta i regionu, które pozwolą efektywnie wykorzystać potencjał środowisk kibiców sportowych.

To żadne ble-ble-ble, program naprawdę zapowiada się interesująco. Początek całości o godz. 10. Część pierwsza będzie poświęcona ustaleniu podstawowych terminów. Każdy przyzna, że pojęcie „kibic” jest wieloznaczne, trzeba więc wyjaśnić – kim jest kibic i jakie są „rodzaje kibiców”. Każde środowisko ma unikalne cechy swojej kultury i dlatego doping, ale i inne aspekty zaangażowania, różnie wyglądają w różnych krajach.

Nasamprzód przedstawiciele stowarzyszeń Ratujmy Gieksę, SSK i SK 1964 (przypominam, że konferencja jest w Katowicach) opowiedzą o aktywności środowiska kibiców na wybranych przykładach. Potem dr Dariusz Łapiński ze spółki PL2012 gdzie odpowiada za sprawy bezpieczeństwa, zajmie się definiowaniem pojęcia ''kibic''. Na zakończenie pierwszej części Piotr Pałaszewski, doktorant w Katedrze Prawa Karnego Wykonawczego Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego opowie o przekazie medialnym a rzeczywistości stadionowej i wizerunku kibica piłki nożnej w mediach. Tytuł i treść wystąpienia pana Pałaszewskiego bardzo Czadobloga zastanowiły dlatego wysłucha ich ze szczególną uwagą.

Część druga będzie poświęcona prezentacji metod stosowanych w pracy z kibicami oraz badań na temat związku między metodami kierowania tłumem, a zachowaniami kibiców. Rozpocznie ją wystąpienie dr Clifforda Stotta, psychologa z University of Liverpool, który będzie zastanawiać się nad zależnościami pomiędzy stosowanymi metodami zarządzania tłumem a zachowaniami kibiców. Zaraz potem Dariusz Łapiński opowie o fancoachingu i projektach kibicowskich w Polsce.

W części trzeciej - doświadczeni pracownicy fanprojektów z Hamburga i Zagłębia Ruhry oraz członkowie organizacji zrzeszających kibiców piłkarskich z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii opowiedzą o specyfice pracy oraz osiąganych efektach, w kontekście funkcjonowania w podzielonych sympatiami kibicowskimi miastach i regionach. Przyznacie, że w naszym śląskim kotle czarownic to temat szczególnie interesujący... Najpierw Emilio Abejon, aktywny członek FASFE - federacji hiszpańskich stowarzyszeń kibiców piłkarskich, na co dzień kibic Atletico Madryt opowie o sytuacji we własnym kraju w perspektywie inicjatyw społecznej odpowiedzialności biznesu oraz udziału kibiców z strukturze własności klubów piłkarskich. Zaraz po nim Daniela Wurbs, dyrektor zarządzający i członek Komitetu Wykonawczego Football Supporters Europe, na co dzień kibic FC Sankt Pauli, opowie o kulturze kibicowskiej w Europie i o kibicach w Anglii. Z kolei Martin Zajonc (HSV - fanprojekt Hamburg) i Thomas Fischer (fanprojekt Bochum), praktycy pracy socjalnej z kibicami, przedstawią własne metody pracy i jej efekty. Na zakończenie Jakub Kurowski i Joanna Łaska z organizacji Kibice Razem Wrocław opowiedzą m.in. o warsztatach ”kibice w swoim mieście”.

Wystąpienia poszczególnych prelegentów to maksymalnie 25 minut, spodziewam się więc dynamicznych i konkretnych przemówień.

Nie zabraknie imprez towarzyszących. Pierwsza - już dziś wieczorem. To pokaz filmu ''Offside'' w kinoteatrze Rialto na który można było wygrać bilety na Czadoblogu. Druga to wystawa fotograficzna „Kibicowanie jako uniwersalny język” oraz „Kibicowanie jako uniwersalny język 2”. Moim zdaniem ta wystawa może być hitem.

Instytucja Kultury Katowice 2016 Biuro ESK, a przy okazji Czadoblog - zapraszają:-)

PS A poza tym Omega powinna wrócić. 

środa, 08 czerwca 2011
Jeszcze raz zapraszam do kina

Bardzo interesujące wydarzenie nad którym Czadoblog ma patronat - już wkrótce. Ciągle przyjmowane są zapisy od uczestników - zgłoszenia przychodzą nie tylko ze Śląska, ale również z Krakowa i Warszawy, a uczestnicy reprezentują kluby, samorządy lokalne oraz administrację centralną. Waga problemu każe jednak wciąż zachęcać do udziału kolejne osoby.

Konferencja Sport a społeczna dyscyplina współpracuje z MFF ARS independent Katowice. W jej ramach odbędzie się retrospektywa filmów irańskiego reżysera Jafara Panahi. Jedno z jego dzieł ”Offside” traktuje o wolności i piłce nożnej. 15 czerwca w kinoteatrze Rialto odbędzie pokaz specjalny z myślą o kibicach.

Czadoblog ma dla swoich Czytelników cztery wejściówki na seans, któremu będzie towarzyszyć wystawa inicjatyw kibiców piłkarskich. Więcej informacji o seansie znajdziecie pod linkiem:

http://www.facebook.com/home.php#!/event.php?eid=107032399387485

Być może macie deja vu czytając ten wpis. Zgadza się... Jeden konkurs w którym nagrodą były bilety już dziś przecież ogłosiłem. Pytania były związane z rywalizacją polsko-irańską i natychmiast prawie wszystkie bilety zgarnął inteligentny Czytelnik z Pyskowic:-)

Organizatorzy konferencji postanowili ufundować więc kolejne cztery bilety. Kategorycznie tym razem zaznaczam: jeden człowiek może zgarnąć jedną wejściówkę:-) Pytanie tym razem będzie innego rodzaju. W najbliższy weekend jednym z najciekawiej zapowiadających się meczów na Górnym Śląsku będzie spotkanie Katowic z Pogonią. Bilet do kina zdobędzie ten kto wytypuje prawidłowy rezultat. Jeśli prawidłowych typów będzie zbyt mało - dostaną je ci, którzy wpiszą typy bezpośrednio pod człowiekiem, który trafi wynik (wierzę, że przynajmniej jeden taki będzie:-)

Po meczu ogłoszę kto wygrał i wtedy poproszę o podanie mailem imienia i nazwiska.

PS Omegę pozdrawiamy.

PS1 Śląskie firmy procesują się o stadion Euro 2012.

Zapraszam do kina

Bardzo interesujące wydarzenie nad którym Czadoblog ma patronat - już wkrótce. Ciągle przyjmowane są zapisy od uczestników - zgłoszenia przychodzą nie tylko ze Śląska, ale również z Krakowa i Warszawy, a uczestnicy reprezentują kluby, samorządy lokalne oraz administrację centralną. Waga problemu każe jednak wciąż zachęcać do udziału kolejne osoby.

Konferencja Sport a społeczna dyscyplina współpracuje z MFF ARS independent Katowice. W jej ramach odbędzie się retrospektywa filmów irańskiego reżysera Jafara Panahi. Jedno z jego dzieł ”Offside” traktuje o wolności i piłce nożnej. 15 czerwca w kinoteatrze Rialto odbędzie pokaz specjalny z myślą o kibicach.

Czadoblog ma dla swoich Czytelników cztery wejściówki na seans, któremu będzie towarzyszyć wystawa inicjatyw kibiców piłkarskich. Więcej informacji o seansie znajdziecie pod linkiem:

http://www.facebook.com/home.php#!/event.php?eid=107032399387485

Cztery wejściówki dostaną Czytelnicy, którzy odpowiedzą na poniższe pytania.

Pierwszy bilet dostanie Czytelnik, który odpowie na pytanie: ile razy Iran grał w finałach mistrzostw świata?

Drugi bilet dostanie Czytelnik, który odpowie na pytanie: jakimi wynikami kończyły się oficjalne mecze pierwszych reprezentacji Polski i Iranu?

Trzeci bilet dostanie Czytelnik, który odpowie na pytanie: jak nazywa się rekordzista pod względem ilości meczów w reprezentacji Iranu? 

Czwarty bilet dostanie Czytelnik, który odpowie na pytanie: jak nazywa się najlepszy zdaniem Czadobloga irański pomocnik wszech czasów (ułatwienie jest takie, że strzelił gola Polsce)?

Pod odpowiedziami napiszę, kto wygrał. Jeśli nie będzie wystarczającej ilości prawidłowych odpowiedzi, bilet otrzyma osoba, która oddała odpowiedź (nawet błędną) tuż pod czwartym Czytelnikiem, który wygrał bilet (w następnej kolejności trzecim, drugim itd:-) Konkurs trwa do jutra do godz. 12. Zwycięzców poproszę wtedy mailem o podanie imienia i nazwiska, przekażę je organizatorom.

PS A poza tym Omega powinna wrócić.

PS1 Ten pees powstał specjalnie dla pewnego Czytelnika Czadobloga:-) 

poniedziałek, 30 maja 2011
Czadoblog bierze patronat

Sport a społeczna dyscyplina

Czadoblog dużą część czasu wolnego (jak i dużą część czasu zawodowego) spędza na stadionach. Stadiony to najfajniejsze miejsca na świecie obok pustyń, plaż, klubów nocnych, zaśnieżonych stoków, centrów wielkich miast i domowych pieleszy.

Z rzadka zdarza się, że Czadoblog pojawia się również na konferencjach naukowych. A nie zdarzyło się jeszcze żeby jakąś objął własnym patronatem.

Zawsze musi być jednak ten pierwszy raz... 16 czerwca na Uniwersytecie Śląskim odbędzie się konferencja poświęcona wykorzystaniu potencjału kibiców sportowych. Na zaproszenie Biura Europejskiej Stolicy Kultury Katowice 2016 spotkają się naukowcy, a także praktycy pracy socjalnej z kibicami.

Uczestnikami konferencji pod hasłem ''Sport a społeczna dyscyplina'' będą m.in. dr Clifford Stott z Uniwersytetu w Liverpoolu, czołowy ekspert w dziedzinie relacji metod oddziaływania i zachowań tłumu, a także główny specjalista programu szkoleniowego UEFA przed Euro 2012 oraz dr Dariusz Łapiński ze spółki PL 2012, która jest partnerem merytorycznym konferencji. Wśród zaproszonych gości są przedstawiciele niemieckich i polskich ośrodków pracy z kibicami, przedstawiciel hiszpańskiego zrzeszenia kibiców, a także szefowa największej europejskiej federacji kibiców.

- Mamy do czynienia z brakiem rzetelnej dyskusji na temat kibicowania. Korzystając z doświadczeń naszych gości chcemy wspierać to co w kibicowaniu jest wartościowe. Przykłady współpracy ze środowskiem kibiców utwierdzają nas w przekonaniu, że warto - wyjaśnia Marcin Dzedzej, koordynator projektu.

Czadoblog zawsze uważał, że kibice są przede wszystkim od kibicowania, ale że pozytywnej energii nigdy za wiele - zainteresował się projektem. Zdaniem organizatorów fani udowodnili, że są środowiskiem gotowym zaangażować się w pozytywne działania na rzecz społeczności lokalnej. Przykładem może być projekt Liga Piłkarska realizowany przy aktywnym udziale kibiców GKS-u Katowice. Bierze w nim udział setka młodych ludzi ze środowisk zagrożonych marginalizacją społeczną.

Czadoblog dobrze zna tematy marginalizacji społecznej. Jego kumple z placu odsiadywali wyroki za gwałty i kradzieże na skalę przemysłową. Sam nie ma pomysłu w jaki sposób kibice mogliby pomóc w tej dziedzienie, ale bardzo chętnie dowie się co na ten temat do powiedzenia mają inni.

                                         %

Jako że obejmujemy patronatem poważną imprezę będziemy musieli na chwilę zrzucić z siebie naszą ulubioną poszarpaną zieloną kurtkę, która była z nami na tylu stadionach. A poza tym musieliśmy sobie sprawić logo (zdajecie sobie sprawę, że w obecnej sytuacji muszę pisać o Czadoblogu jako patronie imprezy w liczbie mnogiej - to znacznie poważniej wygląda). Logo, które jest dziełem profesjonalistki Katarzyny Leśniok, bardzo nam się podoba. Jeśli jeszcze będziemy kiedyś czegoś patronem - pozwolimy sobie wykorzystać... 

 logo czadobloga

Już bez żartów: konferencja „Sport a społeczna dyscyplina” odbędzie się czwartek 16 czerwca. Początek o godzinie 10. Miejsce: Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach ul. Bankowa 12a.

Archiwum